blackfield
20.09.05, 18:44
Tak mnie naszło pytanie, czy w dzisiejszych czasach jest miejsce dla
muzycznych indywidualności ? Ludzi, którzy oprócz talentu mają wizje ? Łatwo
wymienić tych, co już byli - Hendrix, Fripp, Clapton, Dylan, Peter Gabriel i
inni. A dziś ? Kogo się będzie wymieniać za 20-30 lat ? Czy jedyne
zarezerwowane miejsce dla takich postaci, to "muzyczne podziemie" ?
Osobiście moimi kandydatami do roli współczesnych muzycznych indywidualności
są Trent Reznor i Steven Wilson. Mają szanse stać się wspominanymi po latach.
Jakie są wasze typy ?