Dodaj do ulubionych

World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmienia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 03:19
Zauwazylem ze troszeczke mecza mnie moi ulubiency spod znaku Indie i Brit.
Zaczalem siegac po co prawda ponoc rockowych wykonawcow ale troszeczke
odbiegajacych od standardow rzepolnii. Troche zajal mnie Billy Joel, troche
zaciekawila nawet vanessa Carlton, przy rocku i to zupelnie innym niz ten
sluchany na codzien przeze mnie trzymal mnie tylko stary, dobry Bruce
Springsteen. Wiec aby za jakis czas moc w spokoju wrocic do OK Computer
postanowilem sie rozejrzec po innych gatunkach. Korzystajac z kopalnii wiedzy
muzycznej, jaka jest niezastapiony All Music Guide, z wlasnej pamieci oraz z
zasobow Soulseeka skojarzylem kilka pozycji do sciagniecia z tych konkretnych
gatunkow. W tym momenice mam na dysku lub niedlugo bede mial nastepujace
pozycje

- "Libretango(Milan)" Astor Piazzolla(genre:latin,czyli chyba pasuje do world)
- "Tango: Zero Hour" Astor Piazzolla (genre:latin)
- "The Blues and The Abstract Truth" Oliver Nelson (genre:jazz)
- "The best Of Blue Note Years" Thelonious Monk (genre:jazz)
- "Brilliant Corners" Thelonious Monk
- "King Of Delta Blues Singers" Robert Johnson
- Bluesowa skladanka, kompilacja trzech przedwojennych bluesmanow: Robert
Johnson, Blind Blake, Blind Lemon Jefferson


Poki co wysluchalem troche Olivera Nelsona i troche Astora Piazzolli. I tak,
Nelson jest znakomity, ale Piazzolla jest genialny! Te pare utworow, ktore
slyszalem byly absolutnie niezwykle. No ze gosc grajacy tanga na bandeonie
tak mnie porwie, tego sie nie spodziewalem.

Co do Nelsona, to nawet mimo swoijej meirnej wiedzy o jazzie, rozpoznalem ze
to bop (a jak sie pozniej okazalo, konkretnie post bop). W jazzie jestem
strasznie malo osluchany zeby nie powiedziec ze prawie wogole, ale zawsze
bardziej podobaly mi sie te zywsze rzeczy. Tak wiec "kind of Blue" jescze nie
strawiam ale "Sketches of Spain" juz jak najbardziej. O, wlasnie posluchalem
Theloniousa, tez niezly, wieksze wnioski bede wysuwal potem.

Blues - tam ci muzycy sa chyba najbardziej magiczni. Wystarczy popatrzec na
zdjecia slepych Blake'a i Lemona JEffersona by zrozumiec ze ta muzyka ma w
sobie cos niezwyklego. Nie slyszalem jeszcze nagran Johnsona ale i nagrania
Blind Blake'a i Blind Lemona Jeffersona sa niestety bardzo zlej jakosci, co
utrudnia ich odbior. Niemniej bedziemy probowac


Czekam teraz na Wasze przemyslenia dot. w/w wykonawcow i nie tylko i
propozycje co moglbym posluchac w nastepnej kolejnosci. Ze specjalisci od
jazzu tu sa, to wiem, ale od muzyki swiata lub bluesa nie widzialem, wiec
jescze lepiej by bylo gdyby sie ujawnili i jakos sprobowali zrecenzowac tych
artystow.

Pozdr.

Obserwuj wątek
    • Gość: aniamania Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.lodz.mm.pl 19.08.03, 10:05
      Gość portalu: kubasa napisał(a):


      > >
      > - "Libretango(Milan)" Astor Piazzolla(genre:latin,czyli chyba pasuje do world)
      > - "Tango: Zero Hour" Astor Piazzolla (genre:latin)
      > >
      >
      >
      > Piazzolla jest genialny! Te pare utworow, ktore
      > slyszalem byly absolutnie niezwykle. No ze gosc grajacy tanga na bandeonie
      > tak mnie porwie, tego sie nie spodziewalem.


      No tego to się naprawdę nie spodziewałam, że ktoś tu będzie pisał takie rzeczy
      o Astorze Piazzolli!!! I w dodatku napisze, że gra na bandoneonie, a nie na
      akordeonie smile))))))))))))))

      Z racji zainteresowań pozamuzycznych sięgnęłam rok czy dwa lata temu po muzykę
      latynoską i szczerze mówiąc, pozostało z tego tylko tango, a jak powszechnie
      wiadomo wink tango = Piazzolla. Nie mam co prawda całych płyt, tylko pojedyncze
      nagrania, polecić bardzo mogę "Ausencias" i "Adios Nonino" (najbardziej chyba
      znany utwór Astora), niezłe są też duety z Anibalem Troilo i Osvaldem Pugliese
      (tych panów też solo). Jeśli nie odrzucają Cię tanga śpiewane, to spróbuj
      Roberto Goyeneche, albo Carlosa Gardela (klasyka wink, jego "Adios muchachos" to
      coś jak nasze "Umówiłem się z nią na dziewiątą"). Za to panie, po
      doświadczeniach z Titą Merello i Susaną Rinaldi, omijam.
      W ogóle to ja do tematu podeszłam inaczej, szukałam raczej najsłynniejszych
      motywów i "Malenę" mam w 5 różnych wykonaniach, "La Cumparsitę" też (co ten
      Astor z nią zrobił - niby znam, a gdybym nie wiedziała, to bym nie poznała),
      nie wspominając o "El choclo" i moim ukochanym "A media luz".

      Chwilowo kończyć muszę, ale ja tu wrócę jeszcze smile)

      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 14:52
        Gość portalu: aniamania napisał(a):

        > Gość portalu: kubasa napisał(a):
        >
        >
        > > >
        > > - "Libretango(Milan)" Astor Piazzolla(genre:latin,czyli chyba pasuje do wo
        > rld)
        > > - "Tango: Zero Hour" Astor Piazzolla (genre:latin)
        > > >
        > >
        > >
        > > Piazzolla jest genialny! Te pare utworow, ktore
        > > slyszalem byly absolutnie niezwykle. No ze gosc grajacy tanga na bandeonie
        >
        > > tak mnie porwie, tego sie nie spodziewalem.
        >
        >
        > No tego to się naprawdę nie spodziewałam, że ktoś tu będzie pisał takie
        rzeczy
        > o Astorze Piazzolli!!! I w dodatku napisze, że gra na bandoneonie, a nie na
        > akordeonie smile))))))))))))))
        >
        > Z racji zainteresowań pozamuzycznych sięgnęłam rok czy dwa lata temu po
        muzykę
        > latynoską i szczerze mówiąc, pozostało z tego tylko tango, a jak powszechnie
        > wiadomo wink tango = Piazzolla. Nie mam co prawda całych płyt, tylko pojedyncze
        > nagrania, polecić bardzo mogę "Ausencias" i "Adios Nonino" (najbardziej chyba
        > znany utwór Astora), niezłe są też duety z Anibalem Troilo i Osvaldem
        Pugliese
        > (tych panów też solo). Jeśli nie odrzucają Cię tanga śpiewane, to spróbuj
        > Roberto Goyeneche, albo Carlosa Gardela (klasyka wink, jego "Adios muchachos"
        to
        > coś jak nasze "Umówiłem się z nią na dziewiątą"). Za to panie, po
        > doświadczeniach z Titą Merello i Susaną Rinaldi, omijam.
        > W ogóle to ja do tematu podeszłam inaczej, szukałam raczej najsłynniejszych
        > motywów i "Malenę" mam w 5 różnych wykonaniach, "La Cumparsitę" też (co ten
        > Astor z nią zrobił - niby znam, a gdybym nie wiedziała, to bym nie poznała),
        > nie wspominając o "El choclo" i moim ukochanym "A media luz".
        >
        > Chwilowo kończyć muszę, ale ja tu wrócę jeszcze smile)
        >

        O, chyba mam "Adios Nonino", ci pozostali ludzie, to dla mnie czarna magia (z
        wyjatkiem Gardela). Z tym bandoneonem to oczywiscie z AMG smile. AN razie
        najabrdziej podobal mi sie utwor "Linfardo" ale nei sluchalem jeszcze 2 CD
        Libertango.
        • Gość: aniamania Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.lodz.mm.pl 19.08.03, 20:46
          Na pozostałych trafiłbyś bardzo szybko, wierz mi smile - bo ja też wielką
          znawczynią tanga nie jestem. Dorzucę jeszcze tylko Juana D'Arienzo (bardzo
          sympatyczny numer "Desde el Alma", taki nietypowy trochę walczyk)

          Gardel - zależy, co kto lubi, ja tak średnio, inna sprawa, że te utwory, które
          mam, są raczej kiepskiej jakości.

          Jedna rzecz, ostrzeżenie właściwie. Piazzolla oczywiście był twórcą tanga, ale
          dość, hm, awangardowym. Nie sugeruj się jego twórczością, nie wszyscy oni są
          tacy dobrzy. Bądź co bądź tango to muzyka LUDOWA (ludu pracującego miasta
          Buenos Aires smile), popularna i masowa i w zasadzie służąca do tańca. Bez
          kontekstu kulturowo-historyczno-społeczno-i co tam jeszce trudno jest czasem
          zrozumieć o co chodzi.

          Ale się nie poddawaj smile

          Podrzucę Ci jeszcze jeden tytuł - "Por una cabeza" (do tego tańczyli w "Zapachu
          kobiety").

          Aha, tak w ogóle to ja słucham rocka, jak każdy normalny człowiek.
          I Bruce'a Springsteena lubię bardzo.

          Pozdrawiam.
          • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 20:53
            Gość portalu: aniamania napisał(a):

            > Na pozostałych trafiłbyś bardzo szybko, wierz mi smile - bo ja też wielką
            > znawczynią tanga nie jestem. Dorzucę jeszcze tylko Juana D'Arienzo (bardzo
            > sympatyczny numer "Desde el Alma", taki nietypowy trochę walczyk)
            >
            > Gardel - zależy, co kto lubi, ja tak średnio, inna sprawa, że te utwory,
            które
            > mam, są raczej kiepskiej jakości.
            >
            > Jedna rzecz, ostrzeżenie właściwie. Piazzolla oczywiście był twórcą tanga,
            ale
            > dość, hm, awangardowym. Nie sugeruj się jego twórczością, nie wszyscy oni są
            > tacy dobrzy. Bądź co bądź tango to muzyka LUDOWA (ludu pracującego miasta
            > Buenos Aires smile), popularna i masowa i w zasadzie służąca do tańca. Bez
            > kontekstu kulturowo-historyczno-społeczno-i co tam jeszce trudno jest czasem
            > zrozumieć o co chodzi.
            >
            > Ale się nie poddawaj smile
            >
            > Podrzucę Ci jeszcze jeden tytuł - "Por una cabeza" (do tego tańczyli
            w "Zapachu
            >
            > kobiety").
            >
            > Aha, tak w ogóle to ja słucham rocka, jak każdy normalny człowiek.
            > I Bruce'a Springsteena lubię bardzo.
            >
            > Pozdrawiam.

            Nie wiem co mam powiedziec bo momentami nie wiem co co chodzi... Utwory przez
            Ciebie na pewno sciagne, ale nie teraz bo teraz SLSK dziala. Musze Ci jednak
            powiedziec ze z tego co sciagnalem to obok Monka wlasnie Piazzolla podoba mi
            sie najbardziej. Trzeba bedzie jeszcze posluchac Paco de Lucii, masz jakies
            uwagi na temat jego tworczosci?

            A co konkretniej lubisz Bruce'a?

            Pozdr.
            • Gość: aniamania Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.lodz.mm.pl 19.08.03, 21:15
              Chciałam tylko powiedzieć, że Piazzolla jest inny. Lepszy. To nie jest typowe
              tango, po prostu. I że Pugliese, D'Arienzo i Troilo są też nieźli, ale nie tak
              dobrzy. Ale kto wie, może Ci się spodobają, dlatego ich wspomniałam.

              A Szefa lubię "Born in the USA" i "The River". Nie znoszę za to
              piosenki "Streets of Philadelphia".
              • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 21:27
                Gość portalu: aniamania napisał(a):

                > Chciałam tylko powiedzieć, że Piazzolla jest inny. Lepszy. To nie jest typowe
                > tango, po prostu. I że Pugliese, D'Arienzo i Troilo są też nieźli, ale nie
                tak
                > dobrzy. Ale kto wie, może Ci się spodobają, dlatego ich wspomniałam.
                >

                Nie nie, to akurat zrozumialem, po prostu chodzilo mi o to ze tych nazwisk nie
                zalapalem. Bardzo dobrze ze ich wspomnialas na pewno to tez sprawdze.


                > A Szefa lubię "Born in the USA" i "The River". Nie znoszę za to
                > piosenki "Streets of Philadelphia".

                "The River" rzadzi, chyba moj ulubiony jego kawalek. "Born In The USA" jest
                abrdzo solidne, zreszta tak samo jak "Streets Of Philadelphia". jednak
                najbardziej kocham rzeczy z lat 70. w szczegolnosci "Born to Run" i "The Wild,
                The Innocent & The E-street Shuffle"
                • Gość: aniamania Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.lodz.mm.pl 19.08.03, 22:24
                  hm, myślałam o albumach...

                  bo z utworów to najbardziej lubię "Glory Days" i "My Hometown", no i "Dancing
                  in the Dark" jeszcze, nad "Born in the USA" namęczyłam się kiedyś, próbując
                  usłyszeć, co on tam właściwie śpiewa, lubię, ale lekki uraz pozostał
                  "Streets of Philadelphia" - przejadło mi się, taki hicior, pełno tego było, a
                  co za dużo, to niezdrowo

                  "Born to Run" - piosenkę tytułową znam oczywiście, miałam nawet zapolować na
                  całą płytę, ale jakoś mi umknęło, dzięki za przypomnienie

                  pozdrawiam smile
                  • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 22:32
                    Gość portalu: aniamania napisał(a):

                    > hm, myślałam o albumach...

                    Aaaaa.. no to male nieporozumienie smile


                    >
                    > bo z utworów to najbardziej lubię "Glory Days" i "My Hometown", no i "Dancing
                    > in the Dark" jeszcze, nad "Born in the USA" namęczyłam się kiedyś, próbując
                    > usłyszeć, co on tam właściwie śpiewa, lubię, ale lekki uraz pozostał
                    > "Streets of Philadelphia" - przejadło mi się, taki hicior, pełno tego było, a
                    > co za dużo, to niezdrowo

                    Z piosenek to najbardziej lubie "The River", "Meeting Across The
                    River", "Thunder Road", "Night", "Jungleland", "Backstreets", "born to
                    Run" "Wild Billy's Circus Story", "New York City Serenade", "Dancing in the
                    Dark", "Independence Day", "I'm On Fire", "Blinded By The Light"...


                    >
                    > "Born to Run" - piosenkę tytułową znam oczywiście, miałam nawet zapolować na
                    > całą płytę, ale jakoś mi umknęło, dzięki za przypomnienie

                    Born To Run to kapitalny kawalek ale na plycie pozostale 7 nie sa gorsze a w
                    paru przypadkach lepsze.

                    >
                    > pozdrawiam smile

                    Pozdr.
    • vulture Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 10:17
      Gość portalu: kubasa napisał(a):

      > Zauwazylem ze troszeczke mecza mnie moi ulubiency spod znaku Indie i Brit.

      Mnie też Twoi ulubieńcy męczą wink))


      > - "The best Of Blue Note Years" Thelonious Monk (genre:jazz)
      > - "Brilliant Corners" Thelonious Monk

      Bardzo popieram ten wybór. Thelonius Monk rulez, chociaż nie posiadam,
      niestety, żadnej płyty na własność.

      Z jazzu lubię big bandy i wykonawców z -delikatnie mówiąc - epok
      zamierzchłych: Duke Ellington, Count Basie, Charlie Parker. Jeśli spodobał Ci
      się Monk, możesz spróbować prześć do nich.
      • nikka007 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 11:09
        I spróbować Coltrane'a "Love Supreme", może łatwiej wejdzie. A z rzeczy
        jazzopodobnych to polecę Mangione "Children of Sanchez" , Weather Report-
        cokolwiek. I coś z Gregkorowych płytek- Matalex np.
        • michalgajzler Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 11:28
          Licytacja propozycji trawawink. Na jazzie się nie znam ale
          cos co lubię: Chick Corea "Return To Forever".
          • nikka007 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 11:57
            Licytujemy wink
            Jaco Pastorius?
            • michalgajzler Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 12:11
              nikka007 napisała:

              > Licytujemy wink
              > Jaco Pastorius?
              Czuję się przelicytowanywink. Tego pana nie kojarzę wcalę.

              Dwie inne propozycje: John McLaughlin -"Devotion" i
              Mahavishnu Orchestra. Jazz rock ponownie.
              A jeśli blues i podobne to może Allman Brothers Band
              "Live At Fillmore East". (<- ktoś się tu kiedyś oburzał
              na nazywanie tego bluesem ale nie pamiętam kto).
              Wyszły 3 a nie dwie propozycje.
              • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 21:04
                michalgajzler napisał:


                > A jeśli blues i podobne to może Allman Brothers Band
                > "Live At Fillmore East". (<- ktoś się tu kiedyś oburzał
                > na nazywanie tego bluesem ale nie pamiętam kto).

                No ale jak dzis gdzies przecytalem, blues to tylko muzyka czarnych. Biali graja
                blues-rocka, bo nie maja feelingu czarnych. Czy to prawda, to nie wiem bo sie
                nie znam, ale faktem jest, ze teraz olalbym jednak czarnych i starych poznawac
                a nie takie nowe, mlode, biale grupy.

                Pozdr,
                • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 21:06
                  Gość portalu: kubasa napisał(a):

                  > ale faktem jest, ze teraz olalbym jednak czarnych i starych poznawac

                  Wolalbym nie olalbym smile.

                  Pozdr.
            • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 20:55
              nikka007 napisała:

              > Licytujemy wink
              > Jaco Pastorius?

              A tego ja za to znam smile. Ale jakos nie podobal mi sie specjalnie. Moze ldatego
              ze to bialas smile.

              Pozdr.
      • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 12:52
        vulture napisał:


        > Z jazzu lubię big bandy i wykonawców z -delikatnie mówiąc - epok
        > zamierzchłych: Duke Ellington, Count Basie, Charlie Parker. Jeśli spodobał Ci
        > się Monk, możesz spróbować prześć do nich.
        >

        Zamierzchle??? Phi!

        Z tych wykonawcow slyszalem tylko plyte "Bird On The Side" Charlie Parkera.
        Wchodzil jakos. Dwoch pozostalych nigdy w wiekszych ilosciach nie slyszalem.

        Coltrane'a znam z innej plyty i szedl mi ciezko. Zreszta szczerze mowiac to
        najmniej mi zalezalo na jazzie, tu sobie jakos poradze, liczylem raczej na
        fanow, bluesa, muzyki swiata itp.

        Posciagalem rowniez "Sirocco" Paco De Lucii, ale jeszcze za wczesnie na jakies
        wrazenia.

        Pozdr.


        Pozdr.
    • michalgajzler Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 11:08
      Gość portalu: kubasa napisał(a):


      > Blues - tam ci muzycy sa chyba najbardziej magiczni.
      Wystarczy popatrzec na
      > zdjecia slepych Blake'a i Lemona JEffersona by
      zrozumiec ze ta muzyka ma w
      > sobie cos niezwyklego. Nie slyszalem jeszcze nagran
      Johnsona ale i nagrania
      > Blind Blake'a i Blind Lemona Jeffersona sa niestety
      bardzo zlej jakosci, co
      > utrudnia ich odbior. Niemniej bedziemy probowac

      Lemona znam bardzo słabo, Blake'a słabo, Johnsona trochę
      lepiejwink więc będzie raczej o innych. Johnson chyba
      najbardziej znany ale zmarło mu się szybko więc dorobku
      ogromnego nie miał choć niewątbliwie bardzo znaczący.
      Jakość nagrań faktycznie nie spacjalna - przynajmniej
      składanki jaką mam.
      Do rzeczy. Teraz to co znam lepiej.
      John Lee Hooker - np. "Healer" płyta nagrana w duetach z
      innymi wykonawcami, np. z Santaną, Canned Heat. Do tego
      proponowałbym 2w1 czyli Hooker'n'Heat (Hooker z Canned heat)
      -Muddy Waters - ostatnio dość często słuchałem "Muddy
      Waters Woodstock Album", klasyczny elektryczny blues.
      Dokładniejsszego opisu dać nie potrafiewink. Może jakiś
      koncert? Niektóre utwory wypadają na takich płytach nawet
      lepiej.
      -Canned Heat - mieszanka bluesa, boogie i rocka z blusa
      jednakowoż przewagą. (kolejny słabo widzący gitarzysta
      "Blind Owl" Wilson)
      -khmmm...no to może teraz jeszcze jeden typ - Colosseum
      "Live" i "Doughter Of Time". Jazz rock i blues w jednym.
      Małe ostrzeżenie - wokal Forlow'a nie każdemu może do
      gustu przypaść.
      Pozdr.
      • nikka007 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 11:17
        aha, na bluesie się nie znam, ale np. John Mayall?
    • gregkor Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 12:25
      Już kiedyś ktoś założył taki wątek, więc kopiuję moją wypowiedź.

      Jeżeli słuchałeś dużo dobrego rocka to spróbuj coś z Fusion np. Weather Report
      (koniecznie zwłaszcza płyty "Black Market" i "Heavy Weather"), Soft Machine,
      Return To Forever (projekt Chick Corea'i), Bill Cobham (płytka "Spectrum" lub
      niedawno wydana "Focused". Również polecam projekt Metro zwłaszcza płytę "Three
      People". Scotta Hendersona i Garry Willisa. No i Matalex "Jazz Grunge"
      Jak słuchałeś soft rocka lub popu to spróbuj może od smooth jazzu polecam Joe
      Sample, Jeff Golub, Chuck Loeb, Bob James, Kombo, Soulive itp.
      Również z pogranicza jazzu i funku polecam, Nilsa Lundgrena, Maceo Parkera,
      Freda Wesley'a, Liquid Soul, Groove Collective, Jestofunk, Bill Evans
      (saksofonista).
      A poza tym oczywiście klasycy Miles Davis, Herbie Hancock, Ron Carter, Joe
      Zawinul, John Coltrane, Jean Luc Ponty, Pat Martino itp.
      A z jazzu śpiewanego to Patricia Barber, Diana Krall, Astrud Gilberto, Al
      Jarreu.
      Z acid jazzu to polecam, Groove Collective, Brooklyn Funk Essential, US 3,
      Kyoto Jazz Massive, Jazzanova, Headfunk, Dzichan and Kamien, itp.
      No i Erika Truffaza, który mnie ostatnio rozwalił...choć jego muzykę ciezko
      zaszufladkowaćsmile))

      I to tak na dobry początek, bo nie ma sensu wszystkiego wypisywaćsmile


      Z bluesa nic nie polecam bo cienko się znamsmile
      • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 12:59
        gregkor napisał:

        > Już kiedyś ktoś założył taki wątek, więc kopiuję moją wypowiedź.
        >
        > Jeżeli słuchałeś dużo dobrego rocka to spróbuj coś z Fusion np. Weather
        Report
        > (koniecznie zwłaszcza płyty "Black Market" i "Heavy Weather"), Soft Machine,
        > Return To Forever (projekt Chick Corea'i), Bill Cobham (płytka "Spectrum" lub
        > niedawno wydana "Focused". Również polecam projekt Metro zwłaszcza
        płytę "Three
        >
        > People". Scotta Hendersona i Garry Willisa. No i Matalex "Jazz Grunge"
        > Jak słuchałeś soft rocka lub popu to spróbuj może od smooth jazzu polecam Joe
        > Sample, Jeff Golub, Chuck Loeb, Bob James, Kombo, Soulive itp.
        > Również z pogranicza jazzu i funku polecam, Nilsa Lundgrena, Maceo Parkera,
        > Freda Wesley'a, Liquid Soul, Groove Collective, Jestofunk, Bill Evans
        > (saksofonista).
        > A poza tym oczywiście klasycy Miles Davis, Herbie Hancock, Ron Carter, Joe
        > Zawinul, John Coltrane, Jean Luc Ponty, Pat Martino itp.
        > A z jazzu śpiewanego to Patricia Barber, Diana Krall, Astrud Gilberto, Al
        > Jarreu.
        > Z acid jazzu to polecam, Groove Collective, Brooklyn Funk Essential, US 3,
        > Kyoto Jazz Massive, Jazzanova, Headfunk, Dzichan and Kamien, itp.
        > No i Erika Truffaza, który mnie ostatnio rozwalił...choć jego muzykę ciezko
        > zaszufladkowaćsmile))
        >
        > I to tak na dobry początek, bo nie ma sensu wszystkiego wypisywaćsmile
        >
        >
        > Z bluesa nic nie polecam bo cienko się znamsmile


        No, no, no, dzieki za propozycje. Moge wypowiadac sie tylko an temat rzeczy,
        ktore jako tako znam. Soft Machine jest straaaaaaszneeee, US 3 i smooth jazz
        troche nudzi, Milesa Davisa znam 3 plyty, "Amandla" i "Sketches Of Spain"
        naprawde mi sie podobaja. No a co sadzisz o Oliverze Nelsonie?

        A z tym bluesem to szkoda...

        Pozdr.
        • gregkor Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 13:38
          Gość portalu: kubasa napisał(a):


          > No, no, no, dzieki za propozycje. Moge wypowiadac sie tylko an temat rzeczy,
          > ktore jako tako znam. Soft Machine jest straaaaaaszneeee, US 3 i smooth jazz
          > troche nudzi, Milesa Davisa znam 3 plyty, "Amandla" i "Sketches Of Spain"
          > naprawde mi sie podobaja. No a co sadzisz o Oliverze Nelsonie?
          >
          Sorry ale akurat nie słyszałem jego żadnej płytysad((..

          pozdr
          • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 13:47
            gregkor napisał:



            > Sorry ale akurat nie słyszałem jego żadnej płytysad((..
            >
            > pozdr

            Na wstepie: wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!

            No naprawde nie musisz mnie za to przepraszac smile. Trafilem na niego zupelnie
            przypadkowo, po prostu gosc od Piazzolli mial swietny przesyl, to sprawdzilem
            reszte jego zasobow i byla tam wlasdnie ta plyta. No to sprawdzilem w AMG i
            wyszlo mi ze to prawdziwe arcydzielo smile.

            Pozdr.
            • nikka007 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 20.08.03, 00:45
              Ty, młody, bo ja nie mam czasu, więc będzie krótko wink. Sięgnij po Bitches Brew
              i Tribute to Jack Johnson Milesa, co?
              • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 00:47
                nikka007 napisała:

                > Ty, młody, bo ja nie mam czasu, więc będzie krótko wink. Sięgnij po Bitches
                Brew
                >
                > i Tribute to Jack Johnson Milesa, co?

                na razie siegnalem po "A love supreme" Coltrane. Te Twoje smuty potem beda.
                • nikka007 smuty???!!! 20.08.03, 08:33
                  kurrrrrwaaaaaaaaaaaaaa <jeb> <jeb> <jeb>
          • foxy21 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 15:21
            gregkor napisał:

            > Gość portalu: kubasa napisał(a):
            >
            >
            > > No, no, no, dzieki za propozycje. Moge wypowiadac sie tylko an temat rzecz
            > y,
            > > ktore jako tako znam. Soft Machine jest straaaaaaszneeee, US 3 i smooth ja
            > zz
            > > troche nudzi, Milesa Davisa znam 3 plyty, "Amandla" i "Sketches Of Spain"
            > > naprawde mi sie podobaja. No a co sadzisz o Oliverze Nelsonie?
            > >
            > Sorry ale akurat nie słyszałem jego żadnej płytysad((..
            >
            > pozdr

            Sketches of Spain to bajka po prostusmile)
            Wspolpraca Davisa z G.Evansem, to jest to!
    • Gość: Skolman Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 13:30
      Polecam "Blues From The Laurel Canyon" Johna Mayalla
      • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 13:38
        Gość portalu: Skolman napisał(a):

        > Polecam "Blues From The Laurel Canyon" Johna Mayalla

        Hmm. Moze sprawdze, ale na razie koles ma 3 wady:

        1. Jest bialy
        2. Jest mlody
        3. Jest Brytyjczykiem

        Ale chyba sie zainteresuje...
        • foxy21 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 15:14
          Gość portalu: kubasa napisał(a):

          > Gość portalu: Skolman napisał(a):
          >
          > > Polecam "Blues From The Laurel Canyon" Johna Mayalla
          >
          > Hmm. Moze sprawdze, ale na razie koles ma 3 wady:
          >
          > 1. Jest bialy
          > 2. Jest mlody
          > 3. Jest Brytyjczykiem
          >
          > Ale chyba sie zainteresuje...


          To posluchaj, a nie wymieniasz wady.
          To jeden z najlepszych bialych bluesmenow, polecam
          Bluesbreakers, znakomita grupa (Clapton tez tam gral).
          Z bluesa jeszcze: S.R.Voughan, Buddy Guy, B.B.King.

          Z jazzu to mnostwo, ja kocham wszystkich muzykow Davisa.
          Nie mam czasu wymienic nawet ich nazwisk.
          Posluchaj Tutu Davisa i Millera na poczatek.



          Tylko nie wiem, czy to przelkniesz, jesli sluchasz B.Joelasad
          • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 16:11
            foxy21 napisała:

            > Gość portalu: kubasa napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Skolman napisał(a):
            > >
            > > > Polecam "Blues From The Laurel Canyon" Johna Mayalla
            > >
            > > Hmm. Moze sprawdze, ale na razie koles ma 3 wady:
            > >
            > > 1. Jest bialy
            > > 2. Jest mlody
            > > 3. Jest Brytyjczykiem
            > >
            > > Ale chyba sie zainteresuje...
            >
            >
            > To posluchaj, a nie wymieniasz wady.
            > To jeden z najlepszych bialych bluesmenow,

            A ja chce czarnych.


            > Tylko nie wiem, czy to przelkniesz, jesli sluchasz B.Joelasad
            >
            Tez sie zastanawiam nad swoim prostactwem.

            Pozdr.
    • ilhan Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 13:37
      Gość portalu: kubasa napisał(a):

      > troszeczke mecza mnie moi ulubiency spod znaku Indie i Brit.

      Oszalałeś?????????????????????
      • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 13:39
        ilhan napisał:

        > Gość portalu: kubasa napisał(a):
        >
        > > troszeczke mecza mnie moi ulubiency spod znaku Indie i Brit.
        >
        > Oszalałeś?????????????????????
        >

        Mozesz wejsc na GG?
        • ilhan Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 13:59
          Gość portalu: kubasa napisał(a):

          > ilhan napisał:
          >
          > > Gość portalu: kubasa napisał(a):
          > >
          > > > troszeczke mecza mnie moi ulubiency spod znaku Indie i Brit.
          > >
          > > Oszalałeś?????????????????????
          > >
          >
          > Mozesz wejsc na GG?

          Nie udaje mi się sad(
          • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 14:08
            ilhan napisał:

            > Gość portalu: kubasa napisał(a):
            >
            > > ilhan napisał:
            > >
            > > > Gość portalu: kubasa napisał(a):
            > > >
            > > > > troszeczke mecza mnie moi ulubiency spod znaku Indie i Brit.
            > > >
            > > > Oszalałeś?????????????????????
            > > >
            > >
            > > Mozesz wejsc na GG?
            >
            > Nie udaje mi się sad(
            >
            >
            A na czat?
            • ilhan Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 14:13
              Gość portalu: kubasa napisał(a):

              > A na czat?

              Olsztyn, ale szybko smile)))
    • pirx13 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 14:43
      to do wymienionych jazzowych propozycji dorzucam np. Eric'a Dolphy i na
      początek jego "Out To Lunch",
      na bluesie słabo się znam, ale zawsze wiele dobrego słyszałem o wytworni Fat
      Possum Records, wydają np. R.L. Burnside'a, a z takich bardziej odjechanych
      muzykow to np. Bob Log III (pamiętam go jeszcze z "wah-wah" na viva zwei),
      warto zajrzeć na ich strone www.fatpossum.com albo na ich strone na terra,
      fatpossum.terra.pl, na obu stronach można poczytac o ich wykonawcach, posłuchac
      ich nagrań itp
      a tak na koniec to polecam cos z pogranicza jazzu. folku, world music itp. Bill
      Frisell - The Intercontinentals, nagrana przez Frisell z artystami z różnych
      stron świata, zresztą calkiem niedawno występowali w polsce, na prawdę świetna
      rzecz, oszczędna, bez zbędnych solowych popisow, bardzo przyjemna, idealna na
      ciepłe lato smile
      • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 15:06
        pirx13 napisał:

        > to do wymienionych jazzowych propozycji dorzucam np. Eric'a Dolphy i na
        > początek jego "Out To Lunch",
        > na bluesie słabo się znam, ale zawsze wiele dobrego słyszałem o wytworni Fat
        > Possum Records, wydają np. R.L. Burnside'a, a z takich bardziej odjechanych
        > muzykow to np. Bob Log III (pamiętam go jeszcze z "wah-wah" na viva zwei),
        > warto zajrzeć na ich strone www.fatpossum.com albo na ich strone na terra,
        > fatpossum.terra.pl, na obu stronach można poczytac o ich wykonawcach,
        posłuchac
        >
        > ich nagrań itp
        >

        Fat Possum wydaje mi sie bardzo ciekawe, ale ja poki co chcialbym zapoznac sie
        raczej z bluseme z przed wojny, a nie z bluesem nowoczesnym... Ale i to
        wyprobujemy bo wlasnie sciagam jednego z artystow.

        Pozdr.
        • pirx13 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 15:43
          Gość portalu: kubasa napisał(a):
          > Fat Possum wydaje mi sie bardzo ciekawe, ale ja poki co chcialbym zapoznac
          sie
          > raczej z bluseme z przed wojny, a nie z bluesem nowoczesnym... Ale i to
          > wyprobujemy bo wlasnie sciagam jednego z artystow.

          teraz mi się przypomniało, że jak "Mojo" opublikowało ranking (chronologicznie
          ułożony) najbardziej istotnych albumow gitarowych czy coś mniej więcej
          takiego wink to pierwszą pozycją był Charley Patton - "Screamin' And Hollerin'
          the Blues", to był zbior jego nagrań z lat 30-tych, a moze nawet wcześniejszych
      • foxy21 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 15:24
        pirx13 napisał:

        > to do wymienionych jazzowych propozycji dorzucam np. Eric'a Dolphy i na
        > początek jego "Out To Lunch",
        > na bluesie słabo się znam, ale zawsze wiele dobrego słyszałem o wytworni Fat
        > Possum Records, wydają np. R.L. Burnside'a, a z takich bardziej odjechanych
        > muzykow to np. Bob Log III (pamiętam go jeszcze z "wah-wah" na viva zwei),
        > warto zajrzeć na ich strone www.fatpossum.com albo na ich strone na terra,
        > fatpossum.terra.pl, na obu stronach można poczytac o ich wykonawcach,
        posłuchac
        >
        > ich nagrań itp
        > a tak na koniec to polecam cos z pogranicza jazzu. folku, world music itp.
        Bill
        >
        > Frisell - The Intercontinentals, nagrana przez Frisell z artystami z różnych
        > stron świata, zresztą calkiem niedawno występowali w polsce, na prawdę
        świetna
        > rzecz, oszczędna, bez zbędnych solowych popisow, bardzo przyjemna, idealna na
        > ciepłe lato smile

        Bill Friesel gral niedawno w W-wie, w Naked City,
        Zornasmile
        • foxy21 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 15:28
          Z przedwojennych?
          To na pewno Muddy Waters i Otis Spann.
          • foxy21 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 15:29
            foxy21 napisała:

            > Z przedwojennych?
            > To na pewno Muddy Waters i Otis Spann.


            Zapomnialam o J.L.Hookerze!
          • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 16:10
            foxy21 napisała:

            > Z przedwojennych?
            > To na pewno Muddy Waters

            Muddy jest tworca raczej powojennym, z tego co wiem.

            > i Otis Spann.

            Otis Spann musialby chyba w wieku 8 lat tworzyc by byc bluesmanem
            przedwojennym smile.

            Pozdr.


            • foxy21 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 16:43
              Gość portalu: kubasa napisał(a):

              > foxy21 napisała:
              >
              > > Z przedwojennych?
              > > To na pewno Muddy Waters
              >
              > Muddy jest tworca raczej powojennym, z tego co wiem.
              >
              > > i Otis Spann.
              >
              > Otis Spann musialby chyba w wieku 8 lat tworzyc by byc bluesmanem
              > przedwojennym smile.
              >
              > Pozdr.
              >
              > Pewnie juz gral w tym wiekusmile
              Jak chcesz zaczac od poczatku, to zacznij od Leadbellego.
              Podobno od niego wszystko sie zaczelo.
              Z dziadkow, to jeszcze Howlin Wolf,
              ale chyba najlepszy i najbardziej znany to Muddy Waters(ale to tez juz lata 40).
              • Gość: kubasa Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 17:08
                foxy21 napisała:

                > Jak chcesz zaczac od poczatku, to zacznij od Leadbellego.

                Leadbelly byl ponoc pierwszym bluesmanem, ktorego pokochala biala publicznosc.
                Mam tylko jego "Where Did You Sleep Last Night"

                > Podobno od niego wszystko sie zaczelo.
                > Z dziadkow, to jeszcze Howlin Wolf,
                > ale chyba najlepszy i najbardziej znany to Muddy Waters(ale to tez juz lat40)
                > .

                Widzisz, odrzucilem tego Mayalla bo ja poszukuje teraz takich korzeni muzyki
                rozrywkowej. Dobrze to opisane jest na tej stronie:
                strony.wp.pl/wp/blackblues/index.html
                Pozdr.
        • pirx13 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 15:39
          foxy21 napisała:
          > Bill Friesel gral niedawno w W-wie, w Naked City,
          > Zornasmile

          czasami warto spojrzeć troszkę bardziej na północ smilebo w lipcu grał na Gdynia
          Summer Jazz Days smile
          • foxy21 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 15:43
            pirx13 napisał:

            > foxy21 napisała:
            > > Bill Friesel gral niedawno w W-wie, w Naked City,
            > > Zornasmile
            >
            > czasami warto spojrzeć troszkę bardziej na północ smilebo w lipcu grał na
            Gdynia
            > Summer Jazz Days smile

            Bardzo lubie polnoc Polski, ale troszke daleko mamsmile
            • pirx13 Re: World, blues, jazz, czyli odkrywam nowe brzmi 19.08.03, 15:45
              foxy21 napisała:

              > pirx13 napisał:
              >
              > > foxy21 napisała:
              > > > Bill Friesel gral niedawno w W-wie, w Naked City,
              > > > Zornasmile
              > >
              > > czasami warto spojrzeć troszkę bardziej na północ smilebo w lipcu grał na
              > Gdynia
              > > Summer Jazz Days smile
              >
              > Bardzo lubie polnoc Polski, ale troszke daleko mamsmile
              >

              ja chyba jeszcze dalej smile
    • Gość: kubasa "A Love Supreme" John Coltrane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 17:48
      Wlasnie jestem po kilku przesluchaniach i ze wszystkich ok. 15 plyt jazzowych
      jakich sluchalem w zyciu ta podoba mi sie najbardziej. Szczegolnie "Psalm" jest
      znakomity. Podoba mi sie ta gestosc w kilku momentach, oraz oczywsicie gra
      Coltrane'a i McCoya Tynera. teraz moge z czystym sumieniem sciagac te smuty,
      ktore mi Nikka kazala smile.

      Pozdr.
      • nikka007 Re: 'A Love Supreme' John Coltrane 20.08.03, 18:02
        wzruszyłam się wink. Spróbuj też Miles & Coltrane
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka