Dodaj do ulubionych

Koncert Stinga w Warszawie - relacja

    • Gość: Gość odpowiedź orangutanów IP: 62.111.139.* 26.09.05, 16:37
      Jacek Kalinowski, rzecznik Orange, na pytanie o krytykę fanów za złe
      nagłośnienie odpowiedział nam: - Bawiłem się świetnie, uważam, że to była jedna
      z najlepszych imprez muzycznych w Polsce i jedna z największych. Jeśli ktoś
      gorzej słyszał, to przykro mi, ale trzeba pamiętać, że Sting nie jest artystą
      zagłuszającym rockowymi kawałkami. Jeśli ktoś lubi być zagłuszany, to mógł
      wziąć walkmana i na nim puścić sobie głośno muzykę - komentował imprezę
      rzecznik firmy Orange Jacek Kalinowski.
    • Gość: Gość <a href="http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2935469.htm" targe IP: 62.111.139.* 26.09.05, 16:39
      serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2935469.html
      • Gość: sir Beznadzieja IP: 62.233.201.* 26.09.05, 17:00
        Przyłaczam sie do grona malkontentów. Wyszedłem chyba po 4tym utworze.
        Zenada, żenada, żenada.
        To Ci Orange sie zareklamowało. Jak już wydawać kase to sensownie,trzeba bylo
        dorzucić pare plnów do lepszych głośników.
    • autor_autor Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja 26.09.05, 17:10
      Dla mnie najmilszą niespodzianką było to, że na gitarce grał Lyle Workman - dla
      fanów to pewnie żadna nowość, dla mnie znany był dotąd jedynie z autorskich
      projektów i grania u Becka i Franka Blacka. Za dużo miejsca na swoją muzę nie
      miał, a do tego słabo go było słychać, ale był smile
      • Gość: nemrod Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 26.09.05, 19:05
        omg jak slucham tutaj znawcow to mi sie niedobrze robi! ze telebimy nie
        zsynchronizowane? troche trudno jak jedni maja opoznienie 5 sek a inni 2sek.
        tak sie sklada niestety ze akurat dzwiek ma nieco inna predkosc niz swiatlo
        (dzwiek okolo 330 m/s a swiatlo 300 000 000 m/s - zadna roznica???) ja akurat
        bylem w sektorze dla VIPow i bylo slychac wszystko fajownie! i basik i gitarki
        i perkusje. i Stinga tez bylo fajnie slychac. mi sie podobalo! aha i jak ktos
        nie wie dlaczego siec Orange nie dzialala (Era moja tez nie dzialala) to nmiech
        sie nie wypowiada (radze zaznajomic sie z problemem NP-zupelnym kolorowania
        grafow ;] ) nara
        • Gość: loisaida A MUZYKA ??? IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.09.05, 20:38
          Tak sobie czytam posty na temat tego koncertu i zastanawia mnie, że 90 % z nich
          to joby na organizatorów (tak nawiasem mówiąc, to każdy, kto zadał sobie choć
          trochę trudu, by przyjrzeć się biletowi, powinien wiedzieć, że organizatorem
          była SCENA FM - to do nich więc kierować trzeba PRZEDE WSZYSTKIM pretensje, a
          dopiero później do Orange), natomiast prawie nic nie ma o muzyce (co nieco
          dziwi, gdy się weźmie pod uwagę nazwę tego forum). Fakt, organizacja była do
          bani. W moim odczuciu jednak największą porażką tego koncertu była publiczność.
          To smutne, że większości zebranych Sting kojarzył się jedynie z "Desert Rose"
          (tak przynajmniej wynikało z ich reakcji w czasie koncertu). I tak się
          zastanawiam, czy to przypadkiem nie ci właśnie "prawdziwi fani" Artysty teraz
          podnoszą największe larum. OK, niech będzie, że wszyscy mamy prawo czuć się
          nabici w butelkę przez organizatorów. Rzecz jednak w proporcjach. Ja - POMIMO
          badziewnej organizacji - bawiłem się przednio. Bo zawiodło właściwie wszystko,
          tylko nie Sting. To był naprawdę fajny koncert. MIMO WSZYSTKO. Dzięki niemu.
          Tylko jakoś nikt (no, prawie nikt) na tym forum tego nie zauważył...
          • Gość: E-e Re: A MUZYKA ??? IP: *.chello.pl 26.09.05, 22:29
            1. Ja uwazam ze Sting byl swietny muzycznie, chociaz zabraklo troche 'Moon Over
            Bourbon Street'. Tylko co z tego, skoro z powodu publicznosci musialem sluchac o
            zainteresowaniach dresikow za mną?
            2. Uwazam, ze artykuł Sankowskiego był sponsorowany przez Orange, moze przez
            Scene FM, nie wiem.
            3. Publicznosc do bani - zgadzam się.
            4. Bawiłem sie - ale moglem lepiej i pisze, co mi sie nie podobalo i tyle - mam
            pelne prawo do ponarzekania na rzeczy, ktore na narzekanie zasluguja. Nie
            narzekam na poziom muzyczny, bo nie w tym kierunku idzie temat i nie bardzo jest
            na co (moze poza Kayah i Makowieckim - chyba średni wybór na tego typu koncert)
            5. Nie kazdy musial sie swietnie bawic - obowiazku nie ma, wielu fanom (bez
            ironicznych cudzysłowów) dzwiek przeszkadzał tak bardzo, ze wyszli, bo nie
            chcieli sluchac Stinga w takiej atmosferze. Ich prawo, teraz mogą narzekac na
            organizcej, ze popsula im zabawe - tak tez moglo być, nie kazdy chce słuchac
            swojego ukochanego artysty w jakosci mp3 i nie wiem, czy masz prawo podwazac ich
            uwielbienie dla Stinga.
        • Gość: E-e Z Ciebie znawca jak z kozie ... trąbka IP: *.chello.pl 26.09.05, 22:21
          1. Taki dobry z fizyki i "znawca"? To sobie policz jakie miałem opóźnienie na
          powiedzmy okolo 200 metrze. I co to jest system opóźniania dźwięku w celu
          usunięcia pogłosu
          2. Po to wynaleziono tranzystory i komputery, zeby dąło się skonstruować m.in.
          takie urzadzenie elektryczno-elektroniczne jak OPÓŹNIACZE.
          3. Ciesze sie, ze byłeś na loży VIP razem z panem Sankowskim. Mieliście świetną
          zabawę - my koło drugiego telebimu mieśliśmy zabawę, ale średnią.
          4. Działanie sieci - to sie nazywa ironia i sarkzam, dziecko. Do tego dochzdzi
          możliwość ustawienia dodatkowego nadajnika.
          • Gość: SABATHUS Re: Z Ciebie znawca jak z kozie ... trąbka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 16:56
            Ja najpierw byłem obok najdalszego telebimu i opóźnienia były duże, potem
            poszedłem pod scenę no i jakoś wszystko zaczęło się zgrywać... może powinni te
            dalsze telebimy dostroić do stojących obok nich głośników, nie wiem... ale
            ważne jest jedno, i tak by się znaleźli tacy co im nie pasuje, więc lepiej utnę
            w tym momencie bo jeszcze się taki nie znalazł co by każdemu dogodził.
    • Gość: ania rewelacja!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 20:34
      Czekalam na stinga od 15 tej i stalam przy barierce pod scena,było bosko,warto
      było tyle stać,bo sting podchodził bardzo blisko sceny i w ogóle....cud
      koncert,jestem szczesliwa,ze udało mi sie dotrzec na koncert!!!!!!!!
    • Gość: Erazmus REKLAMACJA IP: *.chello.pl 26.09.05, 21:22
      Napisalem do BOKU ORANGE i taka dostalem odpowiedz : Dziękujemy za opinię
      dotyczącą organizacji konertu Stinga. W przypadku reklamacji prosimy o
      przesłanie pisemnego wniosku, zgodnie z regulaminem akcji "Koncert Stinga"
      (przesyłam w załaczniku).Nalezy napisac do 1 pazdziernika na adres Polska
      Telefonia Komorkowa Centertel Sp. Z.O.O ul Skierniewicka 10a 01-230 Warszawa z
      dopiskiem "Koncert Stinga" Reklamacja powinna zawierac imie i nazwisko dokladny
      adres i numer telefonu z ktorego uczestnik bral udzial w koncercie jak rowniez
      dokladny opis i powod reklamacji. Panie i Panowie do pior ! Ja juz pisze .
      Pozdrawiam wszystkich zdegustowanych organizacja i lekcewazeniem abonentow przez
      Orange'utanow.
      • Gość: iziek Re: REKLAMACJA IP: *.adm.uj.edu.pl 27.09.05, 15:00
        dzięki za info - napewno napiszę, ja podaję namiary na organizatora koncertu,
        którym była Scena Fm sp. z o.o., al. Waszyngtona 1, Kraków
        scena@rfm.fm

    • Gość: Tezo Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 21:27
      Ja jestem zadowolony, mialem extra miejsca z świetną widocznością i
      nagłośnieniem..intryguje mnie dlaczego ludzie kupowali wejściówki od koni skoro
      nikt ich nie sprawdzał przed wejsciem...
      • laferme Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja 27.09.05, 08:25
        To i ja dorzuce swoje 3 grosze
        Stałam dosyć daleko i koncert ogladalam na telebimie...pierwsze wrazenie?? czy
        on spiewa z playbacku?? "Troche" sie dzwiek rozjerzdzał z obrazem ale to nic
        dalo sie przezyc.
        I tak najbardziej ciesze sie z faktu, ze udalo mi sie zdobyc autograf od
        Mistrza i stac przed nim face to face (przez 5 sekund hahaha ale przezycia na
        caly zycie). Mam jego fotke z bardzo bliska i na moje "hello" dostalam usmiech
        najpiekniejszy jaki tylko moglam sobie wymarzyc smile)))))))
        Mam nadzieje, ze nastepny koncert bedzie juz wkrotce i, ze bedzie platny. Wtedy
        przyjda ludzie, ktorzy docenia tworczosc Mistrza i nie beda wychodzili w
        polowie (nie wspomne o puszczaniu pawia fuj)
        Pozdrawiam
    • Gość: Erazmus Orange = dno IP: *.chello.pl 27.09.05, 10:01
      Cytat z gsmonline : "Pie..na w %#$@ je..a Orange. Niech spie..ją z tymi
      swoimi %#$@$%#@% pomarańczami na z powrotem drzewo. Mendy je..e, wszyscy
      liczyli że po wejściu Orange ceny pójdą w dół a te jebańce co zrobili podnieśli
      ilość pkt. Profit na doładowania, podnieśli ceny pre-paida (2x za min. w sieci i
      15x za smsa w sieci - porównując do POPa z pakietami). Niech spierdzielają tam
      skąd przyszli!"
      • Gość: . Re: Orange = dno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 13:50
        zdecydowanie najgorszy koncert na jakim byłam w tym roku
    • Gość: iziek Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.adm.uj.edu.pl 27.09.05, 10:25
      Dla wszystkich niezadowolonych (do których należę)z koncertu Stinga - chodzi
      mi głównie o nagłośnienie, podaję maila do organizatora koncertu, którym była
      Scena FM sp. z o.o., Kraków, al. Waszyngtona 1

      scena@rmf.fm
      • Gość: Pancin Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 14:47
        Byłem, widziałem i słyszałem wszystko i to bardzo dobrze. Przyjechałem na ten
        koncert 150 km, bo zawsze chciałem posłuchać Stinga na żywo. Zapobiegawczo
        pojawiłem się na Służewcu chwilę po 16, bez problemu dostaliśmy się z żoną do
        sektora przed sceną. Większym problemem stało się wydostanie się z niego, bo
        ochrona nikogo nie wypuszczała do Toi - Toi'ów, które stały tylko w dalszych
        sektorach. Zapomnieli na biletach dopisać, żeby się w Pampersy zaopatrzyć.
        Dopiero w trakcie koncertu Kayah jakiś ochroniarz się zlitował i pozwolił
        korzaystać widzom z toalety dla obsługi. Do tego sektora wpuszczano ludzi
        jeszcze ok. 19, aczkolwiek pewnie większość stwierdziła, że skoro przyszli tak
        późno to i tak się nie dostaną blisko, dlatego wybierali odległe sektory. Tym
        samym w "naszym" sektorze było całkiem luźno i spokojnie jeszcze kilkadziesiąt,
        jak nie klikaset osób by się tam zmieściło. Staliśmy bezpośrednio przed
        akustykiem, dzięki czemu dźwięk był rewelacyjny. Współczuję tym, którzy stali
        dalej lub z boku. Wychodząc, jeszcze w trakcie bisowego numeru, przechodziłem
        koło bocznych sektorów, gdzie ani dźwięk ani obraz nie nadawał się do niczego.
        A tłok był taki, że ci przy barierkach byli zgniatani przez napierający tłum.

        Reasumując, uważam, że organizacja była bardziej niż zła. Nagłośnienie poza
        przednimi sektorami było fatalne. Sting zagrał rewelacyjnie, choć muszę
        przyznać, że bardziej lubię jego twórczość solową niż muzę The Police, więc
        trochę brakowało mi tego spokojnego brzmienia.
    • Gość: Przemek0003 Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.mt.pl / 80.51.255.* 27.09.05, 15:16
      Zalerzy gdzie stalesbig_grin
    • Gość: SABATHUS Problem Wizji i nagłośnienia na Stingu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 16:18
      Problem jest bardzo prosty i raczej ciężko byłoby się go pozbyć, jak wiecie
      światło rozchodzi się szybciej niż dźwięk, przez co prawdopodobnie ekrany były
      dostrojone do dźwięku z głośników przy scenie. Głośniki oddalone od sceny były
      sprzętowo opóźniane, by nie wywołać efektu echa, czyli dźwięk płynący z
      ostatnich głośników nie mógł się pokrywać z obrazem z telebimów, nie było chyba
      innej możliwości... gdyby dźwięki z coraz dalszych wierz z głośnikami nie były
      opóźniane, słuchacz najpierw usłyszałby dźwięk z najbliższego, potem z
      następnego oddalonego o najmniejszą odległość i tak dalej aż do głośnika na
      scenie, wtedy to już nic by się nie dało zrozumieć.
      A że głośniki grały za cicho to fakt, mnie też to wkurzało, ale już pod koniec
      śpiewania Kayah, porzedostałem się na plac pod samą sceną, a tam głośno, luźno,
      pełnia światła, wszystko super....
      • Gość: E-e Kolejny znawca jak z koziej... trabka IP: *.chello.pl 27.09.05, 16:34
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=29513990&a=29594419
    • Gość: Erazmus Prawda o ORANGE IP: *.chello.pl 27.09.05, 18:15
      Byli klienci Idei nareszcie zrozumieli, co oznacza nowa nazwa ich operatora.
      Zostali wyru***ani:
      ORalnie
      ANalnie
      GEnitalnie
    • Gość: wiejski głupek było extra! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 20:11
      a ja się bawiłem zajebiście dobrze (siedizałem w sektorze dla VIP- ów smile)) -
      Sting sobie cos tam mruczął pod nosem jak ktoś chciał słuchać - były extra
      trybunki, wszystko było zajebiści widać i słychać (niestety na telebimy dzwiek
      szedł zopóznieniem...), ale jak kogoś to nie interesowało,
      szedł do namiotów,na kiełbaskę, goloneczkę lub barszczyk czerwony z uszkami i
      słyszał, jak mu wynajety pianista grał do jedzonka, dodatkowo były urocze
      hostessy które dla vipów były bardoz miłe - hm, można było nawet pogrzebać w
      klamotach, chociaż na lodzika sie nie załapałem, jak niektórzy wybrańcy wink,
      było fantastycznie i bardzo jestem zadowolony z tak mile spędzonego czasu za
      frajer smile
      jedyne co mi się nie podobało to to że wyjeżdżało się z parkingu dla VIP-ów
      dłużej niż trwał koncert ,bo tłumy nie raczyły ustąpić drogi a ochroniarze nie
      bardoz radzili sobie z kierowaniem ruchem, nastepnym razem powinni oddzielic
      hołotę od vipów lub wyznaczyć jakąś odrębną droge wyjazdu... mimo tego minusu
      oczekuję na kolejny koncert sponsorowany przez orange bo impreza wysmienita,
      choć z tego co czytam tylko dla wybranych, no cóz nie kazdy rodzi sie lepszym!
      • Gość: Lecho Re: było extra! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 20:27
        wiejski głupku, przybij piątkę, mnie też nie było na tym koncercie, wybrałem jak
        ty mandarynę w Sochaczewie !
    • Gość: michola Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.chello.pl 27.09.05, 22:49
      zgadzam się co do nagłośnienia.Fatalne.stałam co prawda bardzo daleko od
      sceny,ale Stinga słyszałam jakbym cichutko włączyła radio.słyszałam ludzi
      rozmawiających obok mnie i równie zaniepokojonych tym faktem,żę nie doś że nie
      widzą Artysty to na dodatek Go nie słyszą.Paranoja.
      Orange nie popisała się....
      • Gość: nowy szacz- gorzow Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.veranet.pl 27.09.05, 23:26
        To, że cicho czy głośno to mniej denerwujące niż to, że jakość dzwięku była
        fatalna....sad albo dudniący bas, albo szemrzący sopran... no i ten brak
        synchonizacji głosu z obrazem na telebiach... O innych sprawach organizacyjnych
        nie wspomnę... Widać najwyrażniej, że organizatorów przerosły pewne rzeczy. Po
        za tymi sparawami było fajnie, lecz nie moge powiedzieć czegoś lepszego
    • Gość: AK Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: 193.19.145.* 28.09.05, 15:41
      Koncert byl swietny!!! Rozumiem tych którzy narzekają na nagłośnienie, ale nie
      rozumiem tych którzy winią za to Stinga. Jeśli ktoś stał blisko, jak ja, może z
      pewnością stwierdzic, że STING to jeden z najwiekszych wokalistów naszych
      czasów. Organizacja troche nawaliła. Poza tym nie rozumiem czemu ochrona
      zabierała ludziom zakrętki od butelek, a Orange zaraz obok ochrony rozdawał
      butelki z wodą, oczywiście z zakrętkami smile ale to juz oczywiscie szczegoly
    • Gość: marcin do dupy !! IP: 193.195.223.* 29.09.05, 13:57
      gdyby sting wiedzial jak to slychac napewno by nie zagral - wielka szkoda
    • Gość: SAWI Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 15:37
      Sting był OK Kayah zamiast rozruszać ludzi wszystkich uspała, organizacja
      koncertu była tragiczna, wchodziło sie 2 godziny, zero bezpieczeństwa, ostre
      bramki, tłok, zero obsługi medycznej, nagłośnienie do bani, światła i scena jak
      na koncercie disco polo.
    • Gość: karolyn Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.prz.rzeszow.pl 04.10.05, 13:40
      O tym, że koncert był fatalnie zorganzowany świadczy choćby to, że po 15
      minutach koncertu Stinga ludzie z sektora dla Vipów (oczywiście spora grupa
      ludzi z Orange) zaczęli zamawiać taksówki.
    • Gość: tajny agent Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 01:12
      a gdzies ty wiesiu stal?
      tam gdzie ja stalam nikt nie krzyczla glosniej
      jestem juz wiekowa i bywalam tu i tam na koncertach
      lepszego naglosnienia nigdy nie slyszlam
      pierwszy raz w zyciu nie wyszlam ogluszona
      slychac bylo nadelikatniejsze szarpniecie strun gitary
      bylo super
      czepiac sie mozna tylko tego ze wejscie i wyjscie na bramie to byl koszmar
      pierwszy raz z powodu bardzo waskiego przejscia i napierajacego na nie tlumu,
      przy wyjsciu z powodu tony butelek na ktorych mozna bylo sie zabic....
      to tyle
    • Gość: martyna Re: Koncert Stinga w Warszawie - relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 09:37
      koncert był świetny wszyscy świetnie sie bawili. Magłośnienie nie było takie
      znowu słabe. było zawaliście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka