Dodaj do ulubionych

muzycy - wasze przerzycia

05.08.08, 11:43
hej sa tu acys muzycy-amatorzy albo poczakujacy profesjonalisci? wpisujcie
swoje najgorsze przezrzycia w dotychczasowej dzialalnosci, jakies problemy z
kolegami z zespolu ,wpadki na koncertach, pekniete struny takie tam
u nas to bylo tak ze basista kiedys zapomnial zabrac instrumentu na koncert w
pubie w naszm miescinie P
dobze ze, facet juz nami nie gra tongue_out
Obserwuj wątek
    • febraks Re: muzycy - wasze przerzycia 05.08.08, 13:34
      No bo basiści to w ogóle jest jakiś dziwny gatunek człowieka wiem bo sam jestem
      jednym z nich i to od ośmiu lat, my po prostu żyjemy w innym świecie myślisz że
      tak łatwo żyć mając cztery struny zamiast sześciu to naprawde nie jest łatwe a
      jeśli chodzi o tego typu wpadki to mieliśmy kiedyś wokalistę który ciągle
      naprawdę ciągle mylił się w tych samych fragmentach tekstów ale tak zupełnie
      naprawdę bez sensu i dobrze o tym wiedział ale po prostu nie mógł zapamiętać jak
      to idzie. A innym razem wybił sobie na koncercie w szkole ząb statywem do
      mikrofonu to był naprawdę przypał
    • wielki.krogulec.krakukas Re: muzycy - wasze przerzycia 05.08.08, 14:29
      hm…fajny temat : ) o porażeniach prądem podczas prób to chyba nie ma co
      wspominać ale za to jedna historia dostarczyła nam zgrozy… niedawno mieliśmy
      grać nasz pierwszy taki serio koncert w klubie. to wszyscy spięci, gotowi,
      przygotowani, repertuar git, sprzęt sprawny więc gitara gra. no i tak się
      zdarzyło że tuż przed dniem koncertu naszemu perkusiście coś wlazło…w
      plecy…jeszcze nie byłoby tragedii gdy nie mógł się ruszyć bo na tym stołku to
      nie musi fikać ale on prawie rękoma nie mógł ruszać, no w ogóle jakaś mogiła. od
      razu do lekarza, obejrzał, stwierdził…że tak się zdarza, i dał receptę na
      Ketonal. no to uradowani lecimy do apteki a tu…nie ma. no dobra, lecimy do
      następnej, też nie ma, a plecy napier***ją.
      byliśmy już bliscy decyzji żeby go zabić zakopać w lesie i wystąpić z automatem
      perkusyjnym ale uratowała nas…matka basisty (basiści są naprawdę magiczni) bo
      sobie przypomniała że zamiast tego Ketonalu którego ogólnie to nie ma teraz
      można na tę samą receptę kupić Refastin. O kur***, udało się i pomogło. byliśmy
      tak szczęśliwi że chcieliśmy nawet zmienić nazwę zespołu z Crazy Wisents na
      Refastins : )
      • febraks Re: muzycy - wasze przerzycia 05.08.08, 15:07
        A koncert się udał chociaż?
        • wielki.krogulec.krakukas Re: muzycy - wasze przerzycia 05.08.08, 15:23
          zdziwiliśmy się ale…tak, jakoś się ludziom nasza mieszanka indie z blusem i ch**
          wie czym jeszcze spodobała smile jeszcze o nas usłyszycie smile
          • febraks Re: muzycy - wasze przerzycia 05.08.08, 15:41
            O nas też, bo obecny wokalista potrafi zaśpiewać czasem całą jedną zwrotkę po
            angielsku bez pomyłki i zęby ma w całości. Na razie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka