IP: *.cc.uni.torun.pl 11.09.02, 15:04
Faktycznien ciekawa moda z rozmowami o dziwnych zespolach sie tu stworzyla.
Ktos nie chcacy wejdzie i zdebieje, co?! Focus, Camel, Wishbone Ash - co to jest?! Kiedy oni grali?! Czy to jest starsze od zespolu Lzy?
No i moze siegnie, moze poslucha, moze sie zachwyci. A poza tym czasami czlowiekowi sie zdaje ze jest sam na tej swojej pustyni muzycznej a tu prosze ilu ludzi? Chyba ze to fatamorgana!
No, w kazdym razie korzystajac z tego, ze zespoly sa na fali chcialem wspomniec o zespole Caravan - wspanialym zespole, czy ktos tego slucha?
Zespol to naprawde nietuzinkowy, zaczal juz w 1968 i to plyta powalajaca i brzmieniowo i dojrzaloscia muzyczna - kto tak wtedy jeszcze gral? Dla mnie na tym poziomie jedynie Procol Harum.
Nastepna plyta, "If I..." wychodzi dopiero po dwoch lata i tu zgrzyt, bo jej nie znam a podobno jest potezna - kiedy wreszcie ukaze sie na jakims kompakcie w Polsce? Bo za granica podobno juz jest! Widac ktos siedzi w Warszawce i nie chce zeby ludzie w Polsce sluchali Caravan jak to mawial jeden Pan.
Kolejne album "In the Land...", "Waterloo Lily", "For Girls..." sa wspaniale i co najwazniejsze z tych albumow ktore znam kazdy jest zupelnie inny, i choc laczy je to cos co sie odrazu rozpoznaje jako Caravan, to jednak na kazdej z tych plyt slychac ze zespol nie zjada wlasnego ogonu i ciagle szuka i to z powodzeniem.
W ogole malo jest zespolow o takiej wyobrazni muzycznej i umiejetnosciach nadania muzyce wlaorow przestrzennych - wystarczy posluchac suity Nine Feets Underground a wszystko sie wyjasni.
Za takie utwory jak: Where But For Caravan Would I, In the Land of Pink and Grey, The Love in Your I, czy L'Auberge du Sanglier chyba mozna dac sie posiekac.

To jak? Caravan? Czekam na odzew!
Pozdrowienia.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lukas Re: Caravan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 19:17


      Ach ,kolejny mily watek i kolejny bliski memu sercu ( i uszom!) zespol....ja
      takze nie znam "If I....",tylko utwor "For Richard".To co slyszalem ,czyli
      plyty pierwsza,"In the land...","Waterloo...", "For Girls..." jest
      niesamowita.Szczegolnie fascynujace jest brzmienie klawiszy i skrzypiec.Bardzo
      zadko zdarza sie ,zeby podobaly mi sie utwory popowe grane przez zespoly prog-
      rockowe,ale w tym wypadku jest inaczej (np "Golf Girl").Z kolei melodyka suit
      (For Richard,Nine feets....) po prostu zabija.Sprawni
      instrumentalisci ,doskonale kompozycje - czego chciac wiecej? No ,chyba tylko
      wiekszej ilosci dobrych plyt ,bo po "For Girls..." zespol juz nie zachwycal
      (chociaz przyznam ,ze nie znam ich pozniejszych dokonan dokladnie)
      • Gość: aontia Re: Caravan IP: *.cc.uni.torun.pl 11.09.02, 19:55
        Rzeczywiscie szczegolnie album Waterloo Lily znajduje sie
        gdzies na pograniczu Jazzu i Popu, dlugie utwory sa praktycznie
        jazzowymi improwizacjami natomiast piosenki sa w zasadzie popowe
        ale zeby taki pop w radiu lecial to radia bym nie wylaczal!
        pzdrw.
    • Gość: Dżozef:) Re: Caravan IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.09.02, 23:06
      Witam!
      A ja się pochwalę, posiadam oryginalne "If I ..." i "In the Land...".
      Bardzo dobry zespół szkoda, że tak mało popularny.
      Charakterystyczną cechą, jak już napisaliście jest dziwny styl tego zespołu.
      Np. utwór tytułowy z albumy "If I " to w czasie spiewania czysty pop, ale nawet
      tak prosta kompozycja zawiera świetną, rozbudowaną solówkę na klawiszach.
      Druga rzecz, gitara elektryczna w tym zespole jest niemal niesłyszalna, spełnia
      rolę rytmiczną, prawie zawszesmile, ale za to jak wreszcie nadejdzie dla niej czas
      potrafi zaprzeć dech w piersiach, np. solowe wejście w And I Wish I were stoned.
      Moim ulubionym utworem z tej płyty jest As I Feel I Die.Zresztą cała płyta jest
      genialna, chyba jednak trochę lepsza od "In The Land..."

      Pozdrawiam!
      • Gość: Argus Re: Caravan IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 00:21
        Rzeczywiście "In the Land of Pink and Grey" to bardzo urocza muzyka.Co prawda
        dość długo się przekonywałem do tej płyty-bo trochę mi się wydawała za
        cukierkowa,ale ostatecznie trzeba przyznać,że jest bardzo,bardzo dobra.
        teraz czeka mnie przesłuchiwanie jedynki i "For girls who plump...".mam
        zaległości związane z tymi płytami i na dniach mam je zamiar prześwietlić.
        pa,pa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka