Dodaj do ulubionych

lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!!

28.07.06, 12:43
Dla mnie lata 90-te to najlepszy okres w historii muzyki. Z tego co dzieje się
teraz nic mnie tak na prawdę nie kręci. Może to kwestia tego, że na lata 90-te
przypada mój pierwszy i największy okres fascynacji muzyką wogóle, to są
dzwięki mojej młodości, do dziś w moim odtwarzaczu królują takie płyty jak
"blood sugar sex magik" - peppersów, "achtung baby" - U2, "ten" pearl jamu, i
jeszcze nirvana, soundgarden, smashing pumpkins, dj shadow, living colour,
faith no more i jeszcze parę innych;
co o tym sądzicie? może pomożecie mi znaleźć coś dla siebie ze "współczesnych"
wykonawców?
Obserwuj wątek
    • Gość: kkkk Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 13:40
      dokładnie. mi też wszyscy mówią że utknęłam w przeszółości. całe zjawisko zwane
      grunge - mniam (NIRVANA!!!). grały jeszcze wtedy takie kapele jak the ramomnes.
      pojawiło się placebo ze swoim debiutem... smashing pumpkins byli cudni... długo
      by wymieniać. wtedy muza była czymś więcej niż sposobem na zarabianie kasy...
      nie twierdzę że teraz wszyscy są do bani, ale... ja wolę to co było kiedyś...
      • Gość: glebogryzarka Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.polskieradio.pl 28.07.06, 18:33
        > wtedy muza była czymś więcej niż sposobem na zarabianie kasy...
        > nie twierdzę że teraz wszyscy są do bani, ale... ja wolę to co było kiedyś...

        Gdzieś czytałem, że wskutek rosnącego zatrucia środowiska mieszkańcy Europy
        dziadzieją coraz szybciej. No i rzeczywiście.
        • Gość: kkkk Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 19:40
          teraz wszyscy poubierali koszule z krawatami, robią muzę na syntezatorach i
          walczą o dostanie się na okładkę NME... kiedyś była w tym jakaś pasja,
          prawda... nie wydumane pseudo-inteligenckie teksty o niczym, tylko coś
          szczerego, prawdziwego... wystarczy nawet porównać teksty kapel które istnieją
          od dawna - o czym kiedyś śpiewali U2, Metallica, Placebo - a jak to jest teraz.
          teraz chodzi o przebój... nadal ich wszystkich lubie i szanuje, ale to nie to
          samo. szkoda sad
          • Gość: glebogryzarka Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.polskieradio.pl 28.07.06, 20:08
            > teraz wszyscy poubierali koszule z krawatami, robią muzę na syntezatorach i
            > walczą o dostanie się na okładkę NME... kiedyś była w tym jakaś pasja,
            > prawda... nie wydumane pseudo-inteligenckie teksty o niczym, tylko coś
            > szczerego, prawdziwego...

            Hm. Człon na stół, że dzisiejszym nastolatkom się podoba. Ja też lubię i
            uważam, że się arcyciekawie dzieje.
            A co bardziej zanurzeni w timewarpie przedstawiciele pokolenia dorastającego w
            latach 80, kiedy Ty słuchałaś swoich ulubionych artystów w latach 90, ziało w
            ich stronę niechęcią, tęskniąc do szeroko pojętej nowej fali. Dla nich np.
            grunge to było sprzedajne, pseudorockowe gó.. w kraciastych koszulach, dobre
            dla dzieci z podstawówki. Co nie.

            > teraz chodzi o przebój...

            Po pierwsze, to bardzo dobrze. Im więcej dobrych przebojów, tym lepiej. Po
            drugie, o co chodziło wtedy? Czarna Metallica to nie była przebojowa
            płyta? "Nevermind", debiuty Pearl Jam i Stone Temple Pilots, "Achtung Baby" -
            hit goni hit. (Czy to były przeboje zdolne przetrwać jako blueprinty piosenek
            do 2006, to inna sprawa.)

            Argumentuję chyba dla sportu - jesteś zatopiona w nostalgii i tylko na niej
            opierasz wnioski. Też byłem długo przekonany, że lata 80 (w muzyce so-
            called 'białej') to było TO, a wszystko co później to jeden wielki syf. Życzę
            szybkiej zmiany poglądów, bo grozi Ci lamus.
            • Gość: glebogryzarka Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.polskieradio.pl 28.07.06, 20:09
              > bo grozi Ci lamus

              dwuznacznie wyszło XD
              • Gość: kkkk Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 20:37
                pisząc "przebój" nie mam na myśli kawałków które stają się popularne, tylko
                takie pisane z zamiarem umieszczenia ich na listach przebojów - z uładnioną
                melodią, przekombinowane - jak np "be yourself" audioslave. na pewno nie
                nazwałabym tak nevermind ani czarnej metallicy. kiedyś u2 pisali kawałki w
                stylu np taki sunday bloody sunday czy one - kawałki z przekazem, z pewną
                wartością. teraz robią "vertigo" - wesoła melodyjka i tyle, o nic w tym nie
                chodzi. lata 90 zawsze będą moimi ulubionymi ze względu na 1. grunge (moja
                miłość) 2. debiuty studyjne i początki karier wielu cudnych kapel - radiohead,
                placebo, smashing pumpkins. i tyle.
                • Gość: glebogryzarka Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.polskieradio.pl 28.07.06, 20:59
                  > pisząc "przebój" nie mam na myśli kawałków które stają się popularne, tylko
                  > takie pisane z zamiarem umieszczenia ich na listach przebojów

                  Skąd wiesz, jaki zamiar przyświecał autorowi. Tylko nie pisz że to słychać, bo
                  nie słychać.
                  Pojęcie przeboju łączy się tylko z popularnością. Zaproponuj lepsze kryterium.
                  • Gość: kkkk Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 21:13
                    nie wiem jaki zamiar przyświecał. za to widzę gdy utalentowany muzyk pisze
                    melodyjny kawałek o niczym obniżając poziom swej twórczości - dla mnie w jednym
                    celu.
                    przebój łączy się z popularnością. jednak nie z zamiarem zostania przebojem
                    kawałki powinny być pisane. jeśli nie ma się nic do przekazania poza "lalala"
                    lepiej nic nie napisać.
                • pszemcio1 Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 29.07.06, 00:37
                  Gość portalu: kkkk napisał(a):
                  > takie pisane z zamiarem umieszczenia ich na listach przebojów - z uładnioną
                  > melodią, przekombinowane - jak np "be yourself" audioslave

                  przekombinowane przeboje? no, no...życzyłbym sobie...ale mam wrażenie że nie
                  wiesz o czym piszesz
                  • Gość: kkkk Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 13:29
                    ??
          • pszemcio1 Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 29.07.06, 00:35
            Gość portalu: kkkk napisał(a):
            > teraz wszyscy poubierali koszule z krawatami, robią muzę na syntezatorach


            skoro myslisz że to wytwór ostatnich lat to chyba ci umknęło kilka dekad w
            historii muzyki rozrywkowej

            kiedyś była w tym jakaś pasja,
            > prawda... nie wydumane pseudo-inteligenckie teksty o niczym

            no proszę...do tego ekspert od tekstów, boszzzz
            • Gość: kkkk Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 13:25
              gdzie napisałam że to wynalazek tej dekady?? jakoś tego nie widzę...
              poza tym nie trzeba być "ekspertem od tekstów" (o ile coś takiego istnieje?) by
              coś ocenić.
      • pszemcio1 Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 29.07.06, 00:33
        Gość portalu: kkkk napisał(a): wtedy muza była czymś więcej niż sposobem na
        zarabianie kasy...
        > nie twierdzę że teraz wszyscy są do bani, ale... ja wolę to co było kiedyś...


        boszzzz co za naiwność. chyba sobie nie zdajesz sprawy jak wygladały rachunki
        bankowe członków zespołów o których piszesz. taki stosunek do muzyki to mogli
        miec w początkowym okresie tacy wykonawcy jak Joni Mitchell czy Dylan (a to
        było baaaaaaaaaaardzo dawno), ale potem nikt nie miał już wątpliwości że muzyka
        rozrywkowa to głównie bizness
        • Gość: kkkk Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 13:28
          jasne że to tez biznes. ale nie wszyscy robią muze dla kasy
    • Gość: Xiao-Mei Popieram zdecydowanie!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 18:51
      Ja też uwielbiam lata 90-te, szczególnie tęsknię za brit-popem, ale nie
      tylko...Wystarczy porównać sobie teledyski z tamtych lat- były wspaniałe, z
      pomysłem i przesłaniem, dziś- tylko hip hop, rnb i tańczące roznegliżowane
      panienki obściskujące się z typami w dresach i złotych łańcuchach...ech, gdzie
      te czasy sad
      • Gość: Aja Re: Popieram zdecydowanie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 20:03
        a mnie sie wydaje ,że zlote lata muzyki to lata 70-te ,poczatek 80-tych.W 90-
        tych nie rządziła jeszcze komercja ,teraz co włączam jakas muzyczną stację to
        na okrągło wyginające sie laski ,obwieszony łańcuchami raper ale to i tak nie
        jest najgorsze.Najbardziej nienawidze hip hopu ,kto wymyślił to badziewie?
        rozumiem ,może zawiera poruszające teksty ale z muzyką to nie wiele ma
        wspólnego .W ogóle czy mi sie wydaje czy najlepsze polskie piosenki skonczyły
        sie ok.roku '99?
        • Gość: glebogryzarka Re: Popieram zdecydowanie!!!! IP: *.polskieradio.pl 28.07.06, 20:18
          > Najbardziej nienawidze hip hopu ,kto wymyślił to badziewie?

          Grand Wizard Theodore, Afrika Bambaataa, Grandmaster Flash, Melle Mel, Kurtis
          Blow, Fatback, Sugarhill Gang etc. etc. - wpadli na to zanim się urodziłaś (jak
          sądzę po tonie wypowiedzi). Dyskutować nie będę, bo nie ma po co; wiele
          milionów ludzi codziennie tego słucha i jara się, co wystarczy żebym ja tu nie
          musiał ryja strzępić. Peace and I'm out like Floyd Landis.
          • Gość: Aja Re: Popieram zdecydowanie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 21:11
            widzisz glebogryzarko widocznie jestem jak to wczesniej napisaleś/aś? starym
            zgredem ,a i urodzilam sie pewnie wczesniej niz ty ( o zgrozo pamietam peweksy
            i kolejki i dr Alabana;DD),nie jaram się hip hiphopem -co zrobic,slangu
            amer.nie rozumiem ,polskiego też ,a chłopcy w dresach ,z panienkami dookola
            skandujący rytmicznie zlewaja mi sie w jedno...
          • Gość: echhh Re: Popieram zdecydowanie!!!! IP: *.tvgawex.pl 30.07.06, 12:45
            > > Najbardziej nienawidze hip hopu ,kto wymyślił to badziewie?
            >
            > Grand Wizard Theodore, Afrika Bambaataa, Grandmaster Flash, Melle Mel, Kurtis
            > Blow, Fatback, Sugarhill Gang etc. etc. - wpadli na to zanim się urodziłaś

            Janusz Rewinski o Festiwalu Piosenki Gadanej opowiadal juz na poczatku lat 70.
            Co prawda w kabarecie to bylo, ale zawsze...LOL.
        • Gość: takijeden Re: Popieram zdecydowanie!!!! IP: 193.24.202.* 02.08.06, 13:18
          Ja też nie lubię hip hopu w wykonaniu pupilków MTV jak 50 cent, typu fura skóra
          i komóra. Ale hip hop nie kończy się na nich, posłuchaj sobie np. Public Enemy.
    • sojuz1 Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 28.07.06, 23:28
      Najlepszy był Captain Jack. Następnie Dr. Alban, Mr. President, Los De Rios,
      Passion Fruit, Masterboy, La Bouche, 2Unlimited, Ace Of Base, E-Rotic,
      Whigfield, Marky Mark i DJ Bobo.
    • pszemcio1 Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 29.07.06, 00:26
      wypowiedzi z tego wątku sa żenujące. zgadzam sie z Gleboryzarką w 100%.

      dla mnie lata 90-te (mimo że znam je najlepiej - co w sumie też świadczy nie
      najlepiej o różnorodności) to jeden z gorszych okresów w muzyce rozrywkowej.
      przegrywają z 60-tymi, 70-tymi, 80-tymi z kretesem. a tu widzę jakieś
      sentymenty tylko i wyłącznie z waszej strony. praktycznie wszystko co było na
      fali w tych latach juz wcześniej istniało. operujecie w kółko nazwami 3
      zespołów których słuchaliście kiedyś i do kórych macie sentyment i na tej
      podstawie snujecie wnioski że były najlepsze. lol
      • Gość: glebogryzarka Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.07.06, 02:47
        > dla mnie lata 90-te (mimo że znam je najlepiej - co w sumie też świadczy nie
        > najlepiej o różnorodności) to jeden z gorszych okresów w muzyce rozrywkowej.
        > przegrywają z 60-tymi, 70-tymi, 80-tymi z kretesem.

        Wyróżnianie jakiejkolwiek dekady jako lepszej/gorszej od innych pod kątem
        jakości powstającej w niej muzyki jest bez sensu. To rzec chciałem, a teraz idę
        zygzakiem spać.
        • Gość: pszemcio1 Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.ingbank.pl 01.08.06, 08:00
          Gość portalu: glebogryzarka napisał(a):

          > Wyróżnianie jakiejkolwiek dekady jako lepszej/gorszej od innych pod kątem
          > jakości powstającej w niej muzyki jest bez sensu. To rzec chciałem, a teraz
          idę


          a ja myślę że wyższośc pewnych dekad jest widoczna od razu. nie mówie o
          pooszczególnych albumach bo tu można dyskutować oczywiście
          • magorny Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 04.08.06, 22:43
            z ciebie przemciu glupek podobny do instersreter
            • Gość: pszemcio1 Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.ingbank.pl 05.08.06, 08:23
              rozwiń tę głęboką myśl
    • pszemcio1 Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 29.07.06, 00:29
      helter-skelter napisał:
      Może to kwestia tego, że na lata 90-te
      > przypada mój pierwszy i największy okres fascynacji muzyką wogóle, to są
      > dzwięki mojej młodości,


      no i sam sobie wytłumaczyłeś czemu pielegnujesz w sobie to błędne przekonanie
      że to najlepsze lata muzyki
      • helter-skelter Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 29.07.06, 09:48
        to jest oczywiście tylko moje subiektywne zdanie wysnute tylko i wyłącznie z
        faktu jakie płyty znajdują się w moim odtwarzaczu. zadałem to pytanie bo
        wiedziałem, że będziecie mnie chcieli przekonać w jakim to wielkim w błędzie
        jestem ale myślałem, że będziecie to robić za pomocą nazw dzisiejszych
        wykonawców, a nie pisząc "lata 90-te nie były najlepsze bo najlepsze były 60te
        70te a to co później to już tylko kopiowanie". Wcale nie napisałem, że wszystko
        co się dzieje teraz to gó.. tylko, po prostu nijak się to ma do tych płyt i
        kapel, które wymieniłem. Podajcie mi 3 płyty nagrane po 99 roku, które wymiatają
        od początku do końca (a na pewno je sobie kupiesmile)

        ps. a i jeszcze zapomniałem o 2 cudownych płytach - dirt - alice in chains i ok
        computer radiohead
        a przed latami 90tymi byli beatlesi...
        • theagata Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 29.07.06, 23:44
          helter-skelter napisał:

          > to jest oczywiście tylko moje subiektywne zdanie wysnute tylko i wyłącznie z
          > faktu jakie płyty znajdują się w moim odtwarzaczu.


          ja znajduję wspaniałą muzykę w każdej dekadzie i dla każdej podaję jako
          przykład tylko jedną płytę spośród moich ulubionych:
          od lat 60-tych 1967 The Piper at the Gates of Dawn - Pink Floyd
          przez 70-te 1972 Thick As a Brick - Jethro Tull
          80-te 1984 Fugazi - Marillion
          90-te 1994 Welcome to Sky Valley - Kyuss


          > Podajcie mi 3 płyty nagrane po 99 roku, które wymiatają
          > od początku do końca (a na pewno je sobie kupiesmile)

          jest ich bardzo dużo więc ograniczę się tylko do moich trzech najlepszych tylko
          z ubiegłego roku:
          1. Frances The Mute - The Mars Volta.
          2. Mezmerize / Hypnotize - System Of A Down.
          3. Lullabies To Paralyze - Queens Of The Stone Age.

          i tak nie kupisz wink


          > a przed latami 90tymi byli beatlesi...


          i milion innych zespołów, ale jeśli nie szukasz nie interesujesz się nie lubisz
          odkrywać muzyki to dla ciebie przed twoimi ulubionymi latami 90-tymi byli tylko
          Beatlesi, a ja ich nie lubię wink

          btw. jeszcze jest polska muzyka i tutaj najlepszym przykładem jest twórczość
          Lecha Janerki który rządzi
          od lat 80-tych:
          Klaus Mitffoch (1985)
          Dobranoc (1997)
          Fiu fiu... (2002)
          do dzisiaj:
          Plagiaty (2005)
        • mrall Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 30.07.06, 13:26
          > Podajcie mi 3 płyty nagrane po 99 roku, które wymiatają
          > od początku do końca (a na pewno je sobie kupiesmile)

          Ash Ra Tempel: Friendship (2000)
          Nina Hagen: Om Namah Shivay (2000)
          Banco de Gaia: Last Train to Lhasa (2002)

          • Gość: sylwer Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 14:31
            np
            The Towers Of London - Blood, Sweat and Towers
            Madsen - Madsen

            • Gość: sylwer Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 14:35
              The Television Personalities - My Dark Places
              Gogol Brodello - Gypsy Punk
              • Gość: sylwer Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 22:17
                tzn. Gogol Bordello smile
        • Gość: stormwatch Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.olsztyn.mm.pl 30.07.06, 18:17
          helter-skelter napisał:
          Podajcie mi 3 płyty nagrane po 99 roku, które wymiatają od początku do końca (a
          na pewno je sobie kupiesmile)

          - Modest Mouse - The Moon & Antarctica
          - Radiohead - Kid A
          - And You Will Know Us By The Trail Of Dead - Source Tags & Codes
          - Interpol - Turn On The Bright Lights
          - Blur - Think Tank
          - Flaming Lips - Yoshimi Battles The Pink Robots
          - Junior Boys - Last Exit
    • Gość: Pokrak Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 11:03
      Autor jest z pewnością baaardzo młodym człowiekiem.
      Gdyby nie kilka zespołów, z pewnością nie zauważyłbym lat 90, a już pisać, że
      najlepsze .....
    • mucha_na_dziko1 Ale nie najwazniejsze. 29.07.06, 12:00
      Cala podstawa obecnej muzyki, zostala juz dosyc dawno ustalona.

      Te zespoly, ktore wymieniles korzystaj z tych podstaw kompozycji i aranzacji.
      Oprocz kilku efektow, ktore sa wynikiem postepu w elektronice, nie wprowadily
      NIC nowego.
      Zyjemy w znudzonym spoleczenstwie wygodnej konsumpcji, wiec rewolucje sa raczej
      obecnie malo mozliwe.
      Przepakowywanie na nowo dostepnego materialu, tylko z tym mamy doczynienia.
      Przychodzace nowe dzieci, interesuja sie stanem obecnym i mysla, ze cos nowego
      wymilislily.
    • Gość: dymixx Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.media / 195.136.30.* 29.07.06, 12:17
      może i jest nad czym sie rozwodzić, ale jest to kwestia przede
      wszystkim "rocznikowa". mój rocznik to '78 i lata 90-te wydają mi się naprawdę
      zajebistą, najciekawszą dekadą w muzyce. ale gdyby mnie wydano na świat 10 lat
      w te lub we wte, pewno kombinowałbym inaczej. po prostu w tych latach
      dojrzewałem intensywniej niz obecnie, chłonąłem mnóstwo muzy, która
      towarzyszyła przy różnych inicjacjach i rytuałach przejścia. sentyment
      pozostaje.
      • Gość: geigo Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 01:05
        Gość portalu: dymixx napisał(a):

        > może i jest nad czym sie rozwodzić, ale jest to kwestia przede
        > wszystkim "rocznikowa". mój rocznik to '78 i lata 90-te wydają mi się naprawdę
        > zajebistą, najciekawszą dekadą w muzyce. ale gdyby mnie wydano na świat 10 lat
        > w te lub we wte, pewno kombinowałbym inaczej. po prostu w tych latach
        > dojrzewałem intensywniej niz obecnie, chłonąłem mnóstwo muzy, która
        > towarzyszyła przy różnych inicjacjach i rytuałach przejścia. sentyment
        > pozostaje.

        No nie wiem, jestem z podobnego rocznika ('76), a mimo to nie czuję dla lat 90. sentymentu większego, niż do innych dekad, w każdej potrafię znaleźć coś ciekawego, wciągającego, powalającego - to tylko kwestia otwartości na muzykę. Autor wątku dopytywał się o "wymiatające" płyty wydane po r. 1999 - proszę bardzo, to tylko malutka cząstka z długiej listy moich faworytów:

        Tunng - Mother's Daughter And Other Songs (2005)
        The White Birch - Star Is Just A Sun (2002)
        Calexico - Feast Of Wire (2003)
        Tool - Lateralus (2001)
        Clann Zu - Black Coats And Bandages (2004)
        A Silver Mount Zion - Horses In The Sky (2005)
        Black Heart Procession - 3 (2000), The Spell (2006)
        Starsailor - Love Is Here (2001)
        The Coral - s/t (2002)
        Hood - Cold House (2001)

        I można tak wymieniać jeszcze dłuuuugooooo....
        • Gość: kuba o wiele ciekawsze dla muzyki były IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 03:04
          a właściwie był przełom 60/70 wtedy to była muzyka...U2, Nirvana..mogą się
          schować i nie wychodzić..
    • Gość: Lennon to jakaś prowokacja ? IP: *.devs.futuro.pl 31.07.06, 16:10
      Trzeba być bardzo młodym, żeby pisać takie brednie. Dla mnie lata szczytowego
      rozwoju rocka to 1966-1976, późniejsze lata to ciągła równia pochyła przerywana
      od czasu do czasu nową modą. Zresztą koleś sam się wystawia wymieniając
      taki "blood sugar sex magik" (powrót do funky lat 70-tych) czy grunge (powrót
      do heavy rocka z przełomu lat 60-70). Można powiedzieć: "Nowe wraca". Apel do
      młodych: najpierw przesłuchajcie stare, dobre kapele, poźniej nowości, taka
      powinna być kolejność.
      • Gość: brooklyn Re: to jakaś prowokacja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 16:21
        Gość portalu: Lennon napisał(a):

        > Trzeba być bardzo młodym, żeby pisać takie brednie. Dla mnie lata szczytowego
        > rozwoju rocka to 1966-1976, późniejsze lata to ciągła równia pochyła przerywana
        >
        > od czasu do czasu nową modą.

        Trzeba być bardzo starym, żeby pisać takie brednie... wink
        • Gość: helter żadna! IP: *.pl / *.enterpol.pl 31.07.06, 16:38
          ja nie przeczę, że zespoły, które wymieniłem czerpały z przeszłości. pewnie, że
          ktoś kiedyś przed nimi grał funka i hard rocka ale muzyka to nie sport i tutaj
          nie ma zasady kto pierwszy ten lepszy. sięgnijmy po inny rodzaj sztuki - kino.
          nie da się ukryć, że w latach 60tych-70tych czy 80tych powstawały wiele filmów,
          a niektóre z nich początkowały jakieś filmowe gatunki. co pozostało z tamtego
          okresu, inaczej co nadaje się do oglądania do dziś? w zasadzie tylko filmy
          wybitne , arcydzieła. reszta po prostu trąci myszką. i podobnie jest z muzyką.

          ktoś się czepił tych "moich" beatlesów.. rozumiem, że są tacy którzy ich nie
          lubią tak samo jak pewnie są tacy, którzy nie znoszą takeigo słonecznego dnia
          jak ten dzisiejszy. rozumiem, że są ale nie rozumiem ich...wink no dobra było
          jeszcze "parę" kapel oprócz nich... the clash, doorsi, jimi h. i inni których
          można słuchać do znudzenia i obecnie.
    • Gość: divad Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.local3.pl / 80.50.247.* 01.08.06, 08:20
      ja tez wychowalem sie na muzyca lat 90. ale z perspektywy czasu i po pewnym
      "osluchaniu sie" stwierdzam ze o wiele ciekawsza i bardziej nowatorska byla
      muzyka lat 80.
      natomiast muzyka XXI wieku (pomijam oczywiscie mainstream lejacy sie z ekranow
      telewizji muzycznych) jest moim zdaniem lepsza niz ta z ubiegłej dekady,
      bardziej poszukujaca i ambitna.
      • Gość: digan Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.voltronik.pl 01.08.06, 10:54
        Jak ktoś uwarza, że lata 90 są dobre dzięki GRUNGE`owi, to jest chyba lekko
        przygłuchawy.
        Ludzie - przecież to jest kiepskie, naprawdę. Najzabawniejszy jest w tym
        wszystkim Cobain, który tak bardzo "nie chciał być popularny", a robił miałką,
        prostą i wtórną muzykę z tekstami trafiającymi do zdesperowanych, umalowanych
        na czarno nastolatek. Ale nudy.
        I ta Metallica - kolejny zespół, który zyskał swą popularność chyba tylko
        dzięki chwilowej modzie...
        Dla mnie najlepsze lata to koniec 60` i całe 70`... Potem już zaczęło się robić
        coraz gorzej...
        • internetauta Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 01.08.06, 12:18
          Lata 90-te?! Nigfy się z tym nie zgodzę!

          Dla mnie ta dekada niestety kojarzy sie z Ace of bace, Spice Grills, N'Sync,
          Backstreet Boys, A'teens czy z disco polo!
          • sojuz1 Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 01.08.06, 14:51
            internetauta napisał:

            > Lata 90-te?! Nigfy się z tym nie zgodzę!
            >
            > Dla mnie ta dekada niestety kojarzy sie z Ace of bace, Spice Grills, N'Sync,
            > Backstreet Boys, A'teens czy z disco polo!
            I o to chodzi. Normalna muzyka a nie jakieś naćpane psychodelie z lat 70.
            Posłuchaj se takiego Masterboya, wypas muza.
          • magorny Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 04.08.06, 22:41
            bo ty intersryter jestes glupek zwyczajny
        • Gość: oll Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 13:18
          hehe digan, dobry żart...
        • Gość: dymixx Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 14:04
          Gość portalu: digan napisał(a):

          > Jak ktoś uwarza, że lata 90 są dobre dzięki GRUNGE`owi, to jest chyba lekko
          > przygłuchawy.

          dobra, wiem, dupa jestem i dałem się sprowokować.
          otóż lata 90-te dobre są oczywiście nie tylko dzięki grunge'owi (jeśli już
          posługujemy się tym niejasnym terminem), ale dzięki tego typu muzyce publika
          nie była skazana na podniecanie się wyłacznie kolejnymi dokonaniami Boba
          Dylana, Stonesów czy Guns'n'Roses, nie mówiąc już o New Kids on the Block. na
          początku lat 90-tych Nirvana i reszta wypełnili dość poważną dziure i na tym
          etapie nie interesuje mnie to, czy to wypełnienie było spowodowane przez
          dziennikarzy muzycznych czy przez George'a Busha seniora czy przez seattlowskie
          opady deszczu.
        • Gość: dymixx Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 14:30
          Gość portalu: digan napisał(a):

          > Dla mnie najlepsze lata to koniec 60` i całe 70`... Potem już zaczęło się
          robić
          >
          > coraz gorzej...

          c.d. wywodu
          no cóż, mamy zupełnie różne gusta, bo dla mnie najwięcej wartościowej muzy
          pojawiło się po roku 1977. ktoś w tym wątku powiedział coś o "trąceniu myszką"
          i w skrócie chyba o to chodzi. Stare brzmienia gitar, płaskie jak wysuszone,
          zdechłe żaby, szczątkowa produkcja. porównanie brzmienia gitary Iommiego z
          okresu "Paranoid" i Cantrella z okresu "Dirt" mówi dość sporo.
          i jeszcze ta dominacja rocka progresywnego typu Emerson Lake & Palmer...
          jasne, że ta "prehistoria" jest odpowiedzialna za wszystkie gatunki istniejące
          w muzyce rockowej, ale lata 90-te wprowadziły chyba jakąs nową jakość!
          choc z drugiej strony za 20 lat ludziska bedą może twierdzić, że brzmienie
          gitar u System Of A Down tak trąci myszką, że się pochlastać mozna. who knows...
          pozdro
    • annanasia Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 01.08.06, 21:35
      Ja też jestem z pokolenia grunge. To jest moja muza!!! I myślę, że grunge nie
      umarł. Przecież większość z zespołów, które wymieniasz tworzy muze cały czas.
      Pear Jam, Adioslave, czyli Chris Cornell z Soundgarden i faceci z Rage Against
      the Machine nagrywają superpłyty. A z tej muzy mniej grungowej U2, Red Hot
      Chilli Pepers wciąż są na scenie.A Mike Patton (Faith no More),jego ostatni
      projekt Peeping Tom jest niesamowity!!! Polecam wszystkim gorąco!
      • Gość: jaija Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.08.06, 23:31
        W zasadzie w każdej dekadzie są rzeczy nieśmiertelne i sieczka. No, może teraz
        znacznie więcej tej ostatniej (w mediach), a takie MTV, kiedyś niezłe, zrobiło
        się, wzorem VIVY, wyświetlaczem miałkiego syfu. Trzeba słuchac muzy z każdego
        dziesięciolecia, zawsze się sporo fajnych rzeczy znajdzie smile
        • hrabia.mileyski Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 02.08.06, 07:30
          W całej historii ludzkości nie było tak prymitywnej, wręcz prostackiej muzyki, z
          jaką mamy do czynienia dzisiaj. Głebokie zmiany społeczne, zanik prawdziwych
          elit i dyktat "mas", których gustom się schlebia tylko po to, by jak najwiecej
          zarobić - to przyczyna tak gwałtownego rozwoju "kultury" slumsów.
          • nesihonsu Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! 02.08.06, 12:43
            nie sądzę aby tak było - każda dekada jaką pamiętam miała swoich trucicieli. W
            latach 80-tych grasowało np okropne trio producentów znane jako SAW, które
            tonami kreowało bezpłciowe gwiazdki produkujące sie wokalnie w prostackich
            melodyjkach na tle elektronicznego wyrzygu. To dopiero była ohyda!!!
          • Gość: takijeden Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: 193.24.202.* 02.08.06, 13:19
            Zawsze byli, tylko dzisiaj zapamiętujemy to co było najlepsze kiedyś, a cała
            szmira idzie do lamusa.
    • Gość: Kasperski Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 12:09
      Zakładam, że autor dokładnie przestudiował muzykę lat 60, 70 i 80, żeby móc
      pisać: "Dla mnie lata 90-te to najlepszy okres w historii muzyki".
      Jeśli tego nie zrobił, to może co najwyżej stwierdzić:
      "najbardziej lubię muzykę lat 90".
    • Gość: takijeden Re: lata 90- te najlepsze w historii muzyki!!! IP: 193.24.202.* 02.08.06, 13:31
      Dla mnie lata 90 to głównie:
      Radiohead- m.in. OK Computer
      Depeche Mode- najlepszy okres tej grupy, płyty Violator, SoFaD, Ultra
      U2- Achtung Baby
      i kilka innych, a są to rewolucyjne płyty, więc trudno powiedzieć by w latach 90
      nic się nie działo. Raczej obecnie trudno mi się doszukać jakiś płyt, które
      rzuciłyby na kolana, Depeche Mode i Radiohead oczywiście grają swoje i bardzo
      dobrze, brakuje tylko młodych zespołów mających coś orginalnego do
      zaproponawania i zbierających milion fanów na stadionach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka