Dodaj do ulubionych

Dziś wieczorem Baaba w Kulturalnej 22:00!

01.06.06, 18:17
Wesoły projekt Wojtka Mazolewskiego z najnowszym materiałem dziś w Kulturalnej
o 22:00. Wstęp 15zł. Klimat i muzyka gratis wink

Do zobaczenia!

LKF

p.s. ...na pomarańczowo, jak zwykle wink))
Obserwuj wątek
    • koss.ania Re: Dziś wieczorem Baaba w Kulturalnej 22:00! 01.06.06, 21:02
      Zaluje,ale nie dam rady - przyczyne zamiescilam w watku "koncerty".
      Nastepnym razem poszukam pomaranczowej czapkiwink
      Pozdr.
      • lan.kwai.fong Baaba w Kulturalnej - wrażenia 02.06.06, 12:47
        Czapki z głów wink

        Jest godzina 22:00 a na scenie w Kultruralnej stoją trzy laptopy ze
        sterownikami, gitara basowa Wojtka Mazolewskiego i zestaw Macio Morettiego
        (Macieja Morusia), przypominający swoją skromnością ten słynny Elvina Jones'a (z
        kwartetu Coltrane'a) oraz saksofony Tomka Dudy (barytonowy i altowy) i gitara
        Bartka. Mijają minuty, sala zapełnia się tym razem powoli, można swobodnie
        porozwawiać ze znajomymi (np. całym składem Kerd'a), napić się i bez większego
        trudu znaleźć krzesło do siedzenia (jak się później okaże kompletnie niepotrzebne).

        Około 22:30 na scenę wkraczają członkowie Baaby, poza wspomnianymi już wcześniej
        sam "prowodyr zdarzenia" Bartosz Weber (głos, gitara i sample). Następuje
        krótkie dobry wieczór, miejsce przed sceną zapełnia się słuchaczami i...
        pojawiają się w eterze pierwsze frazy tematu z "07 zgłoś się"!

        Po tej energetycznej dawce trudno usiedzieć i krzesło staje się kompletnie
        zbędne. Staję przed sceną.

        Następują kolejne utwory, w większości z nowej płyty ("Poope Musique" - do
        nabycia podczas koncertu w zestawie z dodatkowym DVD z 2 koncertami i 2
        clipami). Energia się zwiększa z taktu na takt. Ciekawe połączenie samplingu
        (przygotowane wcześniej loop'y) z organiczną energią niewiarygodnej sekcji
        rytmicznej Mazolewski/Moretti. To co robi z perkusją złożoną ze stopy, werbla,
        hihat'u i ride'a Maciek to wirtuozeria połączona z geniuszem (i tylko śmiać się
        można z tych wielkich zestawów "gwiazd" perkusji, opatulonych kilkudziesięcioma
        tomami, bongosami, crash'ami, setką ride'ów, 2 stopami etc.). "Full power"...

        Zabawę z loopami inicjuje Weber, wspomagany podobnym zestawem przez Dudę (który
        oprócz saksofonów i fletu, obsługuje także sample oraz efekty za pomocą 2,5
        oktawowego sterownika), a także momentami przez Morettiego, zaopatrzonego
        również w laptopa i sterownik z 16 padami. W utworze "Baden Baden" (nazwa nie
        bez powodu kojarzy się z ojczyzną ojców elektroniki Kraftwerk) mamy popis
        synchronizacji wszystkich 3 maszyn i sporadycznie basu Mazolewskiego. Zabawne,
        jak dobrze sprawdza się odrobina naiwnej w formie elektroniki w takim
        organicznie energetycznym zestawie osobowości na jednej scenie.

        Duda gra partie saksofonów we wszystkich prawie numerach. Czasami na czysto,
        czasem poprzez oktaver, dodając oktawę w dół do oryginalnego brzmienia, nadając
        dźwiękowi potężną moc kołyszącą wszystkich słuchaczy na sali.
        Jego ironiczne cytaty (jak chociażby wspomniany już "07...", czy niespodzianka w
        ostatnim, 3. bisie) wzbudzają erupcje entuzjazmu. Improwizacje wprawiają w
        drżenie nóg i głowy zahipnotyzowanych słuchaczy.

        Pasja grania Wojtka Mazolewskiego jest znana i legendarna. Nadzwyczajnie
        organiczna i energetyczna. I tym razem (podobnie jak w trio podczas festivalu
        "Przetwórnia Dźwięków" w ramach Projektu Praga przed 2 tygodniami) Wojtek z
        brawurą i ogromna radością grania wprawiał w drżenie nie tylko słuchaczy, ale i
        fundamenty gmachu. (juz się nie mogę doczekać na Pink Freud 12.06 w Dekadzie)

        Po 5 utworach napięcie osiąga już tak ogromną energię, że udziela się ona już
        bezwzględnie wszystkim na scenie i poza nią. Strumienie połamanych rytmów,
        akcenty basu i wycieczki gitarowo-saksofonowe winduja atmosferę daleko poza 30
        piętro "Pajacu Kultury".

        Po 60 minutach erupcji tego muzycznego wulkanu, Bartosz Weber ogłasza koniec
        koncertu, na co nikt ze zgromadzonych nie wyraża nawet cienia zgody...

        Następuje 1. bis. Widać, że jest absolutnie po myśli zespołu. Chłopcy mają
        radość grania i ze sceny leci bardzo freudowski "Gdański" wink Improwizacja
        przeradza się w znakomita zabawę dźwiękami i rytmami. Energia sięga już
        przestrzeni kosmicznej, słuchacze odrywają się od parkietu z uśmiechami radości
        na twarzach...

        To nie koniec, 2. bis musi być! Na tej samej jeszcze dawce adrenaliny w kolejną
        podróż na kilka minut trwamy w przestrzeni kosmicznej. Przestery, echa i pogłosy
        weberowskiego telecastera, pochody saksofonów Dudy i absolutnie genialna gra
        sekcji Morettiego i Mazolewskiego obezwładniają...

        Żeby tego było mało, na ostatni - wyproszony już trochę bardziej, bo zespół
        zdążył już zejść ze sceny, choć widać, że na jeszcze jeden numer da się namówić
        - Bartek Weber zaprasza zapowiadając zagranie "standardu, autorstwa, właściwie
        niewiadomo kogo..." wink)

        Intro intonuje Duda na alcie i słyszymy ...hicior z lat 80-tych grupy Wham (!),
        który przeradza się w kompletny free, podczas, którego sekcja pozwala sobie na
        najbardziej wykręcone zabawy...

        Zabawa nie może trwać bez końca, zmęczony (słusznie i zrozumiale) Macio daje
        jednoznacznie do zrozumienia, że to był ostatni takt... trochę z
        niedowierzaniem, że ten wieczór dobiegł końca wiwatujemy wszyscy w malignie
        odurzeni genialnym występem Baaby!

        Za każdym razem, kiedy tego rodzaju skład pojawia się gdzieś na afiszu w pobliżu
        Twojego miasta - idź. Nie musisz mieć nawet latarki. Wejdź w dym i zostań.
        Wspaniałe wrażenia pozostają na długo.

        Baaba:
        Bartosz Weber - gitara, sample, programowanie
        Tomasz Duda - saksofony, flet, sample
        Wojtek Mazolewski - bas
        Maciej Moruś - perkusja, sample

        Posłowie:
        Płyta jest rewelacyjna, aczkolwiek, jak to z wydawnictwami studyjnymi bywa, nie
        ma w niej tej drapieżności z koncertu. Nie mniej jednak jest absolutną pozycją
        obowiązkową dla wszystkich! Zwłaszcza z uwagi na dodatkowe DVD z koncertami i
        klipami.

        Przypominam o koncercie Pink Freud w Dekadzie, 12.06.2006 !

        LKF
        • koss.ania Re: Baaba w Kulturalnej - wrażenia 02.06.06, 15:13
          To sie prosze panstwa nazywa opisywac wrazenia!!
          Chyle czola i zaluje niemilosiernie ze mnie tam nie bylo!!!
          O koncercie PF bede pamietac, dzieki LKF!
          POZDR.
          • lan.kwai.fong Re: Baaba w Kulturalnej - suplement do płyty 03.06.06, 01:15
            Dzięki Aniu za dobre słowo. Żałuj żałuj.

            PF Ci nie odpuszcze! wink

            Supelemnt do płyty - zobaczyłem materiał filmowy już 2 razy dzisiaj i jestem pod
            ogromnym wrażeniem pomysłu na film z koncertu na festiwalu Astigmatic w Płocku,
            z 2004 roku. Nic nie zdradzę, ale Macio ma talent reżyserski !!!

            LKF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka