Dodaj do ulubionych

Joshua Bell w FN 14.04.05

16.04.05, 15:34
...z towarzyszeniem orkiestry Academy of St Martin in the Fields. Czy ktos
byl i moze sie podzielic wrazeniami?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • gimilio Re: Joshua Bell w FN 14.04.05 18.04.05, 13:09
      Naprawde nikt nie byl???
      • draconessa Re: Joshua Bell w FN 14.04.05 19.04.05, 20:11
        No wlasnie??? Komu sie udalo byc??? A ktos moze na Grindenke idzie w piatek????
    • palker Re: Joshua Bell w FN 14.04.05 20.04.05, 09:32
      Byłemsmile
      Bardzo udany wieczór. I orkiestra i solista potwierdziły swoja klasę.
      Le Quatro Stagioni zabrzmiało moze w pierwszych taktach zbyt delikatnie, ale
      temperatura szybko się podniosła. Sala FN ma niestety słabą akustykę i
      każdorazowo wymaga od słuchacza przyzwyczajania się od nowa do brzmienia
      orkiestry w tym miejscu. Publiczność po pierwszej części przyjęła solistę i
      orkiestrę bardzo gorąco. Ale dopiero po Souvenir de Florence Piotra
      Czajkowskiego zapanował na sali niezwykły entuzjazm. Oczywiście wyklaskano bis
      (Paganini). Joshua Bell ma oprócz talentu muzycznego również wspaniałe
      zdolnosci choreograficzne, co bardzo pogłebia odbiór muzykismile W orkiestrze
      zaimponowały mi altówki i wiolonczele.
      Gdy w sobotę, podczas wieczoru wegierskiego słuchałem Kubę Jakowicza, z
      przyjemnoscia stwierdziłem, ze w odbiorze jest nie mniej porywający od Bellasmile
      • mir-elka Re: Joshua Bell w FN 14.04.05 20.04.05, 12:03
        Palker napisał:
        > Gdy w sobotę, podczas wieczoru wegierskiego słuchałem Kubę Jakowicza, z
        przyjemnoscia stwierdziłem, ze w odbiorze jest nie mniej porywający od Bellasmile


        ... ale jest zdecydowanie mniej widowiskowy! wink))
        • kanarek2 Jakowicz 20.04.05, 18:46
          IMHO Kuba Jakowicz zagrał doskonale. Jak zauważyła moja sąsiadka, w piano brzmi
          on nieco ładniej niż w forte, ale to drugorzędna sprawa. Teraz zapewne mu sie
          należy wyjazd za granicę po dalsze nauki, i dobrze by było dla nas żeby nie
          utkwił tam na dłużej. Być może Bell jest bardziej widowiskowy, za to się nie
          rumieni przy brawach.

          Po przerwie p. Furst bardzo pięknie poprowadził Obrazki Węgierskie Bartoka, a na
          koniec rozochocił się przy Suicie Kodalyiego, granej ku dużej radości i
          orkiestry i sluchaczy jako że miejscami (4ta część np.) przypominała ona
          soundtrack kreskówek Disneya.
          • flumen3 Re: Jakowicz 20.04.05, 23:10
            Oj tak, te rumieńce Kubysmile)) A zagrał super, dźwiękiem moim zdaniem dużo
            ciekawszym niż wymuskany Bell. Czy ja wiem, czy Kuba jest "mniej widowiskowy"?
            Może ostatnio w FN był dziwnie mniej ekspresyjny, ale bywałem na jego
            koncertach podczas których było i czego posłuchac i na co popatrzeć. Zreszta to
            sprawa drugorzędna... W FN rzeczywiście Obrazki były fajne,ale dopiero Kodaly
            osiągnął odpowiednią temperaturę. Podkreslam że byłem na piątkowym koncercie.
            Czy ktos był w sobotę? Czy Kuba grał bis, a jesli tak to jaki? W piątek był
            Paganini
            • kanarek2 Re: Jakowicz 25.04.05, 11:47
              W sobotę Kuba też grał bis, i to jest chyba promocja jego cdsmile
      • gimilio Re: Joshua Bell w FN 14.04.05 22.04.05, 18:58
        Ja też bylam i dlatego jestem ciekawa wrażeń innych. Poza oczywistymi
        wrażeniami spotkała mnie też innego rodzaju przyjemność: udało mi sie zdobyć
        jego autograf, na dodatek uścisnął mi rękę. Cieszyłam sie z tego jak małe
        dziecko!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka