Dodaj do ulubionych

może trochę o rybach

28.08.05, 11:07
W innym wątku zaczepił mnie Elmek o ryby w Norwegii, może więc trochę na ten
temat. Ciekawe, czy na nasze forum zaglądają wędkarze?
Norwegia to raj dla wędkarzy. W tym roku łowiłem nie tylko na wędkę, ale i na
inne wynalazki, np. sieciami. Wszystko legalne. Żadnych opłat. Żadnej
przynależności do związku wędkarskiego. Łowisz jak chcesz. A ryba w każdej
chwili na życzenie. Mówię o fiordach oczywiście, bo za łowienie w rzekach i
jeziorach trzeba opłacić zezwolenie, są to jednak zupełnie symboliczne
pieniądze, np. w rejonie, w którym mieszkałem opłata wynosi około 70 zł za
sezon, tj. jedną godz. pracy w Norwegii. Gdyby forum miało możliwość
publikowania zdjęć, pokazałbym swoje trofea, np. rekina tygrysiego. Mały był,
ale zawsze to rekin. Rzecz jasna został wypuszczony na wolność. Najczęściej
łowiłem siki. To ryby łososiowate żyjące w Skandynawii przy ujściach rzek do
morza. Dorastają do 10 kilogramów. Z wyglądu przypominają śledzie i trochę
nasze płocie. Mają bardzo dobre mięso i minimum ości. Można też trafić seja,
makrelę, oreta (morskiego pstrąga), okonia, flądrę, węgorza, ostroboka i
oczywiście dorsza, który latem jest średnio smaczny. Dla smakoszy są kraby i
inne frutti di mare.
Polecam Norwegię. Piękne krajobrazy, dzika przyroda, wędkarskie przygody.
Obserwuj wątek
    • galicjanka1 Re: może trochę o rybach 29.08.05, 18:00
      Zejdźmy na ziemię, ile to osób z naszego powiatu jeździ na ryby do Norwegii.
      Lepiej pochwal się sukcesami na naszych akwenach. Kiedyś, opowiadał mi ojciec,
      najlepiej brały na poligonie za Nadarzycami, niezłe okonie i nie tylko są na
      Borownie w Kujaniu. Karty nie trzeba wykupywać jak się łowi na prywatnych akwenach.
      • tyka5 Re: może trochę o rybach 30.08.05, 13:14
        1. Łowiąc w Polsce na wodzie dzierżawionej przez rybaka również trzeba mieć
        ważną kartę wędkarską. Nie musimy natomiast płacić składki okręgowej, zamiast
        tego obowiązuje opłata za zezwolenie na wędkowanie (jedno- lub wielodniowa,
        albo i na cały sezon).
        2. W Norwegii łowi mnóstwo Polaków. Zawsze spotykam kogoś z naszej najbliższej
        okolicy. Wiem też od znajomych, że chętnie wędkują w Skandynawii. Wystarczy
        zajrzeć na strony portalii wędkarskich, by przekonać się, że wędkarstwo w
        różnych regionach świata to popularna forma turystyki wśród Polaków.
        3. Niestety w Polsce wędkuję coraz rzadziej. Już drugi rok z rzędu ryba u nas
        nie bierze.
        4. Potwierdzam, że najlepsze wędkowanie jest na tzw. Jeziorze Łabędzim na
        poligonie lotniczym w Nadarzycach. Zawsze tam łowię okonie jesienią i zimą.
        Słyszałem, że w tej chwili na rozlewach nadarzyckich bierze intensywnie leszcz
        i lin. Ale podobno tylko w jednym miejscu. Opłata za dzień 7 zł. W Nadarzycach
        miałem rekordowe okonie, czterdziestoparocentymetrowe. Tylko w Norwegii brały
        większe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka