Dodaj do ulubionych

Jak kutura to kutura:)

22.05.03, 09:11
Idąc za watkiem Malliny, chciałbym zapytać, czy ktos z was pisze może jakieś
opowiadania, nowelki, może by wrzucił do poczytania. Ja moge się odwdzięczyc
krótka lub dłuższa formą.smile Chętnie bym poczytał, a może jakiś mały konkurs
literacki??
Obserwuj wątek
    • mesmeredia Będę skarżyć ;-) 22.05.03, 09:14
      Ydorius pisze i wrzuca. Ja piszę ale nie wrzucam bo czuję się odpowiedzialna za
      zdrowie czytających wink Tyle wiem
      I.
      • aric Re: Będę skarżyć ;-) 22.05.03, 09:21
        Ale Ydorius wrzuca chyba na sf, ja swoje na moim prywatnym, ale moze powrzucamy
        tutaj, ja jestem odporny psychicznie, zapodawaj.smile
        • mesmeredia Wierszyk 22.05.03, 10:18
          z zamierzchłych czasów liceum kiedy byłam nadpobudliwie kreatywna:

          maleńka iskierka promyczka nadziei
          przeskakuje myśli
          budzi moje zmysły
          chwieje zimnym duchem
          aby zniknąć gdzieś we łzach

          A bo się wczoraj rozczuliłam jak zobaczyłam Hugo W. udzielającego wywiadu na
          SkyNewsie. Bardzo, bardzo miły pan... smile)))
          Bardziej rozrywkowo może kiedyś napiszę, kiedy będą lepsze czasy.
          I.
          • aric Re: Wierszyk 22.05.03, 10:33
            Agent Smith, jak mniemam??
            Całkiem zgrabny wiersz, lubie krótkie formy, chociaż ogólnie nie lubie poezji,
            bo jej nie rozumiem. Jako parodię poezji napisałem kiedys 480 wierszy o jeżach
            a każdy z nich był 4-wesowy.smile
            • mesmeredia Re: Wierszyk 22.05.03, 10:44
              aric napisał:

              > Agent Smith, jak mniemam??

              Niom i Elrond też smile

              > Jako parodię poezji napisałem kiedys 480 wierszy o jeżach
              > a każdy z nich był 4-wesowy.smile

              A proszę Cię bardzo, dłuższy nieco, poezja chwili sprzed 5 minut wink

              Był sobie kotek
              kotek miał miseczkę
              a także swój płotek
              piłkę z pudełeczkiem...
              Uroczy był on.
              Gdy mrugał rzęsami
              to jego ogon
              miewał randki z pchłami.
              Zdechły kotek był
              czyli, że nieżywy.
              Nim zmienił sie w pył
              skryły go pokrzywy.

              Cóż, mój nastrój nie należy do optymistycznych... wink
              I.
              • aric Re: Wierszyk 22.05.03, 10:49
                Śmiszne to to, limeryki są czasem czadowe, bez podtekstów, nie trzeb
                arozumieć.smile
                A tu pierwszy lepszy, o jeżach.smile

                NIESZCZĘŚCIE W SZKOLE
                Jeż na lekcji z rurki strzelał
                By uciechy zaznać dużej
                Pan profesor go przyuważył
                I wyciągnął za uszy.
                • mesmeredia O jeżach?? 22.05.03, 10:57
                  Ilhan z gipsikiem po metrze bieżył
                  kulami odległość sobie odmierzył
                  jak go nie ścisło, gipsem nie prysło!!
                  Zza gipsu wypadło stadko jeży...

                  smile)))
                  I.
                  • aric hihihihihi 22.05.03, 11:00
                    To musaiło go cholernie swędzieć pod tym gipsem.smile dobre

                    SPADEK
                    Zabrali do grobu
                    Dziadkowie jeża
                    Tajemnicę wielką
                    Gdzie obcęgi leżą.

                    kurcze czasem się zastanawiam czy nie zacząć znów tych głupot pisać.smile
                    • mesmeredia Zeby nie było,że znalazłam sobie ofiarę 22.05.03, 11:09
                      W pubie Vulture z Filem
                      (wpadli tam na chwilę)
                      biust Maraji podziwiali
                      aż związkowcy ich zabrali
                      do centrali

                      Oj Aric, się dobrze zastanów, obcęgi były niezłe smile))
                      • aric Re: Zeby nie było,że znalazłam sobie ofiarę 22.05.03, 11:16
                        Hehe, przestawiłem się na prozęsmile A to jeden z moich ulubionych

                        WZROKOWY JEŻ
                        Kombajn kosił
                        Zboże pod lasem
                        Jeżyk zobaczył w nocy
                        Jak skosił misia.

                        Kurcze odwykłem chyba od pisania takich króciutkich treści, nie wiem czy bym
                        potrafił.
                        • mesmeredia Re: Zeby nie było,że znalazłam sobie ofiarę 22.05.03, 11:35
                          Potrafiłbyś, ja dziś zaczęłam po tylu latach i zobacz, nawet idzie:

                          Siedziała Piżmak w rzece
                          (tam pod szuwarami)
                          gładziła swe futerko,
                          patrzyła w lusterko
                          a brat walczył z bitelsami.

                          smile))) Się proszę nie obrażać, tak Was znam na razie smile
                          I.
                          • gregkor Re: Zeby nie było,że znalazłam sobie ofiarę 22.05.03, 11:41
                            na forum muzyka,
                            zebrała się klika,
                            TWA jej imie było,
                            innych to raziło,
                            janek bystry chłopak,
                            zrobił to na opak,
                            nowe forum mamy,
                            po nim się ganiamy.


                            sorki pewnie to nic wspólnego z kultura nie ma ale trk mi się zrymowało..smile)))
                            • ilhan Re: Zeby nie było,że znalazłam sobie ofiarę 22.05.03, 11:43
                              gregkor napisał:

                              > na forum muzyka,
                              > zebrała się klika,
                              > TWA jej imie było,
                              > innych to raziło,
                              > janek bystry chłopak,
                              > zrobił to na opak,
                              > nowe forum mamy,
                              > po nim się ganiamy.
                              >
                              > sorki pewnie to nic wspólnego z kultura nie ma ale trk mi się zrymowało..smile)))

                              Gregkor, widzę że bardziej w hiphop niż w awangardę lecisz... wink
                              • gregkor Re: Zeby nie było,że znalazłam sobie ofiarę 22.05.03, 11:46
                                ilhan napisał:

                                > gregkor napisał:
                                >
                                > > na forum muzyka,
                                > > zebrała się klika,
                                > > TWA jej imie było,
                                > > innych to raziło,
                                > > janek bystry chłopak,
                                > > zrobił to na opak,
                                > > nowe forum mamy,
                                > > po nim się ganiamy.
                                > >
                                > > sorki pewnie to nic wspólnego z kultura nie ma ale trk mi się zrymowało..:
                                > ))))
                                >
                                > Gregkor, widzę że bardziej w hiphop niż w awangardę lecisz... wink
                                >
                                No odkryłeś moje preferencje...wiesz jak z kumplami czasami na blokowichu
                                stane...to tylko wierszem gadamy....powago....i yo sprawdź to...smile)))
                                • ilhan Re: Zeby nie było,że znalazłam sobie ofiarę 22.05.03, 11:50
                                  gregkor napisał:

                                  > No odkryłeś moje preferencje...wiesz jak z kumplami czasami na blokowichu
                                  > stane...to tylko wierszem gadamy....powago....i yo sprawdź to...smile)))

                                  Macie jakiś squad? Jeśli tak, to jak się nazywa i czy nagraliście już jakieś
                                  andergrandowe dema?
                                  • gregkor Re: Zeby nie było,że znalazłam sobie ofiarę 22.05.03, 11:53
                                    ilhan napisał:

                                    > gregkor napisał:
                                    >
                                    > > No odkryłeś moje preferencje...wiesz jak z kumplami czasami na blokowichu
                                    > > stane...to tylko wierszem gadamy....powago....i yo sprawdź to...smile)))
                                    >
                                    > Macie jakiś squad? Jeśli tak, to jak się nazywa i czy nagraliście już jakieś
                                    > andergrandowe dema?
                                    >
                                    No właśnie szukamy vibrafonisty...bo tylko jego brakuje....teksty juz
                                    napisłem....a zespół prawdopodobnie nazwiemu Skierniewitz.....albo
                                    Warszawitz.....smile)
                      • vulture Re: Zeby nie było,że znalazłam sobie ofiarę 22.05.03, 23:37
                        Lista mających przechlapane robi się coraz dłuższa...
                        • mesmeredia Re: Zeby nie było,że znalazłam sobie ofiarę 23.05.03, 11:48
                          vulture napisał:

                          > Lista mających przechlapane robi się coraz dłuższa...

                          Ale mi jest przykro... wink
                          I.
                  • ilhan Re: O jeżach?? 22.05.03, 11:05
                    mesmeredia napisała:

                    > Ilhan z gipsikiem po metrze bieżył
                    > kulami odległość sobie odmierzył
                    > jak go nie ścisło, gipsem nie prysło!!
                    > Zza gipsu wypadło stadko jeży...

                    No no... smile)
        • ydorius Re: Będę skarżyć ;-) 22.05.03, 11:05

          ydorius nie pisze sf, chyba, że go najdzie wena (ma słowem ze trzy opowiadanka
          sf w swoim dorobku) więc wrzuca co napisze na książki. Ale tego za dużo jest,
          Aricu, by tu powrzucać...

          m,
          .y.

          P.S. A Mesmeredia nie ma się czego wstydzić smile

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • mesmeredia Re: Będę skarżyć ;-) 22.05.03, 11:11
            ydorius napisał:

            > P.S. A Mesmeredia nie ma się czego wstydzić smile

            Dziś jestem bezwstydna w formach krótkich i treściwych!!!! TWA, bójcie się!!! ;-
            )
            I.
            • ydorius na pogorszenie nastroju: 22.05.03, 11:14

              żartuję, ale może akurat będzie w Twoich niewesołych klimatach:

              "Przeszedłem dziką stroną, ostrożnie stawiając stopy w zagłębieniach
              rzeźbionych latami przez wiatr i deszcz; przeszedłem dziką stroną odgarniając
              delikatnie gałęzie sprzed oczu, nie łamiąc, bo dzika strona nie lubi intruzów;
              przeszedłem dziką stroną, pnąc się wciąż w górę, wiedząc, że nie ma szczytu, a
              nawet jeśli jest, będę musiał przedtem eksplodować; przeszedłem dziką stroną
              kalecząc się z każdym krokiem, boso wypełniając stopy w zagłębieniach, raniąc
              się o delikatnie odchylane gałęzie; przeszedłem dziką stroną, wysoko, na
              czworakach, nagi, poraniony, stawiając dłonie w zagłębieniach rzeźbionych przez
              moich poprzedników; przeszedłem dziką stroną, dotarłszy do głazu znaczonego
              krwią, której nie zmył żaden deszcz i wiatr, dotknąłem go z wdzięcznością – nie
              ma szczytu, szczyt jest tam, gdzie dotrzesz idąc wyszeptał do mnie kamień, a ja
              wyszeptałem do kamienia "tak" i...

              Przeszedłem naszą drogą, prostą jak strzelił, stawiając buty w koleinach
              wyrzeźbionych przez samochody; przeszedłem naszą drogą ocierając pot z czoła
              zaciśniętą pięścią, nie za mocno, bo nie lubię smaku krwi; Przeszedłem naszą
              drogą, mijając jasno wytyczone słupki kolejnych stu metrów; przeszedłem naszą
              drogą, wiedząc dokąd idę i co osiągam z każdym kolejnym krokiem, co znaczy, co
              symbolizuje i dlaczego wyruszyłem w podróż; przeszedłem naszą drogą – dumnie,
              na wprost, odważnie stawiając kroki w koleinach wyrzeźbionych przez miliony
              pielgrzymów znajdujących się u swoich celów gdzieś przede mną; przeszedłem
              naszą drogą i oczom mym ukazał się głaz znaczony krwią, której nie zmył żaden
              deszcz i wiatr, dotknąłem go z przerażeniem – dokąd idę, przecież przede mną
              wyznaczony cel, cel jest tam, gdzie cię zaprowadzę wyszeptał kamień, a ja
              wykrzyczałem "NIE!" i..."

              m,
              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
              • mesmeredia Re: na pogorszenie nastroju: 22.05.03, 11:19
                EEEE mnie się nie pogorszyło, mnie już bardziej nie może wink I dlatego
                Tokarczukową lubię. Tak mi skojarzyło z "Prawiekiem...".
                Podesłałam Ci na skrzynkę wczorajsze dzieło me, taki answer na Tajemnicę smile
                I.
                • ydorius no widzisz, tak to jest... 22.05.03, 11:21

                  Tokarczuk nie czytałem. W ogóle chyba powinienem przestać cokolwiek czytać, bo
                  ludzie mnie podejrzewają o plagiaty! Już któryś raz ktoś mi mówi, że "to jest
                  podobne do..."

                  Zero we mnie oryginalności...

                  m,
                  .y.

                  ----------------------------------
                  What is home without Plumtree's Potted Meat?
                  Incomplete.
                  • mesmeredia Re: no widzisz, tak to jest... 22.05.03, 11:27
                    Nie mówię, że plagiat. Skojarzyło mi się, ja mam dziwne skojarzenia czasami. A
                    tu mi się klimatycznie skojarzyło. O i nie poszłam na zajęcia... Ale mi jest
                    przykro wink
                    I.
                    • ydorius Mes... 22.05.03, 11:39

                      I am impressed.
                      Przeczytałem, zremiksowałem i odesłałem. Mam nadzieję, ze się nie gniewasz?

                      m,
                      .y.

                      ----------------------------------
                      What is home without Plumtree's Potted Meat?
                      Incomplete.
                      • mesmeredia Re: Mes... 22.05.03, 11:53
                        A mnie sieć wolno dziś chodzi i mnie szlag trafia.
                        Eeeee, zła nie jestem smile Umieszczać nie będę. Cholera, takie lemowate się
                        zrobiło!!! Że tak powiem, łał! smile Stephen Kinguś byłby zachwycony smile))))
                        I.
                        • aric Re: Mes... 22.05.03, 12:04
                          Nie marudź tylko dawaj. Obiecałem Ydoriusowi, że też cos wrzuce.smile
                          Na poczatek coś krótkiego, coś co już kiedys na forum dałem, ale się zagubiło w
                          czeluściach.
                        • ydorius Szkoda, 22.05.03, 12:06

                          bo bez remiksowania i tak jest dobre. Mogłabyś się podzielić z ludźmi, a nie
                          tak chomikować dla siebie smile

                          m,
                          .y.

                          ----------------------------------
                          What is home without Plumtree's Potted Meat?
                          Incomplete.
                          • mesmeredia Zaraz tam szkoda 22.05.03, 12:10
                            Ludźmi nie są good, poza tym mają Ciebie. Co ja się będę obnosić ze swoimi
                            uzewnętrznieniami. Brak mi self confidence. Dzielenie się z kilkoma osobami już
                            jest wystarczająco dużym stresem.
                            I.
                            • ydorius Re: Zaraz tam szkoda 22.05.03, 12:25

                              Ludzie nie są good, bo nie potrafią powiedzieć tego, co myślą, a to dlatego, że
                              czasem nic nie myślą, a tego przecież nie powiedzą smile)

                              A ja właśnie po to wrzucam czasem coś na forum, bo mi przyjaciółka kiedyś
                              powiedziała, że jestem samolubny i że może inni też chcieliby skorzystać, a ja
                              przyjąłem ten argument za swój i teraz go odbijam w Twoją stronę...

                              Trust me.
                              Dobre jest.
                              Może komuś pomoże.
                              Wrzucaj.
                              smile))

                              m,
                              .y.

                              ----------------------------------
                              What is home without Plumtree's Potted Meat?
                              Incomplete.
          • aric Re: Będę skarżyć ;-) 22.05.03, 11:14
            Aaaa, pamietam, że kidyś czytałem coś twojego, ale może i były to książki. Choć
            przysiągłbym, że na SF też piszesz.
            To daj linka, chenie poczytam, w zamian wrzuce tu cos swojegosmile
            • ydorius poszukiwania: 22.05.03, 11:17

              ostatnie, które się pojawiły na książkach to:
              "oddalenie"
              "tajemnica"
              "trzęsawiska"
              "mały bóg"

              miłej lektury smile

              m,
              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
              • ydorius szit. 22.05.03, 11:18

                sam siebie już nie pamiętam...
                "biały bóg" to ostatnie, ale nie jest najlepsze, zresztą bezlitośnie zostało
                zmiażdżone przez krytykę okołoforumową (a na te lepsze, cholera, się nie
                wypowiadają...)

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
                • aric Re: szit. 22.05.03, 11:27
                  Przeczytałem "Białego Boga". Pomysł ciekawy, ale czegoś mi tam brakuje. Hmm,
                  dużo piszesz??
                  Pytanie, czy jak piszesz starasz się na samym poczatku mieć plan opowiadania, i
                  czy starasz się umieszczać w soich opowiadaniach podteksty??

                  Dobra, ide szukać następnych, a krytyka bym się nie przejmowałsmile
                  • ydorius tak, to prawda, 22.05.03, 12:08

                    czegoś tu brakuje.
                    to opowiadanie powstało całkowicie spontanicznie; jak byłem mały, to wieczór w
                    wieczór opowiadałem mojemu młodszemu bratu bajki na dobranoc. I to powstało na
                    podobnej zasadzie - całkowity spontan, nie wiem, skąd pomysł nawet.

                    Czasem jest tak, ze mi się układa plan, ale czasem po prostu zaczynam pisać i
                    coś z tego wychodzi (w 10% przypadków - reszta jest pisaniem terapeutycznym i
                    po napisaniu ulega przypadkowemu zniszczeniu tongue_out)

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                • aric Re: szit. 22.05.03, 11:35
                  "Trzęsawiska", lepsze, ale i tak za mało rozwinięte, za dużo trzeba się
                  domyslać. Tu z adą się zgodzę.
                  Dobra idę czytać dalejsmile
                  • ydorius Re: szit. 22.05.03, 12:10

                    A ja się nie zgodzę smile
                    Ponieważ sam lubię właśnie takie - niedopowiedziane, z tajemnicą, z wielością
                    interpretacji. A o ile w przypadku białego boga Ada miała rację, to tutaj
                    zwyczajnie nie pasuje Jej konwencja - i nie musi. Zresztą - dałem temu wyraz w
                    odpowiedzi smile

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                • aric Re: szit. 22.05.03, 11:40
                  "Tajemnica" jest super.smile Takie formy lubię i czasem piszę takie opowiadanka
                  króciutkie.
                  Dobra ide czytac dalej, jeszcze jedno mi zostało.smile
                  • ydorius dzięki (n/txt) :-) 22.05.03, 12:11

                • aric Re: szit. 22.05.03, 11:55
                  Zapomniałes jeszcze o "Mama", rewelacyjnie napisane, najprzyjemniej sie
                  czytało, ale smutne. Wogóle masz dość smutne te opowiadanka. Refleksyjne, ale
                  smutne. Dobra teraz zabieram się za oddalenie.smile
                  • ydorius no... 22.05.03, 12:16

                    bywają niewesołe, to prawda:
                    jakas kobieta na forum "dziecko" zapytała, czy inne dzieci też mają wymyślonych
                    przyjaciół i jak rodzice sobie z tym radzą. A ja sobie pomyślałem, ze dziecko
                    mogłoby wymyślić nie tylko przyjaciela, ale i mamę. I opisać to w taki sposób,
                    by czytelnik nie wiedział, która jest wymyślona, a która prawdziwa, bo przecież
                    mamy tylko zdanie dziecka, a ono wymyśla smile))

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                • aric Dobra, przeczytałem 22.05.03, 12:01
                  No i przeczytałem oddalenie. To jest zabawne. Znaczy się ja tak to odebrałem.
                  Hihihi, fajny opis schizofrenii, jeżeli to miałes na mysli.smile
                  Dobrze piszesz, a czy piszesz dłuższe rzeczy, np z akcją, wątkiem, nie wiem,
                  bohaterami i ich charakterystyka??
                  • ydorius Re: Dobra, przeczytałem 22.05.03, 12:21

                    Nie całkiem.
                    to dużo bardziej bolesne i trudne.
                    ale na tym to polega.

                    Wiesz, najbardziej mnie cieszy, gdy ktoś przychodzi i mówi, że to jest
                    opowiadanie o czymśtam, a a sądzę, że o czymś zupełnie innym.
                    Znajomy znajomej powiedział kiedyś, ze wiersz jest dobry, jeżeli rząd po prawej
                    myśli, że mówi o miłości, rząd środkowy, ze jest o wojnie, a rząd po lewej, ze
                    o meczu piłkarskim.

                    I o to chodzi smile)))

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                    • aric Re: Dobra, przeczytałem 22.05.03, 12:27
                      No cóż, duzo w tym racji. Ja natomiast nie lubię interpretowac czegos co
                      czytam. Mogę powiedzieć czy mi się podoba czy nie, i czy może bym widział to
                      tak albo inaczej, ale interpretowanie to strasznie śliska sprawa. Po prostu
                      czytając cos czekam na dobrą rozrywke, na wciągającą charakterystyke miejsca,
                      postaci, uwielbiam studium postaci. Bardzo czesto gdy piszę, polemizuję sobie z
                      moim bohaterem. Wrzucę na to forum opowiadanie, które skleciłem dość dawno, a
                      zakończenie podpowiedział mi jeden z forumowiczów po jego przeczytaniu.smile
                      Ale to troche później, zajmie z 6 postów, bo jest troszkę długawe.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka