Potrzebuję pomocy!
Drażni mnie, że nie mogę sobie przypomnieć pewnego zespołu i piosenki. Jednej,
konkretnej. (która bardzo mi się podobała)
Gdzieś w zakamarkach pamięci widzę teledysk, stary, z mglistą atmosferą.
Wokalista ma cienki, kobiecy głosik, zabawny, jest bardzo brzydki i ma -jeśli
dobrze pamiętam- długie, zmechacone włosy. Muzyka z lat 60-70..
Utwór o który mi chodzi niedawno często leciał w radiu- ale jako cover.
Jeżeli komuś coś świta po przeczytaniu mojego dość lakonicznego niestety
opisu, proszę o pomoc!