Dodaj do ulubionych

Polscy The Doors

17.04.11, 20:58
Jak już szukamy podobieństw... to była taka kapela DZIKUSY (jak na te czasy nazwa niczego sobie, nie?) która zdradza niejakie podobieństwa do legendy światowego rocka The Doors, tyle że grali to jeszcze... przed Doorsami!
www.youtube.com/watch?v=pWOOfDXETf4&feature=related
Obserwuj wątek
      • johnny-kalesony Re: Polscy The Doors 01.05.11, 13:33
        Bo najwięcej szkody muzyce rock'n'rollowej przyniosły lata 70', kiedy to dominowały różne nadęte pinkflojdy albo punkowe trójakordowe, rytmiczne rzępolenia. Najzabawniejsze było to, że ci nadęci od tych prymitywów właściwie muzycznie niewiele się różnili, opanowując jedynie umiejętność organizowania wokół siebie tzw. "wyrafinowanego klimatu", co najczęściej miało postać typowo pozamuzyczną (spektakle multimedialne, wydawnictwa). Jeżeli posłuchacie sobie Pink Floyd, powtarzam POSŁUCHACIE, zauważcie, jak czasami żenująco prosta jest to muzyka.
        Dekada lat 70' bardzo znacząco zmieniła sposób percepcji muzyki rozrywkowej ... Celowo używam określenia "percepcja" zamiast "słuchanie". Dzisiaj słuchają już nieliczni, olbrzymia większość - "percypuje", to znaczy w bliżej niesprecyzowany sposób "pochłania" treści dźwiękowe.
        Dzisiaj w rock'n'rollu wystarczy np. podkręcić przester do maksimum, żeby ukryć fakt, że oprócz tego jak fajnie wyglądamy z opuszczoną do kolan gitarą, to w zasadzie nie mamy nic więcej do zaproponowania i nie potrafimy grać nic więcej ponad zlewający się w jedną kakofonię hałas.
        Posłuchaj sobie Skaldów, Niemena, Polan, Dżambli albo Trubadurów i ich niezrównanych kompozycji i aranżacji. Obecnemu pokoleniu baaardzo daleko do ich umiejętności.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • sexilola_automatic Re: Polscy The Doors 02.05.11, 14:56
          Zgadzam się, ale tylko częściowo. Pink Floydów słucham co jakiś czas (nie "percypuję") i nie uważam że są sztampowi. W rocku to co najlepsze w latach 70-tych, było kontynuacją II poł. lat 60-tych. Ale przyznam, że w ogóle to nie jestem aż taką fanką klasycznego rocka, z tych lat wolę tzw. fusion (Weather Report, Blood Sweat and Tears itp.)
        • ilnyckyj Re: Polscy The Doors 03.05.11, 20:24
          johnny-kalesony napisał:

          > Bo najwięcej szkody muzyce rock'n'rollowej przyniosły lata 70', kiedy to domino
          > wały różne nadęte pinkflojdy albo punkowe trójakordowe, rytmiczne rzępolenia. N
          > ajzabawniejsze było to, że ci nadęci od tych prymitywów właściwie muzycznie nie
          > wiele się różnili, opanowując jedynie umiejętność organizowania wokół siebie tz
          > w. "wyrafinowanego klimatu", co najczęściej miało postać typowo pozamuzyczną (s
          > pektakle multimedialne, wydawnictwa). Jeżeli posłuchacie sobie Pink Floyd, powt
          > arzam POSŁUCHACIE, zauważcie, jak czasami żenująco prosta jest to muzyka.

          ____
          No, hm...hm... Ja tam jestem bardziej tolerancyjny. Mnie się podoba i Pink Floyd i Skaldowie i Genesis , Jethro Tull, i np.Gerry Rafferty (uwaga: kto wie kto to i co tam znanego wykonał?) i The Doors (oni też grali b. proste melodie, np. This IS THE END, na jednej nucie prawie, ale...) Ze wstydem przyznaję, że więcej mi się podoba (szczególnie w epoce, o której opowiada to forum) niż nie podoba. Generalnie nie podobają mi się utwory schematyczne, sztampowe, prostackie (uwaga: to nie znaczy proste!), czyli z tych lat to głównie muzyczka "środka" (E. Humperdinck, niestety - w większości - Cliff Richard i też Tom Jones, choć głos świetny, różne takie tam Herman's Hermits, Tremeloes, Brotherhood of Man, Scaffold, mimo iz z bratem McCartneya, itp.), poza tym nie lubię większosci Disco (ale też z wyjątkami, m.in. Earth Wind and Fire), i większości Glamu (ale też z wyjątkami, m.in. Slade, Kiss, New York Dolls etc.). Resztę - akceptuję, albo wręcz lubię, a niektóre rzeczy słucham na okrągło. Od jazzu, przez fusion, r'n'b, blues, soul, funk, wszystkie odmiany rocka, progres, country. Nie wspomnę już, że od dzieciństwa lubiłem muzę klasyczną... Ale to wykracza juz poza ramy tego forum.
    • basilisque Re: Polscy The Doors 28.03.13, 22:18
      Dzikusy, kolebka barda z gitarą Tadeusza Woźniaka, były obiecujące, tak jak całkiem sporo innych kapel z tych lat. Skończyło się na zapowiedziach. Lata 70. w PRL mimo paru interesujących zjawisk przyniosły koniec polskiego rocka. Tym ostrzejsza eksplozja nastąpiła w latach 80.
      • billy.the.kid Re: Polscy The Doors 29.03.13, 16:02
        66 roczek, sala kong. było koncerty pt.GITARIADA.
        i chochoły, i dzikusy. i inni.
        jeden z dzikusów po hendrixowsku wrzucił gitarkę na kark. o rany. faktycznie było FRUWA TWOJA MARYNARA.
        Bo to najbardziej gustowny kubraczek młodzi nastoletniej był.
        • ilnyckyj Re: Polscy The Doors 29.03.13, 22:30
          O tak, ja byłem w sali kong. później, gdzieś w 69, ale z tego koncertu zapamiętałem Romuald & Roman. Też się działo, byli też jacyś inni, ale ja zapamiętałem ich.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka