Dodaj do ulubionych

instrumental country

29.12.02, 13:50
Czy potraficie mi odpowiedziieć, dlaczego w Polsce nie ma ani instrumentalistów country, ani instrumentalnego country? Co prawda każdy zespół ma jakiś popisowy kawałek dla swojego frontmena, zazwyczaj gitarzysty, ale nie ma np. kogoś takiego, jak Chat Atkins, który nagrał chyba ok. 98% instrumentali, a dopiero pod koniec życia zaczął czasem (nienajlepiej) śpiewać. Czy gdyby taki instrumentalista wystąpił na eliminacjach do Mrągowa, to po pierwszym kawałku nie wygwizdanoby go, a organizatorzy nie zrzuciliby go ze sceny? O ile wiem, nasi bossowie, czy też bogowie, patologicznie nie znoszą instrumentalistów idlatego nikt, kto marzy o jedynej wielkiej scenie krajowej, nie ośmiela się im sprzeciwiac. Czy coś wiecie na ten temat?

Sam bym pograł trochę instrumentali (mam ich w repertuarze jakieś 300), ale boję się, że nie zostanę dopuszczony do pańskiego stołu wyłąćznie z instrumentalami - a marzy mi się właśnie występ tylko z takimi kawałkami.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka