gaspar4
10.03.03, 20:28
Dziwna sprawa z tą płytą,mam ten album juz dobre kilka miesięcy,ale dopiero
pod wpływem recenzji w cgm.pl zacząłem go słuchać.Wstyd przyznać-nie
skojarzyłem tytułu płyty z nazwiskiem Ennio Morricone,bo wydawało mi się że
Morricone to nazwa wytwórni.A oto ta recenzja,którą pozwolę sobie zacytować:
"Ennio Morricone to obok Nino Roty i Maurice Jarre'a najwybitniejszy chyba
kompozytor muzyki filmowej.W wyniku jego długoletniej współpracy z włoskim
reżyserem Sergio Leone powstało wiele,dziś już klasycznych,będących punktem
odniesienia dla innych artystów tematów muzycznych.Okazuje się że utwory z
obrazów "Za garść dolarów""Pewnego razu na Dzikim Zachodzie""Pewnego razu w
Ameryce"czy"Dobry,zły i brzydki"należą nie tylko do ulubionych nagrań
kinomanów,ale podobają się i inspirują także muzyków takich jak choćby Apollo
Four Forty,De-Phazz,Terranova,Thievery Corporation.Oni właśnie i kilku innych
wykonawców specjalizujących się w szeroko pojętej muzyce elektronicznej
zremiksowali trzynaście skomponowanych przez Morricone tematów.Pochodzą one
przede wszystkim z filmów Leone,ale znajdują się wśród nich także utwory z
mniej znanych produkcji.Część zremiksowanych wersji jest po prostu znakomita-
można się nawet zastanawiać czy nie brzmi lepiej niż oryginał.Kilka zaś
utworów jest słabszych i niezbyt ciekawych.Przedsięwzięcie to-wzięcie na
warsztat klasycznych tematów filmowych przez twórców gustujących w nowych
brzmieniach,uświadamia jednak przede wszystkim jak wielki potencjał tkwi w
tych powstałych wiele lat temu(głównie na przełomie lat sześćdziesiątych i
siedemdziesiątych)melodiach.Album spodoba się z pewnością sympatykom
biorących w nim udział artystów i nowych brzmień,ale można go także polecić
miłośnikom kina".Amen.