Dodaj do ulubionych

Burn Baby Burn vol. 5

27.10.06, 15:15
Czy to jeszcze nie czas żeby zacząć dobierać się powoli do kolejnej edycji?

Pagaj kiedyś proponował coś w stylu "Back to Mine", czyli płyta do zapuszczenia (WĄSÓW HAHAHA) po wyjściu z imprezy/ powrocie z niej do domu. Mi się podoba, więc niech to będzie pierwszy temat pod rozwagę.
Obserwuj wątek
    • kubasa Re: Burn Baby Burn vol. 5 27.10.06, 15:18
      Nie mam lepszego pomysłu - kiedyś miałem, ale zapomniałem. Ten taki se mocno,
      bo w to wszystko można dosłownie wpuścić. Ja zazwyczaj po powrocie z klubu albo
      szukam jakichś kawałków które leciały albo słucham tego co aktualnie, nie mam
      tu jakichś płyt poimprezowych. No ale może reszta ma.
      • jarecki32 Re: Burn Baby Burn vol. 5 27.10.06, 15:40
        Jest jesien, idzie zima (niezle zaczalem :)) ) nedzna pogoda, melencholia,
        dolek.

        Proponuje wiec skladanke na poprawe nastroju ( niekoniecznie Cheese, albo inni
        jajcarze , ale generalnie cos pozytywnego, cos co by nam przywrocilo humor,
        dalo rozped do dzialania, pogodzilo ze swiatem i takie tam )
          • roar Re: Burn Baby Burn vol. 5 27.10.06, 17:30
            > Niestety stary, nie mieszkamy w Kanadzie. W Warszawie dziś coś pod 20 stopni,
            > cudowna pogoda.

            KLASYCY o Kanadzie:

            "And it's colder than Poland
            And the sun is not shining here"

            Ja wiem, czy "niestety", swoją drogą... A jeśli chodzi o radosną, podnoszącą na duchu składankę, to ja mam już od dawna na takową pomysł. Czekam tylko na okazję. Gwarantuję, że po jej wysłuchaniu melancholia, dołek i nędzna pogoda staną się dla ofia... eee, adresata bardzo pociągającą alternatywą. :D
        • good_morning Re: Burn Baby Burn vol. 5 27.10.06, 18:29
          jarecki32 napisał:

          > Jest jesien, idzie zima (niezle zaczalem :)) ) nedzna pogoda, melencholia,
          > dolek.
          >
          > Proponuje wiec skladanke na poprawe nastroju ( niekoniecznie Cheese, albo inni
          >
          > jajcarze , ale generalnie cos pozytywnego, cos co by nam przywrocilo humor,
          > dalo rozped do dzialania, pogodzilo ze swiatem i takie tam )


          jestem za :)
        • braineater Re: Burn Baby Burn vol. 5 27.10.06, 18:29
          Ja tak off trochę, bo w zasadach burnbejbów się nie kumam a postów na ich temat
          namajtaliście tyzionc i pincet, chiałbym się zapytać, czy mógłbym wrzucić pod
          rozwagę szan.pan. Słuchaczy całkowicie nie związana z tematem składankę
          dźwieków katatonicznych na jesienne wieczory, wspomagającą spozywanie igliwia,
          co jak wiadomo wszystkie Muminki czynia przed zapadnięciem w sen zimowy?
          Byłaby gotowa jakoś na przyszły tydzień...

          P:)
          • pagaj_75 Re: Burn Baby Burn vol. 5 27.10.06, 20:01
            braineater napisał:

            > Ja tak off trochę, bo w zasadach burnbejbów się nie kumam

            zasada jest prosta jak drut: robisz dla kogoś składankę na zadany temat, a ktoś
            inny robi dla Ciebie. Ty musisz jedynie zrecenzować składankę, którą dostaniesz.
            proste? no.

            > a postów na ich temat
            > namajtaliście tyzionc i pincet, chiałbym się zapytać, czy mógłbym wrzucić pod
            > rozwagę szan.pan. Słuchaczy całkowicie nie związana z tematem składankę
            > dźwieków katatonicznych na jesienne wieczory, wspomagającą spozywanie igliwia,
            > co jak wiadomo wszystkie Muminki czynia przed zapadnięciem w sen zimowy?
            > Byłaby gotowa jakoś na przyszły tydzień...

            wrzucić możesz, ale może po prostu wysłać ją komuś. mnie temat jesieni bardzo
            bliski jest (a zanim zaczniemy robić składaki, to na pewno będzie już 5 stopni i
            deprecha).
            przypominam, że kiedyś również proponowałem temat lokomocyjny (czyli muzyka na
            podróże środkami masowego rażenia).

            ale dajcie mi 24 godziny, a wymyślę Wam 5 zajebistych tematów do wyboru. żaden
            problem.
      • pszemcio1 Re: Burn Baby Burn vol. 5 27.10.06, 23:20
        a ja bym polecił najprostszą z mozliwych składanek - coś w stylu "its evolucion
        baby" (temat ewolucji modny ostatnio:) czyli jak ewaluowały moje (nasze)
        muzyczne gusta. chronologicznie znaczy się
        • roar Re: Burn Baby Burn vol. 5 28.10.06, 00:42
          pszemcio1 napisał:

          > (temat ewolucji modny ostatnio:)

          Znaczy: "były już kiedyś takie latające pteranodony
          Ale nie ma pewności, że to za naszych czasów"?

          ...anyways... to by mogło być całkiem ciekawe, tyle tylko, że temat raczej zachęcałby do trzymania się klasyki i walory poznawcze trochę szlag trafia...
          • pszemcio1 Re: Burn Baby Burn vol. 5 28.10.06, 01:00
            roar napisał:

            > ...anyways... to by mogło być całkiem ciekawe, tyle tylko, że temat raczej
            zach
            > ęcałby do trzymania się klasyki i walory poznawcze trochę szlag trafia...
            >


            eeee, to nie jest tak. to co piszsesz byłoby prawdziwe tylko i wyłącznie przy
            założeniu że wszyscy na sf słuchali i słuchają tylko klasyki (pomijając kwestie
            co klasyką jest a co nie), ale sam wiesz że to się nijak ma się do
            rzeczywistości
            • roar Re: Burn Baby Burn vol. 5 28.10.06, 09:45
              > eeee, to nie jest tak. to co piszsesz byłoby prawdziwe tylko i wyłącznie przy
              > założeniu że wszyscy na sf słuchali i słuchają tylko klasyki (pomijając
              > kwestie co klasyką jest a co nie), ale sam wiesz że to się nijak ma się do
              > rzeczywistości

              Nie no, chodziło mi o klasykę w znaczeniu przenośnym. Znaczy niekoniecznie Rock'n'Roll Hall of Fame, ale rzeczy, które są na tyle dostępne, że można było ich słuchać od zawsze (a nie teraz po 15 latach ściągnięte od jedynej osoby na soulseeku, która je ma) i które mogły przez to mieć znaczący wpływ na rozwój czyichś muzycznych gustów.

              Myślę, że cała zabawa miałaby tu sens o tyle, o ile podzielilibyśmy w tej akurat edycji się wyraźnie na grupy, i np. pikacz wysłałby swoją składankę niezalowi, niezal popersowi, etc. Inaczej może się okazać, że ktoś dostanie płytę z piosenkami, które zna od zawsze, każdą bez wyjątku.

              Chociaż, jak tak teraz myślę, to faktycznie, zestaw Grupa pod Budą + Collage + coś ze starej, polskiej el-Muzyki, którym na pewno zacząłbym składankę, byłby zapewne lekkim szokiem dla wszystkich FOROWICZÓW bez wyjątku... ;)
          • kubasa Re: Burn Baby Burn vol. 5 28.10.06, 14:09
            mechanikk napisał:

            > > czyli jak ewaluowały moje (nasze)
            > > muzyczne gusta. chronologicznie znaczy się
            >
            > Niee, ja Wam mówię, nie chcecie tego :P

            Ja nie chcę. Nie chcę dawaxc komuś składanki z Kazikiem, Big CYcem, Cure,
            Krainą Łagodności i Joy Division.
      • polleke Re: Burn Baby Burn vol. 5 29.10.06, 17:43
        Też mi się już chce swapa.

        kubasa napisał:
        > coś radosno-inkorekciarsko-wzruszającego.

        O, to jest fajne. Ale czy tu chodzi o rozmiękczacze serca, bo w sumie nie wiem?

        I gdzie ten cwaniaczek, co to miał zabić 5 genialnymi tematami? No, Panie
        Pagaj ;)
        • pagaj_75 Re: Burn Baby Burn vol. 5 29.10.06, 23:05
          polleke napisała:

          > I gdzie ten cwaniaczek, co to miał zabić 5 genialnymi tematami? No, Panie
          > Pagaj ;)

          Pan Pagaj był niespodziewanie zapracowany bardzo w ten weekend, więc nie miał
          czasu myśleć o tematach, ale teraz na szybko, dla ratowania honoru swojego
          zapodaje, może nie zajebiste, ale całkiem przyzwoite tematy:

          1. "Making Movies" alias "Director's Cut", czyli soundtrack do nieistniejącego
          filmu. Duży poziom dowolności, abstrakcji i takich tam. Każdy by miał okazję się
          wyżyć.

          2. "Historia jednej znajomości" - dla romantyków, tudzież zwolenników
          klimatów... eee, tutaj powinno paść to okropne, wymyślone przez Kubasę słowo,
          ale tego słowa NIE MA, więc nie padnie.

          3. "I'm Transmitting Tonight", czyli hej myster didżej, zagraj pan godzinną
          audycję radiową. niekoniecznie wieczorną, tak tylko mi się cytat z Tima Heckera
          nasunął.

          4. "Synoptycy ostrzegają", czyli muzyka na wicher, urwanie głowy, ulewę,
          gradobicie, śnieżycę i dwudziesty stopień zasilania, tudzież inne sympatyczne
          warunki klimatyczne.

          5. "Lost in Space", czyli lecimy w kosmos; interpretacja dowolna.

          Ponadto, parę dni temu przyszedł mi pomysł, zainspirowany niedawnym rankingiem -
          zrób składankę "the best of" artysty ze swojego top 10 tak, żeby zachęcić do
          niego partnera ze swapu. Niektórzy z tych artystów nie mają porządnej składanki
          tego typu.

          To tyle na razie. Jak będę miał więcej pomysłów albo dopracuję któryś z
          powyższych - na pewno napiszę.
          • ilhan Re: Burn Baby Burn vol. 5 30.10.06, 09:00
            pagaj_75 napisał:

            > 2. "Historia jednej znajomości" - dla romantyków, tudzież zwolenników
            > klimatów... eee, tutaj powinno paść to okropne, wymyślone przez Kubasę słowo,
            > ale tego słowa NIE MA, więc nie padnie.

            Pfff, to słowo nie zostało wymyślone przez Kubasę i określa pewną niezwykle ważną postawę życiową czy wręcz typ osobowości w teorii Aimarka-Ilhana, więc ono jak najbardziej JEST. Jeden z moich pomysłów na temat szedł też trochę w tę stronę, roboczo nazywał się "first date compilations", ale w końcu uznałem, że raczej nie da się go przeprowadzić w naszym gronie z uwagi na pewne potencjalne, ekhm, niezręczności.
            • polleke Re: Burn Baby Burn vol. 5 30.10.06, 21:06
              ilhan napisał:

              > Jeden z moich pomysłów na temat szedł też trochę w tę stronę,
              > roboczo nazywał się "first date compilations", ale w końcu uznałem, że
              > raczej nie da się go przeprowadzić w naszym gronie z uwagi na pewne
              > potencjalne, ekhm, niezręczności.

              Nie, dlaczego? Bardzo chętnie Was wyswatam, koledzy. Tańczyliscie już razem,
              czas zrobić następny krok :P
              Dla mnie ten heartbreak OK, też o czymś takim myślałam. Inne tematy pagajowe
              też, może ten best of mniej.

              • ilhan Re: Burn Baby Burn vol. 5 30.10.06, 21:53
                polleke napisała:

                > ilhan napisał:
                >
                > > Jeden z moich pomysłów na temat szedł też trochę w tę stronę,
                > > roboczo nazywał się "first date compilations", ale w końcu uznałem, że
                > > raczej nie da się go przeprowadzić w naszym gronie z uwagi na pewne
                > > potencjalne, ekhm, niezręczności.
                >
                > Nie, dlaczego? Bardzo chętnie Was wyswatam, koledzy. Tańczyliscie już razem

                Oh, really?

                Ech, gdybyśmy mieli tu więcej "koleżanek".

                Co do pagajowych, dwójka najfajniejsza, obiektywnie trójka nie gorsza, ale jakoś mnie to mało kręci ;)
          • roar Re: Burn Baby Burn vol. 5 30.10.06, 19:04
            > 5. "Lost in Space", czyli lecimy w kosmos; interpretacja dowolna.

            "Space Travel Is Boring"

            > Ponadto, parę dni temu przyszedł mi pomysł, zainspirowany niedawnym
            > rankingiem - zrób składankę "the best of" artysty ze swojego top 10 tak, żeby
            > zachęcić do niego partnera ze swapu. Niektórzy z tych artystów nie mają
            > porządnej składanki tego typu.

            Mnie się od dawna marzy taki wątek, gdzie układamy takie best-ofy i się wykłócamy o poszczególne piosenki (albo i nie wykłócamy, uznajemy, że reszta się nie zna i podajemy swoją jedynie słuszną wersję).
      • jarecki32 Re: Burn Baby Burn vol. 5 05.11.06, 17:21
        libertine napisał:

        > a gdyby tak "a song to say goodbye...", czyli "festiwal piosenek
        pożegnalnych"?
        > byłby to zarazem pewien hołd dla pelaginy....
        >

        A gdyby tak wyjatkowo kazdy zrobil skladaka dla Marcela, bez specjalnego
        tematu, tak na podanie reki ?


          • jarecki32 Re: Burn Baby Burn vol. 5 07.11.06, 16:13
            mechanikk napisał:

            > Musiałby kolega Marcel sporo recenzji napisać :)

            Odzew malo entuzjastyczny. moze wiec ten pomysl jest do bani.
            Ja tez nie jestem do konca pewien, bo nie jest chyba latwo wymyslic skladaka
            dla kogos kogo sie nie zna, z zamiarem pocieszenia tego kogos po stracie
            bliskiej osoby. Moze to wrecz niemozliwe i skazane na fiasko.
            A co do recenzji, no to chyba jasne, ze w tym wypadku takowych bysmy nie
            oczekiwali. Tak czy owak, napiszcie cos, bo temat BBB vol 5 nie jest chyba
            wyczerpany ?
              • roar Re: Burn Baby Burn vol. 5 07.11.06, 18:15
                mechanikk napisał:

                > Nie, spoko. Ja mogę koledze Marcelowi składanke nagrać :) Ale:
                > 1) Sam bym chętnie też czegoś posłuchał.

                Możemy sobie przecież, JAKBY CO, te płyty powysyłać normalnie, a do Marcela tylko backup.

                > 2) Nie wiadomo, czy Marceli ma ochotę zostac przysypanym płytami :)

                No ja jestem niemalże przekonany, że nie chce. Ja bym nie chciał.
                Intencje może słuszne, natomiast, to już Jarecki zauważył, dobre wykonanie pomysłu jest niemożliwe, bo nikt nie będzie w stanie nagrać czegoś DLA obcej osoby; skończyłoby się to karmieniem własnego ego tylko, a przecież tym razem nie o to miałoby chodzić.

                Tym niemniej, JAKBY CO, to mam już gotową niemal, bo temat się akurat pokrywał z tym, czego ostatnio słucham, a prosty jest jak konstrukcja cepa (zwłaszcza dla takiego ponuraka, jak ja).
                • ilhan Re: Burn Baby Burn vol. 5 07.11.06, 21:11
                  roar napisał:

                  > mechanikk napisał:
                  >
                  > > Nie, spoko. Ja mogę koledze Marcelowi składanke nagrać :) Ale:
                  > > 1) Sam bym chętnie też czegoś posłuchał.
                  >
                  > Możemy sobie przecież, JAKBY CO, te płyty powysyłać normalnie, a do Marcela tylko backup.

                  Szczerze wątpię czy nasz kolega Marcel ma teraz ochotę na katowanie się dwudziestoma składankami jedna po drugiej, ułożonymi jeszcze przez nas. Jeśli jednak jest pokaźne grono, które chce tu coś zadziałać, to proponuję może ułożyć *jednego*, wspólnego cd-ra (na zasadzie, że każdy dorzuca utwór od siebie, ochotnik to układa, wysyła). Myślę że chodzi tu o pewien symbol raczej, więc pojedyncza sztuka sprawdzi się lepiej niż cały stos. Ale to najpierw trzebaby spytać samego zainteresowanego, czy ma na to ochotę. BBB bym w to nie mieszał jednak.
    • roar Zapisy 07.11.06, 18:17
      Proponuję już zacząć, ostatnio było mało czasu i parę osób przegapiło.

      Mniejsza o temat, jak się komuś nie spodoba, to co najwyżej zrezygnuje. ;)

      Pierwszy.
      • glebogryzarka1 Re: Zapisy 07.11.06, 18:46
        Czwarty, i niech dolosowany do mnie (a może dolosowana - jak do tej pory na dwa
        swapy dwa razy MIAŁEM DZIEWCZYNĘ) już się boi, bo mam bardzo zły pomysł na
        składankę, o czym by nie traktowała.
            • ilhan Re: Nie zgłaszam się 07.11.06, 22:15
              mechanikk napisał:

              > > Żartowałem.
              >
              > Ech, ten Ilhan to taki figlarz :P

              Prawda? Dziewczyny wpisujcie się, za 10 lat my wszyscy tutaj będziemy tak sławni, że z naszych składanek będziecie tylko odcinać kupony.

              Nooo, proszę :* :* :*


              polleke napisała:

              > niech do jutra zadecydują Ilhan z Pagajem

              To się nazywa pójście po najmniejszej linii oporu. Jutro to *ja* idę na ósmą i to *ja* będę niewyspany, ale JAK MAWIA ZNANE PIŁKARSKIE PORZEKADŁO SŁOWO SIĘ RZEKŁO KOBYŁA U PŁOTU, jesteście już skazani na moje wątpliwe wyczucie w kwestii tematu, tym bardziej, ze Pagaj jest niedostępny na GG.
              • polleke Re: Nie zgłaszam się 07.11.06, 22:55
                ilhan napisał:

                > polleke napisała:
                >
                > > niech do jutra zadecydują Ilhan z Pagajem
                >
                > To się nazywa pójście po najmniejszej linii oporu.

                Mylisz się. To klasyczne DELEGOWANIE OBOWIĄZKÓW. Umiejętność, której wg mojej
                szefowej nie posiadam, a proszę jak mi ładnie poszło.

                > Jutro to *ja* idę na ósmą i to *ja* będę niewyspany.

                Ale kto mówi, że to ma być na rano? I nie denerrrwuj się tak, bo odstraszysz
                dziewczęta.
                • ilhan Re: Nie zgłaszam się 07.11.06, 23:27
                  polleke napisała:

                  > Ale kto mówi, że to ma być na rano?

                  Nikt, ale jeśli wstanę rano, to potem będę niewyspany i nic nie wymyślę!


                  > I nie denerrrwuj się tak, bo odstraszysz dziewczęta.

                  Jestem zupełnie niezdenerwowany, siedzę i się uśmiecham, o => :)
    • polleke Temat i terminy 07.11.06, 21:59
      Terminy:
      - zapisy przez tydzień, do środy 15 listopada,
      - wysyłka do końca listopada, z tolerancją do 6 grudnia.

      A z tematem to ja jestem zbyt rozkojarzona z niewyspania, żeby to na siebie
      brać, więc wymyśliłam taki układ, że niech do jutra zadecydują Ilhan z Pagajem,
      uwzględniając sugestie, które się w tym wątku pojawiły, a najbardziej moje.

      No i zachęćcie jakoś dziewczyny :)
    • pagaj_75 Khem khem 08.11.06, 23:22
      No dobra, skoro Polleke tak sprytnie zdelegowała obowiązki na mnie i Ilusia, to
      w razie czego wiecie gdzie pretensje kierować, right? ;)

      Było ciężko. Na tyle ciężko, że nieodzownym okazało się ponowne sięgnięcie do
      źródeł, czyli twórczości największego zespołu w historii popu progresywnego.
      Uradziliśmy, że temat kolejnej składanki powinien brzmieć:

      "Hej, ja też bym wolał(a) happy end"

      Temat daje duże pole do interpretacji, a jednocześnie wybiega radośnie (eee,
      chyba jednak smętnie? dobra, nie narzucajmy niczego) naprzeciw oddolnemu
      zapotrzebowaniu części forumostwa.

      Uprzejmnie prosimy szefową o przyklepanie tematu i wyznaczenie tzw. martwej linii.
      • ilhan Re: Khem khem 08.11.06, 23:40
        Wymyślanie tematu strasznie ciężkim zajęciem jest, na co dowodem jest fakt, że od intensywnych rozważań złamał mi się dziś ząb. A już sformułowanie tematu inkorekciarsko-heartbreakersko-jesiennego w praktyce okazało się prawie niemożliwe. Na szczęście ludzkość ma Pawła Stasiaka.
        • polleke Re: Khem khem 09.11.06, 00:37
          ilhan napisał:

          > Wymyślanie tematu strasznie ciężkim zajęciem jest, na co dowodem jest fakt,
          > że od intensywnych rozważań złamał mi się dziś ząb.

          Naprawdę szczerze Ci współczuję, ale związku przyczynowo-skutkowego nie widzę.
          (Boyracer ma taką piosenkę, "A Chipped Tooth and Greasy Fingers", nie wiem czy
          to jakaś pociecha)
      • polleke Re: Khem khem / temat i deadline 09.11.06, 00:27
        pagaj_75 napisał:

        > Uradziliśmy, że temat kolejnej składanki powinien brzmieć:
        >
        > "Hej, ja też bym wolał(a) happy end"

        Super! Lepiej bym tego w słowa nie ubrała.
        Świetnieście się spisali, serio.

        > Uprzejmnie prosimy szefową o przyklepanie tematu i wyznaczenie tzw. martwej
        > linii.

        No przecież już było (*nikt* nie czyta moich wpisów, >>foch<<):

        > Terminy:
        > - zapisy przez tydzień, do środy 15 listopada,
        > - wysyłka do końca listopada, z tolerancją do 6 grudnia.
          • ilhan Re: Khem khem 11.11.06, 22:47
            pszemcio1 napisał:

            > > pagaj_75 napisał:
            > >
            > > > "Hej, ja też bym wolał(a) happy end"
            > >
            >
            >
            > hej, sorki, ja głupi jestem. nie kumam intencji

            Po pierwsze, przeczytaj ten wątek.
            Po drugie, nie musisz kumać, ważne żebyś składankę zrobił :)
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Burn Baby Burn vol. 5 11.11.06, 23:06
      to ja tez chce. chociaz jeszcze nigdy nie bralam udzialu w tej imprezie:] jesli
      dobrze zrozumialam, to robimy skladaka na podany temat i pozniej podsylamy go
      do osoby, ktora zostaje nam przypisana czy jakos tak? jesli cos zgubilam/zle
      zakodowalam to prosze o sprostowanie:)
    • jazzkam pytanie 12.11.06, 13:27
      jako debiutant w zabawie zapytuję: czy od początku wiadomo kto komu wysyła, czy
      to potem się jakoś ujawnia? oraz czy wysyła się z tracklistą czy czystą plyte?
      • kubasa Re: pytanie 12.11.06, 13:40
        Bez tracklisty. Tylko Ty wiesz komu wysyłasz i Polleke. Ten kto dostanie płytę
        nie musi wiedziec czy jest od Ciebie, choć możesz to napisać. Często odbiorca
        domyśla się po treści wypełnionej w polu "nadawca".
        • pszemcio1 Re: pytanie 12.11.06, 13:48
          kubasa napisał:

          możesz to napisać. Często odbiorca
          > domyśla się po treści wypełnionej w polu "nadawca".
          >

          e tam. lepiej nie wiedzieć. dlatego ja wysyłam tylko priorytet - a nie polecony
      • ilhan Re: Burn Baby Burn vol. 5 24.11.06, 22:24
        mechanikk napisał:

        > Jak tam Szanowni Państwo praca idzie? Ja w weekend się zabieram i w
        > poniedziałek mam nadzieję wysłać :)

        Phi, ja już wysłałem <palacz>

        Inna sprawa kiedy to dojdzie, bo te strajki niby.
      • hennessy.williams Re: Burn Baby Burn vol. 5 24.11.06, 22:35
        Historyjkę sobie ułożyłem i... Zrobiłem, potem dostałem przydział, 70% do kosza,
        zrobiłem, posłuchałem, 30% do kosza, zrobiłem.
        Jak otworzą pocztę, to wyślę na początku tygodnia. A jak nie otworzą, to
        podrzucę pod wycieraczkę.
      • grimsrund Re: Burn Baby Burn vol. 5 25.11.06, 00:07
        Z moją będzie problem (tu przepraszam z góry odbiorczynię!). Raz, że nie znoszę
        pozytywnych klimatów, więc mam zgryz tematyczny. Dwa, dopadło mnie jakieś
        cholerstwo grypowe, tak że ledwo funkcjonuję. Mimo wszystko udało mi się już
        opracować opener, utwór przedostatni i kodę - czyli nie jest tak źle :)
        • polleke Re: Burn Baby Burn vol. 5 25.11.06, 00:45
          grimsrund napisał:

          > Z moją będzie problem (tu przepraszam z góry odbiorczynię!). Raz, że nie
          znoszę pozytywnych klimatów, więc mam zgryz tematyczny.

          Ale temat przecież nie narzuca wcale jasnej tonacji, jeśli to jakieś
          pocieszenie.
          • kubasa Re: Burn Baby Burn vol. 5 25.11.06, 01:06
            polleke napisała:

            > grimsrund napisał:
            >
            > > Z moją będzie problem (tu przepraszam z góry odbiorczynię!). Raz, że nie
            > znoszę pozytywnych klimatów, więc mam zgryz tematyczny.
            >
            > Ale temat przecież nie narzuca wcale jasnej tonacji, jeśli to jakieś
            > pocieszenie.

            Przecież jest kilka itnerpretacji. Jedna, kanoniczna odnosi się do tekstu
            piosenki, z której pochodzi cytat będacy, tradycyjnie już, dziełem Papa Dance.

            Serce podpalił zapałką i zwiał,
            płomień ją parzył i grzał.
            Była sama wśród tych miejsc,
            gdzie przeżyli raj...
            Jesień mijała w czekaniu i łzach,
            aż listonosz sam napisać chciał.
            Szeptali w krąg, zapomni, przejdzie jej...

            Ref.Ona była inna,
            klejnot w szarym tle,
            wierna niby cień,
            niedostępna jak wymyślony brzeg...
            Ona była inna,
            prosta, smukła tak
            Dumna w swoim nie
            niedostępna jak wymyślony brzeg...

            Przez sen

            Kiedy wysmukła sunęła przez park,
            chłopcy patrzyli bez tchu
            Każdy myślał,
            "może mnie, powie kiedyś mój"
            Świat się zataczał na boki gdy szła
            Byli tacy, co tracili czas...
            Biegły za nią w ślad
            głosy złe i mysli złe
            Dziewczyn gniewny szept
            zemstę w głowie ma,
            lepszą od nas gra...

            Ref.Ona była inna,
            klejnot w szarym tle,
            wierna niby cień,
            niedostępna jak wymyślony brzeg...
            Ona była inna,
            prosta, smukła tak
            Dumna w swoim nie
            niedostępna jak wymyślony brzeg...


            Potem następował mostek, który cytuje z pamięci:

            Chcesz to wierz, nie minął rok, niechęć ją wygnąła stąąąąąd

            Znasz tę głupią przemoc, przyznaj się
            Oto historii kres, (uuuuuuuu) co się kończy smutno
            Hej, ja też bym wolał happy end
            Oto historii kres, (uuuuuuuu) co się kończy smutno

            Znasz tę głupią przemoc, przyznaj się
            Oto historii kres, (uuuuuuuu) co się kończy smutno
            Hej, ja też bym wolał happy end
            Oto historii kres, (uuuuuuuu) co się kończy smutno

            I to jest jak najbardziej tragiczna i smutna pieśn, gdy Paweł powraca myślami
            do Oli Maj po raz wtóry, tak więc smutki i inkorekty wskazane wręcz ;(


            • pszemcio1 Re: Burn Baby Burn vol. 5 25.11.06, 11:38
              kubasa napisał:

              Przecież jest kilka itnerpretacji. Jedna, kanoniczna odnosi się do tekstu
              > piosenki, z której pochodzi cytat będacy, tradycyjnie już, dziełem Papa Dance.
              >


              Wzruszyłem się, chlip... i to jest właśnie to co mówiłem że nie czaję
              kontekstu. no teraz już czaję :)
                • grimsrund Re: Burn Baby Burn vol. 5 25.11.06, 13:24
                  > Jeszcze nigdy nie miałem takich problemów ze zrobieniem składanki. Słucham na
                  > repeacie kawałka, z którego pochodzi cytat-temat, ale natchnienie nie
                  > przychodzi... ;(

                  Piątka!

                  A nawet dwie :((

                  Chociaż... Uświadomienie źródła cytatu chyba wreszcie popchnęło mnie we
                  właściwym kierunku rozważań - znaczy sie, o miłości bedzie :)
    • ayya Re: Burn Baby Burn vol. 5 25.11.06, 13:04
      Ja też mam spory problem z interpretacją pozbawionego konkretów tematu
      (zwłaszcza, że nie znam ww. utworu i w ogóle nie doznaję przy Papa Dance),
      dlatego też średnio się nim przejmuję i stworzę wyjątkowo składankę bez ładu i
      składu :P
      • polleke Re: Burn Baby Burn vol. 5 25.11.06, 13:29
        Kubasie dziękujemy za egzegezę.
        Trochę się dziwię, że co niektórym temat kojarzył się radośnie i pozytywnie.
        Czy oni są w ogóle Prawdziwymi Polakami, zastanawiam się.

        Serio, macie kłopoty? Dla mnie temat jest genialny i ułożyłam już na jego
        kanwie kilka historii, teraz muszę tylko wybrać którąś z nich.
        • kubasa Re: Burn Baby Burn vol. 5 25.11.06, 15:32
          polleke napisała:

          > Kubasie dziękujemy za egzegezę.
          > Trochę się dziwię, że co niektórym temat kojarzył się radośnie i pozytywnie.
          > Czy oni są w ogóle Prawdziwymi Polakami, zastanawiam się.
          >
          > Serio, macie kłopoty? Dla mnie temat jest genialny i ułożyłam już na jego
          > kanwie kilka historii, teraz muszę tylko wybrać którąś z nich.

          Ja ułożyłem wspaniała składankę. Mój swapowicz może już szykować worek
          chusteczek, którymi ocierał będzie łzy wzruszenia i smutku. Och ;(.
    • digsa Re: Burn Baby Burn vol. 5 25.11.06, 21:45
      więc muszę się przyznać, że jadę na 2 tygodnie na Sycylię i niestety dopiero
      wtedy wyślę swoją składankę (i odbiorę przygotowaną dla mnie). bo temat jest
      troche trudny i mam na razie jakieś 80% tracklisty, wyjeżdżam za 4 godziny a
      nawet spakowana dobrze nie jestem... do tego jeszcze te dwie olimpiady, no.

      już teraz przepraszam.

      c ya, wracam 9 grudnia.
        • roar Re: Burn Baby Burn vol. 5 28.11.06, 22:21
          Ja też się (znowu) trochę opóźnię, tym razem z powodów, ahem, artystycznych - przymierzam się do zrobienia _wreszcie_ porządnej okładki (czy wyjdzie porządna, nie ręczę, ale będę się starał), a potrzebny SPRZĘT mieć będę dopiero za parę dni. Z góry więc przepraszam.
            • grimsrund Nu, wreszcie gotowe, kurtka... 10.12.06, 01:34
              Tera tylko wypalić i będzie git. 4 kawałki brytyjskie, 1 współpraca szkocko-
              hamerykańska, 1 utwór zbieraniny z różnych krajów, 1 piosenka Irlandczyka w
              Nowym Jorku, 2 kawałki brytyjskie wykonywane przez Hamerykanów, reszta rdzenni
              Jankesi - tak wyszło i nie będzie przeprosin :)
              • roar Re: Nu, wreszcie gotowe, kurtka... 12.12.06, 19:14
                Dla porządku - moja też w końcu, po nawale absurdalnych niemal problemów merytorycznych i technicznych, została w końcu złożona do kupy i dziś wysłana.

                Wybór nie jest może szczególnie odkrywczy, ale za to pierwszy raz udało mi się zrobić wszystko w miarę na jedno kopyto (aka smutni faceci ze smutnymi gitarami). Jak się wsłuchać w teksty, to nawet może wyjść z tego jakaś fabuła... :)