Zdenerwowało mnie ostatnio to, że ceny biletów na allegro ustala się "po
telefonie do osoby wystawiającej, w celu uniknięcia żartownisiów".. W
rzeczywistości to po prostu pretekst, by podbić cenę, i to czasem grubo.
A dlaczego trzeba zadzwonić? dlatego, że sprzedawanie biletów na imprezy
artystyczne i wszystkie inne po cenie innej (czytaj: wyższej) niż nominalna
jest nielegalne. Niestety jak widać nie wszyscy o tym widzą a kupowanie
biletów u takich ludzi tylko nakręca całą machinę. Niby wszystko jest legalnie
a jak przychodzi co do czego trzeba zapłacić więcej.
Rozumiem zdesperowanie niektórych osób - sama byłabym gotowa zapłacić dużo
więcej za niejeden bilet ale jednak kupiłam te na gorszy sektor, mam nadzieję
że będę coś widzieć w Chorzowie 3.07
Chciałam tylko wypowiedzieć moje zdanie na temat niby-legalnej sprzedaży biletów.
A co wy o tym myślicie?