Dodaj do ulubionych

jazz z odzysku

24.05.07, 23:38
...i przetwórstwa

czy to jeszcze jazz? mam na myśli takie muzyki jak rodzimy skalpel, czy
zagramaniczne xploding plastix, nostalgia 77 etc., gdzie jazzopodobne dźwięki
skleja się przy pomocy zupełnie niejazzowej technologii
Obserwuj wątek
    • braineater Re: jazz z odzysku 27.05.07, 20:54
      jak najbardziej, i to w dodatku ten najbardziej żywy, nie zamknięty jeszce w kanonach i nie przypisany grupie gości w gajerach, którzy grają jazz dla ludzi, którym Terentiew i Kydryński powiedzieli, że jazz fajny jest. Nad tym, czy fusion jest jazzem, nikt się przecież juz dziś chyba nie zastanawia na powaznie, a to była dokładnie taka sama sytuacja. Nowe technologie otwarły nowe drogi. Jazz pozostał jazzem a ekipy takie jak Jazzkamer, Conjoint czy ludzie tpu Arve Henricksena, Terje Isungseta albo Erica Truffauz po prostu popchneli go w nowe obszary.

      Psmile
      • kossace Re: jazz z odzysku 29.05.07, 00:29
        no coz, jazz ewoluuje, wczesniej rock czerpal z jazzu teraz "nowoczesny" jazz
        (przeciez jest wiele odmian jazzu) czerpie z dokonan nowosci technicznych i
        elektronicznych oraz na powrot z rocka, world i wielu innych stylow, oczywiscie
        mi, jak zapewne rowniez wielu innym , jazz kojarzy sie glowniez latami 30-60,
        kiedy to przezywal swoje najjasniejsze lata swietnosci, nie mniej jednak siegam
        rowniez po te zmutowane albumy jazzowe, jestem otwarty.., a noz jakas perelka
        sie znajdzie, a znajduje ich coraz wiecej.. smile
        pozdr
        • braineater Re: jazz z odzysku 29.05.07, 13:57
          W ramach perełek, oprócz wspomnianej Nostalgii77, polecam skandynawów z Food i Niemców z Conjoint. obie grupy działają gdzies na pograniczu ostrego free, ambientowo-dronowej elektroniki i obłednej precyzji w manipulowaniu elementem ciszy w utworach. Z lat ostatnich chyba najciekawsze dokonania na polu 'zmutowanego jazzu'smile

          Psmile
          • blakey Re: jazz z odzysku 31.05.07, 09:18
            "Obłędna precyzja w manipulowaniu elementem ciszy"!!!
            Dla mnie absolutna bomba, nie do przebicia.
            ZŁOTE USTA !
            • braineater Re: jazz z odzysku 31.05.07, 11:17
              smile
              Kiedy oni naprawdę odrobili lekcje z Cage'a i wiedzą, jak wykorzystać ciszę w utworachsmile

              Psmile
              • fnoll Re: jazz z odzysku 08.06.07, 22:02
                ciekawe... tak intuicyjnie cisza wydaje mi się nieobecna w samej esencji jazzu,
                istotna jest natomiast w muzyce klasycznej, poczynając od średniowiecznych chórów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka