Gość: kk
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
15.09.02, 17:32
P.I i O.S. rozsmieszyli mnie mimowoli recenzując płytę
niedostępną na rynku polskim, to ciekawe, że nagrania jednego z
najgłośniejszych obecnie pianistów jazzowych miesiąc po dacie
światowej premiery są nieosiągalne w nazym kraju; marzę o
sytuacji, kiedy recenzenci zwrócą kiedyś uwagę na politykę
koncernów płytowych w stosunku do fanów jazzu w Polsce, do
zwykłych fanów skazanych na dostęp do płyt poprzez sklepowe półki