Dodaj do ulubionych

100 klasycznych meczów które widzieliśmy na żywo

02.08.06, 22:35
Czyli wątek z potencjałem na papsylion postów. Co tu ukrywać, jesteśmy coraz starsi i coraz gorzej pamiętamy to co było dziesięć lat temu, więc proponuję zewrzeć szeregi i utworzyć listę najbardziej klasycznych meczów jakie widzieliśmy NA ŻYWCA <palacz> Oczywiście nie chodzi o stadion, tylko o telewizję (ostatecznie radio - wiadomo kogo mam na myśli). Na razie zarzucam trzy spotkania, żeby każdy się rozeznał o co chono.

100. Broendby Kopenhaga - Widzew Łódź 3:2 (el. Ligi Mistrzów, 1996/97)
Właściwie jakby skreślić dwa zera, to nie byłoby problemu. Jeden z najbardziej klasycznych meczów w historii piłki nożnej *w ogóle* i wszyscy wiedzą dlaczego.

99. FC Barcelona - Sampdoria Genua 1:0 (finał Ligi Mistrzów, 1991/92)
Pierwszy finał Ligi Mistrzów w ogóle, o ile mnie pamięć nie myli i legendarny strzał Ronalda Koemana w 112 minucie z wolnego.

98. Anglia - Niemcy 1:1 k. 5:6 (1/2 finału ME 1996)
Znów, mecz-absolut z najsłynniejszym rzutem karnym lat dziewięćdziesiątych. "Gareth Southgate, the whole England is with you".
Obserwuj wątek
    • forumowicz_pospolity Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 02.08.06, 23:43
      upssmile

      97. 1/4 MŚ w Meksyku 1986 Argentyna - Anglia i boski Diego w roli głównej

      96. Polska-Portugalia - MŚ w Meksyku, ostatnie zwycięstwo Polski na MŚ
      mające jakiekolwiek znaczenie


      95. 1/2 finału ME w 1988 w Niemczech Niemcy-Holandia i van Basten kontra
      Kohler w 88 minucie

      94. 1/4 finału MŚ w 1990 Italia mecz Anglia-Kamerun, bomba mecz i Afryka
      o malutki kroczek od półfinału MŚ

      93. 1/2 finału PZP 1991 Legia-Manchester UTd 1:3, to było coś, byłem na meczu

      92.finał ME 1992 ściągnięci z wczasów Duńczycy ogrywają w finale Niemców

      91.1/8 finału MŚ w USA 1994 Argentyna-Rumunia żar lał się z nieba a piłkarze,
      szczególnie rumuńscy biegali jak szaleni, obecny trener Wisły też tam był
      o ile mnie pamięc nie myli

      90. finał LM w 1994 Milan - Barcelona 4:0 szok

      89. Legia-Rosenborg w LM w 1995, debiut polskiego klubu w LM i wygrana po
      pięknych bramkach, byłem widziałem pamiętam
      • aimarek Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 02.08.06, 23:54
        forumowicz_pospolity napisał:

        > 89. Legia-Rosenborg w LM w 1995, debiut polskiego klubu w LM i wygrana po
        > pięknych bramkach

        O tak, zwłaszcza Jamtfall pięknie strzelił.

        Moje typy jutro.
      • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 03.08.06, 00:00
        Przede wszystkim aplauz za klasyczną sygnaturkę. Na pewno Legia - Rosenborg sam bym wrzucił, bo to było wielkie doznanie wtedy. Gol z karnego dla Norwegów, a potem niesamowita pogoń Legii ze kosmicznymi strzałami Pisza i kuriozalnym golem Stańka, gdzie bramkarz Jamtfall wpluł sobie piłkę do bramki.

        Tymczasem wyciągam powoli moje asy z rękawa <palacz>

        88. Górnik - Legia 1:1 (ostatnia kolejka sezonu 93/94)
        Ostatni mecz sezonu decydujący o mistrzostwie i sędzia Redziński (dobrze pamiętam?!) dający trzy czerwone kartki dla Górnika - dopiero wtedy Fedoruk wyrównuje i Legia świętuje pierwsze mistrzostwo od lat (pomijając sezon 92/93).

        87. Holandia - Polska 2:2 (el. MŚ, jesień 1992)
        Ha! Wielki mecz. Nie wiem czy ktoś pamięta, ale prowadziliśmy po 22 minutach 2:0 w Rotterdamie, ale nikt w Polsce nie zobaczył tych bramek, bo akurat coś sie spieprzyło na łączach (dopiero potem obejrzeliśmy gola Kowalczyka na 2:0 główką z niewiarygodnie ostrego kąta - geniusz). Co prawda Holendrzy wyrównali po dwóch ukłuciach rudego van Vossena, ale mecz przeszedł do historii również z uwagi na wejście 83-letniego Włodzimirza Smolarka w końcówce i kilka jego świetnych akcji.
        • forumowicz_pospolity Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 03.08.06, 00:06
          ilhan napisał:

          > Przede wszystkim aplauz za klasyczną sygnaturkę. Na pewno Legia - Rosenborg
          sam
          > bym wrzucił, bo to było wielkie doznanie wtedy. Gol z karnego dla Norwegów,
          a
          > potem niesamowita pogoń Legii ze kosmicznymi strzałami Pisza i kuriozalnym
          gole
          > m Stańka, gdzie bramkarz Jamtfall wpluł sobie piłkę do bramki.
          >
          > Tymczasem wyciągam powoli moje asy z rękawa <palacz>
          >
          > 88. Górnik - Legia 1:1 (ostatnia kolejka sezonu 93/94)
          > Ostatni mecz sezonu decydujący o mistrzostwie i sędzia Redziński (dobrze
          pamięt
          > am?!) dający trzy czerwone kartki dla Górnika - dopiero wtedy Fedoruk
          wyrównuje
          > i Legia świętuje pierwsze mistrzostwo od lat (pomijając sezon 92/93).
          >

          też chciałem pisac o tym ale lenistwo wygrało
          byłem na meczu, stadion nabity do granic niemożliwośći
          gol Szemońskiego i konsternacja
          potem sedzia wziął sprawy w swoje ręcesmile

          > 87. Holandia - Polska 2:2 (el. MŚ, jesień 1992)
          > Ha! Wielki mecz. Nie wiem czy ktoś pamięta, ale prowadziliśmy po 22 minutach
          2:
          > 0 w Rotterdamie, ale nikt w Polsce nie zobaczył tych bramek, bo akurat coś
          sie
          > spieprzyło na łączach (dopiero potem obejrzeliśmy gola Kowalczyka na 2:0
          główką
          > z niewiarygodnie ostrego kąta - geniusz). Co prawda Holendrzy wyrównali po
          dwó
          > ch ukłuciach rudego van Vossena, ale mecz przeszedł do historii również z
          uwagi
          > na wejście 83-letniego Włodzimirza Smolarka w końcówce i kilka jego
          świetnych
          > akcji.

          ta bramka Kowala to jedna z najładniejszych jakie widziałem w wykonaniu
          reprezentacji Polski
          potem bronilismy Czestochowy, udało sie połowicznie a Smolarek miał chyba
          tylko jedną sytuację ale dość dobrą, gdyby wtedy strzelił byłby jeszcze większą
          legendą....
          • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 03.08.06, 00:10
            forumowicz_pospolity napisał:

            > gol Szemońskiego i konsternacja

            Na marginesie z tego co pamiętam gol dla Górnika nie powinien być uznany, bo zanim siedemnastoletni Szemoński (wtedy następca Lubańskiego haha) strzelił gola z jakiejś niesamowitej pozycji piłka wyszła na aut. Tylko sędzia nie zatrzymał gry. Na szczęście potem spłacił swoją winę smile
      • mameluch Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 03.08.06, 00:02
        wow, witam w naszych skromnych progachsmile

        88. Liverpool - Alavés (finał P.UEFA 2000/2001)
        pierwszy z finałów-dreszczowców Liverpoolu w XXI wieku, choć mieli się po Alaves
        przejechać, Robbie Fowler wchodzi z ławki i strzela, złoty-samobójczy gol,
        dziadek Gary McAllister wymiata.

        87. Manchester Utd. - Bayern 2-1 (finał LM 1998/1999)
        oba bardzo nielubiane przeze mnie kluby, jednak zmusiłem się do kibicowania MU
        (wyszło mi że bardziej nie lubię Bayernu), znów bohaterem dziadek - tym razem
        Teddy Sheringham.

        86. Liverpool - Milan (finał LM 2004/2005)
        każdy wie o co chodzi, drugi w XXI i miejmy nadzieję nie ostatni taki finał
        Liverpoolu + w końcu Polak prawdziwym bohaterem meczu, a nie tylko w polskich
        mediach.

        85. Stomil - Widzew (20 kolejka ekstraklasy 1996/1997, 8 marca)
        historyczne zwycięstwo nad wtedy potężnym Widzewem. 33 minuta - Daniel Dyluś z
        wolnego jak Koeman, kilka minut wcześniej Dembiński nie strzela karnego (chyba
        Charbicki broni), 15000 luda na stadionie (w tym ja), masowy orgazmsuspicious
      • mameluch apdejt 03.08.06, 00:04
        wow, witam w naszych skromnych progachsmile

        86. Liverpool - Alavés (finał P.UEFA 2000/2001)
        pierwszy z finałów-dreszczowców Liverpoolu w XXI wieku, choć mieli się po Alaves
        przejechać, Robbie Fowler wchodzi z ławki i strzela, złoty-samobójczy gol,
        dziadek Gary McAllister wymiata.

        85. Manchester Utd. - Bayern 2-1 (finał LM 1998/1999)
        oba bardzo nielubiane przeze mnie kluby, jednak zmusiłem się do kibicowania MU
        (wyszło mi że bardziej nie lubię Bayernu), znów bohaterem dziadek - tym razem
        Teddy Sheringham.

        84. Liverpool - Milan (finał LM 2004/2005)
        każdy wie o co chodzi, drugi w XXI i miejmy nadzieję nie ostatni taki finał
        Liverpoolu + w końcu Polak prawdziwym bohaterem meczu, a nie tylko w polskich
        mediach.

        83. Stomil - Widzew (20 kolejka ekstraklasy 1996/1997, 8 marca)
        historyczne zwycięstwo nad wtedy potężnym Widzewem. 33 minuta - Daniel Dyluś z
        wolnego jak Koeman, kilka minut wcześniej Dembiński nie strzela karnego (chyba
        Charbicki broni), 15000 luda na stadionie (w tym ja), masowy orgazmsuspicious
        • aimarek Re: apdejt 03.08.06, 00:06
          mameluch napisał:

          > 84. Liverpool - Milan (finał LM 2004/2005)
          > każdy wie o co chodzi, drugi w XXI i miejmy nadzieję nie ostatni taki finał
          > Liverpoolu + w końcu Polak prawdziwym bohaterem meczu, a nie tylko w polskich
          > mediach.

          Eee zamordowałeś wątek.
          • ilhan Re: apdejt 03.08.06, 00:08
            aimarek napisał:

            > mameluch napisał:
            >
            > > 84. Liverpool - Milan (finał LM 2004/2005)
            > > każdy wie o co chodzi, drugi w XXI i miejmy nadzieję nie ostatni taki fin
            > ał
            > > Liverpoolu + w końcu Polak prawdziwym bohaterem meczu, a nie tylko w pols
            > kich
            > > mediach.
            >
            > Eee zamordowałeś wątek.

            W sumie racja, ale i ja też zamordowałem, dając już na setnym jedynego konkurenta meczu L'pool - Milan do pierwszego miejsca.
          • mameluch Re: apdejt 03.08.06, 00:09
            aaa, można jeszcze raz wykreślićsmile chyba promile we krwi jeszcze się nie
            zredukowały i nie skojarzyłem, że odliczanie ma być do najlepszego, a nie tylko
            porządkoweuncertain
          • forumowicz_pospolity Re: apdejt 03.08.06, 00:10
            aimarek napisał:

            > mameluch napisał:
            >
            > > 84. Liverpool - Milan (finał LM 2004/2005)
            > > każdy wie o co chodzi, drugi w XXI i miejmy nadzieję nie ostatni taki fin
            > ał
            > > Liverpoolu + w końcu Polak prawdziwym bohaterem meczu, a nie tylko w pols
            > kich
            > > mediach.
            >
            > Eee zamordowałeś wątek.

            że za nowy mecz dał?

            ale inaczej trudno by do sety dociągnąćwink
            • mameluch Re: apdejt 03.08.06, 00:12
              chyba że jednego z faworytów na tak odległym miejscu. racjauncertain
              • aimarek Re: apdejt 03.08.06, 00:13
                No, że _obiektywnie_ i subiektywnie mecz wszech czasów na tak dalekim miejscu.
                Ale spoko spoko, wiadomo, że kolejność nie ma aż takiego znaczenia jak WSPOMINKI.
              • ilhan Re: apdejt 03.08.06, 00:13
                mameluch napisał:

                > chyba że jednego z faworytów na tak odległym miejscu. racjauncertain

                No dobra, już się tym nie zajmować. Nieważne przecież.
                • forumowicz_pospolity Re: apdejt 03.08.06, 00:14
                  na razie mozna rzucić tą setkę +-
                  a potem ew. ustalić kolejnośćsmile
        • roar Perm, Trias 03.08.06, 00:39
          82. Argentyna - Niemcy (finał MŚ 1986)

          Ja to pamiętam! Ja to naprawdę pamiętam! Maradonę biegającego pomiędzy obrońcami slalomem, Niemców cudem odrabiających straty i w niespodziewany strzał Burruchagi na parę minut przed końcem... Strasznie to przeżyłem wtedy.

          81. Holandia - ZSRR (faza grupowa, ME 1988)

          Po takim meczu można pokochać piłkę. Albo znienawidzieć. Holandia cały mecz DOSŁOWNIE nie schodzi z połowy przeciwnika. Samych rzutów rożnych mają ze 40 jq jedną połowę. Van Basten i Gullit dwoją się i troją. W końcu, kiedy cała jedenastka pomarańczowych jest już na polu karnym pod bramką Dasajewa Rosjanie JEDEN JEDYNY RAZ wychodzą z kontrą...
          • ilhan Re: Perm, Trias 03.08.06, 12:31
            (Ej ziomy ale podawajcie wyniki tych meczów, co?)

            80. Polska - Australia 6:1 (1/2 finału IO w Barcelonie 1992)
            Najwyższe zwycięstwo polskiej drużyny na turnieju za mojego życia. Chyba ze cztery gole wpadły po zabójczych kontratakach ŻUSKO i Kowala.

            79. Francja - Polska 1:1 (el. ME 1996, sierpień 1995)
            Boże jak ja to przeżywałem. Mało kto dziś pamięta Andrzeja Woźniaka, a przecież on tam prawie powtórzył Wembley Tomaszewskiego, a nawet przebił, bo obronił karnego Lizarazu. Gol po zabójczej kontrze, którą przeprowadzili NIE KTO INNY JAK Kowal i ŻUSKO, a potem OBRONA CZĘSTOCHOWY. Pamiętam jak dziś, że oglądał z nami na wakacjach ten mecz sławny śpiewak śp. Andrzej Hiolski i przed strzałem Djorkaeffa powiedział: "strzeli". Niestety, antycypował crying
            • aimarek Re: Perm, Trias 03.08.06, 13:40
              78. Polska - Hiszpania 2:3 (finał IO'92)
              Oglądałem ten mecz na wakacjach w jakiejś wiosce (Rytel, mała wioska,
              województwo by-dgo-skie). Dwie zaprzyjaźnione rodziny zgromadziły się wokół
              malutkiego czarno-białego telewizora marki Wella. Pamiętam ekstazę po
              wyrównującym golu Ryszarda "Polskiego Del Piero" Stańka. Wszyscy poderwali się z
              miejsc, znajomy zaczął machać krzesłem z radości. No i potem ta feralna
              końcówka. Rzut rożny, przy którym wszyscy _wiedzieliśmy_ że skończy się golem.
              Mimo, że obrońcy desperacko wybijali piłkę, to ona wracała... crying

              77. Włochy - Norwegia 1:0 (faza grupowa MŚ 1994)
              Obiektywnie na samym tym mundialu było przynajmniej kilka lepszych meczów, ale
              ten utkwił mi w pamięci szczególnie. Byłem wtedy kibicem squadry, która w
              pierwszym meczu grupowym przegrała z Irlandią, w związku z czym Włochom ZAJRZAŁO
              W OCZY WIDMO odpadnięcia z turnieju już po fazie grupowej. Żeby pozostać w grze
              musieli tu wygrać, a w najgorszym razie zremisować. Zaatakowali odważnie, ale
              oto w 22. minucie sędzia usuwa z boiska Gianlucę Pagliucę po zagraniu ręką poza
              polem karnym. Arrigo Sacchi podejmuje szokującą decyzję i żeby umożliwić wejście
              rezerwowemu Marchegiani, zdejmuje z boiska Roberto Baggio. Sytuacja robi się
              dramatyczna, ale Italia nie zamierza się poddawać. Ciągle atakuje. Tchórzliwi
              drwale z Norwegii mordują futbol w typowo polskim stylu, murując bramkę. Ale
              okazuje się, że piłka czasem bywa sprawiedliwa. Nadchodzi 69. minuta i najlepszy
              na boisku Giuseppe Signori (który był wtedy moim ulubionym piłkarzem) świetnie
              dośrodkowuje z rzutu wolnego, a Dino Baggio popisuje się piękną dyńką, która
              zapewnia Włochom zwycięstwo.

              76. Deportivo La Coruna - AC Milan 4:0 (ćwierćfinał LM sezonu 2003/2004)
              Jeden z najbardziej klasycznych meczów pucharowych dekady. Po łatwym zwycięstwie
              4:1 na San Siro, dumni gracze Milanu byli praktycznie pewni awansu. Kibice Depor
              mogli liczyć tylko na cud. Kiedy jednak Pandiani strzela na 1:0, a Valeron
              podwyższa wynik, doświadczonym włoskim obrońcom zaczynają trząść się kulochy, bo
              staje się jasne, że czeka ich tu prawdziwy horror. Gospodarze grają przepięknie.
              Na bramkę Didy sunie atak, za atakiem. Gracze tego formatu co Maldini, Nesta,
              Cafu czy Pirlo rozglądają się błędnym wzrokiem, daremnie szukając odpowiedzi na
              pytanie "wtf is happening?". El Riazor wchodzi w stan ludożerczej orgii. Luque
              rzuca im kolejny kawałek mięsa tuż przed przerwą, a w drugiej połowie
              super-rezerwowy Fran zadaje Milanowi ostateczny cios, kończąc te krwawe bachanalia.
              • ilhan Re: Perm, Trias 03.08.06, 14:21
                O tak, o takie perełki jak Włochy - Norwegia również chodzi. Jedziemy dalej.

                75. Bułgaria - Niemcy 2:1 (1/4 finału MŚ 1994)
                Zupełnie nie wiem dlaczego mecze, w których Niemcy odpadają z wielkich imprez są takie klasyczne. Tutaj, wydawałoby się, pewne prowadzenie NASZYCH ZACHODNICH SĄSIADÓW, ale! Na kwadrans do końca nadchodzi największe 5 minut bułgarskiej piłki w jej historii - najpierw Stoiczkow oszukuje Illgnera z wolnego, potem Leczkow niewiarygodną główką (w stylu Laty z meczu z Włochami '74) wyprowadza potomków Żiwkowa na prowadzenie, które nie oddają aż do końca. Sensacja.

                74. Górnik - Legia 2:2 (1/2 finału Pucharu Polski 1994?)
                Po pierwszym meczu wygranym na Łazienkowskiej 5:2 Legia pojechała do Zabrza pewna awansu, ale mając w perspektywie mecz o mistrzostwo Polski (o nim już wyżej) zachodziła obawa, że ZABRSKI Górnik zapoluje na nogi legionistów. I rzeczywiście mecz był niesamowicie napięty, a połowa Legii po nim wyglądała jak po wyjściu z wiejskiej dyskoteki.
      • martolka Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 31.08.06, 12:30
        forumowicz_pospolity napisał:

        > 97. 1/4 MŚ w Meksyku 1986 Argentyna - Anglia i boski Diego w roli głównej

        mam tę rękę przed oczami jako żywo.

        wredny Maradona.
    • homohedonistus Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 03.08.06, 16:17
      73. Szkocja - Anglia 0:2 (faza grupowa, ME 1996)

      no dobra, z tego meczu pamiętam tylko bramkę Gascoigne'a. Ale to wystarczy, aby to spotkanie znalazło się w tym rankingu. I niech tylko ktoś spróbuje zaprzeczyć.


      72 Holandia - Czechy 2:3 (faza grupowa, ME 2004)

      Po tym meczu zacząłem kibicować Czechom. Wcześniej była tylko zawiść, że nasi sąsiedzi potrafią, a my jakoś nie.
      • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 03.08.06, 17:03
        homohedonistus napisał:

        > 73. Szkocja - Anglia 0:2 (faza grupowa, ME 1996)
        >
        > no dobra, z tego meczu pamiętam tylko bramkę Gascoigne'a. Ale to wystarczy, aby
        > to spotkanie znalazło się w tym rankingu. I niech tylko ktoś spróbuje zaprzecz
        > yć.

        Chyba wcześniej Gary McAllister nie strzelił karnego dla Szkotów. Choć ja bym dał 4:1 z Holandią.
    • forumowicz_pospolity Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 03.08.06, 20:54
      71. finał Pucharu Europy 1985, stadion Heysel, pierwszy mecz który
      obejmuję swoją kibicowską świadomością, młody byłem i nie docierało
      do mnie w pełni to co widziałem, kamery oszczędnie to pokazywały
      a to była groza
      • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 04.08.06, 01:36
        Ech, aż tak daleko nie sięgnę. Ale lecimy dalej.

        70. Polska - Anglia 1:1 (el. MŚ 1994, Chorzów, wiosna 1993)
        Chyba nigdy od 1973 nie byliśmy tak bliscy pokonania Anglików jak wtedy - bo przecież nie tylko wspaniały lob Adamczuka ("teraz teraz teraz teraz gooool!"), ale i dwie setki Leśniaka - ale to takie naprawdę setki, że sam na sam i mógł zrobić co chciał (za drugim razem Woods podał mu piłkę przecież). I co? I tak wyrównali. A w międzyczasie Polacy na trybunach ponapieprzali się między sobą.

        69. Wisła - Legia 0:6 / ŁKS - Olimpia 7:1 (ostatnia kolejka sezonu 1992/93)
        Znaczy tych meczów nie widziałem na żywo, ale słuchałem wtedy Studia S-13 i nigdy tego nie zapomnę, jak po prostu nie nadążali przenosić się ze stadionu na stadion, żeby relacjonować kolejne bramki.

        68. Polska - Słowacja 5:0 (el. Euro 96, wiosna 1995, bodaj w Mielcu mecz)
        Do dziś trochę się nie przyznaję, że podobała mi się gra Polaków za Apostela. Szczególnie na wiosnę '95, a w tym meczu była kulminacja. Wciąż mam w uszach redaktora Zydorowicza krzyczącego po golu na 5:0 "nieocenione są możliwości polskiej drużyny!" crying
        • aimarek Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 04.08.06, 15:25
          ilhan napisał:

          > Ech, aż tak daleko nie sięgnę. Ale lecimy dalej.
          >
          > 70. Polska - Anglia 1:1 (el. MŚ 1994, Chorzów, wiosna 1993)
          > Chyba nigdy od 1973 nie byliśmy tak bliscy pokonania Anglików jak wtedy - bo pr
          > zecież nie tylko wspaniały lob Adamczuka ("teraz teraz teraz teraz gooool!")

          Muszę skorygować. Ten okrzyk towarzyszył - o ile dobrze pamiętam - bramce
          Smolarka w meczu z Portugalią na MŚ '86. Potem został tylko podłożony pod bramkę
          Adamczuka w czołówce magazynu "Gol".

          Moje propozycje:

          67. Francja - Włochy 2:1 (finał Euro 2000)
          Jeden z najbardziej dramatycznych finałów dużej imprezy, jaki pamiętam. Włosi
          objęli prowadzenie po golu Marco Delvecchio (ktoś wie, co się z nim teraz
          dzieje?) i JUŻ BYLI W OGRÓDKU, JUŻ WITALI SIĘ Z GĄSKĄ, kiedy super-rezerwowy
          Sylvain Wiltohhrhrhrhrhrhrhrhrd podłączył Francuzom respirator marzeń.
          Reanimacja okazała się udana - Francuzi wyszli ze śmierci klinicznej, a kolejny
          rezerwowy, David Thrhrhrhrhrezege cu-dow-nym strzałem pogrzebał nadzieje Italii.
          Na rewanż mieli czekać 6 lat...

          66. Boruta Zgierz - Siarka Tarnobrzeg 1:1 (II liga, sezon 1991/1992)
          W tym sezonie Boruta miała (wiem, że teoretycznie powinno się używać rodzaju
          męskiego, ale każdy szanujący się kibic wie, że Boruta to ona, a nie on)
          najsilniejszy zespół w swojej historii. Napakowany gwiazdami pierwszej wielkości
          takimi jak: król pola karnego, nieodżałowany Jacek "Sęp" Płuciennik, waleczny i
          niezawodny Grzesio "Chuliganek" Krysiak, błyskotliwy ofensywny pomocnik Robert
          Augustowski, Robert "Błyskawica" Stankiewicz, doświadczony Mieczysław
          Kasperkiewicz and many more. Mecz z ówczesnym liderem tabeli przeszedł do
          historii zgierskiego futbolu, głównie z uwagi na frekwencję. Stadion
          przystosowany do pomieszczenia...nie wiem ilu.. tysiąca ludzi (?) zapełnił się
          chyba pięciokrotnie. Ludzie pouwieszani na jakichś płotach, stojący w dziwnych
          miejscach, niezapomniany widok. Emocjonujący mecz zakończył się remisem, a do
          pierwszej ligi nie wyszliśmy, bo wyruchał nas PZPN pod przewodnictwem Kazimierza
          Górskiego (jedyny cień na kryształowym wizerunku Pana Kazimierza). Nie przyznali
          nam walkowera za mecz ze Stomilem, w którym grał wówczas nieuprawniony do gry
          Cezary Baca :[ Częściowo zemściliśmy się na Stomilu, ogrywając ich w kolejnym
          sezonie 6:0, ale i tak nam to nie pomogło, bo zlecieliśmy z ligi.
          • forumowicz_pospolity Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 04.08.06, 23:50
            65.klasyka polskiego futbolu Polska-Cypr 0:0 , Gdańsk AD 1987,
            za kadencji Łazarka, Cypr był wtedy naprawdę słabą drużyną,
            to było tępe bicie głową w mur, nie pomógł nawet Jacek Bayer
            tajna broń Łazarka, z dobrej wówczas Jagiellonii.

            64. Polska-San Marino 1:0,1993, też klasyka nieudolności futbolowej,
            przed meczem Strejlau perorował w gazetach że musimy strzelić dużo
            bramek tym kelnerom, bo Norwegowie przed nami pokonali ich 10:0
            a bramki mogą się liczyć w końcowej klasyfikacji...wygraliśmy
            po ręce Furtoka w końcówce...


            63. półfinał ME 1988 Włochy-ZSRR 0:2, niesamowity jak na owe czasy
            pokaz pressingu ze strony ZSRR, Włosi byli bezradni, gole Litowczenki
            i Protasowa załatwiły ruskim finał ale tam zapłacili za zabójczą
            taktykę Łobanowskiego z tego meczu..kompletnie bez sił przegrali
            z Holandią


            62.mecz grupowy IO w Seulu 1988 Zambia-Włochy 4:0, Kalusha Bwalya
            ustrzelił hat-trick na Włochach, którzy grali naprawdę w dobrym składzie
            np z Tassottim i Virdisem z Milanu

            61.eliminacje do MŚ Szwecja-Polska 2:1, 1989, jezuuu co za trauma
            dla młodego człowieka kibicującego polskiej reprezentacji, gdy Tarasiewicz
            wyrównał z wolnego w końcówce wydawało się że mamy cenny remis ale
            rezerwowy Niclas Larsson wtoczył piłke do naszej bramki gdzieś w 92 czy 93
            minucie...cios obuchem w łeb

            60.półfinał IO 1992 Polska-Australia 6:1, z kolei ekstaza i zdarte z radości
            gardło, niby mecz wyrównany, Australijczycy mają swoje szanse, ale nasi
            co się przedostaną pod bramkę Australii to gol...smile)
            • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 05.08.06, 00:04
              forumowicz_pospolity napisał:

              > Jacek Bayer
              > tajna broń Łazarka, z dobrej wówczas Jagiellonii.

              Coś jak tajna broń Antoniego Piechniczka na Anglię w 1997 - Waldemar Adamczyk z Hutnika Kraków. Niestety też nie pomógł.


              > 60.półfinał IO 1992 Polska-Australia 6:1, z kolei ekstaza i zdarte z radości
              > gardło, niby mecz wyrównany, Australijczycy mają swoje szanse, ale nasi
              > co się przedostaną pod bramkę Australii to gol...smile)

              Było! Patrz pozycja 80. smile
              • forumowicz_pospolity Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 05.08.06, 00:16
                ilhan napisał:

                > forumowicz_pospolity napisał:
                >
                > > Jacek Bayer
                > > tajna broń Łazarka, z dobrej wówczas Jagiellonii.
                >
                > Coś jak tajna broń Antoniego Piechniczka na Anglię w 1997 - Waldemar Adamczyk
                z
                > Hutnika Kraków. Niestety też nie pomógł.
                >
                >
                > > 60.półfinał IO 1992 Polska-Australia 6:1, z kolei ekstaza i zdarte z rado
                > ści
                > > gardło, niby mecz wyrównany, Australijczycy mają swoje szanse, ale nasi
                > > co się przedostaną pod bramkę Australii to gol...smile)
                >
                > Było! Patrz pozycja 80. smile


                upssmile
                to może
                60.Słowacja-Polska 4:1. 1995,el ME, smutny koniec dobrze momentami
                wyglądających eliminacji, dwie czerwone kartki , dla Koseckiego
                (w reakcji na to ze Apostel chciał go zmienić, zszedł, gdzieś z boku
                boiska zamiast w strefie zmian i zaliczył chyba drugą zółtą; potem
                zdjął koszulkę położył koło murawy i udał się do szatni - pajac ) i
                Świerczewskiego za chuligaństwo boiskowe wynikające z frustracji.
                Sfrustrowany był tez Apostel który wypalił po meczu do dziennikarza "PS":
                "I co? Jest pan zadowolony, Panie chuju...?"
                • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 05.08.06, 00:56
                  Hehe, dokładnie, było coś w tym stylu z tym cytatem. Kosecki dostał za to, że zdjął koszulkę schodząc do szatni, ale jeszcze na boisku. Tym gorsze, że jako kapitan. A mieliśmy chyba wtedy jakieś realne szanse na baraże, czy coś, bo ostatni mecz był z Azerbejdżanem (zresztą zremisowaliśmy go - LOL).
                  • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 05.08.06, 00:57
                    Choć wtedy chyba jeszcze nie było baraży, wchodziły dwie pierwsze ekipy z eliminacji.
    • madee1 Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 06.08.06, 00:03
      Szacunek dla Was, co za pamięć. Wątek jest fajny więc wpiszę tylko to, co mogę smile

      59. Holandia - Niemcy 1-2 (Italia 90, 1/8 finału, czy 1/4??)
      Pluli się. Byłam za Holandią.

      58. Anglia - Polska 3-1 (el. ME 1999 na Wembley)
      Byłam z bratem, siedzieliśmy między Angolami, 3 bramki rudzielca Scholesa, Owen
      nie grał (a chciałam go zobaczyć), po golu Brzęczka brat nie pozwalał mi się
      cieszyć i cedził przez zęby: 'Ciiiiicho siedź'. Przed meczem spiker prosił
      widzów żeby przez cały mecz siedzieli na tyłkach i nie wstawali, a zachęcić nas
      miała do tego piosenka 'Sit Down' James. Przy niej naprawdę ciężko wysiedzieć.
      No cóż, byłam tam, więc dla mnie klasyka smile
      • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 06.08.06, 00:21
        madee1 napisała:

        > 59. Holandia - Niemcy 1-2 (Italia 90, 1/8 finału, czy 1/4??)

        1/8.


        > 58. Anglia - Polska 3-1 (el. ME 1999 na Wembley)
        > Byłam z bratem, siedzieliśmy między Angolami, 3 bramki rudzielca Scholesa, Owen
        > nie grał (a chciałam go zobaczyć), po golu Brzęczka brat nie pozwalał mi się
        > cieszyć i cedził przez zęby: 'Ciiiiicho siedź'. Przed meczem spiker prosił
        > widzów żeby przez cały mecz siedzieli na tyłkach i nie wstawali, a zachęcić nas
        > miała do tego piosenka 'Sit Down' James. Przy niej naprawdę ciężko wysiedzieć.
        > No cóż, byłam tam, więc dla mnie klasyka smile

        Ależ ten mecz to klasyka obiektywna smile
        Po pierwsze z uwagi na słynne wójcikowskie ustawienie 1-6-3-1 (niektórzy polemizują, że 1-6-4-0).
        Po drugie z powodu kultowego strzału Mirka Trzeciaka w pierwszej akcji meczu - z około czterdziestego piątego metra piłka wytoczyła się powoli na aut boczny smile
        • madee1 Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 06.08.06, 00:30
          ilhan napisał:

          > Po drugie z powodu kultowego strzału Mirka Trzeciaka w pierwszej akcji meczu -
          > z około czterdziestego piątego metra piłka wytoczyła się powoli na aut boczny

          Jak łatwo się zorientować, to mi akurat umknęłosmile Jedyny raz byłam na meczu, w
          TV lepiej wszystko widać, Szpaku wyjaśni i masz powtórki, na stadionie to nie to
          samo. Połowa kibiców angielskich miała peruki afro, żeby uczcić debiut Kevina
          Keegana, to było git smile
          • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 06.08.06, 16:27
            madee1 napisała:

            > ilhan napisał:
            >
            > > Po drugie z powodu kultowego strzału Mirka Trzeciaka w pierwszej akcji me
            > czu -
            > > z około czterdziestego piątego metra piłka wytoczyła się powoli na aut bo
            > czny
            >
            > Jak łatwo się zorientować, to mi akurat umknęłosmile Jedyny raz byłam na meczu, w
            > TV lepiej wszystko widać, Szpaku wyjaśni

            Szczególnie to ostatnie smile

            Ja też już od dawna nie chodzę na mecze. Wszystkie na których byłem albo skończyły się klęską moich albo były dramatycznie nieciekawe.
            • aimarek Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 17.08.06, 13:15
              Trzeba ożywić ten wątek, więc "to roboty, biczys!!!" (kopirajt frontwoman
              Scissor Sisters).

              58. Benfica Lizbona - GKS Katowice 1:0 (I runda Pucharu UEFA 1993/94)

              GKS jechał na Estadio Da Luz JAK NA POŻARCIE. Wydawało się, że Benfica zmiecie
              katowiczan z powierzchni ziemi, aplikując im kilka bramek. Stało się jednak
              inaczej, GKS nie przestraszył się i dzielnie walczył z Portugalczykami. Zawsze
              elegancki Janusz Jojko, który był wówczas jednym z moich ulubionych polskich
              piłkarzy, dokonywał cudów w bramce. Błyskotliwy technik Adam Kucz strzelił
              magicznego gola bezpośredniego z rzutu rożnego (sprzedajny liniowy nie chciał
              zauważyć, że piłka przeszła linię całym obwodem), ale na nic się to zdało, bo w
              ostatnich minutach meczu Benfica zdobyła zwycięską bramkę, a w rewanżu uratowała
              remis i Katowice odpadły. Dzień ich chwały miał dopiero nadejść...

              57. GKS Katowice - Girondins Bordeaux 1:0 (1/16 Pucharu UEFA 1994/95)

              Już mecze poprzedniej rundy dostarczyły emocji, których ja niestety nie pamiętam
              (anyone?). GKS wyeliminował tam po rzutach karnych Aris Saloniki, a w następnej
              rundzie czekali na nich POPULARNI ŻYRONDYŚCI, w szeregach których BRYLOWAŁ
              TERCET DOBOROWY LIZA-ZIDA-DUGA. Bordeaux było zdecydowanym faworytem, ale
              zgromadzeni przy Bukowej katowiccy tifosi wierzyli w swoich dżiokatori.
              Wspaniała oprawa meczu, specjalista od śląskiej piłki Andrzej Zydorowicz za
              mikrofonem, Zidane bezradny w starciach z Adamem Ledwoniem i Mirosławem
              Widuchem, no i niezapomniane doznanie radości, gdy na 5 minut przed końcem
              zwycięskiego, jakże ważnego gola zdobył pięknym strzałem NIE KTO INNY JAK
              Zdzisław Strojek. Klasyk klasyków.
              • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 17.08.06, 13:52
                56. Legia Warszawa - Panathinaikos Ateny 2:0 (Puchar UEFA 1996/97)

                Pierwsza runda konkretnie. Kilka miesięcy po SROMOTNYM LANIU jakie ZGOTOWALI Legii ateńczycy u siebie (0:3) przyszła pora na rewanż. W Atenach Grecy wygrali 4:2, więc w rewanżu szanse oceniano nisko, zwłaszcza, że po klęsce z Widzewem u siebie część składu z Ligi Mistrzów się rozpadła, ale wrócił do niego m.in. legendarny Dariusz Czykier z eLką wytatuowaną na piersi. Długo Legia prowadził po golu Mięciela 1:0 i kiedy wydawało się, że będzie dosłownie o włos od awansu, zdarzyła się rzecz, która polskim drużynom się *nie zdarza*. W 90 minucie po rożnym Czarek Kucharski prawdopodobnie dzięki PLASTROWI KONDYCYJNEMU trafił do siatki.

                55. Legia Warszawa - Widzew Łódź 1:2 (liga, wiosna 1995/96)

                No właśnie. Opromieniona wielkim sukcesem w CZĘPIĄS LIK Legia, wydawało się, kroczyła pewnie do zwycięstwa w lidze, tymczasem na drodze stanął łódzki Widzew z nieposkromionym postrachem ligowych bramkarzy Markiem Koniarkiem. Co prawda wszystko szło zgodnie z planem kiedy Tomasz Wieszczycki strzelił po rogu jedną z piękniejszych bramek jakie pamiętam z polskiej ligi, ale ostatnie pół godziny to prawdziwe WTF dla kibiców z Łazienkowskiej. Najpierw KONIAR wyrównuje, a w końcówce po kontrze nie-kto-inny-jak Piotr Szarpak zostaje katem Legionistów pakując piłkę głową do bramki. Widzew świętuje mistrzostwo, a to co zdarzy się rok później to będzie chyba pierwsza piątka naszej listy.
                • homohedonistus Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 17.08.06, 14:07
                  ilhan napisał:

                  > 56. Legia Warszawa - Panathinaikos Ateny 2:0 (Puchar UEFA 1996/97)


                  to były nerwy! Słuchałem relacji w radiu. W końcu nie wytrzymałem i poszedłem z psem na spacer. Wracam i się dowiaduję, że Krzychu Warzycha będzie musiał zgolić wąsy.
                  • cze67 Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 17.08.06, 15:37
                    55. Polska - Haiti 7:0 (1974 r.)

                    Byłem u swego dziadka, który z mym ojcem biesiadowali w drugim pokoju. A ja ich
                    co kilkanaście minut informowałem o kolejnej bramce Polaków. Ciekawe, nie
                    zapamiętałem żadnego innego meczu z tamtych mistrzostw, tylko tamten.
                    Prawdopodobnie z powodu liczby bramek.
    • homohedonistus Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 17.08.06, 14:05
      54. Sampdoria Genua - Legia Warszawa 2:2 (1/4 PZP 1990/91)

      Sampdoria po odpuszczeniu sobie pierwszego meczu miała w rewanżu pokazać gdzie jest Legii miejsce. Na ich nieszczęście w tym meczu eksplodował talent Wojtka Kowalczyka. 0:2 w drugiej połowie i wydaje się, że jest już pozamiatane. Sampdoria jednak atakuje. Vialli strzela pod koniec meczu na 2:2, a Szczęsny leżąc w bramce piąstkuje jednego z przeciwników. Czerwona kartka, między słupkami staje Marek Jóźwiak. Na wpuszczenie jednej bramki może sobie pozwolić, ale on nie puszcza żadnej. Półfinał jest nasz, następny na kolanach ma być MU.

      53. Middlesbrough - Steau Bukareszt 4:2 (1/2 pucharu UEFA 2005/06)

      Anglicy dokonali to czego nie udało się 15 lat wcześniej Włochom. No ale w końcu Steaua to nie Legia. Rumuni po niecałych 30 minutach prowadzą zasłużenie 0:2. Jeszcze w pierwszej połowie kontaktową bramkę strzela rezerwowy Maccarone. W drugiej połowie Middlesbrough strasznie ciśnie, ale co z tego, minuta do końca, a jest tylko 3:2 dające awans Rumunom. I wtedy dającą awans bramkę zdobywa Maccarone. Wcześniej ten sam zawodnik w ostatniej minucie odesłał z kwitkiem Szwajcarów. A mówią, że nic dwa razy się nie zdarza.
      • jarecki32 Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 22.08.06, 18:11
        cicho, uwaga
        a ja ogladalem na zywo i pamietam

        52 Polska : Anglia 1:1 1973 , bramka Domarskiego (wlasciwie szmata , ktora
        przeslizgnela sie pod rekami , chyba Shiltona), potem karny , chyba Clarke, no
        i nasz Tomek i Szymanowski wybijajacy pilke z pustej bramki, panowie (i panie
        tez) TO BYLY EMOCJE dopiero

        51 Polska Argentyna 3:2 1974, ( tak jest wygralismy z Argentyna w Niemczech, i
        pamietam jak dzis bramke Laty i wspaniala glowke Szarmacha) Bylismy od nich
        lepsi i gralismy znakomita pilke.

        50 Polska: Wlochy 2:1 (1974) , znowu piekna gra i atomowy strzal Deyny, Zoff
        sie wyciagnal, ale strzal byl tak silny ,ze prawie rozwalil niemiecka siatke

        i wreszcie najlepszy mecz polskiego zespolu jaki widzialem to

        49 Polska: Holandia 3:0 , 1975 w Chorzowie
        Ogladalem ten mecz w hotelu w Bulgarii, dookola Bulgarzy cmokajacy z zachwytu a
        my dumni jak pawie, ze nasi grali jak z nut. To se ne wroti.
        • jarecki32 Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 22.08.06, 18:27
          ups, z Holandia bylo 4:1 , wlasnie sprawdzilem, cudny mecz to byl
          • forumowicz_pospolity Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 22.08.06, 18:41
            jarecki32 napisał:

            > ups, z Holandia bylo 4:1 , wlasnie sprawdzilem, cudny mecz to byl

            3 do koła to dostaliśmy w rewanzusmile
        • martolka Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 31.08.06, 12:38
          jarecki32 napisał:

          > cicho, uwaga
          > a ja ogladalem na zywo i pamietam

          ja na żywo oglądałam całe Mistrzostwa Świata w 1982, a wpiszę mecz:

          48) Polska - Rosja co prawda 0:0, ale jakie emocje i ile politycznego tła! Ten
          remis i wygrana z Belgią otworzyły nam drogę do półfinału. Ach, to były
          wspaniałe mistrzostwa!
          • cze67 Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 31.08.06, 12:41
            Ale mecz z Rosją był raczej słaby...
            • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 31.08.06, 12:53
              Jezu, z jaką Rosją? CCCP mieli na koszulkach, nie?
              • cze67 Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 31.08.06, 13:11
                Przepraszam, nie wyspałem sięsmile
                • martolka Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 01.09.06, 11:07
                  to ja się nie wyspałam wink

                  ja byłam mała i mi się mecz podobał ;-P
    • dha5 Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 29.08.06, 23:28
      > 99. FC Barcelona - Sampdoria Genua 1:0 (finał Ligi Mistrzów, 1991/92)
      > Pierwszy finał Ligi Mistrzów w ogóle, o ile mnie pamięć nie myli i legendarny
      s
      > trzał Ronalda Koemana w 112 minucie z wolnego.

      BŁĄD! Pierwszy finał rozgrywek jako LIGI MISTRZÓW był rok później, gdy Om
      pokonał w Monachium Milan 1-0 <palacz>

      >"Gareth Southgate, the whole England is with you".

      Yeah, tears for heroes dressed in grey 8)
      • ilhan Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 30.08.06, 00:25
        dha5 napisał:

        > > 99. FC Barcelona - Sampdoria Genua 1:0 (finał Ligi Mistrzów, 1991/92)
        > > Pierwszy finał Ligi Mistrzów w ogóle, o ile mnie pamięć nie myli i legend
        > arny
        > s
        > > trzał Ronalda Koemana w 112 minucie z wolnego.
        >
        > BŁĄD! Pierwszy finał rozgrywek jako LIGI MISTRZÓW był rok później, gdy Om
        > pokonał w Monachium Milan 1-0 <palacz>

        No nie upieram się, bo z pamięcią coraz słabiej, ale np. Wikipedia potwierdza raczej moją wersję.

        pl.wikipedia.org/wiki/Liga_Mistrzów_UEFA
        • forumowicz_pospolity Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 30.08.06, 00:32
          ilhan napisał:

          > dha5 napisał:
          >
          > > > 99. FC Barcelona - Sampdoria Genua 1:0 (finał Ligi Mistrzów, 1991/9
          > 2)
          > > > Pierwszy finał Ligi Mistrzów w ogóle, o ile mnie pamięć nie myli i
          > legend
          > > arny
          > > s
          > > > trzał Ronalda Koemana w 112 minucie z wolnego.
          > >
          > > BŁĄD! Pierwszy finał rozgrywek jako LIGI MISTRZÓW był rok później, gdy Om
          >
          > > pokonał w Monachium Milan 1-0 <palacz>
          >
          > No nie upieram się, bo z pamięcią coraz słabiej, ale np. Wikipedia potwierdza
          r
          > aczej moją wersję.
          >
          > pl.wikipedia.org/wiki/Liga_Mistrzów_UEFA

          tez mi sie wydawało ze to była pierwsza LM z finałem Barcelona-Sampdoria
          ale nie - to był jeszcze Puchar Europy a nowoscia był podział na grupy

          Liga Mistrzów faktycznie dopiero od sezonu 1992/1993
          i OM pierwszym triumfatorem
        • roar Re: 100 klasycznych meczów które widzieliśmy na ż 30.08.06, 09:11
          > No nie upieram się, bo z pamięcią coraz słabiej, ale np. Wikipedia potwierdza r
          > aczej moją wersję.

          1. Jeśli polska i angielska Wiki mówią co innego, zazwyczaj lepiej wierzyć angielskiej. Polska jest sła~aba.

          2. Za chwilę nie będzie potwierdzać. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka