basilisque
11.06.08, 21:36
Dla poprawienia trochę narodowego samopoczucia i zrównoważenia
dominacji anglo-saskiej proponuję stworzyć liste najlepszych (ale
serio) dokonań PRL-rocka/popu. Myslę ,ze ze 20 naprawdę dobrych
piosenek/płyt można wybrać spokojnie.
Ja na czele stawiam Breakout z Po drugiej stronie tęczy, ze stylu
pop podoba mi się Radość o poranku grupki AND (100xlepsza od
wspomnianych niżej chałturnikoów w rodzaju Bolter czy Happy end),
naprawdę świetna Elżbieta Wojnowska w "Zaproście mnie do stołu". Do
tego Ossjan, zapomniany progresywny Romuald&Roman ze świetnym
gitarzystą, Klan ("Z brzytwą na poziomki")
Ja tymczasem nie poddaję się i cały czas w wolnych chwilach pracuję
nad moim TOP Worldwide z lat 60/70.
Pozdro wszystkim fanom tamtej muzy. Baz