Śpiewajace kozy:)

17.01.03, 09:24
Hehe, dobry tytuł.smile
A chodzi o wokalistów, a może i wokalistki, którzy spiewając meczą. Takie
spiewające kozy. Mój faworyt to Bob Dylan, ale nie krytykuję jego dokonań, bo
lubie jego wiekopomną twórczość, ale o barwe jego głosu.smile
A ostatnia koza w Polsce którą usłyszałem to Mr Wydra.smile
Macie jakieś swoje ulubione śpiewajace kozy??
    • Gość: Basstard Re: Śpiewajace kozy:) IP: *.noname.net.icm.edu.pl 17.01.03, 09:37
      Dwóch panów Michałów: Bajor i Wiśniewski.

      Ale nie moge powiedzieć, żeby należeli oni do moich "ulubionych". wink
      • cze67 Re: S´piewajace kozy:) 17.01.03, 09:46
        Robert Gawlinski.
    • Gość: janek0 Re: Śpiewajace kozy:) IP: *.acn.waw.pl 17.01.03, 09:51
      aric napisał:


      > Macie jakieś swoje ulubione śpiewajace kozy??
      aric, przerażasz mnie wink
      moją ulubioną kozą (w wersji damskiej, a więc kozą, nie capem) jest marianne faithfull.
      • aric Re: Śpiewajace kozy:) 17.01.03, 09:59
        Dlaczego cie przerażam?? Jakbys poczytał co wypisuje na forum Łódź to bys sie
        dopiero prezraził.smile
        To dodam jeszcze parke capów z Acdcsmile Choc ten fajniejszy cap już w zaswiatach
        spędza czas.sad
        • martolka Re: Śpiewajace kozy:) 17.01.03, 13:42
          aric napisał:

          > Dlaczego cie przerażam?? Jakbys poczytał co wypisuje na forum Łódź to bys sie
          > dopiero prezraził.smile

          Ja czytałam, ha! I to zanim zacząłeś pojawiać się częściej na tym tu forumsmile
          Nie przeraziłam się. O Świataku czytałam na przykład. Bardzo ciekawe. smile

          Mnie męczy koza Celine Dion.
          • aric Martolka:) 17.01.03, 13:55
            martolka napisała:

            > aric napisał:

            > Ja czytałam, ha! I to zanim zacząłeś pojawiać się częściej na tym tu forumsmile
            > Nie przeraziłam się. O Świataku czytałam na przykład. Bardzo ciekawe. smile

            Wow, wiesz o Świataku!smile))) Ale fajnie, więc jednak bóstwo się
            rozprzestrzenia.smile
            Dziekuję ci za te słowa otuchy.smile
            Odbierz pocztę.
    • Gość: agi07@wp.pl aric WOJNA!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 10:06
      aric napisał:

      > A ostatnia koza w Polsce którą usłyszałem to Mr Wydra.smile


      Jak można w ogóle cos takiego powiedzieć? WOJNA!!!


      Agnieszka
      • aric jak wojna to wojna 17.01.03, 10:15
        O co sie tłuczemy??
        Jak można powiedzieć? Po prostu Mr Wydra to spiewajaca koza (przepraszam cap).smile
        Pewnie jakbyś napisała, że ktos z moich ulubionych wykonawców to beztlecie, to
        ja wszcząłbym wojną, ale tym razem bedzie wojna na tle zoofilnym.smile)
        A dodam jeszcze śpiewajacych capów z ZZ Top.smile
        • Gość: foxy Re: jak wojna to wojna IP: *.pl.bauer.com / 172.28.190.* 17.01.03, 12:32
          Ja dodam jeszcze Eltona Johna, ktorego nie trawie sad
          • Gość: Lukasz Re: jak wojna to wojna IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 17.01.03, 14:01
            Eltona? o to jest nas dwoje. On jak spiewa to zawsze utyka
    • mallina Re: Śpiewajace kozy:) 17.01.03, 13:16
      Gawlinski, Britnej - to pierwsi ci mi do glowy przychodza, zawsze sie obawiam
      ze nagle glosu im braknie..
    • Gość: ksenia Re: Śpiewajace kozy:) IP: *.de.ihost.com 17.01.03, 13:56
      wokalną ultramegakozą jest Stevie Nicks z Fleetwood Mac, co słusznie zauważyli
      już panowie autorzy serialu South Park. ja od siebie dodam jeszcze pana co
      beczy w zespole Nickelback - jest on stuprocentową kozą audiowizualną.

      ksenia smile)
      • teddy4 Re: Śpiewajace kozy:) 17.01.03, 14:46
        Brawo Ksenia! Stevie Nicks i Chad Kroeger - megakoza audiowizulna!

        Jak dla mnie największą kozą w historii muzyki rockowej jest JANOS KOBOR -
        wokalista słynnej węgierskiej OMEGI. Ale niebezpiecznie zawsze deptał mu po
        piętach pamiętny STAN RIDGEWAY z Wall of Voodoo.
        • Gość: ksenia Re: do teddy'ego4 IP: *.de.ihost.com 17.01.03, 15:37
          teddy4 napisał:

          > Brawo Ksenia! Stevie Nicks i Chad Kroeger - megakoza audiowizulna!
          >
          > Jak dla mnie największą kozą w historii muzyki rockowej jest JANOS KOBOR -
          > wokalista słynnej węgierskiej OMEGI. Ale niebezpiecznie zawsze deptał mu po
          > piętach pamiętny STAN RIDGEWAY z Wall of Voodoo.

          wielkie dzięki za uznanie! smile
          na wymienione przez Ciebie kozy (szczególnie tę pierwszą wink aż mi się łza w oku
          zakręciła..., ale co by tu nie gadać o kozach Mexican Radio to był świetny
          kawałek, Don't Box Me In też słaby nie był... wink)
          pozdr!
          ksenia
        • martolka Re: Śpiewajace kozy:) 17.01.03, 15:41
          teddy4 napisał:

          >>Ale niebezpiecznie zawsze deptał mu po
          > piętach pamiętny STAN RIDGEWAY z Wall of Voodoo.

          Ten od Camouflage? Oj tak! Ten śpiew przez nos, nie do wytrzymania na dłuższą
          metę.
    • Gość: dekris Re: Śpiewajace kozy:) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 17:30
      Moj kandydat to Wayne Staley sp. wokalista Alice In Chains
      God Smack - szlagier, gdzie brzmi jak stary koziol.

      pzdr,
      • munky Re: Śpiewajace kozy:) 17.01.03, 17:38
        Gość portalu: dekris napisał(a):

        > Moj kandydat to Wayne Staley sp. wokalista Alice In Chains
        > God Smack - szlagier, gdzie brzmi jak stary koziol.
        >
        > pzdr,

        to był raczej Layne Staley......
    • Gość: olo Re: Śpiewajace kozy:) IP: *.dialup.warszawa.pl 17.01.03, 21:42
      Justyne Steczkowska, moj kot ladniej miauczy!
    • astir Re: Śpiewajace kozy:) 17.01.03, 22:43
      u mnie nie kozy, ale capy dwa przebrzydłe:
      - Kazik (a co? nie mogę?)
      - Tom Waits
      oktawy śpiewu ograniczone do niezbędnego minimum, więc może to ich tembr taki
      niepokój budzi?
      • Gość: kubasa Re: Śpiewajace kozy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.03, 23:28
        najabrdziej oczywista kandydatura: Tatiana z zespolu Blue Cafe. Bleeeeeeee
        • vulture Re: Śpiewajace kozy:) 18.01.03, 10:17
          Panie z wokalizami agonalno-porodowymi, zwłaszcza Anastacia...
          • loveletter Re: Śpiewajace kozy:) 18.01.03, 10:33
            vulture napisał:

            > Panie z wokalizami agonalno-porodowymi, zwłaszcza Anastacia...

            AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wink
            • vulture Re: Śpiewajace kozy:) 18.01.03, 10:38
              To był - rozumumiem - cytat z jakiegoś utworu pani Anactacii...
              • loveletter Re: Śpiewajace kozy:) 18.01.03, 10:39
                vulture napisał:

                > To był - rozumumiem - cytat z jakiegoś utworu pani Anactacii...

                sie wiewink)) Chciałem, żebyś w końcu poznał się na jej talencie wokalnym. Udało się??????????????wink
                • vulture Re: Śpiewajace kozy:) 18.01.03, 10:56
                  Ja się nie poznałem, ale może PC... on ma podobno bardzo dobry słuch...
                  • Gość: fiu-bździu Re: Śpiewajace kozy:) IP: *.acn.waw.pl 18.01.03, 13:24
                    Krystyna Prońko- jak śpiewa jej twarz cierpi, a wraz z nią ja
    • Gość: CrowJane Re: Śpiewajace kozy:) IP: 195.94.199.* 18.01.03, 14:13
      Dla mnie jednym z tych 'meczacych sie' byl wokalista Dzemu. Piosenki zjadliwe -
      ale ten glos...
      Drugi rodzaj 'meczenia sie' i zbytniego wczuwania prezentuja rozne piosenkarki
      z kategorii 'wyjec' - np. Celine Dion, Whitney Houston, Edytka etc. Brrrrrrr!!!
      • Gość: mwg Re: Śpiewajace kozy:) IP: *.chello.pl / *.chello.pl 19.01.03, 13:44
        Gość portalu: CrowJane napisał(a):

        > Drugi rodzaj 'meczenia sie' i zbytniego wczuwania prezentuja rozne
        piosenkarki
        > z kategorii 'wyjec' - np. Celine Dion, Whitney Houston, Edytka etc.
        Brrrrrrr!!!

        Whitney Houston męczy? No to ciekawe, bo ja myślałem, że należy do grona
        artystów, którzy potrafią śpiewać z największą swobodą i polotem.
        A możesz mi powiedzieć, w którym momencie Houston wyje?
    • ladyblue Re: Śpiewajace kozy:) 18.01.03, 15:33
      klasycznie kozi wokal prezentuje Axl Rose niejaki, szczególnie w "knockin' on
      heavens door" smile
    • vulture JOE LYNN TURNER & GLENN HUGHES 19.01.03, 12:13
      Że też o nich zapomniałem... a teraz, gdy śpiewają w duecie, robi to jeszcze
      bardziej piorunujące wrażenie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja