balanescu
11.10.02, 11:09
jeju!
dostałem dziś rano pocztą płytę my bloody valentine pt. loveless..
Cóż za wspaniała muzyka!!! Nieprzenikniona ściana dźwięku, rozjeżdżające się
gitary, szumy, jęki i niebiańskie melodie.. To właśnie kocham najbardziej.
Jestem absolutnie wniebowzięty!! Ostatni raz mi się to zdarzyło aż w tak
wielkim stopniu około rok temu, gdy odkrywałem ukochaną moją kapelę -
Stereolab..
ach, no po prostu szczęka mi opada!! Nie mogę usiedzieć..!!!
Cudo!!
koniecznie posłuchajcie