Dodaj do ulubionych

Muzycy niepowtarzalni...

07.05.03, 15:01
Czyli tacy, którzy pierwsi wymyślili jakiś sposób śpiewania/grania - albo są
z tego najbardziej znani.

Mój typ to Bobby McFerin, człowiek, który sam sobie jest orkiestrą.
Zaryzykowałbym także Pete Towshenda, jako faceta, który jako pierwszy (a
przynajmniej najgłośniejszy) zagrał na gitarze za pomocą smyczka. No i
Hendrix za granie na tymże instrumencie zębami...
Obserwuj wątek
    • mesmeredia Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:04
      Morrisey?
      Ale być może się mylę potwornie
      I.
      • cze67 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:07
        mesmeredia napisała:

        > Morrisey?

        Ale Morrisey - co?
        • mesmeredia Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:11
          Głos przecie, a dokładniej sposób śpiewu wink No chyba, że będziemy uwzględniać
          fryzury, kolorowe koszule...
          I.
          • jmarr Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 20:18
            mesmeredia napisała:

            > Głos przecie, a dokładniej sposób śpiewu wink No chyba, że będziemy
            uwzględniać
            > fryzury, kolorowe koszule...
            > I.

            ... i rzucanie kwiatków w publiczność smile)

            No, nie wiem, wydaje mi się, że niepowtarzalny dźwięk miała np. gitara Briana
            Maya - bardzo charakterystyczny i od razu wiadomo kto gra.
            No i sposób grania J. Marra - takie 'brzdąkanie'
            • Gość: Kasyx Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 20:22
              jmarr napisał:

              >
              > No, nie wiem, wydaje mi się, że niepowtarzalny dźwięk miała np. gitara Briana
              > Maya - bardzo charakterystyczny i od razu wiadomo kto gra.

              Ciekawe tylko czy tak chciał czy też samo tak wyszło, bo sam sobie zrobił tą
              gitarę.
              • jmarr Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 20:26
                Gość portalu: Kasyx napisał(a):

                > jmarr napisał:
                >
                > >
                > > No, nie wiem, wydaje mi się, że niepowtarzalny dźwięk miała np. gitara Bri
                > ana
                > > Maya - bardzo charakterystyczny i od razu wiadomo kto gra.
                >
                > Ciekawe tylko czy tak chciał czy też samo tak wyszło, bo sam sobie zrobił tą
                > gitarę.

                Zdaje się, że samo, ale tym lepiej, tym lepiej...
    • Gość: tegosław Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: diak:* / 10.6.1.* 07.05.03, 15:04
      Tom Morello - wiadomo za co
    • aric666 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:09
      Zdecydowanie Neil Young. Nie da się powtórzyc tego co gra i spiewa. Czy to o to
      chodzi, o kogoś kto ma tak niepowtarzalny styl, że brakuje naśladowców??
      • Gość: Omar Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 15:11
        • gregkor Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:13
          Niwątpliwie Miles Davis.....a z nieco innej beczki James Brown....


          pozdr
      • cze67 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:13
        aric666 napisał:

        > Zdecydowanie Neil Young. Nie da się powtórzyc tego co gra i spiewa. Czy to o
        to chodzi, o kogoś kto ma tak niepowtarzalny styl, że brakuje naśladowców??

        Mniej więcej. Ale chodziło mi jednak o bardziej oryginalnych artystów. Z całym
        poważaniem dla Neila Younga.
      • Gość: Omar Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 15:13
        1. John Zorn
        2. Zakir Hussain
        3. Otomo Yoshihide
        4. Bjork
        5. Residents (Wszyscy)
        6. Diamanda Galas
        • cze67 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:15
          Bardzo proszę o krótkie uzasadnienia co konkretnie w wymienianych przez Was
          artystach jest niepowtarzalne.
          • gregkor Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:21
            cze67 napisał:

            > Bardzo proszę o krótkie uzasadnienia co konkretnie w wymienianych przez Was
            > artystach jest niepowtarzalne.
            >
            Jeżeli chodzi o Milesa Davisa...to za jego brzmienie trąbki, to że był wręcz
            guru dla innych muzyków którzy z nim grali, jego ekstrwagancja w postaci dość
            dziwacznych strojów no i to że tworzył muzykę przez 4 dekady i w kazdej z tych
            dekad wnosił mnóstwo nowego do muzyki...i to że większość muzyków grajacych
            teraz na pytanie z kim chciałaby zagrać odpowie Miles Davis...Jacek Kochan
            perkusista jazzowy (grał m.in. na WSJD z Gary Thomasem) powiedział, że chciałby
            choć uscisnąć jego dłoń....

            pozdr
    • stazzio Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:16
      Jimmy - to jasne, my z niego wszyscy (he, he, tak kiedyś mówiono o Mickiewiczu).
      Chyba też Jerry Lee Lewis, za różne sympatyczne dziwactwa przy klawiszach i
      ekspresję.
      No i warto by tu odnotować gościa, który pierwszy zniszczył gitarę na scenie -
      to był punkt zwrotny w kulturze, moim zdaniem... ktoś pamięta nazwisko? Nie
      wiem, czy to nie było The Who właśnie?...
      A jeśli chodzi o wokalistów - to będę uparty i powiem, że Eddieeeeeee Vedder...
      wiem, wiem, były setki przed nim, jakieś Jimy Morrisony i tak dalej, ale te
      setki aż tak mnie nie ruszają jak Eddie i już.
      No i Tom Waits też jest całkiem oryginalny, jak sądzę?
      • Gość: Omar Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 15:17
      • cze67 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:18
        stazzio napisał:

        > No i Tom Waits też jest całkiem oryginalny, jak sądzę?

        Ja też tak myślałem, póki nie usłyszałem Kapitana Bawoleserce...
        • cze67 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:23
          Nie, nie i jeszcze raz nie! Ludziska, opanujcie się! Nie chodzi o wymienianie
          Waszych ulubieńców, ale artystów, którzy robią albo wymyślili coś
          niepowtarzalnego (oczywiście w sensie muzycznym)!!! Wymienini przez Was
          wokaliści są jednymi z wielu! Nie piszcie mi tu, że Wasz ulubieniec ma
          niepowtarzalny głos. Nie o to chodzi!
          • aric666 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:28
            No to fakt, troche nie niezrozumielismy. Czy dobrym przykładem bedzie
            Apocaliptica?? Wiadomo dlaczego.
            • gregkor Re: Cze67.... 07.05.03, 15:30
              A czy Miles Davis był dobrym przykładem....bo juz sam nie wiem...smile))


              pozdr
              • cze67 Re: Cze67.... 07.05.03, 15:33
                gregkor napisał:

                > A czy Miles Davis był dobrym przykładem....bo juz sam nie wiem...smile))

                Z Twoim pięknym uzasadnieniem - tak. Żebyć jeszcze napisał, że w
                niekonwencjonalny, ale muzyczny sposób używał trąbki (np. jako instrumentu
                rytmicznego) to już w ogóle byloby cool.
                • aric666 Re: Cze67.... 07.05.03, 15:39
                  Idąc tym tokiem myslowym nalezało by wspomniec szkockiego wirtuoza flecistego,
                  który grał ryfy na flecie jak nikt. Bo chyba nikt za bardzo nie grał w ten
                  sposób.smile
            • cze67 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:30
              aric666 napisał:

              > No to fakt, troche nie niezrozumielismy. Czy dobrym przykładem bedzie
              > Apocaliptica?? Wiadomo dlaczego.

              To jest ZAJEBISTY przykład! O to właśnie mi chodziło.
        • aric666 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:25
          To i Franek się powinien tu znaleźć. A co Younga to dla mnie jest bardzo
          niepowtarzalny. Nie mniej niż Tom Waits chociaż zupełnie z innej bajki. Może
          kompozycje są dość stereotypowe, ale brzminie gitary i jego głosu jest
          niespotykane w muzyce, albo bardzo mało jest takich muzyków czy zespołów. Weźmy
          płytę Ragged Glory, przesterowane gitary rzązą ciągle, a jenak słucha się tego
          z dużą przyjemnością.
      • Gość: Omar Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 15:23
        1. John Zorn- za umiejętność nie tylko znalezienia się w różnych typach muzyki
        od noise do tradycyjnej klezmerskiej, ale także ich tworzenie.
        2. Zakir Hussain - za to że sam potrafi na tabli zagrać utwór którego 10
        muzyków wziętych razem by nie potrafiło.
        3. Otomo Yoshihide- za klimat ktory może stworzyć nawet w "muzyce" noise
        4. Residents - Za nie tylko świetną muzykę ale także za humor i teatralny klimat
        5. Diamanda Galas - a ktoś inny potrafi śpiewać jak ona?
        6. Bjork - Stworzyła pewnien rodzaj muzyki którego nie tylko nigdy wcześniej
        nie słyszałem ale chyba nigdy nie usłyszę. No i oczywiście za wokal.
    • Gość: Banan Zappa IP: *.dtvk.tpnet.pl 07.05.03, 15:50

      Niezykla erudycja i warsztat. Wszechstronnosc. Oryginalna, latwo rozpoznawalna
      muzyka. Wywarl olbrzymi wplyw na wielu innych muzykow grajacych jazz i rocka.
    • stazzio Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 15:59
      Zatem chodzi Ci raczej o prekursorów, odkrywców nowych przestrzeni w sztuce?
      Ciężko dziś mówić o niepowtarzalności: w czasach, kiedy wielkie kompanie
      płytowe wytwarzają artystów taśmowo, do jednorazowego użytku... w dodatku na
      jedno kopyto, wedle standardów.
      Jeśli zaś już o Apocalyptice padło słowo refleksji, myślę że trzeba by pójść za
      ciosem i wspomnieć np. Arkę Noego? tego nikt przy zdrowych zmysłach nie
      powtórzy.
      A ciut poważniej: może zespół Reportaż? Miałem kiedyś ich płytę, a na tej
      płycie miałem piosenkę, w której wokalista recytował dni tygodnia. To dopiero
      było wydarzenie bezprecedensowe...

      A tak naprawdę - biorąc rzecz od strony językowej - jedynym NIEPOWTARZALNYM
      muzykiem będzie ten, który skończy historię muzyki na Ziemi... ostatni żyjący
      artysta... tego gościa z pewnością nikt nie powtórzy wink
      • Gość: Argus Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: 158.75.1.* 07.05.03, 16:06
        Niepowtarzalni...- mocne slowa. Wolalbym charakterystyczni. Bo Apocaliptyce - latwo bedzie podrobic- wystarczy,ze kilku innych kolesi po szkole muzycznej zacznie grac Metallike. Onie raczej sa ORYGINALNI i CHARAKTERYSTYCZNI.
    • Gość: frank Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: 213.172.174.* 07.05.03, 16:16
      Artysta niepowtarzalny, to taki, który ze względu na oryginalność swojej
      twórczości jest nie do zastąpienia, którego nie da się skopiować, który mimo,
      że porusza się po różnych obszarach muzycznych, jest zawsze rozpoznawalny.
      Niepowtrzalny artysta ma to coś, co przyciąga, co powoduje, że ludzie o nim nie
      zapominają.

      skupiając się na żyjących 'from the top of my head':

      Robert Smith
      Davi Bowie
      Peter Gabriel
      Trent Reznor
      Bjork
      ...
      • cze67 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 16:18
        Gość portalu: frank napisał(a):

        > Artysta niepowtarzalny, to taki, który ze względu na oryginalność swojej
        > twórczości jest nie do zastąpienia, którego nie da się skopiować, który mimo,
        > że porusza się po różnych obszarach muzycznych, jest zawsze rozpoznawalny.
        > Niepowtrzalny artysta ma to coś, co przyciąga, co powoduje, że ludzie o nim
        nie zapominają.

        Brawo! Bardzo dobra definicja!

        skupiając się na żyjących 'from the top of my head':
        >
        > Robert Smith
        > Davi Bowie
        > Peter Gabriel
        > Trent Reznor
        > Bjork
        > ...
        >
        Proszę o krótkie uzasadnienie...
        • Gość: frank Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: 213.172.174.* 07.05.03, 16:33
          cze67 napisał:

          > Gość portalu: frank napisał(a):
          >
          > > Artysta niepowtarzalny, to taki, który ze względu na oryginalność swojej
          > > twórczości jest nie do zastąpienia, którego nie da się skopiować, który mi
          > mo,
          > > że porusza się po różnych obszarach muzycznych, jest zawsze rozpoznawalny.
          >
          > > Niepowtrzalny artysta ma to coś, co przyciąga, co powoduje, że ludzie o ni
          > m
          > nie zapominają.
          >
          > Brawo! Bardzo dobra definicja!
          >
          > skupiając się na żyjących 'from the top of my head':
          > >
          > > Robert Smith
          > > Davi Bowie
          > > Peter Gabriel
          > > Trent Reznor
          > > Bjork
          > > ...
          > >
          > Proszę o krótkie uzasadnienie...
          >

          Myślę, że we wszystkich tych artystów można scharakteryzować wspólnie:
          - potężny talent,
          - ponadprzeciętna wrażliwość,
          - niezależność, a co za tym idzie: ich wizerunek, image jest wynikiem nie pracy
          marketingowych speców z wytwórni, ale efektem realizowania własnej wizji
          artystycznej,
          - w każdym przypadku owo niedefiniowalne "coś"...
          - zauważcie, że tego typu artyści nie starzeją się... nie wiem, jak onie to
          robią, ale onie w sobie wciąż pielęgnują młodzieńcze spojrzenie na świat,
          skłonność do poszukiwań, itd....

      • stazzio Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 16:25
        Czyli po prostu gość z własnym głosem?
        W takim razie: Krzysztof Krawczyk - cokolwiek zrobi, będzie to równie kiczowate
        (po tym go rozpoznaję)
    • Gość: AgentCooper Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: 143.26.81.* 07.05.03, 16:33
      to ja by wrzucil:
      1. The Edge - za niepowtarzalne brzmienie gitary
      2. Miles - za niepowtarzalne brzmienie trabki
      3. Garbarek - za caloksztalt podejscia do jazzu
      4. Sabrina i Samantha Fox - za niepowtarzalne wiadomo co....
      5. Ian Curtis - za bycie prekursorem.
      • truegtta Re: Muzycy niepowtarzalni... 08.05.03, 15:04
        Gość portalu: AgentCooper napisał(a):

        > 1. The Edge - za niepowtarzalne brzmienie gitary

        Kwestia odpowiedniego pokręcenia kółek na wzmacniaczu...

        > 2. Miles - za niepowtarzalne brzmienie trabki

        ?????smile))))
        • ilhan Re: Muzycy niepowtarzalni... 08.05.03, 15:15
          Ja bym tu wrzucił Petera Hooka - nie ma chyba bardziej rozpoznawalnego basisty
          rockowego.
    • Gość: Kasyx Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 17:58
      Ja bym wymienił kompozytora, który jako pierwszy pokazał, że można grać na
      strunach fortepianu, a nie tylko na klawiszach, tylko nie pamiętam kto to był.
    • loveletter ERRATA !! 07.05.03, 19:07
      Jak to się stało, że przez ponad 30 postów nikt nie wymienił System of a Down???
      może przeoczyłem ....
      Jak żyję nie słyszałem niczego co byłoby choć nieco podobne do tych ormiańskich melodii smile). Wokal łączący arabskie zaśpiewy z ostrym growlem, "pozytywkowe" melodyjki Malakiana i nieustannie zmieniające się rytmy Dolmayana to jest coś czego jeszcze długo nie usłyszymy ....

      Jak wspomniał Omar - Diamanda Galas za mrążący krew w żyłach śpiew. Momentami śpiewa tak jakby grała na skrzypcach. Tzn - dźwięk jest podobny smile). Niepowtarzalne.

      Apocalyptica w sumie też, ale jak ktoś susznie zauwazył - nie aż tak trudno byłoby ich podrobić....

      brakuje mi tu również Primusa. Za złowiszczo-kaczkowaty wokal Claypoola, za jego pokręcone basowe zagrania i za groteskowe teksty utworów. Również nie dostrzegam wyraźnych podobieństw pomiędzy nimi, a czymkolwiek co w życiu słyszałem.

      przyszło mi do głowy jeszcze Cornershop. Ciekawe czy ktoś ich tu zna? Parę lat temu bardzo znany był jeden z ich kawałków - Brimful of Asia (tak to się chyba pisze). Ten utwór był jeszcze w miarę klasyczny, ale to co było na albumie - hinduskie recytacje połączone z lirycznym popem i najprzeróżniejszymi, zaskakującymi dźwiękami - również nieporównywalne do czegokolwiek innego.

      kapel bardzo charakterystycznych (Tool, Crash Test Dummies), ale jednak mających jakichś tam bliższych czy dalszych odpowiedników nie wymieniam bo dużo ich ...

      Lov.
      • ilhan Re: ERRATA !! 07.05.03, 19:31
        loveletter napisał:

        > Cornershop. Ciekawe czy ktoś ich tu zna?

        Ja znam.
        • Gość: kubasa Re: ERRATA !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 19:38
          ja nie znam. Fajne to?
          • ilhan Re: ERRATA !! 07.05.03, 19:44
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > ja nie znam. Fajne to?

            "Brimful of Asha" słyszałeś na 100%, 5 lat temu to był duży przebój, w każdym
            razie MTV grało to bardzo często.
            Ale generalnie to raczej nudzą mnie dokonania tej grupy. Więc specjalnie się
            nimi nie interesuję. Taki hindu..., przepraszam, indie-brit-pop wink
            • Gość: kubasa Re: ERRATA !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 19:53
              Przesluchalem - faktycznie Brimful Of Asha trudno nie znac. Sama piosenka fajna.
              • ilhan Re: ERRATA !! 07.05.03, 19:55
                Gość portalu: kubasa napisał(a):

                > Przesluchalem - faktycznie Brimful Of Asha trudno nie znac. Sama piosenka
                > fajna

                Owszem, fajna, ale nic później tego zespołu nie zrobiło już na mnie większego
                wrażenia. Co nie znaczy że miałoby nie spodobać się komuś innemu, np. Tobie.
    • Gość: Kasyx Re: Muzycy niepowtarzalni... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 19:38
      Sid Vicious - najlepszy basista w historii rocka i nie tylko. By tak dobry, że
      nawet nie musiał mieć podłączonej gitary do wzmacniacza.
      Grupa Vox - mistrzowie playbacku. Samo im się gra i śpiewa.
      • sr66t66t66 Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 21:05
        Miles, MiLES,Miles...-bez komentarza
        James Brown - prekursor funku,rapu i break deance'a
        Basista z grupy Browna( nie znam nazwiska)- wymyślił na próbie granie
        tzw. "klangiem"
        George Clinton - używanie do akcentowania charakterystycznego "klaśnięcia."
        Prince - niepowtarzalny i charakterystyczny falset.
        Jean Michael Jarre - maksymalne wykorzystanie instrumentów elektronicznych.
    • pixie Re: Muzycy niepowtarzalni... 07.05.03, 22:18
      David Bowie - za Ziggiego Stardusta.
      Frank Zappa - nieustannie poszerzał granice muzyki eksperymentalnej, prekursor
      kilku nurtów rocka, autor odjazdowych tekstów
      Johnny Rotten - ekspresja sceniczna i szczerość: śpiewał tak, jak żył
      David Byrne - za niepowtarzalny ruch sceniczny
    • vulture Re: Muzycy niepowtarzalni... 08.05.03, 05:28
      Kate Bush - tego głosu i sposobu śpiewania (oraz poruszania się) chyba nie da
      się skopiować. Owszem, zdarzało się, że ktoś tam zabrzmiał podobnie, ale sama
      Kate na tyle wyłamała się ze wszelkich barier, że można ją rozpoznać zawsze i
      wszędzie, mimo że nie wiadomo w zasadzie, jaki rodzaj muzyki uprawia... Cały
      czas czekam na nową płytę (i teledyski, hehe)...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka