Dodaj do ulubionych

notki i plotki

22.10.02, 04:13
Subtelnie zrymowany tytul watku wskazuje, ze zapraszam na "groch
z kapusta", zgodnie z zacheta Ojca Zalozyciela Zamka.
Pozdrawiam,
kanarek

I tak:

Repertuar G. Zimmermanna, dyrygenta N.C.Symphony, nalezy do "zelaznych",
co jest oczywiste z rozmaitych powodow.

Od czasu do czasu gra on jednak utwory wspolczesne. Ze cztery lata temu
przed wykonaniem Adamsa zrobil parominutowe wprowadzenie tlumaczac
zasady minimalizmu, i ilustrujac np pojecie motywu parotaktowymi
urywkami z utworu ktory mial za chwile zagrac, i wspomnial o Vivaldim
jako 'prekursorze'.

Zeszlej soboty zrobil to samo przed 'Pietruszka', pokazujac w ktorym
momencie pojawiaja sie na scenie postacie baletu, jak sa ilustrowane, itd.
No i jest to doskonaly pomysl (a zwlaszcza w wykonaniu Zimmermanna).
Obserwuj wątek
    • zamek notki i plotki 23.10.02, 10:51
      Ty razem z rodzimego poletka.
      Dzisiaj Samorządowej Szkole Muzycznej I i II stopnia w
      Rzeszowie zostanie (może już zostało) nadane imię. Patron
      sam pofatyguje się na tę uroczystość i wcale do tego celu
      nie trzeba będzie używać wirujących stolików etc., bo
      wybrańcem jest Wojciech Kilar, jak mi się zdaje
      niegdysiejszy absolwent tej placówki. Ponoć bardzo się
      cieszy z nowych honorów; Rada Miejska cieszyła się mniej,
      bo musiała się specjalnie zebrać dla przegłosowania
      uchwały o nadaniu imienia.
      O tym, czy Szkoła Muzyczna w Dębicy wystąpiła już z
      podobnym wnioskiem, choć w kwestii innego twórcy
      (wtajemniczeni wiedzą, o kim myślę), agencje na razie milczą.
      Pozdrawiam smile
    • kanarek2 Re: notki i plotki 26.10.02, 04:49
      Mowi sie na tym forum nieco o styku muzyki powaznej i rozywkowej.
      Czekam, az ktos rozpocznie ten temat.
      Ale coz, forum rozwija sie niespiesznie. Zanim wiec dojdzie do
      rozmowy na ten temat, przypomniec chce styk muzyki klasycznej
      i jazzu, Modern Jazz Quartet, plyta Third Stream of Music.
      (Niedlugo byc moze wypadnie ktorastam rocznica tego nagrania.)
      A tak konkretnie to chodzi o

      "Sketch"

      w ktorym MJQ gra z kwartetem smyczkowym. (Dobry buddo, daj mi pioro,
      prosze, jakby powiedziala Zielka).
      Temat wprowadza spokojnie bas, z talezami. Po bodaj osmiu taktach brutalnie
      niemal ucinaja to smyczki, rozwijajac temat po swojemu. I tu w dloniach
      Milta Jacksona lagodnie rozkwita wibrafon, podajac rzecz fortepianowi,
      by eksplodowac w dalszej czesci jednym z piekniejszych kawalkow muzyki
      jakie znam.
      Napiecie utworu okreslone jest w znacznej mierze, jak mysle, przez
      przeciwstawienie witalnosci MJQ dyscyplinie smyczkow, ktore jakby surowo
      ograniczaja calosc.

      Ech. No nie wiem czy znajde zrozumienie, jest tu mowa o Piewszej Milosci.
      • zielka Re: notki i plotki 27.10.02, 01:26
        buddo niejedyny, oto kanarek potrzebuje piora. co ja moge z tym uczynic?
        • kanarek2 Re: notki i plotki 27.10.02, 02:47
          Masz ci babo placek!
          Atmosfera watku totalnie naukowa, a tu prywata bokiem paczkujesmile)

          Pozdrawiam,
          K.

          ps. piszac 'pioro' mialem na mysli 'pazur', jak sadze.
          Pazur, hmm, Waldorfa? Kisiela? bo przeciez nie tego krytyta Zycia Warszawy, co
          napisal - i wydrukowali! - recenzje z koncertu. Tyle, ze koncert odwolano w
          ostatnim momencie, dyrygent zaniemogl.

          Albo tego, co bral udzial w programie TV - na 'ekranie z przescieradla' widac
          bylo cien jednego z 3 skrzypkow (uczen, student, i Kulka Konstanty) gajacych
          ten sam kawalek, i trzeba bylo zgadnac ktory jest ktory. Krytyk zgadl, i
          wyjasnil czemu Kulka dobry, a inni nie. Pulapka polegala na tym, ze puszczono
          trzykrotnie to samo wykonanie Kulki. Krytyk byl powazny, wiec i powazny byl
          kryzys.
          • zielka Re: notki i plotki 27.10.02, 11:43
            No wlasnie, nie wiedzialam co moge jeszcze uczynic, bowiem pioro w sensie
            paruza masz jak najbardziej, drogi kanarku.

            obiecalam sobie (rozmawiajac z zamkiem), ze poslucham czegos innego niz Chopin
            (ie z klasyki, bo i samego Chopina nie slucham jakos wyjatkowo czesto);
            trzeba mi tylko znalezc energie by wylaczyc radio Jazz Federation;

            klaniam sie uprzejmie
            • kanarek2 Arve Part, Fratres 29.10.02, 01:07
              1. Jak mowia starzy gorale, postow dluzszych niz 7 linijek nikt nie czyta.
              Coz, w siedmiu sie nie zmieszcze.

              2. Rozmawiamy i tu, i na Malarstwie obok, ale to co chce powiedziec
              tyczy obu rozmow naraz, moze bardziej muzyki.

              3. piszesz:
              > a jesli chodzi o wojne, to ja, z moim gustem przekletym przez przyzwoitych
              > ludzi, pozostaje fanem artysty francusko-szwajcarskiego znanego jako BEN.
              > pewnie wszyscy sie spotkali z wyrobami, powiedzmy, przemyslowymi, na ktorych
              > widnieja jego bialo-dzieciece napisy; rzecz w tym, ze te napisy sa nierzadko
              > bardzo perturbujace i mi bliskie; w Centrum Pompidou, przed laty, wisialy
              dwa,
              > zlowrogie , duze , czarne plotna, i na jednym widnialo:
              >
              > J'ATTENDS LA GUERRE
              > na drugim zas:
              > MOURIR C'EST FACILE
              > (czekam na wojne; umierac jest latwo)
              >
              > nie lubisz, kanarku? ja lubie. i w ogole Bena cenie bardzo. ....
              > No, i za to co ben robi w ogole. za to, ze nie mozna on nim powiedziec ni
              > zlego, ni dobrego slowa, jako artyscie. bardzo mi bliska osoba, wlasnie


              4. Droga Zielko, u mnie jesien w calej rozciaglosci.
              Pewnie dlatego pewnego typu gry troche mnie nie bawia.
              Sztuka to w zacznej mierze konwecja, ktora sie poslugujemy.
              Lecz staje sie tak czasem, ze strona formalna jest wszystkim co oferuje tworca.
              Dla Bena smierc czy wojna sa slowami, ktore kiedys cos znaczyly.
              Bierze je wiec w palce niczym kulke plasteliny, i lepi figurynki pozbawione
              juz znaczenia (powalajaca metafora). Kiedys widzialem z Lozannie napis MOURIR
              ETONNE (umieranie zadziwia); moze to byl Ben wlasnie, styl podobny.

              5. Jesli przezylas odejscie kogos bliskiego, to wiesz ze nie jest to
              latwe dla nikogo.

              6. Dwa dni temu bylem na koncercie, dyrygent Zimmermann rozpoczal go
              "Fratres" Arvo Parta. Czyli kompozytora, o ktorym duzo sie mowi na tym forum.
              Jest to pierwszy utwor Parta ktory slyszalem. Ogromne wrazenie.
              Part studiowal przez lat pare muzyke sakralna sredniowiecza, i atmosfera
              Fratres jest wlasnie taka. (Z programu: "Part may be grouped with
              composers like Gorecki, ... , in the style dubbed the 'new simplicity'")

              Istnieje pare wersji Fratres, zagrano te na skrzypce solo, smyczki i perkusje.
              Utwor (15 minut) to 6 bodaj wyraznie oddzielonych czesci, calosc na tle wolno
              mieniacej sie orkiestry. W pierwszej czesci skrzypce solo, rytmicznie
              powtarzana fraza, ale fraza zamknieta (typu: c dolne
              • mwt Re: Arve Part, Fratres 30.10.02, 17:14
                Muzyka, muzyka... Fratres...

                Czy coś zmienił w fakcie, że to tylko 8 nut? Granych od początku świata i
                ciągle będących wyrazem nowych wrażeń... Dokąd dojdziemy? Do muzyki sfer
                niebieskich?
                Czy ktoś wie? Kiedy została zagrana pierwsza nuta? Kiedy została zapisana
                pierwsza nuta? A kto zapisze ostatnią

                pozdrawiamsmile

                wisia
                • kanarek2 Arvo Part, Fratres 01.11.02, 05:04
                  Widze, ze i tu sie spotykamy, Wisiu, a 'ostatecznosc' pytan wskazuje, ze i u
                  Ciebie jesienniewink

                  > Czy coś zmienił w fakcie, że to tylko 8 nut? Granych od początku świata

                  Nie
                  • mwt Re: Arvo Part, Fratres 01.11.02, 11:24
                    Liczyc klawisze w fortepianie? Coz za pomysl kanarku? smile A w ktorym?
                    gabinetowym czy koncertowym? Szescio, siedem i pol, czy dziewiecio oktawowym?
                    Ech, musialbys zaczac od Bacha... Filipa Emanuela zreszta, ktory pierwszy
                    wylozyl teorie gry na fortepianie... Co za roznica zreszta? Dla opisania
                    klawiszy fortepianu wystarczylo tylko siedem liter, powtarzajacych sie w
                    roznych wysokosciach... Dla naciagniecia strun... potrzeba sily... stalowej
                    lanej ramy... A i tak muzyka wydobyta z tego magicznego sprzetu dalej bedzie
                    miala osiem nut... A pianista tylko dziesiec palcow... Rubinstein -
                    Rubinstein... Od Antoniego do Artura... A pomiedzy nimi Chopin... Ot, i cala
                    filozofia fortepianu... Zdaje sie, ze to nasz narodowy instrument?

                    pozdrawiam
                    wisia

                    PS. a nie powinno mnie tu byc? znikam wobec tego...
                    • otto_1 Re: Arvo Part, Fratres 01.11.02, 12:27
                      Liczymy te białe, duże, czy te mniejsze czarne też ? A co z klawesynem, tam
                      czarne są duże, a białe mniejsze ? wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka