Dodaj do ulubionych

Nowy singiel Oasis

29.03.05, 20:41
Nazywa się "Lyla" i jest rockandrollowym, rytmicznym utworem. I jest ok. Uf.
Obserwuj wątek
    • teddy4 Re: Nowy singiel Oasis 29.03.05, 21:43
      O mało nie wjechałem w słup, słuchając tego co potem red. Kostrzewa
      powiedział:)))).
      Mocno przesadził. Czy Noel i Liam nie słuchali ostatnio BRMC? Pomimo pewnych
      moich złośliwości - podoba mi się. Chociaż wolę ten Oasis z pierwszych dwóch
      płyt.
    • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 12.04.05, 11:12
      Teledysk w lepszej i słabszej jakości

      mfile.akamai.com/1689/wmv/bmguk.download.akamai.com/1689/oasis/lyla_256k.asx
      mfile.akamai.com/1689/wmv/bmguk.download.akamai.com/1689/oasis/lyla_56k.asx
      Chyba mnóstwo kasy w to władowali, ale nie robi to na mnie wielkiego wrażenia.
      Wolałem te brytyjskie smaczki we wcześniejszych klipach.
      • libertine Re: Nowy singiel Oasis 13.04.05, 11:59
        ja też widziałem ostatnio klip (na stronie nme) i wcale nie powala...szczerze
        mówiąc średnio zrozumiałem o co w nim chodzi... a klipy z poprzedniej płyty były
        naprawdę świetne.
    • libertine !uwaga! 25.04.05, 19:02
      rapidshare.de/files/1320545/dbtt4songs.zip.html

      z tabelki u dołu trzeba wybrać opcję free i poczekać około minuty na linka
        • ilhan Re: !uwaga! 25.04.05, 19:06
          Dostałem linka do 4 nowych kawałków jakiś tydzień temu, ale nie chcę. Czekam do premiery. Kupię w sklepie i będę się wk..., że przepłaciłem za badziewie :)
          • libertine Re: !uwaga! 25.04.05, 19:12
            ilhan napisał:

            > Kupię w sklepie i będę się wk..., że przepłaciłem za badziewie :)
            >

            a szczerze mówiąc wcale nie jest za dobrze, lyla jak na razie najlepsza...
            podoba mi się jeszcze bonus japoński, 'i can see it now'.
              • ilhan Re: !uwaga! 25.04.05, 19:51
                cze67 napisał:

                > Jeżeli to jest to co puszcza Kostrzewa (jakieś dwa dni temu), to podobało mi
                > się.

                Koniec świata!
                :)
                • cze67 Re: !uwaga! 25.04.05, 19:56
                  Przesada, nigdy nie byłem negatywnie nastawiony do Oasis. Nie podobały mi się
                  jedynie niektóre ich utwory. Ale też kilka lubię (np. Helter Skelter - naprawdę
                  fajny numer:-)). Mam nawet koncertową kasetę! (Co prawda słuchałem ją raptem
                  dwa razy ze dwa lata temu, ale to o niczym nie świadczy...)
    • libertine Re: Nowy singiel Oasis 28.04.05, 21:28
      z kawałków, które przesłuchałem, i przyswoiłem najlepiej wypada 'keep the dream
      alive' (by andy bell) i to jest coś wielkiego. próby z czasów sotsog i hc
      dopietro tu wypaliły. to chciałem usłyszeć, niesamowity kawałek,
      najprawdopodobniej andy ratuje płytę... bo 'mucky fingers' noela mnie nie rusza
      w ogóle, 'meaning of soul' gema znamy z glasto (tu - lepsza wersja, akustyczna),
      'let there be love' to duet braci z głupawymi przejściami (2 pierwsze słowa
      linijki - noel, reszta - liam) ze skojarzeniem z 'free as a bird' beatles. 'i
      can see it now' z japońskiej wersji albumu coraz mniej mnie przekonuje szczerze
      mówiąc, b-side do 'lyla' - eyeball tricker' jest bardzo miłym kawałkiem
      nawiązującym do 'headshrinker' - wypada nieźle. ale nic się nie umywa do 'keep
      the dream alive'......
        • ihopeyouwilllikeme Więc 29.04.05, 02:17
          Mucky Fingers - fajna harmonijka :) Może być, choć chyba za długi.
          Meaning Of Soul - jak było słabe w Glastonbury, tak tu też. Nie podoba mi się.
          Keep The Dream Alive - fajne, podniosłe.
          Let There Be Love - ładniutka balladka, ale bez większych uniesień.

          Czyli: rewelacji to tu nie ma. Jak na razie Lyla najbardziej mi się podoba.
          Szykuje się chyba najsłabszy album Oasis, ale, z tego co wiem, raczej wszyscy
          zainteresowani byli na to przygotowani :)
          • grrrg Re: Więc 30.04.05, 00:47
            don't believe the truth ustępuje tylko dwóm pierwszym płytom oasis.

            acha, osobnik o pseudonimie ihopecośtam jest głuchy, ale to dla
            zainteresowanych chyba żadne zaskoczenie :)
            • ihopeyouwilllikeme Re: Więc 30.04.05, 07:46
              > don't believe the truth ustępuje tylko dwóm pierwszym płytom oasis.
              >
              > acha, osobnik o pseudonimie ihopecośtam jest głuchy, ale to dla
              > zainteresowanych chyba żadne zaskoczenie :)

              Wyciągasz błędne wnioski. Nie jestem głuchy, tylko po prostu nie słyszałem
              jeszcze tej płyty ( bo jej jeszcze nie ma ), nie wiem więc jaka jest. Oceniłem
              tylko te utwory, które znam, i na ich podstawie wnioskuję o poziomie całego
              materiału. Oczywiście, na podstawie własnego gustu. Jeśli reszta płyty jest tak
              genialna, że wyciąga ten album na trzecie miejsce w dyskografii Oasis ( za Be
              Here Now ? ), to tylko się cieszyć. Pozdrawiam.
            • ilhan Re: Więc 30.04.05, 09:02
              grrrg napisał:

              > don't believe the truth ustępuje tylko dwóm pierwszym płytom oasis.

              Bo? Ja spodziewam się, że będzie ustępować wszystkim pięciu.

              > acha, osobnik o pseudonimie ihopecośtam jest głuchy

              Ładne wejście na forum.
                • ihopeyouwilllikeme Re: Więc 30.04.05, 10:06
                  > tak z ogólnych dyskusji o oasis wnioskuje ze chyba zbyt mało doceniacie ich 3
                  > studyjny album...takie spostrzeżenie:)

                  O przepraszam, w mojej dwusetce płyt " Be Here Now " jest najwyżej :)
                • ilhan Re: Więc 30.04.05, 16:12
                  pszemcio1 napisał:

                  > tak z ogólnych dyskusji o oasis wnioskuje ze chyba zbyt mało doceniacie ich 3
                  > studyjny album...takie spostrzeżenie:)

                  Ja bardzo doceniam. Ostatni album Oasis, na którym wszystko jest tak, jak powinno. Od takiej "Lyli" lepszy jest tam każdy kawałek.
    • abranova Re: Nowy singiel Oasis 03.05.05, 22:06
      Wiem, jestem czasem bardzo zapóźniona, ale dopiero dziś usłyszałam ten nowy
      singiel Oasis (bo też i niespecjalnie starałam się usłyszeć wcześniej ;)) Nie
      znam się w ogóle na muzyce tego zespołu, więc powiem tylko ogólnie co
      następuje: tak łatwego dla ucha utworu Oasis nie slyszałam od bodaj dekady...Ta
      cała rytmiczność też mi zupełnie do nich nie pasuje, jakby za bardzo chcieli
      brzmić jak jakieś the Strokes. Z dawnej psychodeliczności bandu pozostał tylko
      teledysk do Lyli. No ale skoro fanom takie odświeżanie brzmienia nie
      przeszkadza, to co mi tam :)
      Jestem tylko ciekawa, czy czy cały album będzie w tę mańkę?
      • ihopeyouwilllikeme Re: Nowy singiel Oasis 04.05.05, 14:12
        Nie odniosłem wrażenia, by ten utwór jakoś specjalnie odświeżał brzmienie
        Oasis. Chwytliwych piosenek też im nigdy nie brakowało. Moim zdaniem single z
        dwóch poprzednich albumów nie były wcale mniej przebojowe, a wręcz odwrotnie -
        by wymienić choćby Little By Little czy Go Let It Out.
          • libertine Re: Nowy singiel Oasis 06.05.05, 18:51
            cała płyta jest ok. słucham od 3 dni i przekonała mnie do siebie. takie utwory
            jak 'keep the dream alive' andyego i 'guess god thinks i'm abel' liama powalają.
            świetnie wypada też 'a bell will ring', który po wersji z glasto spisałem na
            straty. najsłabsze wydają mi się kompozycje noela (zauważa to chyba także liam,
            który śpiewa tylok na 1,5 z pięciu - 'lyla' i duet z bratem na 'let there be
            love'), 'mucky fingers' to kompletne nieporozumienie jak dla mnie. nie jest to
            wybitna płyta, bo oasis takiej już nie nagrają, ale nie ma wstydu. dają radę
            chłopaki!
                • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 07.05.05, 12:38
                  ihopeyouwilllikeme napisał:

                  > > ale skoro "nie ma wstydu", to super!
                  >
                  > Dobre :D:D:D Czyli od Oasis nic już nie wymagamy ? :))

                  Cóż, ja akurat słucham tego zespołu 10 lat i żaden hype w mediach mnie nie rusza, bo nie mam przekonania, że dziennikarz, który coś pisze nie poznał właśnie pierwszej płyty Oasis w życiu. Znam singla i dwa kawałki w wersjach koncertowych - po tym spodziewałbym się balansującej na granicy kompromitacji płyty. Skoro Libertine, który też jest starym fanem, mówi z przekonaniem, że jest ok, to ja się cieszę.
                  • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 21.05.05, 19:42
                    Skusiłem się jeszcze na otwierający płytę utwór "Turn Up The Sun". Brzmi fantastycznie - gęsto, psychodelicznie, esencjonalnie. Nie ma tylko tej melodyjności, co ich największe przeboje, ale nie ma to dla mnie znaczenia. Ej, oni naprawdę nie mieli wcześniej takiego numeru. "I carry the madness/ wherever I go" - co za wers na otwarcie!

                    Więcej znać na razie nie chcę. Nie mogę się doczekać załadowania tej płyty do odtwarzacza, mam nadzieję że już w najbliższy weekend. A plakaty reklamujące album wiszą nawet od tygodnia w warszawskim metrze.
            • grrrg Re: Nowy singiel Oasis 06.05.05, 21:58
              Zgadzam się, że nie ma wstydu, choć moim zdaniem to mało powiedziane. Od tej
              płyty lepsze według mnie były tylko dwie początkowe, ale do tego poziomu równać
              nie sposób. Moim zdaniem jednak najlepsze są utwory Noela. Nie rozumiem
              jak "Mucky Fingers" można uważać za nieporozumienie, ale nie będę się kłócił ;)
              Według mnie najsłabsze tu są numery Liama, ze szczególnym uwzględnieniem "Abla".
              Twierdzenie, że Liam zauważa iż piosenki Noela są słabsze, to eufemistycznie
              rzecz ujmując nadinterpretacja ;) Noel zawsze sam śpiewał to, co chciał śpiewać
              i to się raczej nie zmieniło. Teraz gdy pisze znacznie mniej utworów na płytę,
              czuje się zapewne bardziej z nimi związany i fakt, że woli je śpiewać
              osobiście, nie dziwi mnie. Bardzo dobrze, że wreszcie "dopuścili" Andy'ego,
              który od razu pokazał klasę. Mimo wszystko jednak wolałem go w Ride. Kompozycja
              Gema też co najmniej przyzwoita.
              • ihopeyouwilllikeme Re: Nowy singiel Oasis 07.05.05, 12:05
                Anna Gacek w najnowszym " TR " wpadła w ekstazę po usłyszeniu nowej płyty.
                Napisała, że " wchodzą nią do klasyki rocka ". I że jest to najmniej chwytliwa
                płyta w historii zespołu. Że ci, co nie lubią, lub słabo znają Oasis, wreszcie
                zaczną ich szanować. I że bracia dorośli i nagrywają dojrzałą i niemodną
                muzykę. Aha, i jeszcze że to najrówniejszy materiał, jaki kiedykolwiek nagrali.
                Cóż, po tym, co sam usłyszałem, żadne z powyższych stwierdzeń mi się nie
                zgadza. Ale słyszałem mało, i nie ukrywam, że po tej recenzji z
                niecierpliwością czekam na możliwość przesłuchania płyty. Może jednak coś w
                niej jest ?
              • libertine Re: Nowy singiel Oasis 07.05.05, 13:21
                grrrg napisał:

                > Nie rozumiem
                > jak "Mucky Fingers" można uważać za nieporozumienie, ale nie będę się kłócił ;)

                po prostu nie mogę się przekonać do tego kawałka, no nie mogę....

                > Twierdzenie, że Liam zauważa iż piosenki Noela są słabsze, to eufemistycznie
                > rzecz ujmując nadinterpretacja ;)

                całkowicie zamierzona zresztą ;)
    • bleri A tymczasem... 08.05.05, 13:43
      Noel Gallagher, lider brytyjskiej formacji Oasis, wyszedł wcześniej ze
      spotkania z jednym z decydentów wytwórni Sony. Powód? Niewielu rockowych
      wykonawców zniosłoby porównanie własnej muzyki do piosenek Anastacii...

      A taką uwagą zaskoczył starszego Gallaghera pracownik koncernu podczas obiadu,
      na którym panowie omawiali szczegóły związane z wydaniem nowej płyty Oasis,
      zatytułowanej "Don't Belive The Truth" (ukaże się 30 maja).

      Rozmowa dotyczyła opóźnień w nagraniu albumu. Noel tłumaczył, że zespół wciąż
      pracuje nad odpowiednim brzmieniem gitar i komponuje nowe utwory. Wtedy
      pracownik koncernu zapytał muzyka, czy chce widzieć, jak w jego opinii brzmią
      teraz Oasis.

      "Pomyślałem sobie, że pewnie porówna nas do Boba Dylana. No, może w najgorszym
      wypadku do Bruce'a Springsteena. Zapytałem więc, kto brzmi podobnie jak my" -
      opowiada Noel.

      "Odpowiedział mi, że brzmimy jak Anastacia. Przez moment nie dotarło to do mnie
      i zapytałem go ponownie. Odpowiedź była taka sama. Wkurzony dopiłem wino i
      powiedziałem, że muszę już iść" - wspomina spotkanie lider Oasis.

      Gdy wściekły Noel Gallagher opuszczał restaurację, akurat padał deszcz. Artysta
      szedł przez moment ulicą Knightsbridge, gdy podjechała taksówka i Noel usłyszał
      pytanie: "Wszystko w porządku, Liam?". Tego było już za wiele...

      Starszy Gallagher nie powiedział jednak, co go bardziej rozzłościło: porównanie
      Oasis do Anastacii, czy pomylenie go z młodszym bratem Noelem.

      Link - muzyka.interia.pl/info/infid/620336


      ;-))))
      • libertine Re: Nowy singiel Oasis 24.05.05, 19:55
        za oficjalną stroną:
        Fantastic news Lyla is No 1 in this weeks UK chart and will be the bands 7th UK
        No 1 !!! The band also made No 1 in Japan and No 2 in Italy. Oasis have also
        been awarded the Most Successful Act of the last decade 1995-2005, with 766
        weeks in the official UK singles and Albums charts as awarded by the Book of
        British Hits Singles and Albums published by the Guinness World Records .

        ps. trzeba będzie obejrzeć top of the pops na bbc prime w sobotę.
    • bleri Re: Nowy singiel Oasis 25.05.05, 09:54
      The Stone Roses powrócą w Glastonbury?



      Moc sprawcza Noela Gallaghera jest zaskakująca. Wystarczyło, że lider zespołu
      Oasis wspomniał publicznie, iż grupa The Stone Roses powinna się reaktywować, a
      już jej byli członkowie zaczynają zwierać szeregi.

      Gitarzysta John Squire wyznał w wywiadzie dla pisma "Time Out", że chce powrotu
      bandu. Muzyk wpadł jednocześnie na pomysł, aby kapela zagrała na tegorocznym
      festiwalu w Glastonbury. Squire, Ian Brown, Reni oraz Mani mieliby wystąpić w
      roli gwiazdy w niedzielę, 26 czerwca, zastępując Kylie Minogue, która wycofała
      się z udziału w imprezie z powodu choroby.

      Przypomnijmy, że w Internecie pojawiła się już petycja, pod która podpisują się
      fani The Stone Roses, domagających się powrotu swoich ulubieńców. Opinię można
      wyrazić na stronie www.petitiononline.com/roses/petition.html


      link - muzyka.onet.pl/mr,1102799,wiadomosci.html


      Znakomita wiadomość! ;)
      • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 25.05.05, 10:29
        Ech, ludzie potrafią być naiwni, myślą że podpisze się kilka tysięcy i zespół się reaktywuje. Squire - nie dziwię mu się, że zachciało się powrotu, bo dziś nic nie znaczy. Brown z kolei zapierał się przed tym w paru wywiadach czym tylko mógł, ale faktem jest, że zaczął kilka miesięcy temu grać solo utwory Roses. Mani zawsze chciał dokończenia interesów, więc kto wie? :) Osobiście jednak nie jestem specjalnie podekscytowany.
        • bleri Re: Nowy singiel Oasis 25.05.05, 10:41
          Oj Iluś - zreaktywują się, zagrają dwugodzinny koncert, tysiące fanów zgotuje
          im przyjęcie na miarę U2, potem wydadzą płytę koncertową, która sprzeda się w
          milionach egzemplarzy i wszyscy będą zadowoleni. No pozwól im :)
          • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 25.05.05, 11:04
            Z jednej strony, Squire chce reaktywacji dla kasy - to dla mnie zupełnie jasne. Gdyby rzeczywiście mieli coś jeszcze do dodania muzycznie - to super (jak np. Gang Of Four, pukałem się w czoło, a wszyscy którzy ich widzieli po reaktywacji twierdzą z przekonaniem, że byli na jednym z najlepszych występów w życiu).
            Z drugiej, gdyby byli w okolicy, to na pewno chciałbym to zobaczyć, zrozumiałe :)
            • libertine Re: Nowy singiel Oasis 26.05.05, 14:08
              ilhan napisał:

              > Z jednej strony, Squire chce reaktywacji dla kasy - to dla mnie zupełnie jasne.
              > Gdyby rzeczywiście mieli coś jeszcze do dodania muzycznie - to super
              > Z drugiej, gdyby byli w okolicy, to na pewno chciałbym to zobaczyć, zrozumiałe
              > :)

              no i ja mam podobne podejście do powrotu stone roses.
              ale wątpię, czy ian się zgodzi na reaktywację, za dobrze idzie mu solowa kariera
              żeby teraz miał squire'owi pomóc dorobić...
            • bleri Re: Nowy singiel Stone Roses? 02.06.05, 15:59
              No i pracują już nad płytą ;))

              Powraca temat reaktywacji Stone Roses. Reni i Mani, byli członkowie grupy, chcą
              reaktywować zespół w przyszłym roku i pracują już nad nowy materiałem.

              Popularna formacja rozpadła się w 1996 roku, kiedy gitarzysta John Squire
              pokłócił się z wokalistą Ianem Brownem. Basista Mani, który wielokrotnie
              powtarzał, że reaktywacja nie wchodzi w grę, potwierdził niedawno, że wkrótce
              wejdzie do studia razem z Renim i bardzo chętnie nawiąże współpracę z
              pozostałymi kolegami.

              "Reaktywacja? Nigdy nie mów nigdy… Chociaż to raczej nie wydarzy się w tym
              roku. Na pewno będę grał z Renim. Piszę już nasze nowe piosenki" - mówi muzyk.
              Squire przyznał również niedawno, że chętnie zakończy swoje kłótnie z Brownem i
              powróci do zespołu, kiedy tylko zrealizuje swoje solowe plany i wyda ostatnią
              niezależną płytę.

              link - muzyka.onet.pl/mr,1106916,wiadomosci.html
      • grrrg Re: Nowy singiel Oasis 25.05.05, 17:16
        Skoro reaktywowali się House Of Love, to już wszystko jest możliwe ;) Nie
        zdziwilbym się jednak jakby na jednym z koncertów Reni sypnął Johnowi z
        piąchy ;D

        Generalnie nie jestem zwolennikiem odgrzewania starych kotletów, ale warto
        pamiętać, że nie wszystkie próby tego rodzaju narażają autorów na śmieszność.
        Tacy Jane's Addiction na przykład, nagrali jedną ze swoich najlepszych płyt.
    • libertine liga mistrzów na koncercie 26.05.05, 14:30
      za nme.com:

      OASIS PAY TRIBUTE TO LIVERPOOL FC AT INTIMATE LONDON SHOW

      OASIS celebrated LIVERPOOL FC�s incredible CHAMPIONS LEAGUE victory at an
      intimate LONDON gig last night (May 25).

      The band didn�t come on stage at the Coronet until the match between Liverpool
      and AC Milan had been shown on a giant screen, in front of thousands of drunken
      fans.

      Instead of coming on to their traditional intro tape of 'Fuckin� In The Bushes�,
      the band came on to Liverpool�s anthem �You�ll Never Walk Alone�, bathed in red
      light.

      Speaking recently about the show, Noel Gallagher explained: "The gig was sold
      out and I said, 'Instead of getting a support band, why don't we get a big
      screen and stick it in the middle of the stage so everyone can watch the game.
      Then we'll play after the game and get a late curfew'. They all went for it, so
      we hired a big cinema thing."

      Liam Gallagher dedicated 'Stop Crying Your Heart Out' to the Italian fans. AC
      Milan were 3-0 up at half-time, but ended losing on penalties 3-2 after extra
      time after Liverpool came back to draw 3-3.



      trochę się naczekali na to oasis... dogrywka, karne ;)
      ale miły gest ze strony zespołu, w końcu to był wielki mecz dla angoli
      • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 26.05.05, 15:18
        d84 napisał:

        > Właśnie słucham całego albumu i myślę, że ktoś mnie w konia robi.
        > To jest płyta Oasis? W 2005 roku? Szok, chyba największe zaskoczenie roku.

        Hahaha. Niesamowite, jeszcze nie słyszałem płyty, a już triumfuję.
        • kubasa Re: Nowy singiel Oasis 26.05.05, 15:48
          No ja slyszalem. To jest naprawde miazga. Dla mnie "Part Of The Queue" wchodzi
          do top 5 Oasis. Ale pozostale utwory tez sa niezwykle, prawie kazdy ma przede
          wszystkim szalona sile, ja nie wiem, człowiek dostaje nowej energii i takie
          tam. Kapitalne.
            • nemrrod Re: Nowy singiel Oasis 30.05.05, 00:12
              Żeby tak słodko nie było: ja też nie lubię Oasis i ta płyta mnie nie przekonała
              ;) Wymiękłem po trzech pierwszych utworach... Choć "Part of the Queue" fajne.
              Fajne gęste brzmienie.
            • pytajnick Re: Nowy singiel Oasis 30.05.05, 00:16
              A ja Oasis _w ogóle_ dotąd nie znałem (tak, to możliwe). Słuchałem więc zupełnie
              neutralnie, bez przyzwyczajeń i uprzedzień, bez oczekiwań i obaw.

              W skrócie: płyta dobra, ale strasznie przeciętna i jakby bez wyrazu. Nie oferuje
              nic, czego bym nie znał, ale takiego zamiaru zespół chyba nie miał. Jeśli to, co
              oferuje, wypracowało Oasis własnie, a tylko inni to kopiowali i stąd takie
              brzmienie jest mi tak dobrze znane - rozumiem. Ale odrywając się już od uwag
              technicznych, jesli zespół miał zamiar stworzyć po prostu zbiór ładnych
              piosenki, to w kilku momentach mu się udało, ze dwa razy nawet bardzo. Średnia
              albumu jest zupełnie przywoita, aczkolwiek...

              ...gdyby to nie nazywało się "Oasis", myśle że po trzech-czterech
              przesłuchaniach bym odłożył, bo wiem już chyba wszystko. Mam też wrażenie, że
              taki - dajmy na to debiut, przeszedłby bez echa. Ale to tylko moje wrażenie.

              Neutralno-krytyczne zdanie dla równowagi jako spojrzneie z dystansu, nie dla
              psucia Wam zabawy :)
    • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 30.05.05, 16:52
      Dobra, to teraz pozwolicie, że ja parę wrażeń na gorąco, bo od soboty cieszę się egzemplarzem i właśnie słucham chyba ósmy raz.

      1. Turn Up The Sun - wspominałem wyżej, znakomicie brzmiące, psychodeliczne gitary, rock'n'rollowy ciężar, świetne.

      2. Mucky Fingers - nastawiałem się na jakąś wpadkę, tymczasem bardzo mi się podoba. Patent z VU jest aż nazbyt oczywisty, żeby o nim wspominać.

      3. Lyla - zyskuje na płycie.

      4. Love Like A Bomb - fajowe gęste akustyki i rosnąca z każdym przesłuchaniem, letnia, słoneczna melodia. Bardzo bardzo.

      5. The Importance Of Being Idle - Kinks/ La's/ Coral czyli zaskoczenie, bo Oasis nie mieli jeszcze takiego wywleczonego z liverpoolskiego doku numeru. Raczej drugorzędny utwór tutaj, acz nie można mówić o jego słabości. Fajne organy.

      6. The Meaning Of Soul - nie wiem jak traktować to coś. Przerywnik? Pełnowartościowy utwór? W pierwszej kategorii nawet dość rozrywkowe. Może lepiej pasowałoby na bisajd?

      7. Guess God Thinks I'm Abel - też raczej w cieniu reszty. Tzn. podoba mi się (bo nie ma tej płycie utworu, którego bym się czepiał), z tym że na pewno zbędne jest to "przywalenie" na koniec (dlaczego kojarzy mi sie to z Irą?).

      8. Part Of The Queue - najlepsza z piosenek Noela. Dopieszczona pod każdym względem, z klimatem dusznego, nerwowego miasta w lecie.

      9. Keep The Dream Alive - oj czuć znów rękę Andy'ego Bella, z tym że może bardziej z czasu Hurricane No 1 niż Ride. Jak dla mnie ewidentny kandydat na drugiego singla.

      10. A Bell Will Ring - Noel miał rację, kiedy podkreślał związki z "Revolverem". Brzmi jak zgubiony przez Lennona w 1966 roku (te gitary na początku). Jedna z najlepszych partii wokalu Liama na płycie.

      11. Let There Be Love - najspokojniejszy na płycie, z fajną końcówką, zdaje się, że ich najlepszy closer od czasu "Champagne Supernova". I chyba powinien rządzić na koncertach.

      Podsumowując, jestem strasznie miło zaskoczony. I słucham praktycznie non stop.

      cdn.?
      • pytajnick Jeszcze raz ja, ale już ostatni obiecuję 30.05.05, 20:35
        <pseudokrytycyzm & spoilsport mode on>

        > 1. Turn Up The Sun

        **1/2 (5)

        > 2. Mucky Fingers

        *

        > 3. Lyla

        *

        > 4. Love Like A Bomb

        *** (za akustyki i linię wokalu w pierwszych wersach zwrotek, szczegółnie przy
        wokalizie po wzmocnieniu instrumentarium pianinem i dodatkową gitarką. żałuję,
        że tak często ten motyw powtarza, bo szybko się znudzi - w zasadzie na tych
        kilku nutkach oparty jest cały utwór)

        > 5. The Importance Of Being Idle

        **1/2 (fajny coldplayowy wokal w zwrotkach, utworek przyjemnie buja. znów
        Absolutne PrzeEksploatowanie [APEx] - bardzo ładnego - motywu. organki super!)

        > 6. The Meaning Of Soul

        ** (w idealny moment trafia, bardzo potrzebne ożywienie! Prawie APEx, na
        szczęscie krótkie)

        > 7. Guess God Thinks I'm Abel

        ***1/2 (co za nastrój! texas albo co, przy tej temperaturze niemal widzę tę
        zakurzoną werandę drewnianego, dwupiętrowego budynku przy zasypanej piaskiem
        ulicy. czy to na pewno nagrali brytyjczycy? i zwrotka i refren bardz ok)

        > 8. Part Of The Queue

        *** (jakże cenne i warte ryzyka są zmiany! wystarczy zmodyfikować metrum i już -
        mamy coś świeżego i wyróżniającego się. tym razem nie wokal, ale akustyki czynią
        ten utwór tak ładnym. prosty, ale jakże ładny układ akordów w ciekawym rytmie.
        tylko ta solówka gitary... na szczęscie wkracza pianino, jakkolwiek powtarzane
        dwadzieścia osiem albo czterdzieści dwa razy tych kilku nutek... APEx)

        > 9. Keep The Dream Alive

        *1/2 (kiedy się skończy?)

        > 10. A Bell Will Rin

        *1/2

        > 11. Let There Be Love

        **1/2 (choć zdecydowany APEx tytułowego motywu - ale co tam, jest bardzo ładny.
        fajnie że z czasem zmienia się klimat, wokal, kolejne warstwy klawiszy w tle)

        <pseudokrytycyzm & spoilsport mode off>

        Tak, wiem, "nie dla mnie" najwyraźniej :-)

        pozdrawima
        (ap)ex
      • julella Ojej, zazdroszczę Ci! 30.05.05, 22:32
        Witam
        Super, zazdroszczę że jush masz! Będę musiała się wybrać do jakiegoś większego
        sklepu chyba że nie wytrzymam i ściagnę :-) Na ogół zawsze się tak końcy :-)))
        Paps
        • d84 Re: Nowy singiel Oasis 30.05.05, 23:45
          > A mnie się podoba, że najwyraźniej na tej płycie przestali się napinać, i na
          > zdrowie im to wyszło.

          Dokładnie, mam podobne odczucia. Prochu może nie odkryli, ale po kilku
          kolejnych przesłuchaniach nadal uważam, że ten album to sensacja jak na nich w
          ostatnich 10 latach. Najlepszy od What's The Story
          • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 31.05.05, 09:04
            Trochę nie wiem o co chodzi z tym napinaniem, "Heathen Chemistry" był najbardziej byle-jak-odwalonym albumem w dyskografii Oasis. Dziwi mnie też, że nikt nie czepia się zrzynek, które nawet u nich nigdy nie były aż tak ewidentne. Ale to dobrze, to znaczy że wyżywanie się na Oasis jest już niemodne i zaczęła liczyć się muzyka, a ta na "Don't Believe The Truth" jest bardzo udana.

            (D, jak to od "Morning Glory"? Mimo wszystko "Be Here Now" było znacznie silniejszym albumem wg mnie, skąd się bierze tyle negatywnych opinii o tej płycie?)
            • libertine Re: Nowy singiel Oasis 31.05.05, 11:39
              ilhan napisał:

              > (D, jak to od "Morning Glory"? Mimo wszystko "Be Here Now" było znacznie silnie
              > jszym albumem wg mnie, skąd się bierze tyle negatywnych opinii o tej płycie?)

              zgadza się, be here now to mimo całej krtytki bardzo dobry album, z pewnością
              lepszy od 'don't believe...' i chyba można zaryzykować, że lepszy od każdego
              następnego, to po prostu ostatni wielki album oasis. takie kawałki jak: d'you
              know what i mean?, stand by me, all around the world, the girl in a dirty
              shirt... bardzo dobrze się tego słucha.
              szkoda, że i sam zespół jakby nie przyznawał się do tej płyty, na koncertach
              grają tylko stand by me.
              • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 31.05.05, 11:50
                No niezwykle solidne jest "Be Here Now", trochę porozwlekane te utwory, ale kompozycje w zdecydowanej większości udane, dorzuciłbym jeszcze "Don't Go Away", bo to jedna z ich najlepszych ballad i na pewno "I Hope I Think I Know", które zupełnie wymiata w starym stylu.
                • anselmo84 Re: Nowy singiel Oasis 31.05.05, 13:06
                  ilhan napisał:

                  > No niezwykle solidne jest "Be Here Now", trochę porozwlekane te utwory, ale
                  kom
                  > pozycje w zdecydowanej większości udane, dorzuciłbym jeszcze "Don't Go Away",
                  b
                  > o to jedna z ich najlepszych ballad i na pewno "I Hope I Think I Know", które
                  z
                  > upełnie wymiata w starym stylu.

                  Moim zdaniem "I Hope I Think I Know" to w ogóle najlepszy kawałek na "Be Here
                  Now", a sama płyta jest ok, choć kiedyś uważałem ją nawet za najlepszą w całym
                  dorobku Oasis.
                  • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 31.05.05, 13:22
                    anselmo84 napisał:


                    > Moim zdaniem "I Hope I Think I Know" to w ogóle najlepszy kawałek na "Be Here
                    > Now", a sama płyta jest ok, choć kiedyś uważałem ją nawet za najlepszą w całym
                    > dorobku Oasis.

                    Dokładnie - przez pierwszych kilka miesięcy po jej premierze miałem wrażenie, że przeskoczyli nią obie poprzednie.
                    • anselmo84 Re: Nowy singiel Oasis 31.05.05, 13:43
                      ilhan napisał:

                      >
                      > Dokładnie - przez pierwszych kilka miesięcy po jej premierze miałem wrażenie,
                      ż
                      > e przeskoczyli nią obie poprzednie.

                      No właśnie. Ja dopiero, wraz z upływem czasu, zacząłem dostrzegać słabe
                      strony "Be Here Now" (np. przeraźliwie nudne "Magic Pie"). Stąd też, od paru
                      ładnych lat, najbardziej cenię sobie "Definitely Maybe".
                      "Don't Believe The Truth" jeszcze nie słyszałem.
                      • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 31.05.05, 14:27
                        anselmo84 napisał:

                        > No właśnie. Ja dopiero, wraz z upływem czasu, zacząłem dostrzegać słabe
                        > strony "Be Here Now" (np. przeraźliwie nudne "Magic Pie").

                        "Magic Pie" jest zdecydowanie najsłabsze, ale tak poza tym to jeśli przymknąć oko na przydługawe wstępy do utworów, nie mam zastrzeżeń.
                          • ilhan Re: Ej 31.05.05, 15:23
                            nemrrod napisał:

                            > Jeśli ten album jest taki dobry, to dlaczego dostał tyle, ile dostał na
                            > Pitchforku?? :P
                            >
                            > ;)

                            Pitchfork coraz bardziej załamuje. Ostatnio pojechali w recenzji Go-Betweens po tekście, którego *w ogóle* nie ma na płycie i przyczepili się do smyków, których *w ogóle* nie użyto (akurat tego jestem pewien). Dzisiaj wymyślają jakieś "Standing in the Queue" na nowym Oasis. Nie wiem czy czytam nadal najciekawszy niezależny serwis w sieci czy jakiś Rockmagazyn.

                            Zresztą oni nigdy nie lubili tego zespołu, wśród 100 płyt lat 90-tych nie znaleźli miejsca ani dla "Definitely Maybe" ani dla "Morning Glory".
                          • pytajnick Re: Ej 31.05.05, 17:01
                            Stylus chyba jeszcze bardziej krytyczny...

                            www.stylusmagazine.com/review.php?ID=3056
                            A co do PitchForka - nigdy osobiście za nimi nie przepadałem, bo nie lubię
                            serwisów, których recenzencie uważają się za kosmicznie mądrzejszych nie tylko
                            od innych recenzentów (to można tłumaczyć konkurowaniem), ale i od słuchaczy.
                            • ugugunana Re: Ej 31.05.05, 23:11

                              Lyla” opens dramatically enough once you’re familiar with it (which you will
                              be, because the first 15 seconds are “Street Fightin’ Man” by The Rolling
                              Stones), but the fact that the chorus seems to have been lifted from “Hey Mona”
                              by ex Aussie soap star Craig McLachlan does little to inspire confidence.

                              Hehe... Widać, że ten Stylus ma stajla! Hej Lyla! :)
                              • pytajnick Re: Ej 31.05.05, 23:57
                                ugugunana napisał:

                                > Hehe... Widać, że ten Stylus ma stajla! Hej Lyla! :)

                                Stylus jest OK, to raczej ten recenzent lubi generalnie zjeżdżać płyty i ocena
                                wyższa niż C to u niego rzadkość.

                                Inna sprawa, że potrafi to jakoś podeprzeć argumentami (inaczej niż porcysowcy
                                :), na ile zasadnymi nie mam pojęcia.
                                • ihopeyouwilllikeme Re: Ej 01.06.05, 14:30
                                  Ta płyta jest porażająca. Zmiotła mnie. Nie odwołuję tego, co napisałem -
                                  pojedynczo te kawałki nie robią wrażenia, ale całość jest tak fantastycznie
                                  skomponowana, ułożona, to wszystko tak wspaniale ze sobą gra, no i brzmienie
                                  jest wprost genialne, wręcz delektować się tym można... Dla mnie ten album
                                  stanowi nierozerwalną całość, dlatego nie będę się wypowiadał o pojedynczych
                                  utworach, zresztą jestem dopiero po czterech przesłuchaniach. Tyle tylko
                                  powiem, że Noel dobrze robi oddając kolegom coraz więcej pola do popisu - obie
                                  piosenki Andy'ego Bella są znakomite, a i Liam jest w świetnej kompozycyjnej
                                  formie ( wokalnej też - zaryzykuję stwierdzenie, że to najlepiej zaśpiewana
                                  płyta Oasis, i Noela też mam tu na myśli ). Nie spodziewałem się tak udanego
                                  powrotu. Brawo !

                                  <sorry za chaotyczność, ale ostatnio cały czas żyje jak na szpilkach :D proszę
                                  potraktować ten post jako wypowiedź " na gorąco " :))>
    • ayya Re: Nowy singiel Oasis 01.06.05, 20:17
      Kurcze, jest mi tak głupio, bo naprawdę przestałam wierzyć w ten zespół, a on
      tu nagrywa jedną z najlepszych płyt, jaką w tym roku słyszałam. Im więcej jej
      słucham, tym bardziej mi się podoba. Choć ciągle uważam, że singiel wybrali
      sobie naprawdę beznadziejny :)
        • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 02.06.05, 10:07
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > > Choć ciągle uważam, że singiel wybrali sobie naprawdę beznadziejny :)
          >
          > Moim zdaniem " Lyla " to jeden z wyróżniających się utworów na tej płycie.

          Właśnie chodzi o to, że to nie jest płyta singlowa. Jedynie "Lyla" i "Keep The Dream Alive" wydają się mieć odpowiednią moc, przy "Part Of The Queue" miałbym już wątpliwości. Generalnie jednak, Oasis w tym roku rządzą albumowo, a nie piosenkowo.
          • ihopeyouwilllikeme Re: Nowy singiel Oasis 02.06.05, 10:11
            > Właśnie chodzi o to, że to nie jest płyta singlowa. Jedynie "Lyla" i "Keep
            The
            > Dream Alive" wydają się mieć odpowiednią moc, przy "Part Of The Queue"
            miałbym
            > już wątpliwości. Generalnie jednak, Oasis w tym roku rządzą albumowo, a nie
            pio
            > senkowo.

            Na mój gust na singla spokojnie można wyciągnąć też " Love Like A Bomb ", który
            bez problemu mogłem zanucić już po pierwszym przesłuchaniu. Ale generalnie
            zgoda.
            • libertine Re: Nowy singiel Oasis 03.06.05, 11:03
              ihopeyouwilllikeme napisał:
              > Na mój gust na singla spokojnie można wyciągnąć też " Love Like A Bomb ", który
              >
              > bez problemu mogłem zanucić już po pierwszym przesłuchaniu. Ale generalnie
              > zgoda.

              i to jest i mój faworyt na trzeciego singla, bo drugim ma być...' let there be
              love'. szczerze mówiąc nie jestem pewny, czy to dobry wybór, ale wideo może być
              niezłe, liam ponoć występuje jako prowadzący kondukt pogrzebowy....(nawiązania
              do 'live forever'?)
              a co do albumowości całej płyty - zgadzam się, i dlatego bardzo dobrze wypada
              choćby 'meaning of soul', brzmi fajnie jako taki oddech przed 'gues god thinks
              i'm abel'.
      • grrrg Re: Nowy singiel Oasis 08.06.05, 09:55
        Beznadziejny? No cóż, każdemu wolno słyszeć co innego ;) Moim zdaniem to bardzo
        udany pierwszy singiel. "Let There Be Love" to oczywisty balladowy wybór na
        druga małą płytkę. Były co prawda lepsze piosenki z duetami Noela z Liamem, ale
        i ta wstydu nie przynosi. Spory przebojowy potencjał.
        • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 08.06.05, 10:23
          grrrg napisał:

          > Były co prawda lepsze piosenki z duetami Noela z Liamem

          Dokładnie jedna - "Acquiesce".
          "To najlepszy ich duet od czasu Acquiesce", przeczytałem gdzieś-tam, jakże zabawne w sytuacji kiedy tych utworów jest dokładnie 2.

          (No chyba że mam sklerozę i był jeszcze inny utwór, gdzie obaj mieli osobne partie).
          • grrrg Re: Nowy singiel Oasis 08.06.05, 10:28
            ilhan napisał:

            > grrrg napisał:
            >
            > > Były co prawda lepsze piosenki z duetami Noela z Liamem
            >
            > Dokładnie jedna - "Acquiesce".
            > "To najlepszy ich duet od czasu Acquiesce", przeczytałem gdzieś-tam, jakże
            zaba
            > wne w sytuacji kiedy tych utworów jest dokładnie 2.
            >
            > (No chyba że mam sklerozę i był jeszcze inny utwór, gdzie obaj mieli osobne
            par
            > tie).

            hmm, nie dam sobie w tej chwili głowy uciąć, bo dawno nie słuchałem, ale wydaje
            mi się, że na singlach coś by się jeszcze znalazło.
            • libertine Re: Nowy singiel Oasis 08.06.05, 16:57
              grrrg napisał:

              >hmm, nie dam sobie w tej chwili głowy uciąć, bo dawno nie słuchałem, ale wydaje
              >
              > mi się, że na singlach coś by się jeszcze znalazło.

              nie. tylko 'acquiesce' i teraz 'let there be love'.
              • grrrg Re: Nowy singiel Oasis 09.06.05, 08:47
                Skoro tak, to nic poza starczym wiekiem i komórkami wyżartymi przez używki nie
                mam na swoje usprawiedliwienie ;) "Acquiesce" bardzo lubię i może też stąd
                pomnożenie ;)
    • bleri recenzja Kostrzewy ;) 02.06.05, 15:55
      Nowa płyta "Oasis" - "Don't Believe The Truth". Szósty studyjny album pokazuje
      zespół w najwyższej formie od czasów "What's The Story (Morning Glory?)". Oasis
      to ostatni prawdziwy rock and rollowy zespoł



      Mick Jagger i Keith Richards, John Lennon i Paul McCartney, Robert Plant i
      Jimmy Page to najsłynniejsze kompozytorskie spółki w historii muzyki rockowej.
      Nie było ich wiele, ale to ich dzieła stały się kanonem i punktem odniesienia
      dla następnych pokoleń muzyków. To z ich inicjatywy powstawały, trwały,
      rozpadały się zespoły. Konflikty między nimi były pożywką dla mediów przez
      dekady. Pojedynki na piosenki z innymi wykonawcami podsycały zainteresowanie.
      To ich ekscesy przykuwały uwagę. Byli esencją rock and rolla.

      Dziś na listach przebojów i okładkach magazynów zwykle goszczą sezonowe
      gwiazdki. Idoli zaczęto kreować. Na próżno dziś szukać następców The Who czy
      The Kinks. Nie te piosenki, nie te szaleństwa, nie te czasy.

      Ostatnim prawdziwym rock and rollowym zespołem (nie licząc wiecznych The
      Rolling Stones i U2) jest Oasis. Bracia Liam i Noel Gallagherowie od początku
      budzą ogromne zainteresowanie mediów. Kłótnie w zespole, potyczki z
      dziennikarzami, wojny z innymi zespołami, niezapomniane koncerty i wspaniałe
      płyty - to wszystko pasuje do wizerunku gwiazd rocka, jakie świat pamięta od
      początku lat 60.

      To Noel jest tym złym, który potrafi napisać najpiękniejszą piosenkę i opuścić
      zespół w środku trasy koncertowej, bo ma taki kaprys. To on miał czelność
      powiedzieć, że życzy Damonowi Albarnowi śmierci na AIDS, bo nie lubi Blur, i
      pochwalić Chrisa Martina (Coldplay), bo ten jak mało kto potrafi pisać świetne
      piosenki. To on wie, jak namówić Andy'ego Bella (lidera Ride i Hurricane #1),
      żeby przestał śpiewać i stanął z nim na jednej scenie z gitarą basową! I on
      wreszcie pozwala bratu umieszczać na płytach Oasis coraz więcej własnych
      kompozycji, a przecież to Noel ma patent na sukces.

      Oasis wkroczył w drugą dekadę działalności. Choć nieraz zmieniał skład i
      wydawało się, że bracia nie mają do siebie za grosz zaufania i sympatii, to
      jednak zespół istnieje i wciąż jest jednym z najpopularniejszych na Wyspach.

      Razem z gigantami

      Pierwsze dwie płyty zostały przyjęte przez krytykę entuzjastycznie. Potem
      szybko nudzący się zespołami dziennikarze nie szczędzili im cierpkich recenzji.
      Łagodzili to fani kupujący kolejne albumy, i osładzały piosenki docierające na
      najwyższe miejsca na brytyjskiej liście.

      "Don't Believe The Truth" jest potwierdzeniem, że Oasis to dojrzały zespół,
      który na stałe wpisuje się w kanon muzyki rockowej, stając w rzędzie z
      gigantami pokroju The Rolling Stones czy The Who.

      To płyta świetna od początku do końca. Równa jak żadna inna w dyskografii
      grupy. Jaki zespół dziś swoją szóstą płytą może wywoływać takie emocje i
      dostawać takie dobre recenzje? Może tylko Blur i Radiohead. Inni nie dożywają
      płyty nr 6. A jeśli nawet, to nagrywają muzykę bez znaczenia.

      Tak dobrego, nośnego tytułu płyty nie mieli nigdy. Nigdy wcześniej nie
      reagowali tak na wydarzenia na świecie, ale wojna w Iraku zmieniła nawet
      programowo oderwanych od realiów Oasis.

      Ponad przeciętność

      To najbardziej "demokratyczna" płyta zespołu. Liam napisał tu trzy piosenki.
      Jeśli "Guess God Thinks I'm Abel" ukaże się na singlu to będzie klasykiem.
      Żywiołowe "Turn Up The Sun" Andy'ego Bella znakomicie otwiera płytę i robi
      kolosalne wrażenie. Gem Archer dołożył dwie piosenki. Reszta jest szefa, który
      śpiewa w przywodzącym na myśl nagrania The Kinks "The Importance Of Being
      Idle". To też śmiało może być singiel.

      Na płycie roi się od skojarzeń z klasyką rocka. Bo jak inaczej odbierać tytuł
      singla "Lyla", jeśli nie odniesienie do Claptonowskiego klasyka "Layla"? "Mucky
      Fingers", choć czego innego dotyczy (narkotyków), to przywodzi na myśl "Sticky
      Fingers" Stonesów, a "Let There Be Love" kojarzy się z piosenkami Beatlesów.

      Led Zeppelin też korzystali z cytatów muzycznych, budując swoją potęgę. To na
      pewno świadome zabiegi Noela Gallaghera, który ma dar pisania przebojów ("Don't
      Look Back In Anger", "Live Forever" czy "Wonderwall"). To świadomość
      artystyczna wynosi też Oasis ponad przeciętność dzisiejszego rock and rolla.

      Prawie jak "Achtung Baby"

      Popularny angielski magazyn "Q" w recenzji "Don't Believe The Truth" przywołuje
      The Who, The Velvet Underground i The Stranglers, ale także The Rolling Stones
      i Beatlesów. To świadczy o randze tej płyty i grupy. Ja znalazłbym odpowiednik
      w "Achtung Baby" U2. Obie płyty ukazały się w ważnych momentach historycznych.
      Obie pokazały dojrzałe zespoły, które stać na wielkie albumy po latach
      wspólnego grania i ogromnych sukcesach. Nikt się tego nie spodziewał wtedy po
      Irlandczykach i dziś po Anglikach. Mimo wszystko jednak "Achtung Baby" to
      lepsza płyta.

      Wielkie zespoły nie znoszą porażek, a przez ostatnie lata krytycy nie klęczeli
      u stóp Oasis. Tym bardziej sukces jest pełniejszy i ważniejszy.


      link - serwisy.gazeta.pl/muzyka/1,21388,2741768.html
      • ihopeyouwilllikeme Re: recenzja Kostrzewy ;) 03.06.05, 10:43
        > To płyta świetna od początku do końca. Równa jak żadna inna w dyskografii
        > grupy.

        Ja jednak nie uważam, by pod względem " równości " przebijała " Be Here Now ".

        > Mimo wszystko jednak "Achtung Baby" to lepsza płyta.

        No ba ! :)

        Recenazja typowo " kostrzewowa ", a ja wyjątkowo nie lubię jego stylu.
    • ilhan Re: Nowy singiel Oasis 10.06.05, 17:39
      Słabe mają supporty?

      Glasgow Hampden Park (June 29) - Super Furry Animals, The Futureheads, The Stands, The Redwalls.

      City Of Manchester Stadium (June 30) ? Super Furry Animals, The Stands.

      City Of Manchester Stadium (July 2) - The Coral, The Bees, 22:20?s, The Redwalls.

      City Of Manchester Stadium (July 3) - Doves, The Bees, The Subways, The Redwalls.

      Southampton Rose Bowl (July 6) - The Coral, Babyshambles, The Stands, The Redwalls.

      London Milton Keynes Bowl (July 9) - Babyshambles, Secret Machines, 22:20?s, The Redwalls.

      London Milton Keynes Bowl (July 10) - The Coral, 22:20?s, Secret Machines, The Soundtrack Of Our Lives.

      Ja chcę na koncert w Glasgow :/
      • libertine Re: Nowy singiel Oasis 12.06.05, 12:02
        o ho ho!
        toż to momentami lepsze od festiwali letnich!!
        ja miałbym spory dylemat... the coral i babyshambles czy doves i the subways?? a
        tu jeszcze the futureheads i sfa... współczuję angolom, ja bym nie wiedział co
        wybrać. tu chyba trzeba całą trasę zaliczyć!!!
        ale takie supporty świadczą tylko o jednym... "jesteśmy najlepszym zespołem na
        świecie... ponownie" ;)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka