IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 15:55
A co sądzicie o Eminemie?
P.S.Błagam,nie piszcie już o tej głupiej plotce pt:"Eminem powiedział to,to
czy tamto o Polakach" bo nie powiedział nigdy nic... nędzna plota
rozpowszechniona tylko w Polsce...
Obserwuj wątek
    • luky.man Re: Eminem 03.11.03, 15:58
      Dziecko nie słuchaj takich gnojów pedalskich co to nawet śpiewać nie umieją,
      smęcą i matkę i żonę biją. Posłuchaj metalu. Zacjlane pudle to jest to!!!!!!!!
      • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 16:22
        Proszę o jedno - nie obrażaj Eminema.Nigdy i w żadnym przypadku.Zanim napiszesz
        taką bzdurę,10 razy pomyśl.Przeczytaj Jego biografię,co?Dowiedz się,dlaczego
        robi to,co robi.Sięgnij nie tylko po te kawałki,które puszczają w radiu.Zanim
        wypuścił chociażby "Infinite" był geniuszem underground'u.Nie pisz bzdur
        typu "śpiewać nie umieją"... widać,że niezbyt wiesz,co napisać... "żonę
        biją"??!!Hehe,dobre... acz żałosne...Nie pisz mi,że mam posłuchać metalu,bo się
        na nim wychowałam... Szanuję tą mzuykę,ale to muzyka Slim Shady'ego zmusiła
        mnie do myślenia i sprawiła,że jestem lepszym człowiekiem.
        • luky.man Re: Eminem 03.11.03, 16:27
          Gość portalu: Slimka napisał(a):

          > Proszę o jedno - nie obrażaj Eminema.Nigdy i w żadnym przypadku.Zanim napiszesz
          >
          > taką bzdurę,10 razy pomyśl.Przeczytaj Jego biografię,co?Dowiedz się,dlaczego
          > robi to,co robi.Sięgnij nie tylko po te kawałki,które puszczają w radiu.Zanim
          > wypuścił chociażby "Infinite" był geniuszem underground'u.Nie pisz bzdur
          > typu "śpiewać nie umieją"... widać,że niezbyt wiesz,co napisać... "żonę
          > biją"??!!Hehe,dobre... acz żałosne...Nie pisz mi,że mam posłuchać metalu,bo się
          >
          > na nim wychowałam... Szanuję tą mzuykę,ale to muzyka Slim Shady'ego zmusiła
          > mnie do myślenia i sprawiła,że jestem lepszym człowiekiem.

          Nie bluźnij!!!! Jakbyś sie na metalu wychowała to byś pomyślała z 10 razy zanim
          byś sobie takiego idola pożal się boże wybrała. Facet to buntownik na pokaz,
          klepie kase na takich naiwnych jak ty. KASA - to wszystko o co mu chodzi. I
          nawet dobraj muzy przy tym nie robi
          • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 16:45
            Cóż,rozczaruje was - jesteście klasycznym przykładem ludzi,którzy twierdzą,że
            są w stanie wyrazić wszystko jednym słowem - "komercha".Ja też tak
            uważałam,jeszcze rok temu.Myślałam,że muzyka tego człowieka jest pusta,bez
            snesu.Ale wystarczyło się tylko wsłuchać.Śmieszy mnie argument
            pt."komercja".Przez kilkanaście lat Eminem wyrabiał sobie opinię w
            podziemiu,wydał kilka EP - ek,na których zarobił tylko tyle,że mógł się
            przenieśc do jednopokojowego mieszkania bez mebli.Muzyka nie przynosiła mu
            absolutnie ŻADNYCH zysków.Gdy na Rap Olympics 1997 został zauważony przez Dre
            zaczęła się Jego dobra passa,nie skoncentrował się na pieniądzach.Wszyscy
            krzyczą 'KOMERCJA!" i nawet nie zastanawiają się,co to znaczy.Czyli,że wszyscy
            artyści mają rozdawać płyty za darmo?I wtedy będą niekomercyjni?Teraz każdy,kto
            bierze za nagrania pieniądze,jest komercyjny,ale to nie jest zawsze złe.Jeśli
            nagrywa taki Justin Timberlake,który nie ma za grosz talentu,to wiadomo,że to
            komercha.Zarabia tylko dzięki umiejętnie poprowadzonej kampanii reklamowej.Ale
            jeśli artysta jest utalentowany,jeśli ludzie nie kupują go dlatego,że jest
            modny,ale dlatego,że im się podoba,to czy to jest złe?Eminem nawet nie bierze
            pieniędzy za bycie producentem 50 Centa czy takiego Obie Trice'a...Zastanów
            się,zanim napiszesz bzdurę,bo jeśli pójdę twoim tokiem myślenia,to równie
            dobrze mogę powiedzieć,że niejeden zespół metalowy jest bardziej komercyjny niż
            Eminem...wymyślcie że ludzie jakieś sensowne argumenty,bo zdanie "Eminem jest
            be,bo jest bogaty i zarabia na płytach i gadżetach" chyba nie jest zbyt
            głębokie i przekonywujące...
        • Gość: Poki Re: Eminem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.03, 16:31
          Eminem to jedna wielka komercha, może i miał takie życie jakim je opisuje w
          swoich tekstach, i nawet dobra jest jego muzyka, ale wszystko jest tak ohydnie
          wykorzystane w celu tylko i wyłącznie zdobycia kasy. Dobrze przynajmniej że nie
          kreuje swojego wizerunku na wzór ojców swej sławy - Dr. Dre i Snoop Dogga.
          Widziałe kiedyś fragment ich koncertu i mogę powiedzieć o nich tylko jedno -
          pierdolone pozerskie lamusy
          • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 16:48
            " i nawet dobra jest jego muzyka, ale wszystko jest tak ohydnie
            wykorzystane w celu tylko i wyłącznie zdobycia kasy".Pokaż mi jednego
            artystę,którego "dobra muzyka" nie jest wykorzystana w celu zdobycia kasy.Każdy
            może robić darmowe pokazy w swoim ogródku dla sąsiadów,ale na tym polega
            showbusiness,że się za płyty bierze pieniądze...
            • uptowngirl Re: Eminem 04.11.03, 16:18
              oj kicia tylko mi nie mow ze plakalas na 8 milesmilewszystko,absolutnie wszystko
              co robi jest podporzadkowane kasie i zyskom-kazda lzawa historyjka,kazdy "fuck"
              w czyjas strone czy obluzganie mamusi.
              nie on jeden mial ciezkie dziecinstwo czy gowniany start w zyciu-rozejrzyj sie
              dookola siebie.fajnie ze ma talent i ze mu sie udalo.ale przenigdy sie na to
              nie nabiore i nie zrobie z niego jakiegos bozka czy buntownika xx1 wieku.
              tym biznesen rzadzi kasa i chodzi o to zeby jak najwiecej szczeniecych
              duszyczek przeciagnac na swoja strone.
              • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 16:34
                Nie płakłam na "8 Mle" bo nie odczułam takiej potrzeby. I powtórzę :wasze
                argumenty "to wszystko dla kasy" są już po prostu śmieszne,no i
                żałosne.Świadczy to o tym,że kompletnie nie znacie Jego muzyki.A jak niewiele
                trzeba!Mogę podać konkretne powody,dlaczego Eminem postępuje tak czy
                inaczej.Nietrudno się dziwić,że sądzisz,iż "co robi jest podporzadkowane kasie
                i zyskom-kazda lzawa historyjka,kazdy "fuck"
                w czyjas strone czy obluzganie mamusi." skoro,się Nim nie interesujesz.Ale ja
                nie obrażam jakichś innych arstystów,skoro nie znam ich muzyki,ich życia...Bo
                to mija się z celem,nie uważasz?Ja równie dobrze mogłabym powiedzieć,że
                konflikt Eminema z tzw. "Clownami" jest zrobiony na pokaz i dla zarobku,gdyby
                nie to,że by poznać przyczyny,trzeba sięgnąć do 1995 roku...a dissy na różnych
                wrogów wydawane są na mixtape'ach,na których w sumie się nie zarabia - malutko
                egzemparzy, w sumie wszystko ciągnie się z Internetu...A bluzganie na mamusię?
                Tyluż już ludzi w swych piosenkach wypominało rodzicom,że ich zostawili etc.,a
                ludzie czepiają się właśnie Eminema... zarzucają mu,że nienawidzi własnej
                matki,skoro zrobiła mu tyle złego? Ulależniona od gry w bingo i
                narkotyków,zmieniająca facetów jak rękawiczki, zrobiła mu więcej złego niż
                wszyscy rywale razem wzięci.Peace.
                • uptowngirl Re: Eminem 04.11.03, 17:41
                  taa.. a ty go znasz-no wez mnie nie rozsmieszaj[ile ty masz lat wlasciwie bo to
                  zdaje sie jest przyczyna niskiego poziomu tej dyskusji-ja 20 zeby ci
                  uswiadomic ze gowniarskie zapedy mam za soba].skad ty go znac mozesz,czlowieku?
                  wiesz tyle ile przeczytasz czy zobaczysz i that's all.
                  nieprawda ze sie nim nie interesuje,muza jest fajna[soundtrack z 8 mile bardzo
                  udatny ze tak powiem]ale to nie znaczy ze nie rozumiem istoty tego
                  wszystkiego.rozumiem twoja dziecieca fascynacje i zapal[sorry ale tak cie
                  odbieram]ale jeszcze dluga droga przed toba siostro [czy bracie whatever,mansmile]
                  • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 17:59
                    Pisząc "znasz" cały czas miałam na myśli muzykę - i to zresztą wyrażnie
                    zaznaczyłam w tekście.Jednakże takie sprawy,czy człowiek tworzy dla forsy,czy z
                    innych pobudek,akurat można wyprowadzić od utworów...
                    Do irontomka.Daruj sobie człowiecze.Wszyscy,których wymieniłeś,siedzą od dawien
                    dawna w mojej płytoteczce...o czym już zresztą pisałam...a tak a propo Led
                    Zeppelin ,zaczęłam ich słuchać w większej ilości właśnie dzięki Eminemowi,który
                    jest wielkim fanem,a nawet wsamplował fragment "When the Levee Breaks" do
                    jednego ze swych utworów...bardzo mi sie nie podoba ta nietolerancja.Wiedząc o
                    Eminemie tyle,co podają plotkarskie,kolorowe pisemka oceniasz Go,jakbyś był
                    wielkim znawcą.Z góry zakładasz,że metal jest najlepszy,a każdy,kto nie jest
                    metalowcem to "dno"
                    A do Haiko:swego czasu brukowe pisemka dla kobiet stworzyły na swe potrzeby
                    plotkę,jakoby Eminem powiedział,że nie tworzy dla Polaków.Odmian tej ploty były
                    całe setki - czasem wspominano o Żydach,Cyganach,były wersje,jakoby Slim
                    powiedział o tym w wywiadzie,na MTV/VIVIE/Radio Hot,że był pijany/naćpany,że
                    palił polską flagę etc.Reasumując:wychodziłoby na to,że to Jego ulubiony
                    temat...ciekawe,że za granicą nikt o tym nie słyszał,i,choć każdy
                    twierdził,że "ma dowody" jakoś nikt nie chciał ich udostępnić...furorę w Sieci
                    zrobiło zdjęcie z koncertu,na którym dużym,czerwonym kółkiem zaznaczono
                    czerwony fragment kurtki jakiegoś gościa z grupy D12,który akurat stał za
                    Eminemem,i podpisano,że tu oto Slim pali polską flagę...ale nie trzeba było
                    wiele,wystarczyło tylko oglądnąć koncert w całości,by odkryć przekręt...Peace.
    • irontomek Re: Eminem 04.11.03, 17:47
      mam wyrobione zdanie o Eminemie: dno.
      POsłuchaj sobie Iron Maiden, Metallici, Led Zeppelin, AC/DC, Nirvany, Black
      Sabbath to ci sie objawi prawda o muzyce!!
      • ilhan Re: Eminem 06.11.03, 20:40
        irontomek napisał:

        > POsłuchaj sobie Iron Maiden, Metallici, Led Zeppelin, AC/DC, Nirvany, Black
        > Sabbath to ci sie objawi prawda o muzyce!!

        Weź się schowaj z takimi tekstami, albo zachowaj je dla kolegów ze szkoły.
    • manana Re: Eminem 06.11.03, 19:15
      Gość portalu: Slimka napisał(a):

      > A co sądzicie o Eminemie?
      > P.S.Błagam,nie piszcie już o tej głupiej plotce pt:"Eminem powiedział to,to
      > czy tamto o Polakach" bo nie powiedział nigdy nic... nędzna plota
      > rozpowszechniona tylko w Polsce...

      Trzy magiczne słowa: Eminem to idiota.
        • ihopeyouwilllikeme Re: Eminem 08.11.03, 15:26
          Ja go nie lubię, nie będę się " wsłuchiwał " ani czytał jakiś p.... biografii
          itd. Dla mnie to co on robi to nie jest muzyka, i dziwię się autorce wątku
          bardzo a bardzo że znając np. Led Zeppelin pisze o nim to co pisze. Nie znam
          go, ani jego twórczości, nie obchodzi mnie czy ma racje czy nie ani czy robi to
          dla kasy bla bla bla. Po prostu jak słyszę np. " Lose Yourself " to się dziwię
          jaki gust ludzki może być zmienny smile) Niegdyś wszyscy bluzgali na disco polo,
          a przecież te ( pożal się Boże ) " bity " czy tandetne melodyjki ( patrz "
          please stand up " czy jak się to gówno nazywało ) są jeszcze gorsze... Albo
          obejrzałem sobie teledysk do tego pierwszego singla z Eminem Show. Komentarz do
          niego mógłbym ograniczyć do słowa " &$#^@$$%@$ ". Sorry, ale na poważne
          argumenty przeciw też trzeba sobie zasłużyć... Co do kasy, to wcale bym się nie
          zdziwił, gdyby tak było jak tu niektórzy mówią. Założyłbym się o wszystko, że
          teraz siedzi i ciężko się martwi kogo by tu zbluzgać na następnej płycie, bo
          przecież najlepiej się teraz sprzedają skandale. Stawiam na papieża, ciekawe
          czy się sprawdzi... Nie żebym coś do Ciebie miał, ale naprawdę nie wolisz
          posłuchać np. solówki Jimmiego Page'a z " Heartbreaker " ? Zresztą Deep Purple
          nagrało ostatnio nową, świetną płytę, Iron Maiden i Metallica tak samo... na
          cholerę Ci Eminem ???? Nie rozumiem. Pozdrowienia
          • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 16:48
            Ludzie są różni,uwierz. Ktoś na tym świecie słucha Ich Troje albo Britnej,o
            Timberlejku nie wspominając. Ja wychowałam się na rocku, a raczej na metalu. To
            był dla mnie chleb powszedni, muzyka, którą kochałam. Pewnego dnia znajoma
            niejako zmusiła mnie do wysłuchania kawałka "My Dad's Gone Crazy". Spodobał mi
            się, chwytliwa melodyjka wpadła w ucho i tyle. Myślałam, że muzyka Slima jest
            prosta, nie ma tego podwójnego dna. Że wszystko jest jasne, "fuck" i koniec.
            Taka jest obiegowa opinia o Jego muzyce. Ale po powrocie od tej znajomej to
            zaczęło mnie męczyć, nurtować. Zaczęłam się w to coraz bardziej zagłębiać, nowe
            płyty, nowe MP 3, nowe wywiady, nowe teledyski (nota bene teledysk "Stan"
            uznawany jest za jeden z najlepszych hip - hopowych w ogóle, a do "Without Me"
            jest po prostu śmieszny). Ta muzyka jest specyficzna, bo możesz posłuchać kilku
            utworów, a możesz nawet znać kilka płyt, i nadal nie dostrzegać żadnej głębi.
            Nie potrafię Ci wskazać momentu, w którym wpadłam. Ale w pewnym momencie
            odkryłam nawet nie tyle podwójne dno, co cały szereg den, w które wpadałam
            słuchając kolejnych płyt. Muzyka Eminema to nie tylko lekkostrawne melodyjki
            stworzone po to, by trochę poprzeklinać. To tylko część Jego twórczości. Bo tak
            naprawdę prawdziwe złoto jest poza oficjalnymi płytami, siedzi w
            undergroundzie. I ta muzyka zmusiła mnie do myślenia. Siedzenia całymi
            godzinami i myslenia, wielu prób zrozumienia, o co w tym wszystkim chodzi. Ale
            to nie takie proste, świat Slim Shady'ego jest zakręcony i słuchając staczasz
            się w dół po równi pochyłej. W mroku przeplata się żart i okrutna ironia. I
            wierz albo nie, ale słuchanie, a konkretnie zrozumienie tej muzyki wymagało i
            nadal wymaga ode mnie znacznie więcej niż to było w przypadku gitarowych
            solówek. Nie wiem, jak to przedstawić, ale podam przykład. Na początku mej
            fascynacji Eminemem nie podobała mi się piosenka "Bonnie & Clyde 97". Nie tyle
            jej brzmienie, co tekst. Myslałam, że to zwykły chwyt komercyjny, że wszystko
            jest proste i jasne jak konstrukcja cepa. Aż przypadkowo znalazłam coś
            ciekawego. Mianowicie płytę Tori Amos. Pani ta nagrała własne wersje znanych
            utworów wykonywanych przez mężczyzn. I było tam właśnie B&C 97. Interpretacja
            była niezykła, i po wysłuchaniu czułam sie bardzo dziwnie, było mi tak
            cholernie żal tego ojca, który w mroku nocy zabiera swoją małą córeczkę na
            plażę i opowiada jej o "posłaniu dla mamusi na dnie jeziora". Myślałam, że po
            prostu Amos się to udało i tyle. Jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam, że
            użyła ona ORYGINALNEGO tekstu... odtąd ta piosenka juz nigdy nie była taka
            sama, już zawsze była dziwnie niepokojąca, tym bardziej, że sama Hailie Jade
            wzięła udział w jej rejestracji. I wtedy odkryłam pierwsze podwójne dno. Było
            potem wiele takich sytuacji, gdy piosenkę zrozumiałam w pełni dopiero po
            przeczytaniu jakiejś ksiązki lub posłuchaniu jakiegoś innego artysty. Czy
            wiesz, że Eminem cytował "Psychozę" Hitchocka? Nie wiesz, bo uważasz Go za
            nieoczytanego prostaka o ujemnym IQ. Ale dla mnie muzyka Slima jest jak wielki
            kufer, do którego jest całe mnóstwo kluczy. I bez nich można słuchać, a nie
            rozumieć. Myśl co chcesz, ale nie pytaj, na co mi Eminem. Bo bez tej muzyki nie
            wiem, kim bym była. Peace.
            • Gość: Lukas Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 17:16
              >Ale w pewnym momencie
              > odkryłam nawet nie tyle podwójne dno, co cały szereg den, w które wpadałam
              > słuchając kolejnych płyt

              >Było
              > potem wiele takich sytuacji, gdy piosenkę zrozumiałam w pełni dopiero po
              > przeczytaniu jakiejś ksiązki lub posłuchaniu jakiegoś innego artysty. Czy
              > wiesz, że Eminem cytował "Psychozę" Hitchocka?

              Takie podwojne dna to sa w byle piosence Iron Maiden ,wiec nie ma sie czym
              podniecac.Jestem ciekaw jakiego rocka czy metalu sluchalas ,ze nagle Eminem tak
              bardzo na ciebie podzialal.

              >I ta muzyka zmusiła mnie do myślenia. Siedzenia całymi
              > godzinami i myslenia, wielu prób zrozumienia, o co w tym wszystkim chodzi.

              W takim razie polecam tworczosc Zappy albo Yes - bedziesz miala material do
              analizy na cale lata.
              • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 17:25
                No i co z tego? Myślisz, że posypiesz sobie tytułami i co? Jesteś już którąś z
                kolei osobą, która to robi, więc sobie daruj. Co do Zappy to z tej całej masy
                wydanych płyt mam 5, a jeśli chodzi o "Yes" to mam "Magnification". I co z
                tego? To wspaniała muzyka, co zresztą mogę powiedzieć o całej masie zespołów
                rockowych i metalowych. Ale tylko tyle.
              • ilhan Re: Eminem 08.11.03, 17:29
                Gość portalu: Lukas napisał(a):

                > Takie podwojne dna to sa w byle piosence Iron Maiden ,wiec nie ma sie czym
                > podniecac.

                Cieszy mnie, że już dotarło do Ciebie, że to czego słuchasz to byle piosenki, a
                generalnie dno.
                  • ilhan Re: Eminem 08.11.03, 17:38
                    Gość portalu: Lukas napisał(a):

                    > A kto powiedzial ze slucham Ironow? Jest pewna subtelna roznica
                    > miedzy "lubie" a "slucham".

                    Wobec tego subtelnie zmieniam moją powyższą wypowiedź:

                    Cieszy mnie, że już dotarło do Ciebie, że to co lubisz to byle piosenki, a
                    generalnie dno.
                    wink
                      • ilhan Re: Eminem 08.11.03, 18:07
                        Gość portalu: Lukas napisał(a):

                        > Jesli wziac pod uwage Twoich "ulubiencow" ,to powyzsza wypowiedz nie ma
                        > sensu wink

                        Jeśli wziąć pod uwagę Twoje wypowiedzi, to moja powyższa wypowiedź całkiem
                        sporo tego sensu ma.
                        wink
                              • ilhan Re: Eminem 08.11.03, 18:28
                                Gość portalu: Lukas napisał(a):

                                > Trzeba bylo napisac "niezgodne z zajebiscie wyrobionym i wyrafinowanym gustem
                                > ilhana"

                                Hehehe, ja przynajmniej nie prowadzę niekończących się krucjat wymierzonych w
                                słuchających muzyki, która mi się nie podoba (typu "posłuchaj sobie Yesów"
                                albo "weź się lepiej zapoznaj z Zappą")
                                Pozdrawiam wink
                                • Gość: Lukas Re: Hmmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 18:37
                                  "Nie żebym coś do Ciebie miał, ale naprawdę nie wolisz
                                  posłuchać np. solówki Jimmiego Page'a z " Heartbreaker " ? Zresztą Deep Purple
                                  nagrało ostatnio nową, świetną płytę, Iron Maiden i Metallica tak samo... na
                                  cholerę Ci Eminem ???? Nie rozumiem. Pozdrowienia"

                                  To cytat z postu kolegi ihopeyouwilllikeme z tegoz watku.Teraz prosze o
                                  odpowiedz na pytanie :czym sie on rozni od moich stwierdzen ,ze w "byle kawalku
                                  Iron Maiden jest takie podwojne dno"albo "polecam Zappe lub Yes" (cytaty
                                  niedokladne)?.Przeciez ja nawet nie napisalem "Eminem jest beznadziejny ,po co
                                  tego sluchasz?",tylko POLECILEM pewnych wykonawcow.Widac to wystarczy aby
                                  czlowieka zlinczowali na tym forum .No, ale wiadomo kto tu ma wiekszosc ,hehe.
                                  • ilhan Re: Hmmmmm 08.11.03, 20:08
                                    Gość portalu: Lukas napisał(a):

                                    > To cytat z postu kolegi ihopeyouwilllikeme z tegoz watku.Teraz prosze o
                                    > odpowiedz na pytanie :czym sie on rozni od moich stwierdzen ,ze w "byle
                                    > kawalku
                                    > Iron Maiden jest takie podwojne dno"albo "polecam Zappe lub Yes" (cytaty
                                    > niedokladne)?.

                                    Zostawmy ihope'a, bo on akurat przywalił już maksymalnie z grubej rury smile
                                    Zostawmy w ogóle ten temat, zmęczony jestem smile

                                    > Przeciez ja nawet nie napisalem "Eminem jest beznadziejny ,po co
                                    > tego sluchasz?",tylko POLECILEM pewnych wykonawcow.Widac to wystarczy aby
                                    > czlowieka zlinczowali na tym forum .

                                    Kto Cię zlinczował?

                                    > No, ale wiadomo kto tu ma wiekszosc ,hehe.

                                    Lukasie, i Ty też zaczynasz? Matko... smile)
            • Gość: Wiewiór Re: Eminem IP: *.kim.pl / *.kim.pl 13.11.03, 20:08
              > Nie potrafię Ci wskazać momentu, w którym wpadłam.

              oj, a potem się dziwić że z brzuchem chodzi a w metryczce dziecka w
              polu "ojciec" jest kreseczka... smile

              > Ale w pewnym momencie
              > odkryłam nawet nie tyle podwójne dno, co cały szereg den, w które wpadałam
              > słuchając kolejnych płyt.

              Właśnie.... tak to można okreslić... dno ostateczne.
          • Gość: kubasa Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 16:55
            Po prostu jak słyszę np. " Lose Yourself " to się dziwię
            > jaki gust ludzki może być zmienny smile) Niegdyś wszyscy bluzgali na disco
            polo,
            > a przecież te ( pożal się Boże ) " bity " czy tandetne melodyjki ( patrz "
            > please stand up " czy jak się to gówno nazywało ) są jeszcze gorsze...

            No ale o ile wiem to nie o melodie chodzi w hip hopie. Tam bardziej liczy sie
            rytm, podklad, teksty, flow... Do oceny tego gatunku brac trzeba troche inne
            kryteria. To tak jakby krytykowac "Sotuh park" za słabą animacje. Przeciez
            gdyby probowac ocenaic muzyke rockowa kryteriami jakimi ocenia sie muzyke
            klasyczna to wyszloby ze wszyscy sluchamy jakiegos shitu smile.

              • ihopeyouwilllikeme Re: Eminem 11.11.03, 13:47
                Gość portalu: Lukas napisał(a):

                > Bo w wiekszosci przypadkow tak wlasnie jest wink

                Masz absolutną rację. Z tym że nie zgadzam się z określeniem " shit ". Po
                prostu inna skala i już. Ale zostawmy klasykę. Dla mnie muzyki od tekstu nie
                można oddzielać. Jeżeli Em nie umie robić muzyki ( bo tak jest ) a chce się
                uzewnętrznić i pofakać na matkę, to niech sobie wyda tomik poezji,
                przynajmniej nie będzie go słychać w radiu i TV. A jeśli chodzi o teksty Iron
                Maiden to posłuchajcie sobie np. " Alexander The Great ", przynajmniej się
                czegoś z historii dowiecie. Ja jestem wielkim fanem Iron Maiden, nie wstydzę
                się tego, i mało mnie obchodzi że teraz Ilhan będzie mnie nazywał ograniczonym
                bo uważa że jego rzężenia i britpopy są lepsze... OK może mi Go być tylko żal,
                bo naprawdę Go lubię smile)) A koleżanka Slimka zachęciła mnie do poczytania
                sobie textów Ema, względnie jego historii ( bo jeden z Nimk wywiad już
                przeczytałem, bynajmniej nie dostrzegłem jakiejś szczególnej inteligencji u
                rozmówcy, może się maskował smile) ale płyty nie kupię, bo po prostu nie
                zdzierżę żadnych bitów, no sorry smile)) Pozdrowienia dla wszystkich
                • ilhan Re: Eminem 11.11.03, 14:20
                  ihopeyouwilllikeme napisał:

                  > Ja jestem wielkim fanem Iron Maiden, nie wstydzę
                  > się tego, i mało mnie obchodzi że teraz Ilhan będzie mnie nazywał
                  > ograniczonym bo uważa że jego rzężenia i britpopy są lepsze... OK może mi Go
                  > być tylko żal, bo naprawdę Go lubię smile))

                  No i zajebiście, bądź sobie fanem, zresztą nigdzie Ci nie napisałem że to czego
                  słucham jest lepsze (to chyba oczywiste że tak uważam, inaczej bym tego nie
                  słuchał, prawda?).
                  Tylko nie rozumiem jednej rzeczy: pisze sobie dziewczyna o Eminemie, a wy jej
                  tutaj ni stąd ni zowąd wyjeżdżacie z tekstami, żeby sobie
                  posłuchała "prawdziwej muzyki, Ajron Mejden albo Jesów, tam to są dopiero
                  głębokie treści i prawdziwe granie". K...a, co to ma za związek?! (odbiegam
                  całkowicie od muzycznej wartości tego czy tamtego wykonawcy) Czy uważasz że
                  wszyscy muszą słuchać, chwalić i podniecać się tą samą muzyką, co Ty? Co jeśli
                  nie? Zamierzacie wszystkich w ten sposób "nawracać"? Proponowałbym dać sobie
                  spokój.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Lukas Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 14:37
                    Zgadzam sie z ihope ,natomiast jesli chodzi o ilhana....smile Maly cytacik:


                    > Tylko nie rozumiem jednej rzeczy: pisze sobie dziewczyna o Eminemie, a wy jej
                    > tutaj ni stąd ni zowąd wyjeżdżacie z tekstami, żeby sobie
                    > posłuchała "prawdziwej muzyki, Ajron Mejden albo Jesów, tam to są dopiero
                    > głębokie treści i prawdziwe granie". K...a, co to ma za związek?!

                    Tyle ilhan ,a teraz sprawczyni calego zamieszania:

                    >I ta muzyka zmusiła mnie do myślenia. Siedzenia całymi
                    > godzinami i myslenia, wielu prób zrozumienia, o co w tym wszystkim chodzi.

                    O ,prosze bardzo!Dziewczyna napiala to co powyzej zacytowalem,a ja odpisalem iz
                    uwazam,ze w muzyce takiego Zappy wiecej jest materialu do przemyslen (jesli u
                    Eminema na godziny to u Zappy na lata) i nie jest to chyba jakias subiektywna
                    opinia ,polecam roznorakie artykuly nt. geniuszu Franka Z i tego do jakich
                    kompozytorow jest porownywany.Wiec ,jak widac ,moja wypowiedz miala jakis
                    (duzy) zwiazek z wypowiedza Slimki.Widze,ilhan,ze w moich postach znajdujesz
                    tylko to,co chcesz znalezc ("Sluchajta Yes,ludzie!!!!!!").
                    • ilhan Re: Eminem 11.11.03, 16:48
                      Gość portalu: Lukas napisał(a):


                      > O ,prosze bardzo!Dziewczyna napiala to co powyzej zacytowalem,a ja odpisalem
                      iz
                      > uwazam,ze w muzyce takiego Zappy wiecej jest materialu do przemyslen (jesli u
                      > Eminema na godziny to u Zappy na lata) i nie jest to chyba jakias subiektywna
                      > opinia ,polecam roznorakie artykuly nt. geniuszu Franka Z i tego do jakich
                      > kompozytorow jest porownywany.Wiec ,jak widac ,moja wypowiedz miala jakis
                      > (duzy) zwiazek z wypowiedza Slimki.

                      Ale ja wiem dobrze co Ty napisałeś. Tylko nie wiem po co.

                      > Widze,ilhan,ze w moich postach znajdujesz
                      > tylko to,co chcesz znalezc ("Sluchajta Yes,ludzie!!!!!!").

                      Hmmm... po prostu długo szukać nie trzeba, żeby to znaleźć... wink
                • Gość: Sllimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 20:32
                  1. Cieszę się bardzo, że postanowiłeś poczytać teksty i biografię. Tylko...
                  czy od tego nie trzeba było zacząć?
                  2. Przestrzegam przed często popełnianym błędem. Przeczytać wybrane na chybił -
                  trafił teksty, a potem stwierdzenie "miałem rację, to wulgarny prostak". Nie
                  każdy kawałek jest ambitny. Tak więc proponuję:
                  "Sing For The Moment" - naprawdę dobry tekst, myślę, że warto.
                  "It's OK" - bardzo stara piosenka, ale tekst opowiada o życiu Eminema
                  "8th Mile" - nie do końca o Jego życiu, aczkolwiek jest nawiązanie
                  "Rock Bottom" - gdy był już na samym dnie, jak wskazuje tytuł. Swoją pierwszą i
                  miejmy nadzieję ostatnią próbę samobójczą popełnił w czasie próby nagrania
                  wokalu do tego kawałka.
                  "Soldier" - coś nie coś o tym, że życie to wcale nie sielanka
                  "Say Goodbye To The Hollywood" - napisana pod wpływem impulsu, aczkolwiek tak
                  mogło wyglądać pożegnanie Eminema z showbusinesem.
                  "The Way I Am" - dla mnie wyjątkowa piosenka, dość dobijająca, pokazuje
                  frustracę i uświadamia, że nie tak fajnie jest być gwiazdą.
                  "Hailie's Song" - nazwiesz ten utwór banalnym, ale trochę wyjaśnia.
                  "Kim" & "97 Bonnie & Clyde" - też możesz stwierdzić, że te piosenki są
                  kretyńskie i wręcz niesmaczne. Ale w Kim jest kilka demaskujących strof,
                  pokazujących, że ta nienawiśc do żony nie do końca była taka sobie nienawiścią.
                  Co do drugiego tytuły posłuchaj w interpretacji Tori Amos, zniesiesz, bo bez
                  bitów, a po posłuchaniu jej można tak naprawdę zrozumieć ten utwór.
                  "Lose Yourself" - też nazwiesz to banałem, ale ten tekst jest dla niektórych
                  ludzi bardzo ważny. No i może dlatego dostał Oscara.
                  "When The Music Stops" - gdy żyjesz w chorym świecie sławy.

                  • ihopeyouwilllikeme Re: Eminem 12.11.03, 11:21
                    Na razie jeszcze nie zdążyłem przeczytać wszystkich, może w weekend ( mam
                    nadzieję, że będę miał internet ). Ale z tych co przeczytałem - OK, fajne, ale
                    gdzie tam drugie dno ?
        • manana Re: Eminem 17.11.03, 19:39
          Gość portalu: Slimka napisał(a):

          > Sorry,ale gardzę takimi komentarzami. Ja mogę powiedzieć trzy magiczne
          > słowa:Chopin to idiota. Bez chociażby podstawowej argumentacji to nie jest
          ani
          > magiczne, ani tym bardziej przekonywujące.

          A proszę Cię bardzo. Mów sobie tak. G***o mnie to obchodzi. Ja Chopina nie
          słucham(a tym bardziej idioty Eminema). Dla mnie, mojej rodziny, moich
          znajomych to jest bardzo przekonywujące. Idź do kuchni, przytrzaśnij sobie
          głowę drzwiami od lodówki i niech Ci się objawi prawda o muzyce. Posłuchaj
          sobie metalu. To jest dopiero muzyka. Ja wiem,że przy tym nie możesz sobie
          machać swoimi kończynami, ale to jest już Twój problem.
          • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 20:40
            Człowieku.... może zanim przyłączysz się do dyskusji poczytasz trochę? Jesteś 5
            osobą, która pisze:"posłuchaj sobie..", a ja 5 raz piszę, że zarówno rock jak i
            metal były jeszcze do niedawna sensem mojego życia. A posty w stylu tego, który
            napisałeś, raczej nie dowodzą zbytniej inteligencji. Przez takich ludzi jak ty
            metal i metalowcy są tak a nie inaczej postrzegani w pewnych środowiskach. Tak
            bardzo cię denerwuje, że ktoś słucha czegoś innego, że aż w obawie o moją
            duszyczkę dajesz mi rady? I o co chodzi z tym machaniem? Sorry, ale:
            primo: tańczyć nie cierpię, do czegokolwiek, a machać kończynami? Hm, zdarza mi
            się to czynić przy myciu zębówwink.
            secundo: z opinii znajomych wiem, że Eminem się raczej na dyskotekę nie nadaje.
            Peace!
    • ireth Re: Eminem 08.11.03, 16:58
      powiedziałabym tak: nie lubię ale szanuję. bo jeśli to jest prawda co mowi, i
      naprawde ze slamsów i z biedy doszedł do czegos takiego kim jest teraz to
      zasługuje na szacunek. ale jego muzyki nie trawie. niestety to samo sądze o
      wisniweskim. mądry to on nie jest, muzyki nie strawie za chiny świata, ale o
      ile prawdą jest co mowi, ze z patologicznej rodziny doszedł to tego czym jest
      to tez nalezy mu sie szacunek. wiecej dac mu nie moge.
    • Gość: pysia Re: Eminem IP: 62.233.185.* 11.11.03, 15:41
      w kazdej plotce jest zawsze ziarenko prawdy wiec czy eminem powiedzial to o
      polakach ,zydach czy cyganach istotne nie jest!!wazne,ze takie rzeczy
      opowiada!!!!a to swiadczy o nim i jego "wysokim poziomie"!!
      porownywalnie:taki Robbie williams-kaliber gwiazdorstwa bardzo zblizony-nigdy
      nie pozwolil sobie na tego typu stwierdzenia!!szacunek do sluchaczy to
      podstawa!!!!pamietajcie o tym!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 12:51
            Widzę, że rozmowa z Toba to jak rzucanie grochem o ścianę. Twierdzisz, że tak
            powiedział, na jakiej podstawie? Bo przeczytałaś w ambitnej gazetce dla kobiet?
            Widzisz, ja opieram się na trochę pewniejszych żródłach. Jeśli masz ochotę,
            mogę Ci to wszystko dokładnie i po kolei uargumentować, ale Ciebie i tak to nie
            interesuje, bo OCZYWIŚCIE masz rację, w końcu po lekturze "Gali" czy "Życia na
            gorąco" jesteś ekspertem w tej sprawie. A więc Ty przyjmij do wiadomości, że
            nie powiedział tego nigdy, i w przeciwieństwie do Ciebie dla wzmocnienia
            wrażenia nie musze używać całej masy wykrzykników.
            • Gość: pysia Re: Eminem IP: proxy / 10.10.20.* 12.11.03, 13:11
              nie traktuj mnie jako wroga bo nim nie jestem!wykrzykniki stosuje bo lubie!!!!
              musisz mi wybaczyc,ze nie posiadam takich zrodel wiedzy jakimi TY dysponujesz
              ale coz...w kazdym razie jest wielce prawdopodobne ze to powiedzial!!ja akurat
              w to wierze i nie musi mnie o tym przekonywac gazeta GALA...
              jak juz pisalam nie jest wazne czy mowil o
              polakach,zydach,pedalach,emigrantach,czy innych-wazne ze takie rzeczy opowiada!
              powinien pamietac dzieki komu ma to co ma!!!
              • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 18:46
                Może od czasu do czasu warto przeczytać post, zanim się go doda? Bo już drugi
                raz przeczysz sama sobie... Wierzysz, że to powiedział, choć kompletnie nie
                masz dowodów? Ciekawa sprawa... Widzisz moja droga, ja nie traktuję Cię jak
                wroga, bo w moim środowisku jest bardzo mało ludzi, którzy słuchaja tego co ja.
                Musiałabym wypowiadać wojnę całemu światu! Ale widzisz, Eminem wielokrotnie
                wypowiadał się na temat rasizmu, powidział wręcz, że Jego muzyka ma służyć do
                zwalczania tego zjawiska! Nie będę tu cytować, chyba, że o to poprosisz, ale
                ten człowiek przez około 25 lat swego życia doznał rasizmu w najostrzejszej
                postaci, dlatego teraz obraża wszystko i wszystkich, ale nigdy nie nadaje na
                inne narodowości... Peace.
                • Gość: pysia Re: Eminem IP: proxy / 10.10.20.* 12.11.03, 22:00
                  nie chce mi sie z Toba polemizowac nt. mojego rzekomego zaprzeczania samej
                  sobie,natomiast powracajac do istoty sprawy to prosze bardzo o dostarczenie mi
                  dowodow w sprawie:ze EMINEM tego nie powiedzial!!jak narazie ich nie podalas...
                  bo to,ze on jest ofiara rasizmu to mhhh sorry ale nic do sprawy nie wnosi!!!
                  • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 08:16
                    Dowody: ( ze strony Eminem House)
                    1. Eminem szanuje swoich fanów, i na pewno by nie mówił takich rzeczy bo:

                    a) stracił by parę tys. dolarów które na pewno zarabia na polskim rynku.


                    b) mógłby strącić w oczach innych jego fanach, którzy by pomyśleli że jak nie
                    szanuje tych ludzi z Polski to ich pewnie też nie.



                    2. Jak każdy zapewne wie, Eminem zawsze wyraża swoje uczucia w swoich
                    nagraniach, wiec jak by miał coś do narodu polskiego to na pewno by
                    poświęcił "kawałek" tekstu jakiejś piosenki by "powiadomić" o tym świat, ale
                    jednak w żadnym kawałku Eminema nie usłyszymy o tym.


                    3. Każdy kto rzekomo słyszał o tej wypowiedzi Eminema, mówi że słyszał ją od
                    znajomych a sam nie widział/słyszał/czytał wywiadu w którym to powiedział. NIKT
                    nie ma żadnego dowodu, na to że te słowa padły z ust rapera.

                    A dlaczego takie stwierdzenie jest dla niektórych wygodne?? Ano dlatego iż jest
                    to doskonała sprawa dla przeciwników ema ... i generalnie jeśli ktoś dalej
                    rozpuszcza tą plotkę, to albo jest ograniczony ... albo jest mu to na rękę
                    (patrz nie jest fanem Ema)

                    Za granicą nikt tej plotki nie słyszał. Są dzisiątki stron, na których
                    wypowiadają się antyfani Eminema. Wymyślają tam istne bzdury, naciągają
                    niektóre fakty, ale nigdy tam o sprawie Eminem - Polacy nie słyszałam. Jedynie
                    znalazłam jakąś wzmiankę na amerykańskim forum, gdzie pisał nasz rodak.
                    W chwili obecnej całe mnóstwo ludzi i instytucji czego, aż Eminem się potknie
                    i zrobi coś nie tak by Go wsadzić do paki / oczernić. Moby, który Eminema
                    nienawidzi (zresztą ma powody) powiedział niedawno:"Gdyby Eminem obrażał
                    mniejszości narodowe, zostałby natychmiast napiętnowany". Ta wypowiedz była
                    szeroko komentowana. Czyżby więc Moby był niedoinforomowany? W końcu "Pani
                    Domu" swoje wiewink!
                    • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 15:31
                      Niby dlaczego? Na tym forum, o którym wspominałam gośc z Polski napisał na ten
                      temat, a piszący tam również Amerykanie byli z lekka oburzeni. Jeden z nich
                      stwierdził, że gdyby to była prawda, to nie słuchałby już więcej Eminema. Więc
                      o co Ci chodzi?
                      • cze67 Re: Eminem 13.11.03, 17:17
                        Idąc tokiem Twego myślenia, nie powinien więc także obrażać matki i innych
                        muzyków, bo inne matki i inni muzycy (nie ci, co ich obraża) mogli pomyśleć,
                        że jak nie szanuje swojej matki i innych muzyków, to ich pewnie też nie. No i
                        przy okazji mógłby stracić tych kilka tysięcy dolarów, jakie na pewno zarabia
                        na innych matkach i innych muzykach.
                        • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 18:19
                          Zastanów się, czy próbując na siłę ironizować coś zyskujesz? Jest drobna
                          różnica między fanami a innymi. Są dziesiątki muzyków, którzy obrażali ludzi z
                          branży / rodzinę na dziesiątki różnych sposobów. Więc wyobraż sobie, że ktoś,
                          kogo słuchasz, kogoś tam w swojej piosence obraża. Czy za to, że ten człowiek
                          załatwia jakieś swoje osobiste porachunki, "ukarałbyś" go i przestał kupować
                          płyty? Wątpię. A wyobraż sobie teraz, że ten sam człowiek w jakiś sposób obraża
                          fanów. W jakikolwiek. Obraża ludzi, dzięki którym ma wszystko, dzięki którym
                          ktokolwiek go zna. Nie musi koniecznie mówić o jakiejś grupie społecznej, w
                          której skład wchodzisz, ale nie wiem, jak Ty, ale ja bym się nad tym głębiej
                          zastanowiła. Kto wie, może stwierdziłabym, że "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" i
                          nie dałabym już temu panu / tej pani zarobić. Decyzja należy do Ciebie...wink
                          Peace.
    • vulture to może teraz ja 11.11.03, 20:41
      Miała być dyskusja o Eminemie, a nie o Iron Maiden czy Deep Purple.
      Osobiście nie interesuje mnie twórczość tego pana i miałem się tu nie wpisywać,
      ale chciałem nadmienić, że porównywanie twórczości Eminema do Iron Maiden czy
      Yes ma tyle sensu, co wątki o tym, od czego jazz jest lepszy.
      Pozdrawiam
    • Gość: sunny Re: Eminem IP: 213.17.133.* 14.11.03, 01:21
      Obiektywnie oceniać trudno. Subiektywnie więc odrobinę :
      Po pierwsze, hip hopu nie słucham i nie cenię, chociaż może być interesujący z
      socjologicznego punktu widzenia, jako społeczny ruch oparty na muzyce, ale nie
      tylko na niej. Ale porównywanie hh do rewolty punkowej lat siedemdziesiątych
      wydaje mi się przekombinowane i naciągane. Buntować się można, także muzycznie,
      na sto pięćdziesiąt dziewięć sposobów, i krew mnie zalewa, kiedy czytam
      gdzieś ,że "hip hop to głos młodego pokolenia, tak jak kiedyś punk czy rock w
      czasach hippisowskich". Jeśli nie ma reprezentować jaiś Peja czy Eminem to ja
      dziękuję. Chociaż o granicę wiekową "młodego pokolenia" można się kłócićsmile
      Po drugie, muzyka komponowana (choć to słowo akurat jest tu mało adekwatne)
      wydaje mi się mało ciekawa, powtarzalna. Teksty - nic szczególnego, może tylko
      bardziej odważne w przywalaniu komu popadnie, niż było to wcześniej w muzyce, a
      w hh w szczególności przyjęte. Niektóre wydają mi się banalne (np., żeby nie
      być gołosłowną., "Hailie's song, którą napisał dla swej córeczki), inne rażą
      albo nudzą, np. credo hiphopowe w utworze" lose yourself", które powtarzane w
      tej muzyce na sto sposobów zaczyna w końcu nużyć.
      Po trzecie, oglądałam "Ósmą milę" i Eminem jako aktor nie rzucił mnie na
      kolana. Gra właściwie za pomocą tej samej, jednej, lekko wkurwionej miny. Film
      powstał w oparciu o jego biografię i nie sądzę, żeby pan Em mia możliwość
      zaprezentować się jeszcze kiedyś na ekranie (no, chyba że nakręcą sequel.
      Po czwarte, forum, jak mi się wydaje jest po to, żeby dzielić się z innymi tym,
      czego się słucha i dlaczego. Chwała Slimce, że nie zamyka się w kręgu dość
      ograniczonej brzmieniowo hip hopowej muzyki, ale sięga po coś więcej. A
      przekonywanie się nawazajem, że lepiej słuchać Yes, niż Eminema wydaje mi się
      trochę dziwne. Też wolałabym posłuchać Yes, jeśli miałabym wybierać, bo oprócz
      buntu i wkurzenia ich muzyka zawiera w sobie całą paletę innych uczuć.
      Ale co to właściwie znaczy "lepiej"? Lepiej dla gustu, rozwoju człowieka?
      Jeśli Slimce sprawia to przyjemnośc i odnajduje w tekstach Eminema drugie dno
      (które według mnie jest tylko jedno i to płytko położone) to niech sobie słcha
      i nie nawracajmy jej na siłę na Yes i Ironów.
      Howgh.
      Koniec przydługiego wywodu.
      • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 13:24
        No więc tak. Bardzo Ci dziękuje, że nie chciałaś mnie na siłę nawracać. Nie
        wiem, o co chodzi z "hip - hopowym credo". Czy chodzi Ci tu o zdania w
        stylu "możesz zrobić wszystko, jeśli tylko uwierzysz"? Co do "Hailie's Song".
        Jest to szczery (!) banał, ociekający sentymentalizmem ( zresztą Eminem niezbyt
        chciał to wsadzać na płytę, w końcu przekonali Go znajomi). I to jest może i
        płytkie, może uznacie, że nic nowego nie wnosi, że jest denne, że zrobione na
        pokaz, że pisanie wciąż peanów pochwalnych dla ukochanej córki jest już nudne.
        Ale ja to kocham.
        • ihopeyouwilllikeme Re: Eminem 14.11.03, 14:24
          Gość portalu: Slimka napisał(a):

          >I to jest może i płytkie, może uznacie, że nic nowego nie wnosi, że jest
          denne, że zrobione na
          > pokaz, że pisanie wciąż peanów pochwalnych dla ukochanej córki jest już
          nudne. Ale ja to kocham.

          No i trzeba to było na samym początku napisać, nie byłoby dyskusji smile)
          • Gość: sunny Re: Eminem IP: 213.17.133.* 14.11.03, 14:41
            Tak, właśnie o tego typu banalne credo mi chodzi. Chcociaż w sumie każdy ma
            takie jakie ma i nie ma sensu czepiać się do czyjegoś. "Odkrywcze" myśli Ema
            typu :"If you had one shoot, one oportunnity to see everything that you ever
            wanted for one moment, would you capture or just let it slip?" (cytuję
            wyłącznie ze słuchu, więc przepraszam za ewentualne błędy w cytacie)też jakoś
            do mnie nie trafiają.
            Do I hope'a : dyskusja według mnie ciekawa i myślę, że Slimka pytając w swym
            pierwszym poście "co myślicie?" nie liczyła na peany na cześć Eminema tylko na
            rzeczową wymianę zdań, do której, jak sądzę, doszło smile
            • Gość: Slimka Re: Eminem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 16:44
              No cóż, gdyby do każdego trafiały te same słowa, to wszyscy słuchalibyśmy tego
              samego. A to może i byłoby nudne? Nie byłoby takich dyskusji. Do I hope'a:
              podkreślam, WY tak sądzicie, nie ja. Piszę tak, bo odnoszę wrażenie, że li
              tylko w ten sposób mogę się z Tobą dogadać. Peace.
              • ihopeyouwilllikeme Re: Eminem 15.11.03, 12:51
                Gość portalu: Slimka napisał(a):

                > No cóż, gdyby do każdego trafiały te same słowa, to wszyscy słuchalibyśmy
                tego
                > samego. A to może i byłoby nudne? Nie byłoby takich dyskusji. Do I hope'a:
                > podkreślam, WY tak sądzicie, nie ja. Piszę tak, bo odnoszę wrażenie, że li
                > tylko w ten sposób mogę się z Tobą dogadać. Peace.

                Uznaję więc, że się dogadaliśmy. Peace smile
            • uptowngirl Re: Eminem 18.11.03, 17:04
              mysle ze nie "see" a "seize".
              if you had one shoot one opportunity to seize everything you ever wanted would
              you capture it or just let it slip.yo!his palms are sweaty knees weak arms are
              heavy ...
              snap back to realitysmile
    • zdrojul Re: Eminem 14.11.03, 23:09
      EMINEM RULES
      &jego ziomki TOO
      pojebalo wszystkich co pisza ze on to robi dla kasy. jestem ciekawa co wy
      byscie zrobiligdybyscie zyli w takich warunkach jak on i mieli zajebiste
      zdolnosci rapowania?
      w 1000000000000(...)% ze slimka
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka