Dodaj do ulubionych

Czy hip-hop to muzyka?

27.12.01, 08:34
Wybaczcie, ale ja się tam nie doszukuje zbyt wielu elementów wspólnych z
muzyką. Sam rytm nie wystarczy. Większość rzeczy w przyrodzie pulsuje
rytmicznie, ale nie uznajemy tego za muzykę. Skłonny jestem uznać hip-hop za
recytację przy dźwiękach, ale do muzyki droga daleka. Jeżeli ktoś ma chwilę
wolnego czasu, to z chęcią posłucham argumentacji drugiej strony.
pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Ton Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 10.133.131.* 27.12.01, 17:42
      Owszem hip-hop to muzyka. Poza rytmem jest tu także harmonia, a jesli do "
      deklamacji" podejdziesz nie jako do poezji spiewanej, a raczej jak do kolejnego
      ( żywego ) instrumentu to może zauważysz o co w tej formie muzyki chodzi. Słowa
      to słowa, treści ja od nich specjalnie nie oczekuje, ważne jest brzmienie
      głosu, technika składania rymów w wersy i nieregularność tegoż. Troche jak w
      Jazzie choć nie jestem pewien czy hip-hop uznałbym za sztukę wyższą. Tyle.
      • vic1 Re: Czy hip-hop to muzyka? 14.01.02, 09:03
        Gość portalu: Ton napisał(a):

        > Słowa
        >
        > to słowa, treści ja od nich specjalnie nie oczekuje, ważne jest brzmienie
        > głosu, technika składania rymów w wersy i nieregularność tegoż. Troche jak w
        > Jazzie choć nie jestem pewien czy hip-hop uznałbym za sztukę wyższą. Tyle.

        Trochę sie pogubiłem. Z jednej strony hip-hopowcy piszecie, ze HH to life style
        itp. (to jedyne, z czym mogę się zgodzić), że niektórzy nie widzą bez niego sensu
        życia (???!!!), a z drugiej - że słowa nie mają znaczenia. To kompletnie bez
        sensu.
        Wypowiedzi na temat wyższości HH nad jazzem (lub może odwrotnie?) nawet nie warto
        komentować, swiadczy ona jedynie o, mam nadzieję,że nie kompletnej, głuchocie
        autora. Co tu porównywać?!
        Pozdrawiam wszystkich Hip-hop'owców. Yo!!!
        • Gość: Ton To jednak nie ja. IP: 10.133.131.* 14.01.02, 10:33
          a) Po pierwsze nigdy nie napisalem, ze bez hip-hopu nie moge zyc i ze to moj
          lifestyle, wiec nie przypisuj mi ogolnych cech, ktore moje nie sa. W tekstach
          hp-hopowych umowmy sie filozofii ani madrosci nie ma ( nawet jak sa to
          ekstremalnie zadko jak np. na albumie Blackstar) najwyzej trafne spostrzezenia
          i humor.Zdan o hip-hopie jest wiele i chyba bledem jest wrzucanie je do
          jednego worka podpisanego - charakterystyka hip-hopu.
          b)Po drugie- wyzszosc hip-hopu nad Jazzem? Bron Boze. Gdzie tak napisalem? W
          ogole watpie czy mozna mowic o wyzszosci jednych gatunkow muzycznych nad
          innymi, wiec ni przypuszczam ze kiedykolwiek o jakiejkolwiek wyzszosci pisal.
          Albo zle mnie zrozumiales, albo nie przeczytales dokladnie.

          Pozdrawiam.
          • Gość: vic1 Re: To jednak nie ja. IP: 213.158.197.* 14.01.02, 11:36
            1)To był post po lekturze wszystkich listów od hip-hop'owców, np od Dominiki3-
            prawie wszyscy wskazują na teksty jako podstawową wartość gatunku.
            2)coś tam o porównaniu z jazzem napisałeś, więc sie nie wypieraj.
            3)RZadko, a nie zadko - ja wiem, dla hip-hop'owca to nie ma znaczenia, ale mnie
            drażni.
            Pozdrawiam.
            • Gość: Ton Najmocnniej przepraszam. IP: 10.133.131.* 14.01.02, 12:43
              Przypieprzasz sie troszke co? Bledy ortograficzne taaaak, no to powazny zarzut
              i pewnie o poziomie intelektualnym swiadczacy. O jazzie owszem pisalem, nie
              wypieram sie, ale nie porownywalem go do hh na zasadzie wartosciowania, a
              jedynie pewnych podobienstw formalnych.Co do podsumowania, czyli wnioskow na
              temat wagi tekstow to chyba sie nie dogadamy bo ja pisze o tym co ja na ten
              temat mysle, a ty mi piszesz co mysla inni.
              Mysle,ze ortografia nie ma wiele wspolnego z muzyczna denominacja, i nie
              rozumiem co to za stwierdzenie, ze dla hip-hopowca to nie ma znaczenia. Nie
              jestem hip-hopowcem, a jedynie slucham hip-hopu, jak i wielu innych gatunkow
              muzycznych. Nie obrazaj hip-hopowcow, bo chyba nie warto.
              Pozdrawiam
              • vic1 Re: Najmocnniej przepraszam. 14.01.02, 12:49
                Gość portalu: Ton napisał(a):

                > Przypieprzasz sie troszke co?
                do hip-hop'u zawsze będę smile)
                • Gość: Ton Re: Najmocnniej przepraszam. IP: 10.133.131.* 14.01.02, 13:55
                  Do mnie sie przypieprzasz, a wlasciwie do mojej ortografii. Coz nikt nie jest
                  doskonaly. Co do hip-hopu to prosze bardzo, ja na konstruktywna dyskusje zawsze
                  jestem gotow, i chetnie o hh z toba pogadam.
                  Udalo sie bezblednie napisac?
                  Pozdrawiam
                  • Gość: vic1 Re: Najmocnniej przepraszam. IP: 213.158.197.* 14.01.02, 14:15
                    Strasznie Cie ubodła ta ortografia. Nie bądż taki wrażliwy. Myślałem, że aby
                    słuchać HH trzeba być prawdziwym twardzielem.
                    Dyskutować o HH? - nie chce mi się, bo temat nieciekawy.
                    Wystarczy, że nas tym cholernym HH katują w dzień i w nocy na prawie każdej
                    stacji muzycznej.
                    Cześć.
                  • Gość: vic1 Re: Najmocnniej przepraszam. IP: 213.158.197.* 14.01.02, 14:16
                    Strasznie Cie ubodła ta ortografia. Nie bądż taki wrażliwy. Myślałem, że aby
                    słuchać HH trzeba być prawdziwym twardzielem.
                    Dyskutować o HH? - nie chce mi się, bo temat nieciekawy.
                    Wystarczy, że nas tym cholernym HH katują w dzień i w nocy na prawie każdej
                    stacji muzycznej.
                    Cześć.
                  • Gość: vic1 Re: Najmocnniej przepraszam. IP: 213.158.197.* 14.01.02, 14:18
                    Strasznie Cie ubodła ta ortografia. Nie bądż taki wrażliwy. Myślałem, że aby
                    słuchać HH trzeba być prawdziwym twardzielem.
                    Dyskutować o HH? - nie chce mi się, bo temat nieciekawy.
                    Wystarczy, że nas tym cholernym HH katują w dzień i w nocy na prawie każdej
                    stacji muzycznej.
                    Cześć.
                    • Gość: Ton Ubodla, ale zeby az trzy razy? IP: 10.133.131.* 14.01.02, 23:56
                      Ubodla straszliwie, a trzykrotne powtorzenie tym bardziej. Nie to tylko zarty,
                      a zem na krytyke wrazliwy to inna sprawa. Jesli dyskutowac nie chcesz, to co ja
                      tu bede sie wysilal. A no i chyba nie trzeba jednak byc twardzielem, nawet taki
                      wrazliwy Werter jak ja ( he,he) sie na hip-hop zalapuje. Ale nie mow nikomu bom
                      spalony.
                      Pozdrawiam tym serdeczniej.
    • Gość: Ton Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 10.133.131.* 27.12.01, 20:18
      Wracajac do tego o czym piszesz, jasne ze w naturze jest rytm, a jesli
      odpowiednio go złożysz możesz otrzymać całkiem niezła muzykę. Sprawdź sobie
      Hexsatic, albo Herberta, który korzysta z odgłosów wydawanych przez ludzki
      organizm.
      Co do deklamacji, to taka forma sztuki ma przeciez bardzo długa historię. Już w
      średniowieczu minstrele recytowali opowiesci w rytm muzyki. Potem coś takiego
      funkcjonowało wraz z jazzem no i oczywiście w reaggowych Dancehallach.
      Proponuje rozpoczęcie edukacji muzycznej nie od rodzimych wykonawców, lecz
      raczej od najlepszych czyli od Amerykanów.
      Miłego otwierania umysłu na to co nowe.
    • szarykot Re: Czy hip-hop to muzyka? 28.12.01, 16:13
      w sumie są gusta i gustki...


      ...ale niektórzy gustu nie mają smile keep on rockin'
      • Gość: ton Jakie tam rockin IP: 10.133.131.* 28.12.01, 17:54
        Trzeba się rozwijać, a ten cały rock to w miejscu od 10 lat stoi. Jedynie
        Radiohead coś soba reprezentuje, a cała reszta współczesnej sceny rockowej to
        wtórne pomysły odgrzane i w nieświeży sposób podane. Od kiedy zginął Jeff
        Buckley, Alice in Chains, Faith No More, Dinosaur Jr. i Soundgarden się
        rozpadli, to specjalnie nic się w tej muzyce nie zdarzyło. Z wyjątkiem wyżej
        wspomnianego Radioheada ( który swoją droga też od stricte rockowej muzyki
        odchodzi) no i może Deftones to bardzo mi przykro to ta muzyczka jest w ślepym
        zaułku i nigdzie nie idzie.
        Zadne tam keep on rockin- rozwijaj się człowieku i nowe grunty badaj!
        • Gość: jedrek Re: Jakie tam rockin IP: *.wroc.gazeta.pl 28.12.01, 18:13
          ton, nie chcę z Tobą polemizować, bo i tak będę miał swoje (zresztą jak
          najgorsze) zdanie o "tym czymś", a ty i tak mnie nie przekonasz. Mam tylko jedno
          pytanie, które mnie strasznie nurtuje. Kiedyś mój kolega (o podobnym "guście")
          poszedł do EMPIKU i chciał odsłuchać jakąś płytę z "tej" kategorii (jakoś nie
          chce mi ta nazwa przejść przez palce), na co pani mu odpowiedziała, że może mu
          dać posłuchać wszystko inne tylko nie hh. Takie mają zarządzenie we wszystkich
          empikach w Polsce. Może wiesz, albo domyślasz się dlaczego, bo ja nie mam pojęcia?

          PS.
          Jestem złośliwy, ale pytanie jest całkiem poważne, bo jak to usłyszałem, naprawdę
          wbili mi gwoździa



          Gość portalu: ton napisał(a):

          > Trzeba się rozwijać, a ten cały rock to w miejscu od 10 lat stoi. Jedynie
          > Radiohead coś soba reprezentuje, a cała reszta współczesnej sceny rockowej to
          > wtórne pomysły odgrzane i w nieświeży sposób podane. Od kiedy zginął Jeff
          > Buckley, Alice in Chains, Faith No More, Dinosaur Jr. i Soundgarden się
          > rozpadli, to specjalnie nic się w tej muzyce nie zdarzyło. Z wyjątkiem wyżej
          > wspomnianego Radioheada ( który swoją droga też od stricte rockowej muzyki
          > odchodzi) no i może Deftones to bardzo mi przykro to ta muzyczka jest w ślepym
          > zaułku i nigdzie nie idzie.
          > Zadne tam keep on rockin- rozwijaj się człowieku i nowe grunty badaj!

          • Gość: di Re: Jakie tam rockin IP: 195.94.196.* 28.12.01, 20:52
            moze kolega mial 13 lat?
            wtedy mozna sluchac tylko z rodzicami...

            daj spokoj czlowieku, gadasz o czyms, o czym nie masz pojecia
            sam przyznajesz, ze nie slyszales nigdy zadnej plyty z tej polki, a probujesz
            polemizowac z czlowiekiem, ktory rzeczowo wypowiada sie nie tylko o hh, ale tez
            o twoim 'jedynie slusznym' rocku
            jestes smieszny, tyle

            pozdr dla tona
          • Gość: Ton Co do Empików IP: 10.133.131.* 29.12.01, 14:31
            Pierwsze słysze o takiej historii. Ja tam nie mam problemów z odsłuchaniem hh,
            może kolego powinien uswiadomić miłej sprzedawczyni,że mamy kapitalizm i to
            dzięki niemu ona tam pracuje.
            Nie chce przekonywać do hh ani do czegokolwiek innego, chodzi mi tylko o to, że
            nie jest to muzyka ani gorsza ani mniej wartościowa od innych. Trzeba jednak
            wybierać to co reprezentuje wysoki poziom a nie byle co.
            Pozdrawiam i dziękuje za dyskusję na poziomie.
          • Gość: nana Re: Jakie tam rockin IP: 10.128.130.* 11.01.02, 15:50
            nie no nie wierze....chyba zaraz pójde i sprawdze..tongue_outPzakaz odsłuchiwania w
            sklepie??to czemu w ogóle sprzedaja hip hopowe płyty???chyba coś pieprzysz...
        • szarykot Re: Jakie tam rockin 28.12.01, 22:24
          > Zadne tam keep on rockin- rozwijaj się człowieku i nowe grunty badaj!

          nowe grunty - znaczy się HH, techno, dance? dzięki, wolę już odgrzewanego rocka.
          • Gość: Ton Co za różnica? IP: 10.133.131.* 29.12.01, 14:26
            Czy to ma jakies znaczenie czy to hh czy elektronika? Nie mówie o słuchaniu
            Molesty albo Mayday tylko o szukanie w muzyce tego co dobre, posłuchaj sobie
            Herberta - elektronika ale za to bardziej ludzka niż połowa współczesnej muzyki
            gitarowej. Takie gardzenie inną od rokowej muzyki świadczy o towim
            ograniczeniu, a na to już nisstety lekarstwa nie ma.
            • szarykot Re: Co za różnica? 04.01.02, 17:16
              > Czy to ma jakies znaczenie czy to hh czy elektronika?

              a co to ma do rzeczy?

              > posłuchaj sobie
              > Herberta - elektronika ale za to bardziej ludzka niż połowa współczesnej muzyki
              > gitarowej.

              czy ja mówiłem coś złego o elektronice? ani słowa. a np. Jarre'a czy Oldfielda
              mam w domu ilości całkiem pokaźne. co więcej! słucham tego!

              > Takie gardzenie inną od rokowej muzyki świadczy o towim
              > ograniczeniu, a na to już nisstety lekarstwa nie ma.

              nie gardzę. jak coś mi się podoba - nie słucham. ale tak się złożyło, że znam
              trochę kawałków / wykonawców HH i ani trochę mi to nie podchodzi. jak już
              napisałem - sa gusta i gustki. obok stwierdzenia "ale niektórzy gustu nie mają"
              napisałem buźkę - "smile" co oznacza że stwierdzenia tego nie należy brac na serio.
              więc powiem krótko - CZEPIASZ SIĘ choć nie masz czego.

              pozdr
              • Gość: Ton Re: Co za różnica? IP: 10.133.131.* 27.01.02, 22:33
                Sorry buziek nie kumam, a co do guścików to tak oczywiście masz racje. A ja i
                tak sie bede czepial.
                Pozdr
    • dekris Techno? Inne... 28.12.01, 21:00
      Jezeli cos ma rytm, uderzenie, jest jakos poukladane to jest to muzyka.
      Ale w sumie to trudno sama muzyke zdefiniowac.
      Hip hop wykorzystuje elementy z innych rodzajow/stylow muzyki, a wiec...
    • Gość: anka9009 Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 21:13
      hh to kultura
      • Gość: Shakal Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: *.pppool.de 06.01.02, 19:30
        Racja!!!
        HH to nie tylko jakas pierdolona Muzyka -w tym jest prawda ulicy
        i Zycia Kultury
    • Gość: devill Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.12.01, 23:41
      Niewiem moze ktos przytoczyl argumety takie jakie ja napisze ale topic mnie tak
      zirytowal ze odechcialo mi sie czytac reszty...jednym z argumetow moze byc
      najnowsza plyta niejakiego fisz-a w ktorym duze wiekszosc instrumetow to
      instrumety zywe...oczywiscie mozna tez stwierdzic ze techno to nie jest muzyka
      tylko zbior systematycznie ulozonych bitow (!) a nikt nie kwestjonuje ze to nie
      muzyka. a jesli dalej ne jestes przkonany do tej muzyki to posluchaj sobie
      podkladow Beastie Boys z plyty gold '99 (ytul mowi sam za siebie) i napewno
      zmienisz zdanie ... podklady sa naprawde swietne !!!
    • buh Re: Czy hip-hop to muzyka? 29.12.01, 00:26
      znawca napisał(a):

      > Wybaczcie, ale ja się tam nie doszukuje zbyt wielu elementów wspólnych z
      > muzyką. Sam rytm nie wystarczy. Większość rzeczy w przyrodzie pulsuje
      > rytmicznie, ale nie uznajemy tego za muzykę. Skłonny jestem uznać hip-hop za
      > recytację przy dźwiękach, ale do muzyki droga daleka. Jeżeli ktoś ma chwilę
      > wolnego czasu, to z chęcią posłucham argumentacji drugiej strony.
      > pzdr


      posłuchaj Rootsów to się przekonasz, że hiphop jest muzyką.
    • dominika3 Re: Czy hip-hop to muzyka? 29.12.01, 23:56
      Hip-hop to wiecej niz muzyka, to wspaniala tresc, zycie....... Ja slucham
      roznego rodzaju muzyki, ale mam znajomych dla ktorych bez hip hopu nie byloby
      sensu zyc.
      Zacytuje cos: "Hip-hop jest zestawem najciekawszych dla mnie brzmien, dzwiekow,
      rytmicznych podzialow, uwielbiam ta muzyke..."
      "Dlaczego mlodzi wybrali hip hop: Bo mowi o o zyciu, bo jest blisko ich, bo nie
      jest z d... wys......, bo nie jest 15 tekstem na temat tego ze sie zakochalem w
      Marzence"

      To chyba wszystko wyjasnia....
      • Gość: Ya Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.02, 13:52
        Każdy ma coś bez czego nie może żyć. Czasem to jest ukochana osoba, czasem
        samochód, czasem hip hop. Moim zdaniem hh jest czymś na pograniczu muzyki,
        wiecznego szukania czegos nowego i niestety kiczu. Może akurat hh został mi źle
        przedstawiony ale mało słyszałam kawałków w których byłoby cos wartościowego.
        Pozdrawiam
        -Ya
        P.S. Czy może mi ktos wyjaśnić coś, co gnębi mnie i moje uszy od dłuższego
        czasu... Dlaczego osoby słuchające hh musza słuchać na pełen regulator męcząc
        przy tym innych, nie przepadających za tym rodzajem 'muzyki'?
        • Gość: Mikey Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.02, 17:25
          Gość portalu: Ya napisał(a):

          Może akurat hh został mi źle
          >
          > przedstawiony ale mało słyszałam kawałków w których byłoby cos wartościowego.

          może jest coś wartościowego, a może nie
          to zależy co jest dla ciebie wartościowe

          > P.S. Czy może mi ktos wyjaśnić coś, co gnębi mnie i moje uszy od dłuższego
          > czasu... Dlaczego osoby słuchające hh musza słuchać na pełen regulator męcząc
          > przy tym innych, nie przepadających za tym rodzajem 'muzyki'?

          masz złe doświadczenia
          większość hiphopowców słucha najczęściej z walkmana lub discmana, więc nikomu nie
          przeszkadza
          ci co puszczają na cały regulator chcą pewnie tylko zwrócić na siebie uwagę albo
          zamanifestować swoją odmienność
          równie dobrze mogliby słuchać innych rzeczy,np. dicho

          pozdrawiam
        • Gość: nana Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 10.128.130.* 11.01.02, 16:00
          "na pograniczu kiczu"????????sam mówisz że niewiele słyszałeś hiphopowych
          kawałków więc nie wypowiadaj się!!!może posłuchaj sobie
          płyty'kinematografia'paktofoniki to sie przekonasz że nie ma to nic awbsolutnie
          wspólnego z kiczem,to jest do cholery prawdziwa sztuka a magik był po prostu
          mistrzem!!!mistrzem w rymach,podkładach,we wszystkim!on,magik i rahim!
          a co do puszczania na cały regulator:po prostu kiedy słuchasz czegoś
          zajebistego to chcesz tego słuchać głośno,wtedy jest jeszcze fajniej,poza tym z
          tego co wiem to nie tylko hip hopu słucha się głosno,raczej zawsze tak
          było,nawet w jakichs starych filmach koles sobie puszcza rock&rola na maxa gdy
          jedzie swoim zajebistym wózkiem..w pewnym sensie to daje chyba poczucie
          wolności..nie wierze że nie znasz takiego uczucia..
          • Gość: Ton Co z tą Paktofoniką? IP: 10.133.131.* 11.01.02, 21:37
            Naprawdę uważasz, że podkłady na tej płycie są takie dobre? Przecież w
            niektórych kawałkach wogóle nie słychać wokali , a podkład w " Powierzchniach
            tnących" brzmi delikatnie mówiąc amatorsko.
            CO do tekstów to i tak zapewne cię nie przekonam, ale nie masz wrażenia, że to
            wszystko jakby troszkę przekombinowane, absolutnie niespontaniczne, do bólu
            dopracowane? Nikt tak nie mówi, nie używa takich słów. " fenomenalne
            powierzchnie tnące moim priorytetem????????????????" czyli że niby co?
            Pozdrawiam.
            • Gość: anka9009 Re: Co z tą Paktofoniką? IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 21:27
              ja też nie rozumiem tego tekstu
    • Gość: zamulony Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 10.0.0.* 02.01.02, 20:24
      dla mnie to jest tandetna muzyka i jeszcze gorsze teksty...
      • dummy Re: Czy hip-hop to muzyka? 06.01.02, 21:17
        Popieram autora tematu, dla mnie to tez nie muzyka. Nie lubie hip hopu,
        zwlaszcza polskiego.
        • Gość: Ton Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 10.133.131.* 06.01.02, 23:49
          Wydawalo mi sie, ze dyskusja polega na wymiania pogladow, w celu osiagniecia
          consensusu, lub w celu przedstawiania tychze. To ze nie lubisz tej muzyki nie
          wnosi nic specjalnie oryginalnego do tego o czym tu mowa. Moze powiedz czemu
          nie lubisz itd. Nie lubie bo nie, to tekst mojego 6 letniego brata. Bez urazy.
    • Gość: nana Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 10.128.130.* 11.01.02, 15:47
      człowieku ty chyba nie wiesz co mówisz?????widać że nie słuchałes nigdy
      paktofoniki,bo jeśli po przesłuchaniu ich płyty wydajesz takie sądy to chyba
      jestes dośc ograniczony....ja nie mówie że wszystkim się to musi podobać,ale
      poglądy takie jak twoje to po prostu świństwo,mnie nie kręci metal ale nie
      powiem że to nie muzyka!!!!
    • Gość: gtta NIE IP: *.wsb-nlu.edu.pl 11.01.02, 15:53
      • Gość: xxx Re: NIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.02, 20:49
        delikatnie mowiac nie lubie hip hopu. Chcecie argumenty? Dlatego bo uwazam, ze
        moj 12-letni brat napisalby madrzejsze teksty, ze dwa razy spadlby mu
        syntazator (czy jakikolwiek inny instrument), cos byz tego wyszlo i byloby to
        porownywalne z osiagnieciami tych wszystkich "muzykow". a jezeli ktos, kto nie
        ma wiekszego pojecia o muzyce (mam na mysli praktyke), tak jak zreszta
        wiekszosc z nas, potrafilby bez problemu stworzyc podobny kicz, to swiadczy o
        poziomie hip hopu. Dla mnie sztuka jest to co jest niepowtarzalne, a ten caly
        hip hop potrafilby zagrac pijany zul spod bubki z piwem.
        Niestety czesto jestem zmuszony do gladania polskiej vivy, troche wiec tego
        uslyszalem, no i niestety mniej wiecej tak to czuje
        ale mam dla was, wyznawcow hip hopu pocieszenie - wlasnie slysze w radio Budke
        Suflera - to jest jeszcze wiekszy dramat (mam na mysli ich ostatnie kawalki).
        Tyle ze oni z tych rzygowin chociaz niezla kase czesza
        • Gość: Ton Re: NIE IP: 10.133.131.* 11.01.02, 21:30
          Tylko to niestety jest tak, że w pewnym stopniu mówisz o Polskim hihopie, który
          rzeczywiście w większej części od strony lirycznej nie ma nic do zaoferowania.
          Hiphop to nie tylko Polska i nie tylko Stany, a teksty w hiphopie to nie tylko
          głęboka filozofia i poezja ( swoją drogą ciekawe kto takowe teksty pisze,
          naturalnie z kręgów nie hiphopowych ) ale przede wszystkim zabawa słowem i
          językiem, próby budowania złożonych, nieregularnych rymów i harmonizacji. A co
          do strony muzycznej, to mało zapewne słyszałeś, bo nie ogranicza się ona do
          elektroniki z tanich syntezatorów, a wielu artystów ( tak, tak artystów) robi
          bardzo wartościowe podkłady, wykorzystujące jazz, funk i rn'b, no a poza tym są
          kapele hiphopowe które grają z żywymi instrumentami.
          Gratuluje zatem bratu twemu zdolności artystycznych, polecam dogłębniejsze
          zbadanie tematu przed wypowiadaniem się na jego temat i pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: Marko Hip-hop tak, ale nie tu. IP: 10.133.131.* 22.01.02, 21:14
      Muzyka, a i owszem, ale nie w tym kraju nad Wisłą, gdzie dwóch no może trzech
      artystów jest w stanie osiągnąć poziom dostateczny. Za granicą natomiast, w
      Hameryce czy u Germanów naszych bliskich, to nawet nie masz co powątpiewać.
      Muzyka jak każda inna.
      • artur.dent Re: Hip-hop tak, ale nie tu. 22.01.02, 21:20
        Gość portalu: Marko napisał(a):

        > Muzyka, a i owszem, ale nie w tym kraju nad Wisłą, gdzie dwóch no może trzech
        > artystów jest w stanie osiągnąć poziom dostateczny. Za granicą natomiast, w
        > Hameryce czy u Germanów naszych bliskich, to nawet nie masz co powątpiewać.
        > Muzyka jak każda inna.

        a ja uwazam, ze produkcja i podklady sa coraz lepsze - nie jestesmy duzo gorsi od
        Niemcow czy Francuzow. Co do rymowania, turntablizmu i fristajlu zgadzam sie,
        moze poziom nie jest tak wysoki jak by sie chcialo.

        pozdrawiam
        dent

    • Gość: Roman taaaaa... IP: 10.133.131.* 27.01.02, 19:33
      Nie hip-hop to nie muzyka, lecz goscie gadajacy o dupie maryni, albo o ciezkim
      losie na polskim osiedlu, tudież o fajności palenia batów, a jak i to nie to
      zawsze mozna pozdrowić chłopaków i opluć policje. Żenada. Polski hiphop to
      kicha. A szkoda, ponoćjesteśmy tacy muzykalni.
      • Gość: KiSha Re: taaaaa... IP: *.chello.pl 27.01.02, 20:23
        strasznie generalizujesz, a moze tak posluchasz fisza, ostr czy lony, ktorzy
        nie pozdrawiaja tylko swoich ziomow a rymuja o istotniejszych rzeczach,
        proponuje tez grammatik "swiatla miasta" najpierw posluchaj potem sie
        wypowiadaj, hiphop to nie tylko elo i ulica.
        • Gość: Roman A jednak IP: 10.133.131.* 27.01.02, 22:29
          Grammatik- przeintelektualizowane, smętne wypociny osiedlowych filozofów. Friko
          się broni. Jako jedyne na światłach.
          Fisz ok, ale mógłby odpuścić powtarzanie słowa membrana w każdej piosence.
          OSTR racja dobry jest i nie filozofuje, ale on tez o polskim hh najlepszego
          zdania nie ma.
          Łona- no dobra wesolutki jest i wogóle, ale .... nie mam pomysłu.
          W sumie to lubię hiphop tylko chciałem troche rozmowe sprowokować, bo jednak
          ten polski jest kiepściutki. Tylko błagam nie pisz znowu o Paktofonice bo
          puszcze pawia.
          Pozdrawiam
          • Gość: teddy Re: A jednak IP: 62.233.138.* 27.01.02, 22:36
            Jak to jest kiepski? No dobrze - nie będę wychwalał GRAMMATIKA i PAKTOFONIKI.
            Ale taka KILLA FAMILLA jest po prostu zajebista! Albo składanka z wrocławskimi
            kapelami "2071".
            Jak byłem w Twoim wieku, też źle wyrażałem się o hip hopie.Około czterdziestki
            stałem się bardziej otwarty na nowe rzeczy.
            • Gość: Roman Re: A jednak IP: 10.133.131.* 27.01.02, 23:47
              To ,ze krytykuje, nie wynika z niechęci do hiphopu, a jedynie z tego , że
              krytyka jest niezbędna do rozwoju i udoskonalania się. Nie może mi się nie
              podobać "mądrość" Grammatika, albo przekombinowanie Paktofoniki? Eldo to dobry
              mc, ale umówmy się że nie jest kimś kto może mi, albo dzieciakom, pokazać jak
              żyć i postępować. Mnie tam nie jarają takie mądrości. Nie to źródło. Fajnie że
              on jest pozytywny, ale to wszystko.
              A co do mojego wieku oraz otwartości na muzyke to nie widze związku. Po prostu
              jestem wymagającym słuchaczem i nie wszystko można mi wcisnąć.
              Pozdrawiam.
    • Gość: Mario Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 10.133.131.* 03.02.02, 20:15
      rap to bełkot prymitywnych gówniarzy,lub wynurzenia pseudointelektualnych
      gnojków. AMen.
      • buh Re: Czy hip-hop to muzyka? 03.02.02, 21:01
        Gość portalu: Mario napisał(a):

        > rap to bełkot prymitywnych gówniarzy,lub wynurzenia pseudointelektualnych
        > gnojków. AMen.

        Twoja wypowiedź to bełkot ignoranta. Nawet trudno nazwać
        ją "pseudointelektualną", bo świadczy raczej o braku intelektu.
        • Gość: teddy Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 62.233.138.* 03.02.02, 21:09
          buh napisał(a):

          > Gość portalu: Mario napisał(a):
          >
          > > rap to bełkot prymitywnych gówniarzy,lub wynurzenia pseudointelektualnych
          > > gnojków. AMen.
          >
          > Twoja wypowiedź to bełkot ignoranta. Nawet trudno nazwać
          > ją "pseudointelektualną", bo świadczy raczej o braku intelektu.

          Howgh!
        • Gość: Mario Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 10.133.131.* 04.02.02, 11:04
          Możesz rozwinąć myśl? Dlaczego bełkot i dlaczego wypowiedź ignoranta? Proponuję
          żebyś krytykując był bardziej konstruktywny, bo w innym przypadku niewiele z
          takowej krytyki wynika.
          Pozdrawiam
          • Gość: buh Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 23:56
            a Twoja krytyka hiphopu była konstruktywna? dlaczego ignorant? bo Twoja
            wypowiedź wskazuje na to, że nie znasz zjawiska i niespecjalnie próbujesz je
            poznać. dlaczego bełkot? żeby moja odpowiedź była wyraźnym nawiązaniem do
            Twojego posta.
            • Gość: Mario Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 10.133.131.* 05.02.02, 23:57
              Ignorant? Chętnie skonfrontuję moją wiedzę na ten temat z twoją. Tak naprawdę
              to mój komentarz był jedynie prowokacją, mającą na celu zobaczenie, co
              zaprezentować sobą mogą adwersarze. Lubię hip hop, choć mam do niego czasem
              zastrzeżenia, nie wyobrażam sobie słuchania tylko rapu. Swoją drogą bełkot był
              rzeczywiście płytkawy. Nie przeczę.
              Pozdrawiam
              Mario a.k.a Ton
              • buh Re: Czy hip-hop to muzyka? 06.02.02, 00:44
                Gość portalu: Mario napisał(a):

                > Ignorant? Chętnie skonfrontuję moją wiedzę na ten temat z twoją. Tak naprawdę
                > to mój komentarz był jedynie prowokacją, mającą na celu zobaczenie, co
                > zaprezentować sobą mogą adwersarze. Lubię hip hop, choć mam do niego czasem
                > zastrzeżenia, nie wyobrażam sobie słuchania tylko rapu. Swoją drogą bełkot był
                > rzeczywiście płytkawy. Nie przeczę.
                > Pozdrawiam

                Nie mam zamiaru konfrontować mojej wiedzy z Twoją, ponieważ moja jest znikoma.
                Nie wypowiadałem się jako 'znawca hiphopu', tylko jako 'obrońca zdrowego
                rozsądku'. W kwestii ignorancji, to powiem tyle, że dla mnie jest nią
                podsumowanie jakiegoś zjawiska (nieważne jakiego) jednym zdaniem, patrząc na nie
                z jednej tylko strony. A Twoja prowokacyjna wypowiedź miała taki charakter.
                Pozdrawiam również.
                > Mario a.k.a Ton

    • Gość: WITEK Re: Czy hip-hop to muzyka? IP: 10.133.131.* 10.02.02, 11:19
      Stary, jak się na czymś nie znasz, to się ne wypowiadaj na ten temat. Znawca z
      ciebie taki jak z mojej babci maratończyk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka