Dodaj do ulubionych

Temat okołomuzyczny - literatura

20.05.03, 10:11
Troszkę pojawia się wypowiedzi, że ktoś czyta to, inny coś innego. Może komuś
taki wątek spasuje. Ja chciałam tylko powiedziec, ze odkryciem mym prywatnym
jest książka Kathryn Harrison "Tysiąc drzewek pomarańczowych", którą od kilku
lat ołtarzykuję na półeczce i w ogóle to chyba ma ukochana książka. Może
forumowicze mają taką jedną, bez której sobie nie wyobrażają egzystencji? Tak
tylko pytam porannie.
I.
Obserwuj wątek
    • aric Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 10:16
      Mam kilka do których wracam co jakiś czas.smile
      I są to powieści z długa brodą.smile
      Raymond Chandler "Zegnaj Laleczko"
      Ross MacDonald "Ruchomy Cel"
      Kurt Vonnegut "Rzeźnia nr 5"

      Czytam bardzo dużo, ale w formie napadów. W tamtym roku przeczytałem ok 60-70
      książek. A w tym roku żadnej. To są moje napady.smile Czekam na następny, gdy
      ruszę w bój. Sądzę, że najdzie mnie ok sierpnia, i wtedy udam się na wertowanie
      stosów w antykwariatach w poszukiwaniu moich ulubionych autorów i nie tylko.smile
    • h8red Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 10:23
      Zdecydowanie Tolkien i jeszcze "1984" Orwella. Tylko, ze tej drugiej ostatnio
      nie mialem okazji.
    • nikka007 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 12:57
      "Psie serce" Bułhakowa.
      A teraz czytam "Czułego barbarzyńcę" Hrabala i chyba będę zaczynać dzień od
      tejże książki
    • vulture Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 18:44
      Graham Greene - dzięki niemu mam te trzy literki przed nazwiskiem (aplauz)
      Lewis Carroll - dzięki niemu mam fioła
      Hans Christian Andersen - dzięki niemu nie postarzałem się zbyt gwałtownie
      Roald Dahl - dzięki niemu jeszcze żyję (chociaż on już nie)
      Agatha Christie - dzięki niej jestem nieufny wobec starszych pań
      Isaac Rosenberg - dzięki niemu polubiłem poezję wojenną
      • nikka007 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 18:45
        Hem,hem. Trzy literki to wychodzi mi, że jeb.
        • vulture Heh 20.05.03, 20:48
          nikka007 napisała:

          > Hem,hem. Trzy literki to wychodzi mi, że jeb.

          Mądra kobita, nalać jej jeszcze.
    • munky Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 20:46
      ksiązki historyczne, ostatnio czytałem Normana Davies'a: "Smok wawelski nad
      Tamizą" i takie 3000 str. dzieło: "Europa"
      poza tym to zawsze lubiłem ksiązki Maya, no wiecie m.in te o Winnetou...
      • srootootoo Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 21:23
        Roland Topor - genialne opowiadania i ten czarny humor...
        Leszek Kołakowski "Klucz niebieski" - przewrotna i niesamowita analiza wątków
        biblijnych.
        Bułhakow "Mistrz i Małgorzata" - to jest po prostu czad!
        Szekspir - jazzmen literatury
        I lubię też poczytac komiksy; "Asterix" wszystko, "W poszukiwaniu wody sodowej"
        i "Na co dybie wielorybie,czubek nosa Eskimosa", "Antresolka Nerwosolka"
        O!
        • vulture właśnie, dobrze że przypomniałeś 20.05.03, 21:49
          "Asterix" - maksymalnie rulez.
          • jezdemjakajezdem Re: właśnie, dobrze że przypomniałeś 20.05.03, 21:54
            Najlepszy jest w oryginalnej wersji językowej - jami jami.
          • srootootoo Re: właśnie, dobrze że przypomniałeś 20.05.03, 22:25
            vulture napisał:

            > "Asterix" - maksymalnie rulez.

            Do niedawna miałem wszystkie ale dałem kuzynowi.Jeździłem jak głupi nieraz po
            Łodziawce za jedną częścią.A później miałem niesamowity ubaw jak czytałem.smile
    • as2112 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:13
      Znawcą literatury nie jestem, choć kiedyś czytałem dużo, teraz nie czytam. Ale
      wiem że za czas niedługi znowu będę czytał.
      Z polskich - klasyka (Sienkiewicz, Prus itp.), uwielbiam "Na Srebrnym Globie"
      i "Zwycięzcę" Żuławskiego. Ale ulubiony pisarz to chyba Stanisław Lem,
      przeczytałem prawie wszystkie jego powieści, spore wrażenie zrobiła na mnie
      jego ostatnia "prawdziwa" powieść "Fiasko" (Nikka - w opisie konfliktu dwóch
      cywilizacji pozaziemskiech Lem korzysta z teorii gier z którą pewnie zetknęłaś
      się na badaniach operacyjnych).
      Strona Lema:
      www.lem.pl/main.htm
      Lubię też polską literaturę wojenną, oraz z lżejszych rzeczy twórczość
      Nienackiego i Niziurskiego.
      Zagranica - nie mam ulubionego autora ani nawet ulubionej tematyki książek, ale
      podam parę pozycji które szczególnie cenię. "Egipcjanin Shinue" autorstwa Mika
      Waltari, dwie głośne powieści Orwella (bardziej "Rok 1984"), "Paragraf 22"
      Hellera, "Komu Bije dzwon" Hemingwaya. Wschód - "Zbrodnia i Kara"
      Dostojewskiego (muszę po coś innego sięgnąć tego pana), "Mistrz i Małgorzata"
      Bułhakowa, "Dzieci Arbatu" Rybakowa. Po wydaniu świetnej płyty "Brave New
      World" Iron Maiden i po przeczytaniu wywiadu z Dickinsonem sięgnąłem po "Nowy
      Wspaniały Świat" Huxleya i się nie zawiodłem. No i "Grona Gniewu" Steinbecka -
      po jej przeczytaniu trochę zachwiała się moja wiara w liberalny kapitalizm.
      Tolkien - również, ale najbardziej lubię Hobbita, za co mnie zresztą kiedyś
      wyśmiano na forum o literaturze, więc postanowiłem już tam więcej nie pisać.
      Lubię czasem poczytać szmatławe horrory (Masterton) oraz dobre powieści
      sensacyjne. Szczególnym sentymentem darzę trylogię o bractwach Davida Morella.
      Od jakiegoś czasu obiecuję sobie że zapoznam się ze współczesną literaturą
      science-fiction, ale jakoś zawsze zapominam.
      Oprócz tego lubię literaturę dla dzieci - piękne powieści "Bracia Lwie Serce"
      oraz "Ronja" A. Lindgren, a z komiksów Thorgal.
      No i Harry Portier smile
      Z rzeczy zakręconych polecam "Kwaidan" Lafcadio Hearn (japońskie opowieści
      niezwykłe) oraz zbiór "Czarny pająk", też chyba z takim samym podtytułem (ale
      te dwie pozycje nie mają ze sobą nic wspólnego).

      Aha, nienawidzę poezji i dramatów.


      °°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
      What you own is your own kingdom
      What you do is your own glory
      What you love is your own power
      What you live is your own story
      °°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
      • miecio4 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:18
        as2112 napisał:

        > Lubię też polską literaturę wojenną, oraz z lżejszych rzeczy twórczość
        > Nienackiego i Niziurskiego.



        Odbiło mi na starość i kompletuję Niziurskiego. Nie ma to jak przygody Tomcia
        Okista, Kleksika, Gnata i Kwękacza. Szczególnie w "Naprzód Wspaniali".
        • as2112 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:29
          miecio4 napisał:

          > as2112 napisał:
          >
          > > Lubię też polską literaturę wojenną, oraz z lżejszych rzeczy twórczość
          > > Nienackiego i Niziurskiego.
          >
          >
          >
          > Odbiło mi na starość i kompletuję Niziurskiego. Nie ma to jak przygody Tomcia
          > Okista, Kleksika, Gnata i Kwękacza. Szczególnie w "Naprzód Wspaniali".


          Hmmmm ... - chyba tego nie znam?
          Niziura uwielbiam "Nieziemskie przypadki Bubla i spółki", "Sposób na
          Alcybiadesa" (kolega żuje czy łuska ? smile), i "Księgę urwisów" - za mroczny
          klimat. A, i fajna była jeszcze taka psychodeliczna powieść
          Niziurskiego "Siódme wtajemniczenie". Chyba ją na prochach pisał.
          • miecio4 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:33
            as2112 napisał:

            > Hmmmm ... - chyba tego nie znam?



            Nie znasz nalepszej trylogii Niziurskiego??!
            "Naprzód Wspaniali", "Awantury Kosmiczne" i "Adelo Zrozum Mnie".
            Stary, to były najpiękniejsze chwile mojego życia jak je czytałem pierwszy raz.
            Później już nigdy nie było tak beztrosko.
            • as2112 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:35
              miecio4 napisał:

              > as2112 napisał:
              >
              > > Hmmmm ... - chyba tego nie znam?
              >
              >
              >
              > Nie znasz nalepszej trylogii Niziurskiego??!
              > "Naprzód Wspaniali", "Awantury Kosmiczne" i "Adelo Zrozum Mnie".
              > Stary, to były najpiękniejsze chwile mojego życia jak je czytałem pierwszy
              raz.
              > Później już nigdy nie było tak beztrosko.


              Pędzę do biblioteki w najbliższych dniach.
              • miecio4 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 23:27
                as2112 napisał:

                > Pędzę do biblioteki w najbliższych dniach.
                >
                >

                Zazdroszczę Ci stary. Tylko uważaj bo mozesz posikac sie ze śmiechu. A i
                pierwsza prawda o miłości jest w "Adeli..." to i łzę uronisz.
      • n_eska71 Asie, jesteśmy zgodni! 20.05.03, 22:23
        as2112 napisał:

        > podam parę pozycji które szczególnie cenię. "Egipcjanin Shinue" autorstwa
        Mika Waltari,

        Jedna z moich ulubionych! Ale ja kocham "wątki egipskie" w każdej postaci. smile


        >Wschód - "Zbrodnia i Kara" Dostojewskiego
        Wpisywaliśmy w tym samym czasie. smile
      • ydorius Re: Temat okołomuzyczny - literatura 21.05.03, 00:13
        as2112 napisał:

        (...) sięgnąłem po "Nowy Wspaniały Świat" Huxleya i się nie zawiodłem.

        A ja się zawiodłem na tej książce. Miałem wrażenie, że autor "przyspieszył" pod
        koniec akcję, jakby musiał zdążyć z książką do druku, czy jak..? Nie zmienia to
        faktu, że kilka ohydnych pojęć typu wybutlacja czy orgia-porgia zagościło na
        stałe w moim słowniku smile)
        Widziałem Asie za to nieco powyżej, w ciachniętym przeze mnie fragmencie,
        Orwella. Otóż z tego miejsca serdecznie polecam wydaną w latach 20 w ZSRR, a w
        latach dziewięćdziesiątych u nas powieść Zamiatina "My" - pierwszą nowoczesną
        atyutopię - a to nie tylko dlatego, że Zamiatin napisał świetną książkę; ale
        także po to, byś zobaczył, jak Orwell (znający powieść Zamiatina)
        niebezpiecznie otarł się o plagiat smile

        No i "Grona Gniewu" Steinbecka -
        > po jej przeczytaniu trochę zachwiała się moja wiara w liberalny kapitalizm.

        Książki Steinbecka zdecydowanie wygrywają w konkursie na najbardziej
        przygnębiające lektury. Polecam jeszcze "zimę naszej goryczy" (już sam tytuł
        zabija) oraz, oczywiście, "myszy i ludzi"...

        Co się tyczy Tolkiena, to "Silmarillion", czyli próba wskrzeszenia mitologii;
        co się tyczy Dostojewskiego - zdecydowanie Bracia Karamazow (Mitia próbował
        dobudzić pijanego chłopa, lecz wszelkie wysiłki spełzły na niczym. Usiadł
        ciężko na łóżku, ukrył twarz w dłoniach i wyszeptał: "co ten realizm robi z
        ludźmi"). Gnialny kryminał, chyba najdłuższy, jaki w życiu czytałem. smile)

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • martolka Re: Temat okołomuzyczny - literatura 21.05.03, 22:15
          No właśnie, zapomniałam wymienić Braci Karamazow u siebie poniżej - wielka
          trójca: Biesy, Bracia, Idiota. Zbrodnia na czwartym.
    • n_eska71 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:17
      Jednej książki to nie jestem w stanie wybrać.
      Wyróżnienia dla:

      -Umberto Eco (za całokształt), szczególnie za "Imię Róży", bo atmosfera
      niesamowita

      -F.Dostojewski- "Zbrodnia i kara"- za perfekcyjne psychologiczne studium
      przypadku

      -W.Terlecki (całokształt)- za stawianie bohatera przed trudnymi dylematami
      wyboru

      -W.Szymborska -za genialną oszczędność słowa

      I dziesiątki innych, ale to skrzywienie zawodowe.

      Dla równowagi dodam, że lubię czytać horrory(!) np. Grahama Mastertona,
      Jamesa Herberta, a także klasyczne kryminały Joe Alexa. smile))
      • cze67 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:23
        Mistrz i Małgorzata - wciąż na mnie działa!
        • n_eska71 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:25
          cze67 napisał:

          > Małgorzata - wciąż na mnie działa!

          To pewnie dlatego! smile))
          • cze67 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:26
            n_eska71 napisała:

            > cze67 napisał:
            >
            > > Małgorzata - wciąż na mnie działa!
            >
            > To pewnie dlatego! smile))


            Też ciągle na mnie działa!!!
        • martolka Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:32
          Mistrz i Małgorzata - owszem owszem
          Dostojewski też, choć bardziej niż Zbrodnia i Kara jednak Biesy oraz Idiota
          Szekspir jak najbardziej (Hamlet rulz)
          Gombrowicz - Dziennik naj
          Lewis Carrol - Alicja bez dwóch zdań najlepsza książka pod słońcem smile)
          Biblia
          CS Lewis, Tozer, Chamber, Pascal, Chesterton plus szeroki przekrój przez
          filozofię

          niekoniecznie w tej kolejności

          dodatkowo:
          Lec, Vonnegut, Czechow, Jagielski, Baricco, James... końca nie ma
      • ilhan Re: Temat okołomuzyczny - literatura 20.05.03, 22:26
        n_eska71 napisała:

        > -F.Dostojewski- "Zbrodnia i kara"- za perfekcyjne psychologiczne studium
        > przypadku

        O kurczę, to jedna z niewielu lektur która naprawdę zrobiła na mnie wrażenie i
        zły byłem autentycznie, że muszę pędzić i omykać bo inaczej nie zdążę. Co
        oznacza że kiedyś muszę wrócić. Poza tym "Folwark zwierzęcy" i "Mechaniczna
        pomarańcza" (nie pamiętam czy to nie było pod jakiś innym tytułem...)
        No i osobny rozdział to moje ukochane spiski, zdrady, szpiedzy, zimne wojny i
        inne takie zabawy dużych chłopców. Fred Forsyth to mój mistrz. Nie zdarzyło mi
        się przeczytać jego złej książki, a przerobiłem wszystkie co do jednej. Ludluma
        nie dokończyłem, w zasadzie dopiero na początku byłem, no ale taki "Manuskrypt
        Chancellora" to wywołał trochę emocji, nie powiem smile Teraz nie mam czasu na
        czytanie prawie wcale, czego zajebiście żałuję...
        A tak naprawdę, to moja ukochana książka to "Take Me There - Oasis - The Story"
        Paula Mathura wink)
    • ydorius zastanawiałem się... 21.05.03, 00:25

      i wyszło mi tego strasznie dużo.
      obecnie czytam Alessandro Baricco (zresztą z polecenia forum książki) i
      szczerze polecam dalej tego autora.

      Z rzeczy czytanych dawniej, to pozostaję pod nieustannym wpływem "gry w klasy"
      Cortazara, choć jego opowiadania nie rzucły mnie na kolana. Może dlatego, bym
      je oszczędził (kolana) dla J.L.Borgesa - geniusza krótkiej formy, którego
      podziwiam (zwłaszcza Alef i Fikcje; Księga piasku jest spadkiem formy, ale
      chciałbym, by wszyscy pisarze mieli takie spadki!). Z krótkopisarzy jeszce
      Etgar Keret, którego zbiór opowiadań "Gaza blues" zmienił moje spojrzenie na
      opowiadania oraz wczesny Marquez, który zabija pesymizmem i ciemnością (ten
      sam, który czaruje Ferminą Dazą i Aurelianem Buendią!).

      Z długopisarzy cenię sobie Ivo Andricia ("Konsulowie ich cesarskich mości"
      oraz "Most na Drinie" ze wskazaniem na pierwszą z pozycji), Wspomnianego
      powyżej Umberto Eco (Zwłaszcza - mimo wszysko - Wahadło), Joyce'a, który byłby
      dumny z mojej sygnaturki, Ilię Erenburga (choć żywot Julia Jurenity leży
      niedoończony, chyba brak magii w tej książce...), Góra czarodziejskiego
      Manna... To chyba bez sensu... Za dużop dziwnych książek we mnie, by to
      wszystko opisać...

      Oprócz tego filozofowie, ale tu litościwie pominę nazwiska, bo mam taką naturę,
      że jak coś przeczytam z filozofii to się natychmiast z tym nie zgadzam, a po co
      mam przytaczać nazwiska, z którymi się nie zgadzam, prawda? smile

      Aha, no i lubię jeszce Feynmanna, podobnie jak Martolka smile)

      m,
      .y.

      P.S. Książki są jednym z powodów, dla których jestem na diecie (piję piwo)
      zamiast się porządnie odżywiać (jeść suche bułki). Mallino, wciąż nie ma
      żywnościowej paczki! smile

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • martolka Re: zastanawiałem się... 21.05.03, 10:49
        ydorius napisał:

        > Aha, no i lubię jeszce Feynmanna, podobnie jak Martolka smile)

        Baricco też lubimy podobnie.

        Co do F. to znam tylko autobio., która jest miła dla oka, ale żeby zaraz nie
        móc bez niej żyć... smile))
        • ydorius Re: zastanawiałem się... 21.05.03, 10:54
          martolka napisała:

          > Baricco też lubimy podobnie.

          Super jest. Zakochałem się w tej prozie.

          > Co do F. to znam tylko autobio., która jest miła dla oka, ale żeby zaraz nie
          > móc bez niej żyć... smile))

          ja też - co dziwne - mogę bez niej żyć. Pociesz mnie to, że jest w dobrych
          rękach smile

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • martolka Re: zastanawiałem się... 21.05.03, 22:12
            to ja może pożyczę (hehe) od ciebie 'Ocean morze', bo nigdzie nie mogę znaleźć
            w Wawie
            • ydorius właśnie... 21.05.03, 23:46

              skończyłem Ocean morze i popłakałem się w metrze...
              dziwnie to musiało wyglądać. Mam nadzieję, ze współpasażerowie nie odebrali
              tego jako osobistego ataku na siebie i złożyli to np. na karb pijaństwa...

              m,
              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
              • martolka Re: właśnie... 22.05.03, 15:25
                ja miałam podobnie momentami z City (ale na szczęście nie w metrze), na dodatek
                przy ostatniej stronie książka stała się dziwnie kleista i nie mogłam się nijak
                od niej oderwać, musiałam wrócić do różnych dłuższych fragmentów...
                Jest tam parę takich miejsc, bez których nie da się żyć smile), a już ten kawałek
                o Liliach Moneta - mistrzostwo po prostu.
    • vulture Aaaaaa zapomniało mi się... 21.05.03, 05:42
      ...że mi się przypomniało. Z obszarów niemieckojęzycznej literatury dziecięcej
      Erich Kastner "35 maja", "Emil i detektywi" - delirka rewelacyjna.
    • madee1 Re: Temat okołomuzyczny - literatura 21.05.03, 10:02
      Moja książka, do której muszę regularnie wracać, to 'Ojciec Chrzestny'.

      Chociaż ostatnio bliższy jest mi raczej 'Harry Potter', 'Mikołajek' i tego
      typu rzeczy smile

      Obecnie przy łóżku leży 'Stone Roses and the Resurrection of British Pop',
      uuuuu, ekscytujące!

      A potem w kolejce czeka Robert McLiam Wilson, bo mnóstwo znajomych poleca, a i
      jego samego poznałam w zeszłym tygodniu smile
    • agentcooper Re: Temat okołomuzyczny - literatura 21.05.03, 10:11
      to i ja sie dopisze aczkolwiek ostatnio kurde nic nie czytam poza gazetami sad((
      Moja ulubiona ksiazka do ktorej wciaz moge wracac to "Cudowna Podroz" - na
      pewno kojarzycie - o chlopcu ktory z gesiami podrozowal. Z tamtych czasow to
      oczywiscie jeszcze Nienacki i Niziurski.
      Z czasow licealno-wczesnostudenckich - Vonnegut, Kafka, Hlasko, Marquez (Sto
      Lat Samotnosci - mniam), troche Eco, Heller (wiadomo - Paragraf), a z jeszcze
      powniejszych to Caroll a takze bardzo fajna, mloda pisarka: Malgorzata
      Saramonowicz (polecam Siostre i Lustra - przy obu wymieklem)
    • aislinn Re: Temat okołomuzyczny - literatura 21.05.03, 10:16
      Ja mało ostatnio czytam, ale wierna jestem Carrollowi, lubię viana / sullivana,
      vonneguta, saroyana, a ostatnio spodobała mi się książeczka "Na wpół uśpieni w
      żabich piżamach" i cholera, nie pamiętam autora sad

      A kiedyś próbowałam zmęczyć młodego vonneguta i mi nie wyszło. gniot straszny.
      Ale może ja nie w tych klimatach po prostu.

      A w czasach licealnych zaczytywałam się poezją z kregu Verlaine'a,
      baudelaire'a i Rimbauda. He he .

      I przyznam się bez bicia, że w ramach rozrywki namiętnie czytam Chmielewską. No
      co, nie wolno? Nie każdy musi być intelektualistą ...
    • mesmeredia Blaszany bębenek 21.05.03, 13:51
      Właśnie wypozyczyłam sobie to z biblioteki (zabierając egzemplarz jakiemuś
      biednemu licealiście co musi to przeczytać jutro, hehe). Właśnie w liceum w
      pierwszej klasie zmuszeni zostaliśmy do obejrzenia filmu z Olbrychskim o tym
      samym tytule i jak na mój ówczesny wiek - nie zrobiło to na mnie dobrego
      wrażenia. Uprzedziłam się na kilka lat do książki. Film był potem emitowany w
      telewizji i też go sobie darowałam. Dopiero teraz, po ponad 10 latach (matko
      boska!!!) sobie to czytam i nawet mi się podoba. Ale samo wspomnienie seansu -
      trauma i kozetka u psychiatry...
      I.
      • jack_ Re: Blaszany bębenek 21.05.03, 23:06
        Kafka - najbardziej lubię Zamek i miniatury
        i wszystko co napisał Pierre Reverdy

        no i jak większość z Was lubię Niziurskigo - to najlepszy sposób na wspomienia
        z dziciństwa kiedy oranżada była w nutelkach na spręzynę ...wink
        • teddy4 Re: Blaszany bębenek 21.05.03, 23:14
          Niziurski jest geniuszem. Ale ten gość ma (bo ciągle pisze) jazdę! "Siódme
          wtajemniczenie" to rzecz po której nic już nie było takie jak przedtem.
          • foxy21 Re: moje ksiazki 22.05.03, 16:13
            Ksiazki to moja kolejna pasja.
            Czytam sporo, w komunikacji miejskiej glowniesmile
            Moje kultowe ksiazki to min.
            (trudno wymienic nawet czesc tego, ale sprobuje)

            Gra w klasy Cortazara
            Dostojewski, Czechow
            1984 Orwella
            Paragraf 22
            Pasja zycia
            Mistrz i Malgorzata
            Lot nad kukulczym gniazdem
            Marqez,Caroll, Hrabal, Kundera,
            Ostatnio czytalam min.Kertesza (Los utracony i Kadysz..)
            Polecam tez Eichelbergera min. swietne ksiazki:
            Mezczyzna tez czlowiek i wiele innych.
            Jeszcze cos dopisze pozniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka