Czytam "Postscriptum", zbior wypowiedzi Lutosławskiego.
Niniejszy bezaluzyjny wypis dedykuję współforumowiczom, rzecz jasna

.
"Analizowanie nie powinno zaprzątać uwagi w czasie słuchania. Oczywiście, nie
jest to łatwe, zwłaszcza dla profesjonalistów. Niemniej jednak, jest to
możliwe. Muzyka przeszłości, i narzędzia za pomocą których była tworzona, są
dobrze znane. Gorzej natomiast z muzyką dzisiejszą. Ale pewna rutyna w
słuchaniu muzyki potrafi słuchaczowi pomóc. Mnie osobiści, gdy słucham muzyki,
nie interesuje, jak jest ona skonstruowana. Słuchając muzyki staram się
zachować jak klisza, którą się naświetla. Wydaje mi się, że jest to
najwłaściwszy sposób słuchania muzyki, a analiza jest sprawą uboczną. [...]
Chagall, odpowiadając na pytanie "Dlaczego panskie krowy latają?" odpowiadał:
"nie wiem". Jest to wielka lekcja dla tych, którzy nie potrafią się wyzwolić
od analitycznego odbioru sztuki."