mesmeredia
20.05.03, 10:11
Troszkę pojawia się wypowiedzi, że ktoś czyta to, inny coś innego. Może komuś
taki wątek spasuje. Ja chciałam tylko powiedziec, ze odkryciem mym prywatnym
jest książka Kathryn Harrison "Tysiąc drzewek pomarańczowych", którą od kilku
lat ołtarzykuję na półeczce i w ogóle to chyba ma ukochana książka. Może
forumowicze mają taką jedną, bez której sobie nie wyobrażają egzystencji? Tak
tylko pytam porannie.
I.