czy.ja.wiem 01.08.06, 21:56 Zwrociliscie na to uwage- to lato obfituje w przerobki danceowych kawalkow z lat 80/90tych! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
remusiowa Re: Plaga remixow??? 02.08.06, 08:10 bo wszystkie najlepsze piosenki zostały już napisane...robią remixy wielkich hitów, bo na czyms muszą ludzie zarabiac...kasa, kasa, kasa, kasa, kasa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: Plaga remixow??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 23:00 Ale po co robić nowe wersje, skoro stare są jeszcze całkiem dobre? Nie cierpię przeróbek- ktoś nie umie stworzyć nic własnego, to heja na cudzym, sprawdzonym wzlecieć choćby na pięć minut... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Plaga remixow??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 11:31 To fakt, że obserwujemy obecnie zalew remiksów. Tak naprawdę, to piosenkom wybranym przez wytwórnie do lansowania, remiksy towarzyszyły od zarania dziejów muzyki klubowej, której zawdzięczamy to zjawisko. Dzięki remiksom zmieniającym tempo i warstwę brzmieniową utworu można zmienić jego oryginalny kontekst i styl (np. z ballady soulowej zrobić dynamiczny klubowy utwór w stylu house). Jest też komercyjna strona remiksów - w krajach rozwiniętych (nie w Polsce) ukazują się one na maksisinglach w ogromnych nakładach, zwielokrotniając sprzedaż podstawowego albumu z którego pochodzi dany utwór. Lawinę remiksów muzyki dance lat 80. (niewysokich lotów) zapoczątkował album "Back for good" z 1998 roku zespołu Młode Tłoki (Modern Talking), potem Boney M, itd. Oczywiście w natłoku dance syfu pojawiały się też perełki (np. remiksy utworów Earth Wind And Fire dokonane przez Phats And Small). Swoją drogą udany remiks starego utworu (w obowiązującym w danym momencie stylu), to najprostszy sposób na zarabianie pieniędzy przez wytwórnie, ponieważ utwór jest już znany (w pierwotnej wersji) przez ogół odbiorców i nie wymaga dużych nakładów finansowych na wylansowanie. Remiksy starych utworów, to kopalnia złota dla wytwórni fonograficznych. Odpowiedz Link Zgłoś