Gość: -GRa6a
IP: *.ericpol.pl
06.02.03, 09:20
Hejka!
Mieszkam sobie w Lodzi na Retkini. I kabloowka toya
podlaczyla
ostatnio (w zwiazku z tymi licencjami co sie
pokonczyly) jakas dziwna tv 'centrum'.
I tam, Prosze Panstwa, wczoraj po 24 zaatakowano
'teledyskami'
Jimiego H. Mialem to kiedys na widelcu w 100-tnej
kopii, poozniej
mi zginelo, a teraz sobie moglem zobaczyc. Zaje*ista
sprawa
po prostu.
Trzy rzeczy przede wszystkim:
- 'all along the watchtower' - live - nie wiem nawet
skad - zagrane
szybciej niz normalnie - no po prostu max! Najpierw
slyszalem to
wykonanie i studyjne wydalo mi sie poozniej zwyczajnie
cienkie
i przegadane.
- 'voodoo child' - z tymi tancami fajnymi. Ktos wie
moze kiedy
byly one dorobione? Bo cos mi tak na 80-te lata wygladaja..
- 'johnny b good' z berkeley - no comments, szkoda, ze
taka
slaba jakosc dzwieku, ale sposoob w jaki Hendrix tam gra,
tak na luzie zupelnie, ojej....
No niesamowite to sa rzeczy, niesamowite.