Dodaj do ulubionych

wyprowadzam sie w gory

07.01.03, 19:45
jw mam zamiar kup[ić chałupkę w omkolicy zakopanego. nazwe ja house of
blues, ale dla twojego garthanko country znajde tez klwałek miejsca.
przepraszam , w zawiazku ze sprawami jestem ciut nawalony ale oczekuje jutro
na liściki.pa.
Obserwuj wątek
    • garthanka Re: wyprowadzam sie w gory 08.01.03, 01:35
      Witaj Czyzuniu
      zrozumiałam ,że przeholowałeś z ta Whisky w Saloonie wink

      Jedna ściana w tej chatce na cześć country bedzie mnie bardzo
      satysfakcjonować smileProszę koniecznie znajdź miejsce dla Gartha Brooksa wink-płyta
      Double Live i jakieś szalone zdjecie z koncertu wink

      Może ktoś jeszcze podrzuci dalsze propozycje...smile
      pozdrawiam

      • czyzunia Re: wyprowadzam sie w gory 09.01.03, 13:43
        a na dzisiaj krzysia kristofersona me and bobby mc gee ale raczej rockowo w
        wykonaniu janis joplin.pa
        • felix.lynx Re: wyprowadzam sie w gory 12.01.03, 13:37
          Ach, czyzuniu. Masz albo bardzo duże poczucie humoru, albo ogromną dozę brawury, żeby myśleć o wyprowadzeniu się w okolice Zakopanego. Ten rejon jest mi znany co najmniej tak dobrze jak Warszawa, o ile nie lepiej. Np. umiem mówić gwarą góralską na tyle dobrze, że biorą mnie za górala, który... udaje cepra bo się po cepersku ubiera i zachowuje. Ale nie o tym chciałbym napisać.
          Ludność Podhala stanowi dosyć ciekawy konglomerat (zobacz choćby w moim Przewodniku po Tatrach w rozdziale "Zakopane"). Trzy czwarte to ludność napływowa (w samym Zakopanem to nawet prawie 90%). Autochtonów od co najmniej 5 pokoleń tam bardzo mało. Być może dlatego ci ludzie bardzo nie lubią przyjezdnych, którzy ich zdaniem "wchodzą z butami na ich dziedzinę". Oczywiście nie mówią tak o wszystkich... Masz kupę pieniędzy i dajesz im godziwie zarobić - jesteś kimś. Inaczej - jesteś obcy, którego "trza się pozbyć". Znam co najmniej kilka osób - które i ty znasz z mediów, a które chciały tam sie osiedlić. Np. dwa lata temu osiadła tam córka W. Młynarskiego, Paulina Radzińska - dziennikarka RMF i TOK FM. Pół roku później wyniosła się stamtąd, sprzedając dom (prawdopodobnie ze stratą, za to szybko). Ją tak szykanowali, że nie miała życia. Wiem o tym nie od ludzi z zewnątrz, ale od niej - bo kiedyś przeprowadzała ze mną wywiad na temat mojej twórcości dotyczącej gór. Ona mi w oczy powiedziała: jesteś szczęsliwy, że kochasz góry ale nie musisz w nich mieszkać. Coś w tym jest, prawda?

          Wiem o kilku przypadkach podpalenia domów ludzi, którzy się chcieli tam osiedllić. O pobiciach nie wspomnę. W kazdym razie ja, choć spędzam w górach ponad 3 miesiące każdego roku (taki zawód), nie chciałbym za żadne skarby zamieszkać w Zakopanem lub w jego okolicy. Za to chiałbym i to bardzo, zamieszkać na Słowacji pod Tatrami. Tam są zupełnie inni ludzie. Serdeczni, mili, gościnni. I tam, w Popradzie, masz wspaniałą knajpkę urządzoną w stylu westernowym, gdzie na okrągło, od 11 rano do północy i dłużej - leci muzyka country - i starsze standardy i zupełne nowości. O, tam w pobliżu chciałbym mieszkać, i kto wie, czy kiedy już będziemy w Unii, nie wyniosę się z tej naszej stolicy. Ale w Zakopanem - za żadne skarby.

          Pozdrawiam.

          R.J.
          • wedrowiec2 Re: wyprowadzam sie w gory 12.01.03, 18:04
            Witajcie - w 92 roku, jako dorosła i świadoma osoba przeniosłam się do
            Zakopanego. Mit gór, wspaniałych ludzi itd. urok pod którym byłam spędzając
            wszystkie wolne chwile w Tatrach kazał mi rzucić wszystko, co osiągnęłam. Na
            miejscu okazało się, że to wszystko blaga. Jesteś dobrze płatnym "gościem" - to
            dobrze. Stałaś się tubylcem - nie można na tobie zarobić pieniędzy, przestajesz
            liczyć się wśród tzw. dobrych znajomych. Osoby napływowe szczególnie te
            mieszkające od 2-3 pokoleń mają, na szczęście nie wszyscy, przywary mieszkańców
            małych miasteczek. Po siedmiu latach, gdy miałam już wyrobioną pzycję, i
            przestałam być obca, wróciłam do dużego miasta. Teraz mam prawie 800 km do
            Zakopanego. Tęsknię za górami, Zakopanem, ale Czyzuniu - zastanów się co
            robisz. Tam wcale obcym nie jest łatwo żyć. Pozdrawiam
            • garthanka Re: wyprowadzam sie w gory 12.01.03, 20:12
              Forumowicze -przypominam ,że to forum na temat country a ta rozmowa ma z nim
              niewiele wspólnego -Ryszardzie zwłaszcza jest to informacja do Ciebie. Raz już
              zwracałam Ci uwagę -wybacz ale nastepny taki wpis i bede go usuwać.

              Wędrowcze2 witam Cie tu ale proszę by Twoje wypowiedzi dotyczyły muzyki
              country -w wątku 'do admina' napisałam o tym jaśniej.Jesli masz ochote
              porozmawiać na inne tematy w 'Witam w Saloonie' chetnie pogadam i mysle ze nie
              ja tylko wink.

              Pozdrawiam i pozwólcie proszę poruszac sie po forum z łatwoscią szukającym
              informacji o country.
              Garthanka.


              • czyzunia Re: wyprowadzam sie w gory 12.01.03, 21:14
                no ale pierwszy liścik byl o muzyczce.
              • felix.lynx Re: wyprowadzam sie w gory 13.01.03, 19:55
                garthanka napisała:

                > Forumowicze -przypominam ,że to forum na temat country a ta rozmowa ma z nim
                > niewiele wspólnego -Ryszardzie zwłaszcza jest to informacja do Ciebie. Raz już
                > zwracałam Ci uwagę -wybacz ale nastepny taki wpis i bede go usuwać.
                >
                > Wędrowcze2 witam Cie tu ale proszę by Twoje wypowiedzi dotyczyły muzyki
                > country -w wątku 'do admina' napisałam o tym jaśniej.Jesli masz ochote
                > porozmawiać na inne tematy w 'Witam w Saloonie' chetnie pogadam i mysle ze nie
                > ja tylko wink.
                >
                > Pozdrawiam i pozwólcie proszę poruszac sie po forum z łatwoscią szukającym

                > informacji o country.
                > Garthanka.
                >
                >


                Kto zaczął wątek? Ja?
                Oczywsicie chętnie podyskutuję na poważne tematy o country, ale jak zapewne Garthanko
                zauważyłas, brak jest chetnych do dyskusji na powazne tematy. A chyba nie chodzi o to, zeby stwoorzyc kolejna TO
                i kolejne towarzystwo wzajemnej adoracji - i powtarzac w nieskonczonosc jak wspanialy byl Presley?

                Jak gospodarz morzesz zarowno eliminowac pewne tematy, jak i eksponowac inne. Wiec moze wrocmy do country i
                zostawmy mogile Presleya innym. Tak samo jak temat budowy chaty w Zakopanem.
    • wedrowiec2 Re: wyprowadzam sie w gory 12.01.03, 21:36
      Biję się w piersi i przepraszam, ale chciałam tylko uchronić miłośnika country
      przed smutnym losem. A muzyke country kocham od zawsze (dlatego zajrzałam na to
      forum). Wsród moich płyt mam czarny krążek wydany przez Olympic Records, na
      którym gra i śpiewa zespół The Dickson Brothers. Płyta została kupiona w
      Holandii w koncu lat siedemdziesiątych. Niestety ani na niej, ani na koszulce
      nic więcej nie ma. Nawet roku wydania. Jedynie przy nazwie wytwórni jest numer
      1313. Czy coś może wiecie o tym zespole. Pozdrawiam z wyrazami skruchy
      • garthanka Re: wyprowadzam sie w gory 13.01.03, 23:43
        Witam

        Czyzuniu
        -nawet podobał mi sie twój temat muzycznej chatki marzeń i fajnie wiedzieć
        ktore utworki grane sa w róznym stylu.Forumowicze to było raczej ogólnie ,bo
        pamietam ze prowadziliscie Z Ryszardem rozmowy dośc odbiegające wink

        Ryszardzie
        juz kiedyś wspólnie z Quarterem bodajże mówiliśmy ,że na forum jest miejsce na
        poważne tematy -nie bronie nikomu ich zamieszczać i właczam sie- i na swobodne
        rozmowy w ramach country też.Mmnie zależy na tym by również własnie tutaj mogły
        sie spotkac osoby ,w ktorych ta muzyka i to co sie z nia wiaże porusza jakąś
        głębsza strunę .Mówimy o tym co lubimy ,na co mamy ochote .Nikt nie każe
        uczestniczyć w dyskusji na temat Presleya ale faktem jest ,że grał też country
        i mnie to na przykład ciekawi.Myślę ze na tym też polega właśnie odrebność tego
        forum .

        Jesli nie odpowiada ci ta forma zawsze możesz załozyć kolejne
        ,ktore zajmuje sie wyłącznie poważnymi kwestiami ,organizacją i pobudzaniem
        rynku country .Wystarczy ze zarejestrujesz sie w gazecie z innego konta
        pocztowego -moge ci nawet zaproponować wsparcie przy ewentualnych problemach
        jeśli admini gazety uznają to za dublowanie tematu forum i włączyć sie do
        dyskusji z nimi podkreslajac inne cele mu przyswiecające. Zaproszona odwiedze
        je i wypowiem sie również.

        Kazdy ma prawo zakładac tematy byleby tylko spełniały warunki o ktorych mówiłam
        juz nie raz. Jeśli pytasz o brak mojego odzewu na twoje posty powiem krotko -
        proponowałeś listy do redakcji,wydawnictw fonograficznych -czekam na konkretne
        propozycje również droga mailową .'Akcja impresaryjna 'jest twoim dość
        sekretnym przedsięwzieciem , do tego mało konkretnym ,a ja nie muzykuję i nie
        szefuję zadnej takiej organizacji.Na ten moment nie widze tu swojego udziału.

        I powtorze jeszcze raz -uwazam ze jesli cos robić to skupić sie na kolejnych
        krokach i systematycznie zmierzać do celu. Rzucasz kolejnymi pomysłami -
        doprowadzmy któryś do finału . Jestem młodą osobą i lubię poszaleć ale w takich
        kwestiach dobrze wiem ,że bez dobrego planu i cierpliwej realizacji nic sie nie
        osiagnie.


        Wędrowcze2 ,
        bardzo sie ciesze ,że również słuchasz country -serdecznie witam trafiłaś w
        dobre miejsce smile Nie przejmuj sie za bardzo bo nie mogłaś tego wiedzieć -a na
        przyszłość do prywatnych rozmów polecam pocztę gazety chocby winkSpróbuję
        zorientować sie o tym zespole .Najlepiej daj na to nowy watek -ktos
        zorientowany powienien sie znaleźć smile Wpadaj często smile

        Pozdrawiam
        Garthanka.
        • felix.lynx Re: wyprowadzam sie w gory 17.01.03, 15:19
          Garthanko.

          Rozumiem, że czujesz się nieco, hm..., zdegustowana tym, co czasem tu na tym forum piszę. Chciałbym więc wyjaśnić kilka spraw, aby nie było niejasności i niedomówień.

          Pierwszą jest lobbying na rzecz country. Właściwie coś takiego nie istnieje - i z pewnoscią jest to jedna z przyczyn, że na widok kogoś kto słucha country, ludzie pokazują kółka na czole. Stąd moja propozycja, żeby każdy, kto nie chciałby być sekowany przez zwolenników rocka, techno i innych "dziwnych" stylów muzycznych, zrobił coś w tym kierunku. Co można zrobić przy zupełnym braku profesjonalistów w stacjach radiowych i telewizyjnych, że o wydawnictwach płytowych nie wspomnę? Otóż recepta jest prosta: robić to, co inni. W czasach, kiedy miałem nieszczęście pracować na Woronicza 17, chciałem produkować programy country. Skończyło sie to fiaskiem. Argument był jeden: po każdej transmisji jakiegoś wyjca do telewizji przychodziły worki listów chwalących "doskonały" gust szefów TVP (głównie pani Niny T.) i ich zaangażowanie w promocje tak znakomitego artysty. Po Mrągowie przyszło zaledwie kilkadziesiąt listów, z tego część z apelem , żeby tego więcej nie transmitować, bo szkoda pieniędzy podatników na taką szmirę. Ci niefachowcy od muzyki nie patrzą na to, czy coś ładnie brzmi, jak country, ale tylko i wyłącznie na to, jak to odbierają widzowie i słuchacze. Nie proszą o więcej, więc nie ma potrzeby nadawać i wydawać.

          Inny apel o likwidację festiwalu w Mrągowie zamieściła kilka lat tremu Gazeta Wyborcza. Czy ktoś z nas zaprotestował? Podobno redakcja dostała sporo listów z pochwałami, że trzeba w końcu zrobić porządek z kowbojami. I chyba tylko jeden list, ganiący ich pomysł. List pochodził od Ewy Dąbrowskiej i trafił do redakcji kilka miesiecy po wspomnianym artykule. Ewa, o ile wiem, nie doczekałą się na odpowiedź.

          Jeżeli różni ludzie będą na okrągło monitowali media o likwidację imprez country i nie emitowanie country na antenie, a my bedziemy siedzieli cicho, to za rok, dwa, muzyka country bedzie dostępna albo przez internet, albo z przemytu.

          Teraz co do apelu dotyczącego impresariatu. Fundacja ma ambicję promować różne style muzyczne, w tym country. Co z tego, jeżeli udało mi się znaleźć zaledwie dwadzieścia kilka grup, grających country, jednego solistę (Pawła B.), żadnego instrumentalisty... A przecież jeżeli bedziemy robili imprezy, musimy je kimś obsadzić. Kim? Stale tymi samymi artystami?

          Nie wierzę, że nie ma chetnych do grania country. Sęk w tym że oni albo się nie chcą do tego przyznać z powodów o których pisałem na wstępie, albo po prostu nie wierzą, że w Polsce poza SMC i Mrągowem może powstać jeszcze jakas możliwość zaistnienia pzred większym gronem widzów, albo nawet nie wiedzą o istnieniu mojej fundacji. Dla nich i dla potencjalnych widzów szukam właśnie takich muzyków, żeby ich wyciągnąć z ich grajdołka i dać im te przysłowiowe 5 minut. Używam różnych sposobów, w tym właśnie podając informację o swoich poszukiwaniach na forach dyskusyjnych. Niestety, na najpopularniejszym, na TO mój apel się nie ukazał (wysłałem go bezpośrednio do Prokuratora z prośbą o ew. zamieszczenie). Innej drogi, niż przez ludzi, którzy kogoś znają a ten ktoś zna jeszcze kogoś, w końcu dotrze się do tych, którym jeszcze się chce grać country.

          Pomysł z drugim forum dla country uważam za dobry, a nawet za doskonały. Spróbuję uruchomić takowe w dziale "kultura" Ale za kilka dni, bo teraz mam pilniejszą robotę - właśnie ukazuje sie 2. wydanie mojego pzrewodnika po Tatrach i muszę robić korektę autorską.

          Pozdrawiam wszystkich, a do Garthanki mam prośbę:
          Jeżeli nie musisz, nie kasuj i zostaw ten tekst choć przez kilka dni na forum.

          R.Jakubowski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka