Dodaj do ulubionych

Festiwal "Poznań Poetów"

04.05.07, 20:36
Od 9 do 12 maja w Centrum Kultury Zamek będzie Festiwal "Poznań Poetów".
Wszystko, co z poezją związane, ale najciekawsze wydarzy się w piątek 11 maja.
O 19.00 w Sali Kominkowej spotkanie z amerykańskimi poetami: z Yusefem
Komunyakaa (wciąż nie wiem, jak odmieniać), Mary Jo Bang i Denisem Duhamelem. Zwłaszcza ten pierwszy z punktu widzenia naszego forum jest interesujący. Zresztą to nazwisko pojawiło sie już tutaj kiedyś, więc mam nadzieję, że wiecie o co chodzi: poezja i jazz. Warto przyjechać do Poznania.
Obserwuj wątek
    • kossace Re: Festiwal "Poznań Poetów" 04.05.07, 22:15
      raczej napewno sie nie wybiore, niestety. Poezja i jazz to niemalze czysta
      awangarda, tym bardziej zaluje, bo moze byc naprawde ciekawie.
      Libl, czekam na jakies streszczenie..
      pozdr
      • libl Re: Festiwal "Poznań Poetów" 04.05.07, 23:01
        Zdam relację. Raczej będzie to jazz w poezji niż jazz i poezja, ale wieczór
        zapowiada się bardzo interesująco. Będę tam.
        • pharoah Re: Festiwal "Poznań Poetów" 06.05.07, 21:36
          Bardzo Ci zazdroscze tego koncertu...Z wymienionych nazwisk kojarzę tylko Yusefa
          Komunyakaa'ę(ja bym to tak odmienił-mam nadzieję ,ze "Wielki
          Językoznawca"jazzbaky1 wypowie sie na ten temat...).Czytalem troche jego
          wierszy w "Literaturze na Swiecie";wiem tez ,ze Yusef ma na swym koncie płytę z
          John'em Tchicai'em(kolejne nazwisko trudne do odmienieniasmile... Jego tomik wydał
          "Znak"...
          Reszta nazwisk niestety nic mi nie mowi...Czekam na Twoja relację,libl...Wieczór
          zapowiada się ciekawie...Czasem zastanawiam się czy nie przeniesc sie do
          Poznaniasmile...Pozdr.Faraonsmile
          • libl Re: Festiwal "Poznań Poetów" 12.05.07, 21:12
            Spotkanie było fascynujące. Wprawdzie nie był to koncert, tylko "zwykłe"
            (cudzysłów niezbędny) spotkanie poetyckie, ale dwie godziny z interesującymi
            poetami, a przede wszystkim osobowościami, minęły błyskawicznie. Na tym forum
            najbardziej interesować nas może poezja Yusefa Komunyakai (ciekawe, co na to
            nasz "Wielki Językoznawca" - jakże historyczny to tytuł), ale i postaci dwóch
            poetek są warte choćby wzmianki. Mary Jo Bang była spokojna, introwertyczna,
            chłodna. I w podobny sposób czytała swoje wiersze. Z kolei Denise Duhamel
            (niestety, w mojej zapowiedzi tego wieczoru kilka postów wyżej odmieniłem jej
            nazwisko jak nazwisko mężczyzny, co wobec poetki feministycznej jest wyjątkowo
            niefortunne. Tak że przepraszam za moją ignorację Was, a przede wszyskim poetkę,
            choć raczej ona tego, co piszę, nie przeczyta) była radosna, głośna, rozgadana.
            Trudno coś więcej o tej poezji napisać na podstawie tych kilku wierszy
            przedstawionych na spotkaniu, dlatego bardziej skupiam się na zewnętrzności tego
            spotkania i na tym, co poeci mówili o swojej poezji, o literaturze w ogóle, o
            inspiracjach. Bang mówiła o tym, że jej poezja często inspirowana jest sztukami
            plastycznymi, o wpływie na jej twórzczość prozy (tutaj wymieniła Virginię Woolf,
            Jamesa Joyce'a, Samuela Becketta), powiedziała też, że miło jej, iż ktoś z sali
            porównał jej poezję do poezji Emily Dickinson. Denise Duhamel mówiła z kolei o
            inspiracji kulturą popularną, do której ma stosunek bliski powiedzeniu "kocham i
            nienawidzę" i gdzieś między tymi skrajnościami istnieje jej fascynacja
            popkulturą. Oczywiście jako poetka feministyczna jest też poetką ciała, poetką
            otwartego mówienia o seksualności i cielesności.
            Biorąc pod uwagę to, że feministka i Afro-Amerykanin należą do mniejszości, nie
            zabrakło też tematu polityczności ich poezji, tematu wykluczenia i
            dyskryminacji, rasizmu, seksizmu.
            Jeśli chodzi o Kumunyakaę, to wyjątkowa jest muzyczność jego wierszy. Widać to
            było szczególnie wyraźnie w momencie, kiedy poeta sam czytał swoje wiersze.
            Czułem wręcz namacalnie, że poezja ta jest muzyką. Oczywiście Yusef mówił o tym,
            że jego poezję inspirował jazz, ale dopiero dźwięk uświadomił, że inpiracja nie
            tylko sięga treści utworów, ale też brzmienia, frazy, rytmu. Niesamowite było,
            JAK Komunyakaa czytał słowa naśladujące dźwięk; wtedy słychać było w języku
            uderzenia perkusji. Kiedy czytam polskie tłumaczenie tej poezji (przypomnę -
            "LnŚ" 4-6/ 2002 i tomik "Pochwała miejsc ciemnych", Znak 2005), słyszę wyraźnie,
            co to znaczy "zagubione w tłumaczeniu". W polskiej wersji brak tej muzyczności.
            Poeta mówił też o inspiracji prozą Williama Faulknera, a przede poetyckością tej
            prozy i jej brzmieniem.
            Niewiele napisałem o samej poezji, raczej są to tylko jakieś moje wrażenia po
            spotkaniu, które tak bardzo mnie poruszyło, więc podaję tutaj link do strony
            czasopisma "Podteksty", które poświęcone jest amerykańskiej poezji. Oprócz
            tekstów o trojgu poetów z wczorajszego spotkania wart zwrócenia uwagi jest
            artykuł Jerzego Kamionowskiego o Ruchu Czarnej Sztuki.
            To by było chyba tyle, chociaż mimo wszystko dość skrótowo opisałem wczorajszy
            wieczór smile
            Pozdrawiam, libl smile
            • libl Re: Festiwal "Poznań Poetów" 12.05.07, 21:33
              Zdaje się, że w szale twórczym zapomniałem podać link, o którym wspomnialem smile Przepraszam i podaję go teraz:
              www.podteksty.pl/index.php
            • jazzfoxy Re: Festiwal "Poznań Poetów" 13.05.07, 11:25
              Pięknie napisałeś Liblu.
              • jazzfoxy Re: odmiana obcych nazwisk 13.05.07, 11:33
                Ponieważ dla niektórych z nas to bardzo istotne, przytaczam jak powinniśmy
                odmieniać obce nazwiska. Wszyscy zadowoleni?

                Haruki Murakami, Yusef Komunyakaa
                Jak odmieniać dane osobowe pisarzy: Haruki Murakami, Yusef Komunyakaa? Jaka
                zasada obowiązuje przy deklinacji nietypowych imion i nazwisk obcych? Recenzenci
                i wydawcy tych autorów używają różnych końcówek fleksyjnych.
                Imiona i nazwiska zakończone na -i można bez przeszkód odmieniać, nawet gdy są
                obce. Wzorzec odmiany jest prosty, identyczny jak dla polskich nazw osobowych,
                np. Antoni Kowalski.
                Daje nam to następujące formy fleksyjne: DB. Harukiego Murakamiego, C. Harukiemu
                Murakamiemu, NMs. Harukim Murakamim. W praktyce językowej często spotyka się
                nieodmienność nazwisk tego typu (czyli mających formę przymiotnika), gdy
                występują po odmienianym imieniu. Można to zaakceptować, ale tylko w odniesieniu
                do nazwisk „nietypowych”, tzn. wywodzących się z języków pozaeuropejskich.
                Imię Yusef nie powinno nikomu sprawić kłopotu w odmianie, bo jego związek z
                naszym Józefem jest oczywisty. W nazwisku Komunyakaa zaskakiwać może podwojony
                znak samogłoski, ale skoro w tym miejscu wymawia się [a], nazwisko powinno być
                odmieniane jak inne nazwiska męskie o podobnym zakończeniu, np. rodzime Kokoszka
                lub obce Soyinka.
                Wniosek: D. Yusefa Komunyaki, C. Yusefowi Komunyace, B. Yusefa Komunyakę, N.
                Yusefem Komunyaką, Ms. Yusefie Komunyace.
                — Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski

                slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=****&od=80
                • libl Re: odmiana obcych nazwisk 13.05.07, 13:10
                  Dzięki Jazzfoxy. Taka odmiana nazwiska Komunyakaa jest najbardziej naturalna,
                  chociaż to podwójne "a" w końcówce jest bardzo mylące. Poza tym w "LnŚ"
                  odmieniano to nazwisko tak jak ja odmieniałem w swoim poście o festiwalu, więc
                  powtórzyłem to. Ale od teraz tylko Twoja odmiana podana wyżej jest obowiązująca smile
                  • jazzfoxy Re: odmiana obcych nazwisk 13.05.07, 14:25
                    To nie ja, to pan Grzenia.
                    • libl Re: odmiana obcych nazwisk 13.05.07, 14:36
                      jazzfoxy napisała:
                      > To nie ja, to pan Grzenia.

                      Ale podałaś go nam na tacy smile
                      • pharoah Re: odmiana obcych nazwisk 13.05.07, 19:02
                        dziekismileczytalem z najwieksza przyjemnoscia...ciekawy wateksmile...Pozdrawiam.Faraon.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka