Dodaj do ulubionych

I-pod i piractwo

IP: 195.20.110.* 18.10.05, 09:02
czy jak nagram sobie do ipoda muzykę z płyty która pożyczyłem od kolegi to
już piractwo?
Obserwuj wątek
    • ustrich Re: I-pod i piractwo 18.10.05, 10:42
      hm, ciężko stwierdzić, rozumiem , że kolega kupił płytę oryginałkę. To chyba
      jeszcze nie jest ciężkie piractwo smile w końcu nie ściągasz nic nielegalnego ani
      nie rozpowszechniasz tego. Jak sobie płytę oryginał kupię to przeciez mogę to
      legalnie na mp3 przerobić i wrzucić do mojego playera. Ale rozumiem w sumie
      twoje obawy - ja tak samo nerwowo reaguję na piractwo, bo mam muzyków w
      rodzinie i scyzoryk mi się w kieszei otwiera na myśl, ile ludzicha by zarobiły
      gdyby nie p2p. A ostatnio w gazecie kurde dzwonek do komórki ich był, tylko że
      nie podpisywali żadnych umów! bezprawnie to się też robi! Ja wiem, że takie
      serwisy jak jakaś muza w interii czy ostatnio reklamowana w necie do szaleństwa
      megamuza Simplus to są serwisy które są ok i na 100% płącą muzykom, ale
      generalnie szlag może trafić przez te tysiace podrobionych utworów w sieci,
      któe nawet nie przypominają oryginalnych!
      • richtig Re: I-pod i piractwo 20.10.05, 12:20
        podrzuć adres do tego serwisu simplusa, bo nie wiem jak szukać, co?
        • artur666 Re: I-pod i piractwo 20.10.05, 12:35
          Mysle, ze jednak nie jest piractwem. Nie wiem tylko jak w tym przypadku jest,
          czasami piractwem jest gdy jakies Softwaere czy muzyke uzywa do celow
          komercjalnych, ty chcesz to uzywac prywatnie. Nie sadze aby ciebie za to ktos
          scigal.
          • Gość: brown_sugar Re: I-pod i piractwo IP: 195.20.110.* 20.10.05, 15:25
            dzięki za wasze przemyślenia - ale czy to co zrobiłem jest uczciwe, bo przecież
            nie kupiłem etj płyty a mam muzykę w ipozdie? nadal mam rozterki natury
            etycznej.
        • ustrich Re: I-pod i piractwo 21.10.05, 11:03
          www.megamuza.simplus.pl
      • Gość: A. Re: I-pod i piractwo IP: 195.117.117.* 20.10.05, 18:10
        bo mam muzyków w
        > rodzinie i scyzoryk mi się w kieszei otwiera na myśl, ile ludzicha by zarobiły
        > gdyby nie p2p.

        Gdyby babcia miala wasy...To wcale nie jest takie proste - spirace plytke albo
        kupie legalna. Juz predziej w naszym kraju dziala to tak: albo spirace, albo nie
        bede sluchal wcale. Jesli nie bede sluchal - to nie mam szans lepiej poznac
        zespolu, wybrac sie na koncert itp. Mysle, ze wiecej jest mechanizmow typu -
        ktos cos spiracil, spodobalo mu sie i zachecony tymze kupil plyte legalna. Nie
        sadze, zeby dzialalo to odwrotnie czyli - lubie jakis zespol, pirace jego plyty
        i nie kupuje orginalow.

        Z drugiej strony dochodzimy do jakijs paranoi - nie pozyczac plyt od kumpli, nie
        przegrywac, wyzywac od czci i wiary jakichs biedakow, ktorzy pokatnie cos tam
        sobie na wlasny uzytek sciagna z sieci. Moze i do bibliotek przestanmy chodzic
        bo zamiast kupowac ksiazki i placic autorom siegamy po nie za friko? ("mam
        znanego pisarza w rodzinie i noz i noz mi sie w kieszeni otwiera ile on by
        zarobil gdyby nie te zakichane biblioteki...")

        Najlepiej kurna chata zamknijmy sie w domu i sluchajmy orginalnych plyt tylko
        przez sluchawki! (bo moze bron Boze uslyszy muze jakas ciotka, ktora za nia nie
        zaplacila)
    • Gość: bono-man Re: I-pod i piractwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 16:09
      Niestety jak najbardziej jest to piractwo, ponieważ nie zapłaciłeś za tą
      muzykę, nie zapłaciłeś za to, że masz te utwory. W świetle prawa to piractwo.
      • pagaj_75 Re: I-pod i piractwo 20.10.05, 16:14
        Gość portalu: bono-man napisał(a):

        > Niestety jak najbardziej jest to piractwo, ponieważ nie zapłaciłeś za tą
        > muzykę, nie zapłaciłeś za to, że masz te utwory. W świetle prawa to piractwo.

        Następny mądry (po pasku xxl). W świetle prawa piractwem jest czerpanie korzyści
        finansowych z rozpowszechniania dzieła bez zgody właściciela praw. Gdzie w tym
        przypadku widzisz takowe czerpanie korzyści?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka