Myślałem, że będzie fajniej, znaczy się bylo w czasie wczorajszej burzy, ale
dzis się zwlec z łózka nie mogłem, i czuję się jakby mnie kto łopata przez
łeb zdzielił wkracając moją szyje wcześniej w imadło.
Jednak chyba wole upały, i ewentualnie króciutką burzę w ciagu dnia.