Dodaj do ulubionych

Zdizajnowani artysci

14.04.03, 14:13
To slowo mnie przesladuje.smile
Ale ja nie o tym, nasuneło mi to mysl na wątek, jeżeli takiego jeszcze nie
było.
Chodzi mi o to czy wizerunek artysty - tudzież jego zdizajnowanie - pomaga mu
w podniesieniu wartosci własnych dokonań muzycznych.
Czy np, podaje najbardziej widoczny przykład, Marlin Manson, wystarczy aby
był zwykłym zespołem a ich lider zwykłym kolesiem, czy tez jego wygląd
zwieksza wartośc i jakośc odbioru przez słuchacza muzyki?
Obserwuj wątek
    • aislinn Re: Zdizajnowani artysci 14.04.03, 14:24
      Rozumiem że omijamy zdizajnowanych "artystów" w stylu britnej bo tu nie ma co
      podnosić.
      Dla mnie kwestią sporną jest co rozumiemy przez dizajn, bo właściwie każdy
      wizerunek to dizajn i jest swoistą identyfikacją artysty z konkretnym nurtem.
      Pozwala na rozpoznawalność. Ale nie zmienia wartości muzycznych - ewentualnie
      wpływa na spopularyzowanie artysty co może doprowadzić do :
      1. Komercji, bo tak fajnie jest zarabiać duże pieniążki
      2. Powstanie obiegowej opinii o wysokiej bądź niskiej klasie artysty, co nie
      wpływa na klasę samą w sobie.Tyle że więcej osób o tym mówi.
      3. A muzyka i tak broni się sama, a jak nie, to mówimy nie o muzyce, tylko
      widowisku i to już inna bajka. Czy inna ? No właśnie...this is the question.
      Powracam do punktu wyjścia. siem zapętliłam.

      O k...........ale wywód. Ale choć raz chciałam na temat i na poważnie.
      • srootootoo Re: Zdizajnowani artysci 14.04.03, 14:40
        Myślę,że wizerunek był jakos nierozerwalną częścią muzyki granej po klubach i
        był nieraz utożsamiany z rodzajem muzy...
        -Lata 40 jazz - garniaki jak spod igły
        -era tzw glam rocka (Bowie)
        -lata 70 funk z afro na głowie ,cekinani,piórami i kosmicznymi strojami
        -Kiss
        -P.Gabriel
        -Ozzy
        -Alice Cooper
        itd
        -....bonus Ich troje smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka