Gość: emgusto
IP: 62.244.153.*
24.06.03, 11:21
tak powiedzmy ze sto PLN i weszli właśnie do dobrego sklepu płytowego... Co
byście sobie kupili? Jakąś nowość? Coś starszego z "klasyki" do uzupełnienia
płytoteki?
Jeśli o mnie chodzi to chyba byłoby to "101" Depeche Mode (jako uzupełnienie
dyskografii i swoją drogą świetny koncert...)
a z nowości to chyba nowy Gordon Haskell (Wciąż jestem pod wrażeniem "Harry's
Bar" a to już rok ponad...)
pzdr
emgusto