Dodaj do ulubionych

toksyczni artyści

IP: *.sowatech.com.pl 07.04.03, 18:35
przykład:

kazik s., szczególnie popularny wśród studentów i w ogóle młodzieży
inteligentnej i wrażliwej, śpiewa od lat jak to polityka en bloc jest zła i
jak psuje się każdy, kto ma z nią kontakt - siejąc taką propagandę (na którą
jest odporny np. potencjalny elektorat "samoobrony") sprzyja wykluczaniu się
z życia politycznego ludzi, którzy mogliby stanowić jego lepszą stronę

każdy, kto swoją karierię artystyczną opiera na upartym powtarzaniu, że coś
jest be, staje się jednocześnie uzależniony od tego "be" - w jego interesie
jest, żeby nadal było źle, a nawet jeszcze gorzej, bo to stanowi temat jego
piosenek

a inteligenta i wrażliwa młodzież słucha, wierzy, i na dzień dobry rezygnuje

bo świat jest przecież zły, co pięknie w piosenkach brzmi


była taka seria książek "toskyczni rodzice". "toksyczni
teściowie", "toksyczni sąsiedzi" etc. - kogo możnaby wpisać na
listę "toksycznych artystów"?

czekam na propozycje - mile widziane analizy postaci


kontr-kandydaci (artyści konstruktywni?) także mile widziani - byłaby to
lista w sam raz dla MEN'u wink
Obserwuj wątek
    • boobie Re: toksyczni artyści 07.04.03, 18:38
      Według mnie, to dla niektórych nigdy nie jest dobrze, dla innych jest zawsze
      źle. Czasy mają na to mniejszy wpływ, więc i tak jedni będą toksyczni, a drudzy
      pozytywni. A wymieniać mi się nie chce smile
    • Gość: tomjk Re: toksyczni artyści IP: 217.98.105.* 08.04.03, 08:25
      pieśniarka kowalska katarzyna - uzależnia dwunastoletnie słuchaczki od
      swych "smutków", "bóli", "żalów" i tym podobnych dołerskich stanów
      emocjonalnych.
      • Gość: Alla Re: toksyczni artyści IP: *.a2000.nl 08.04.03, 19:14
        Wlasnie mialam o tym napisac. Zgadzam sie w 100 %. To najbardziej dolujaca i
        zakompleksiona piesniarka na polskim rynku.
    • Gość: Szaman Re: toksyczni artyści IP: *.crowley.pl 08.04.03, 11:29
      Tworczosc i przeslanie Kazika jest taka a nie inna nie
      bez powodu. Mozna sie zgadzac lub nie.

      Pozdrawiam

      Szaman

      (jestem kesem, ktory zatruje ten organizm)
    • roody102 Re: toksyczni artys´ci 08.04.03, 12:19
      Przekaz Kazika nie jest tak jednoznacznie negatywny, choc faktycznie z tekstow
      wylania sie obraz daleko gorszy nizli chocby z wywiadow, gdzie zawsze
      podkresla, ze to co gada, to poglad jego i tylko jego. Ponadto jego krytyka
      sytuacji w kraju jest uzasadniona, bo syf panuje tu maksymalny. Niemniej, jak
      ktos sie wslucha we wszystko co Kazik spiewa, to znajdzie tam wiecej, nizli
      tylko dialektyke negatywna.

      Zas samo zjawisko odwracania sie mlodych ludzi, ktorzy mogliby na jakosc klasy
      poltycznej ozywczo i zbawiennie wplynac, od tej dziedziny, to nie Kazika wina,
      lecz samych politykow, ktorzy zapracowali sobie na swoj gowniany wizerunek.

      Roody
      ___________

      "Oddychasz warszawskim powietrzem
      To zupelnie tak jak ja"
      Partia.
      • cze67 Re: toksyczni artys´ci 08.04.03, 12:23
        O, to, to, to. Chcialem cos napisac w podobnym stylu ale roodemu wyszlo to
        lepiej i madrzej, wiec nie bede.
        • roody102 Re: toksyczni artys´ci 08.04.03, 17:06
          Dziekuje. Staram sie starac smile
          Roody
          ___________

          "Oddychasz warszawskim powietrzem
          To zupelnie tak jak ja"
          Partia.
      • nabokoff re: roody 102 09.04.03, 03:00
        gadasz lepperem tanku smile

        politycy którzy zapracowali sobie na gówniany wizerunek?

        a kto ich wybrał? kto ich korumpuje?

        i czy jeden w jednego jest taki sam? chyba dla tych, którym nie chce się
        wiedzieć...
        • roody102 Re: re: roody 102 09.04.03, 10:59
          Nie chcialem tu roztaczac oftopikowych analiz jakosci rodzimej sceny
          politycznej i jej genezy. No coz, jakby kinderpunkowo to nie brzmialo, uwazam
          ze nasz kalsa polityczna usrana jest cala. Jedni za pewnie mniej, inni, co
          widac, bardziej. Osobiscie nie wierze, ze mozna w Polsce robic kariere
          polityczna poza ukladami, chyba ze na fali populizmu, jak Lepper. Metoda
          Leppera nie jest jenakowoz zadna aletrantywa dla konstruktywnie myslcego o
          polityce czlowieka. Co zatem? Mozna probowac wejsc do jakiejs partii i w niej
          piac sie w gore... znam kilka osobis z mlodziezowek, wiem jak to wyglada.
          Ukladziki trzeba budowac od przedszkola. Mozna sie czuc charyzmatycznym liderem
          i w najlepszym razie pozostawac na marginesie sceny politycznej. Poza ukladami
          nie mozna sie wybic w zadnej partii, co widac przeciez jak na dloni - od 14 lat
          nie zmieniaja sie w naszej polityce ryje nawet, choc co jeden to grubsza afere
          firmuje.

          I z tej przyczyny porzadni ludzie sie na polityke dupa wypinaja i ja sie im nie
          dziwie. Jednoczesnie ta sama ciala strona do politykow sie obracaja ludzie
          prosci, ktorym na zarcie nie styka. Winia klase polityczna jako calosc i tez im
          sie trudno dziwic. Roznica taka ze ci pierwsie emigruja wewnetrznie, ci drudzy
          zas w ramiona Leppera.

          A jakie sa przyczyny tego zjawiska?

          Korupcja i zlodziejstwo na poziomie kanara czy pirackich plyt sa w tym kraju
          tolerowane. To sie utrwala i, co gorsza, przechodzi na kolejne pokolenia. Skoro
          sa to zjawiska powszechne w spoleczenstwie, to naiwnoscia byloby oczekiwac, ze
          taki elektorat wybierze sposrod siebie diamenty do wladzy. Klasa polityczna
          jest dobrym bardzo odbiciem tego spoleczenstwa, pod tym wzgledem parlament
          osiagnal prawie pelna reprezentatywnosc. I to jest rownia pochyla, z nikad
          nadziei na poporawe nie widzie, a 4 lata studiow na socjologii mnie tylko
          utwierdzaja w tym, ze raczej bedzie gorzej niz lepiej.

          Z przyczyn obiektywnych - w pracy jestem - pisze skrotowo.

          Czy ten krtyczny obraz rzeczywistosci jest uproszczeniem? Na pewno, ale,
          niestety, bardzo niedaleko odbiega od rzeczywistosci i w tym sensie podzielam
          krytyczna ocene Kazika.
        • roody102 Re: re: roody 102 09.04.03, 11:34
          Jeszcze chcialem cos dodac.
          Pytasz czy jeden w jednego jest taki sam? Nie, na pewno nie. Na pewno nawet sa
          posrod nich prawdziwe, cyniczne swinie i tacy, co sie w tym gnoju tylko troche
          utytlali. Jest wiec roznica.

          "A roznica taka ze jedni mowia ze PRL byla kul a drudzy ze nie i z jedni mowia
          za pewno Boga nie ma a drudzy ze jest ale zasadniczo to jest jedna formacja nad
          wyraz pasozytnicza".

          Czy to jest gleboka analiza naszej sceny politycznej? A gdzie tam! Ale przeciez
          Kazik nie wystepuje tu ex cathedra, tylko ex scena. Jemu wolno uprawiac
          felieton i stosowac w nim ironie. Jest w tym zdaniu powyzszym jakies
          przerysowanie, na pewno, ale czy takie znowu wielkie?

          Kazik pisze ironicznie, ale z klasa, choc o tym czy jego poetyka jest kul czy
          tez nie, to nie ma co dyskutowac - jeden lubi jak mu skrzypce graja inny jak mu
          nogi smierdza, jak sam Kazik powtarza, czyli de gustibus... i nie ma o co sie
          scierac.

          Czy ta krytyka jest toksyczna? Coz, jesli pchnie ona kogos w ramiona Leppera,
          to owszem, mozna ja tak oceniac, ale chyba na palcach jednej reki drwala mozna
          by policzyc ilosc takich ludzi. Boze, koszmarem by bylo, gdybym sie mylil.
          Niemniej uwazam, ze generalnie Kazik adresuje swoj przekaz do ludzi na tyle
          inteligetnych, ze, pomimo podzielania krytycznej oceny polskiej sceny
          politycznej, do Andrzeja sie nie zwroca. Zreszta nawet gdyby, to nie uwazam,
          zeby artysta musial brac na siebie za to odpowiedzialnosc. Za slowo
          odpowiedzialny powinien byc dziennikarz, asrtyscie wolno znacznie wiecej.
          Aczkolwiek blizej ktoirej z tych profesji sie Kazik lokuje to tez mozna by
          przedystkutowac.

          Sa wszelako diagnozy Kazika, choc przerysowane, sluszne o tyle, ze powaznych i
          nie wyimaginowanych problemow dotycza. Jesli upadku moralnosci w klasie
          politycznej nie widzsz, to moze ty w Holland jestes, a nie w Poladn? smile Stan
          jest alarmowy.

          Jest zle i tym zywi sie populizm. Lepper uprawia demagogie i zbija na tym
          kapital polityczny. O ogromnym rozkladzie w tym kraju swiadczy to wlasnie, ze
          kupa ludzi madrych podziela - choc niejako z innej strony do tego dochodza -
          ocena Leppera. To nie jest jednak Kazika wina, ze jest tak zle, ze taki Lepper
          sie tym zaczal zywic.

          Czy krytyczna ocena sceny politycznej jest sluszna i na ile uproszczona to jest
          jeden poziom dyskusji. Ale jest i drugi - ona jest powszechna. Jest spolecznie
          podzielana a to wlasciwie przesadza jej los. Ona juz stala sie faktem i na to
          zapracowali politycy. Mozna sie zzymac, ze sami ich wybralismy, tak, ale to nie
          rozwiazuje problemu jej istnienia, a jakie stanowi ona zagrozenie to patrz
          akapit wyzej. Co wiecej, nie ma teraz prostej metody, zeby przekonac ludzi, ze
          nie jest tak zle. Nawet gdyby nie bylo. To nie jest bowiem kwestia wizerunku -
          ta ocene zeszla glebiej i juz nie wroci.

          Jakas nadzieja bylaby wymiana kadr. I ludzie podswiadomie tego chca. Z tym, ze
          nie ma w tej chwili oferty ze strony porzadnych i uczuciwych ludzi - ci bowiem
          krytyczna ocena podzielaja, jest tylko dostepna oferta populistow. I ludzie z
          niej skorzystaja.

          I to jest dramat.
          Czyja to wina? W duzej czesci naszej klasy politycznej - ze wroce do cytatu z
          Kazika - z lewa i prawa sa tacy, ktorzy nakradli w rozmaity sposob. Zreszta
          ludzie juz za bardzo tej magmy nie rozrozniaja, oni widza, ze na kogo by nie
          glosowali, to maja to samo. I to pietnuje Kazik i to podchwycli Lepper. Kazik
          ostrzegal, Lepper sie wykazal intucja ogromna i z jakims domoroslym talnetme na
          tych frustarcjach sie wylonil. Wszystko to jest jednak zakorzenione daleko
          glebiej - w mentalnosci wywalonej przez 50 lat PRLu. Ma tez swoje
          instytucjonalne umocowania. Sa wreszcie tacy, dla ktorych ten burdel to zyla
          zlota i w ich interesie nie lezy porzadkowanie, tylko gmatwanie bardziej
          jeszcze. To wiaze sie tez z biurokrcja i rozrostem administraci. I to sie nie
          poprawi, niestety, a predzej zawali.

          Roody
          ___________

          "Oddychasz warszawskim powietrzem
          To zupelnie tak jak ja"
          Partia.
    • Gość: As nie - toksyczni artyści IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 08.04.03, 12:35
      Myślę, że jednym z niewielu przykładów pozytywnego zaangażowania jest twórczość
      zespołu Midnight Oil. Jest to niewątpliwie przekaz szczery, przemyślany i
      potrzebny, i sądzę że daleki od schematycznych uproszczeń. Zgłębiam ostatnio
      twórczość tej słynnej australijskiej grupy i jestem pod wrażeniem, zarówno
      jeśli chodzi o muzykę jak i o słowa, choć dogłębnie się jeszcze w nie nie
      wsłuchiwałem/wczytywałem, ale mam zamiar nadrobić wkrótce.
    • mallina Re: toksyczni artyści 08.04.03, 18:37
      pozytynie to mi sie kojarzy P.O.D - pierwsi przyszli mi do glowy, choc raczej
      teksty nie sa zaangazowane polityczniesmile

      a toksyczne wydaja mi sie wszelkie teksty zbytnio i wprost zachwalajace
      dzialanie narkotykow i to niezaleznie jaki artysta je popelnia


      musze tez zauwazyc ze niestety wiekszosc artystow robi teksty o niczym (w sumie
      to tez jakas sztuka wink
    • nabokoff Re: toksyczni artyści 09.04.03, 03:06
      niedawno posłuchałem sobie wczesnej republiki, którą zasłuchiwałem się
      będąc "wrażliwą młodzieżą" i co mnie uderzyło - gdyby moje dziecko słuchało
      takiej muzy, tobym się poważnie zaniepokoił, wczesna republika to schiz na
      maksa, a jak się to doprawi the cure i joy division... jezu! jak ja to
      przeżyłem?? wink

      niech bogu będą dzięki za franka zappę i tymona tymańskiego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka