Chodzi mi o to z jakich miast pochodzicie i jaką u was z muzykę się preferuje
w pubach? Jaka przeważa i czy da się z tego żyć?
Jestem z Łodzi, jest to miasto pubów na ul Piotrkowskiej. Zespołów gra wiele,
z ciekawszych Fanny Fingers i Los Potatos, no i oczywiście ten co w
sygnaturce, ale raczej żadko.

))) Czasu brak, nie ma to jak stare studenckie
czasy.

)
Prawdę mówiąc u nas się z grania muzyki utrzymać za bardzo nie da. Za trzy
sety po 45 min płaca maksymalnie 300-400 zł. Przy czym piwo reglamentowane, a
jak nie reglamentowane to kasy o połowę mniej.
Jak jest u was??