helter-skelter
28.07.06, 12:43
Dla mnie lata 90-te to najlepszy okres w historii muzyki. Z tego co dzieje się
teraz nic mnie tak na prawdę nie kręci. Może to kwestia tego, że na lata 90-te
przypada mój pierwszy i największy okres fascynacji muzyką wogóle, to są
dzwięki mojej młodości, do dziś w moim odtwarzaczu królują takie płyty jak
"blood sugar sex magik" - peppersów, "achtung baby" - U2, "ten" pearl jamu, i
jeszcze nirvana, soundgarden, smashing pumpkins, dj shadow, living colour,
faith no more i jeszcze parę innych;
co o tym sądzicie? może pomożecie mi znaleźć coś dla siebie ze "współczesnych"
wykonawców?