Dodaj do ulubionych

Soundtrack do Matrix Reloaded

21.10.02, 23:18
>Linkin Park, System Of A Down oraz Prodigy znaleźli się wśród wykonawców,
>którzy pojawią się na soundtracku do filmu "Matrix Reloaded".

>Linkin Park, System Of A Down oraz Prodigy znaleźli się wśród wykonawców,
>którzy pojawią się na soundtracku do filmu "Matrix Reloaded". W nagraniu
>materiału na ścieżkę dźwiękową wezmą także udział: Zack De La Rocha,
>Disturbed oraz Deftones. Producentem albumu będzie Jason Bentley. Premiera
>płyty zaplanowana jest na początek maja 2003 roku.



Matrix był kieprawy więc nie spodziewam sie niczego ciekawego po drugiej
części ale soundtracka chyba wciągnę- sami moi ulubieńcy.

Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: Soundtrack do Matrix Reloaded IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 21.10.02, 23:42
      Ja może trochę nie w temat - ale dzięki Matrixowi nawróciłem się na RATM !!
      Dziękuję Ci Matrix.
      • miecio4 Re: Soundtrack do Matrix Reloaded 21.10.02, 23:56
        Gość portalu: As napisał(a):

        > Ja może trochę nie w temat - ale dzięki Matrixowi nawróciłem się na RATM !!
        > Dziękuję Ci Matrix.


        To może teraz nawrócisz się na Linkin Park.
        • Gość: As Re: Soundtrack do Matrix Reloaded IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 22.10.02, 00:10
          miecio4 napisał:

          > Gość portalu: As napisał(a):
          >
          > > Ja może trochę nie w temat - ale dzięki Matrixowi nawróciłem się na RATM !
          > !
          > > Dziękuję Ci Matrix.
          >
          >
          > To może teraz nawrócisz się na Linkin Park.

          No, to by chyba jednak troszkę czasu musiało minąć smile
          Jakby wyrzucili skrecze i porzucili bojsbendowy sposób śpiewania to bym był w
          stanie ich zaakceptować. Jednak zbyt jestem skażony Faith No More aby jarać się
          muzą typu Linkin Park.
          Ale "In The End" bardzo lubię - ten fortepian!
          Co do samego Matrixa - piszesz Mieciu że kiepski. Gdy obejrzałem ten film po
          raz pierwszy, uznałem go za maksymalną porażkę. Ale po powtórnym obejrzeniu
          zmieniłem swój punkt widzenia 0 180 stopni. Czyli w sumie przypadek zadecydował
          że stałem sie fanem tego filmu. Ale i tak Lem podobne teorie głosił
          kilkadziesiąt lat wcześniej.

          Pozdrawiam
          • mallina Re: Soundtrack do Matrix Reloaded 22.10.02, 00:15
            a ja lubie matrixa
            i lubie pierwsza plyte linkin park a nawet ja posiadam i nie wstydze sie tego.
            i juz
            • miecio4 Re: Soundtrack do Matrix Reloaded 22.10.02, 00:19
              mallina napisała:

              > a ja lubie matrixa
              > i lubie pierwsza plyte linkin park a nawet ja posiadam i nie wstydze sie
              tego.
              > i juz


              Czyli w połowie sie zgadzamysmile
              • mallina Re: Soundtrack do Matrix Reloaded 22.10.02, 00:20
                lepsze to niz nicsmile))
                • miecio4 Re: Soundtrack do Matrix Reloaded 22.10.02, 00:21
                  A koleżanka nie na stosie dziś?smile
                  • mallina Re: Soundtrack do Matrix Reloaded 22.10.02, 00:22
                    uwazaj bo ciekawosc to pierwszy stopien do piekla i mozesz tam sie znalezc
                    szybciej niz ja
                    wink
                    • miecio4 Re: Soundtrack do Matrix Reloaded 22.10.02, 00:26
                      No dobrze juz dobrze. Chciałem tylko wyrazić akces na tego rycerza co ratuje
                      dziewicze dusze przed spaleniem przez kolege homohodenistusa na stosie. Ale
                      samarytania nie w cenie widze.
                      • mallina Re: Soundtrack do Matrix Reloaded 22.10.02, 00:28
                        samarytanin? a skad Ty ta dziewice chcesz wziasc?????smile
                        • miecio4 Re: Soundtrack do Matrix Reloaded 22.10.02, 00:31
                          A to przepraszamsmile
                          Lecę do nastepnego królestwa, tam tez mają kogos spalić. Byle nie czarodzieja.
                          • homohedonistus Rycerz Niepokalanej? 22.10.02, 00:52
                            miecio4 napisał:

                            > Chciałem tylko wyrazić akces na tego rycerza co ratuje
                            > dziewicze dusze przed spaleniem przez kolege homohodenistusa na stosie.

                            Wniosek odrzucony!

                            > Ale samarytania nie w cenie widze.

                            Zalezy ile dajesz? Zawsze mozemy sie dogadac.

                            > Lecę do nastepnego królestwa, tam tez mają kogos spalić. Byle nie czarodzieja.

                            Znikam na chwilę i co zastaję? Konkurencja!
                            • mallina Re: Rycerz Niepokalanej? 22.10.02, 01:53

                              >
                              > Zalezy ile dajesz? Zawsze mozemy sie dogadac.

                              sad(((((((( cos okropnego! materializm ...
                              >
                              > > Lecę do nastepnego królestwa, tam tez mają kogos spalić. Byle nie czarodzi
                              > eja.
                              >
                              > Znikam na chwilę i co zastaję? Konkurencja!

                              bez konkurencji interes sie nie kreci..
                              >
                              • homohedonistus Re: Rycerz Niepokalanej? 22.10.02, 02:12
                                mallina napisała:

                                > > Zalezy ile dajesz? Zawsze mozemy sie dogadac.
                                >
                                > sad(((((((( cos okropnego! materializm ...

                                A czego się po mnie można było spodziewać?

                                > bez konkurencji interes sie nie kreci..

                                Dobrze wiesz co za to grozi, a piszesz takie herezje.
          • miecio4 Re: Soundtrack do Matrix Reloaded 22.10.02, 00:18
            Gość portalu: As napisał(a):



            > Co do samego Matrixa - piszesz Mieciu że kiepski. Gdy obejrzałem ten film po
            > raz pierwszy, uznałem go za maksymalną porażkę. Ale po powtórnym obejrzeniu
            > zmieniłem swój punkt widzenia 0 180 stopni. Czyli w sumie przypadek
            zadecydował
            >
            > że stałem sie fanem tego filmu. Ale i tak Lem podobne teorie głosił
            > kilkadziesiąt lat wcześniej.


            Na mnie to nie działa- moja kobiata jest miłościczka tego filmu i swego czasu
            leciał na chacie co dwa dni. I nic- jeszcze nawet pogorszyło mi sie. Już w
            kinie bardziej mi sie podobał. Chciałem ją nawet pogonić z tym filmem ale
            wpadłem na pomysł by męczyc ją w zamian W Pogoni Za Amy- jakoś odreagowałem.
            No ale rozumiem Ciesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka