Dodaj do ulubionych

Żegnaj POooooooooooo!!!

24.02.06, 16:48
Strachy na Lachy czyli straszenie Polaków PiSem to dziś jedyny program
Platformy Obywatelskiej. Liderzy PO - Tusk, Rokita, Komorowski, Waltz i inni,
nie znajdując merytorycznych sposobów na walkę z PiSem, dyskredytują PiS
strasząc nim Polaków. Każą uwierzyć Polakom, że nie ma większego kataklizmu
dla Polski niż rządy PiSu. I co na to Polacy? Niestety dla PO, wierzą co raz
bardziej PiSowi bo kataklizmu nie ma. Przeciwnie, powoli jest coraz lepiej.
Pokazują to wszystkie wskaźniki i odczuwają poprawę nawet przedsiębiorcy, a
od wyborów, wg wszystkich pracowni demoskopowych, powoli i systematycznie,
rośnie poparcie społeczne dla rządu PiS. Mimo wszystkich podstępów i prób
obalenia przez lewicę konstytucyjnego porządku nic nie pomaga. PiS utrzymał
się przy władzy i rządzi. Arsenał politycznej dywersji PO jeszcze się chyba
nie wyczerpał. Więc będzie nadal terroryzować swymi pomysłami Polskę i
Polaków. Cała nadzieja w tym, że chyba nadchodzi przesilenie i upadek PO do
poziomu partii z jednocyfrowym poparciem. Wszystko na to wskazuje, tym
bardziej, że szykuje się wielka walka o władzę w PO na zbliżającym się
Kongresie. Do starcia szykują się koalicja gdańsko-krakowska na czele z
Tuskiem i Rokitą z polityczną elytą POwarszawki na czele z Komorowskim,
Waltzową i Piskorskim. Na pewno można przewidzieć, bez względu kto wygra,
wielki upadek PO. Już dziś duża część elektoratu PO skłania się na powrót do
SLD i do PiS. Przy PO pozostaną pretorianie i rdzenni KLDowcy oraz dawni
UDecy. Żegnaj POooooooooooo!!!

Obserwuj wątek
    • hirek711 Re: nie na temat 24.02.06, 20:47
      Justyna Kowalczyk zdobyła brązowy medal!!!!!!!!!!!!!!!
      • hirek711 Re: nie na temat 25.02.06, 14:03
        Tomasz Sikora zdobył srebrny medal!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • qbel2 Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 24.02.06, 21:27
      jakobitka ty się onanizujesz wypisując takie rzeczy?
    • flatower Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 26.02.06, 17:32
      Chcę sie podpisać pod tym co stwierdziłeś.Trzeba budować IV RP. Niech krzyczą!
      Ale w tym krzyku zatracają zdrowy rozsądek. PO zrobiło konferencję prasową na
      temat klęski polskiego sportu a za pół godziny Justyna zdobyła brązowy medal.
      Ot fachmany! Sport to moja ulubiona dziedzina i mógłbym tu pisać dużo. Napiszę,
      że na tej konferencji zasiadał poseł PO p.Drzewiecki który był 4 lata szefem
      komisji sportu w sejmie, obecnie jako vice na 11 posiedzień był na 3. Czyli
      niech to będzie istotą tego co zrobiło PO dla sportu
      • hirek711 Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 26.02.06, 18:16
        Pan poseł Drzewiecki uprawia czynnie Sport i nie musi być na posiedzeniach
        komisji. ha ha ha, specjalista od sportu z tego posła.
        • tyka5 Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 28.04.06, 14:27
          Abgarowicz powiedział, że zrezygnował z funkcji szefa PO po to, żeby pomóc
          mazowieckiej Platformie, która przeżywa teraz kryzys wizerunku.

          wiadomosci.onet.pl/1314293,11,item.html
    • adasieniek Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 28.04.06, 15:39
      No faktycznie za rządów PiS-u jest "lepiej". Wszyscy odczuwają poprawę! Pensje
      wzrosły, wykształceni ludzie wracają z Anglii do Polski, buduje się coraz więcej
      mieszkań, likwiduje się urzędy, ograniczono wydatki na limuzyny i kościół no i
      wice premierem zostanie już na dniach bardzo uczciwy i perspektywiczny człowiek ;)
      Tylko pogratulować takich rządów!!
      • skraj100 Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 28.04.06, 17:16
        Zegnaj POooooooooooooo a witaj Samoobrono. Czy teraz ludzie Samoobrony
        są "przyjaciómi" "kolegami" w naprawie Polski i budowy IV rzeczpospolitej?
        Czy Jarosław Kaczyński wycofa wszystkie słowa z których wynikało, że brzydzi
        się Leppera i Samoobrony? Czy przestępca Lepper jest godnym by zajmować funkcje
        wiece premiera?
        Oto test wobec działaczy PIS. Czy lojalność wobec partii oznacza zgodę na
        niegodziwość. Chętnie poznam zdanie tych którzy piszą tu wyłacznie dobrze o PIS
        i źle o PO.
        Moim zdaniem są pewne granice i te zostały przekroczone.
        • adasieniek Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 29.04.06, 11:18
          Kaczki są tak pazerne na władze, że nie liczą się teraz z ludźmi! Oni są
          egoistami i myślą tylko o sobie. Na zachodzie się śmieją z Polski - bo mamy
          niedyplomatycznego, nie umiejącego się zachować i nietolerancyjnego prezydenta,
          antyunijny rząd w którym są cięgłe kłótnie no i już wkrótce kryminalistów w
          rządzie. Wstyd mi za nasz kraj i wstyd mi za to, że jestem Polakiem!

          • intermasterkalisz Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 29.04.06, 20:31
            nie łącz słów ojczyzna o polityka, to dwie różne rzeczy. Mamy po prostu zbyt
            ciemny naród, by zrozumiał, że PO jest jedynie słuszną partią.
          • flatower Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 29.04.06, 20:44
            Młody człowieku! Wiem, że nie dostałeś w łeb pałą zomowca.Ale jeśli coś mówisz
            to pomyśl.Gdy przestaniesz oglądać TV i czytać gazety, to myślenie wraca bardzo
            szybko, bo już po 2 tygodniach.
            • skraj100 Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 29.04.06, 23:29
              uderzenie pałką zomowca może wywołać straszne skutki- np. na stałe pozbawic
              rozumu. Jeśli więc młody człowiek o którym pisze Flatower nie dostał taką pałką
              to jest prawdopodobne, że ma wiecej rozumu niz taka pałka uderzony.
              Pomimo tego, że z nadania PIS PRZESTEPCA LEPPER jest premierem nie wstydzę się
              byc Polakiem. Już niedługo a On i jemu podobni jak i Jego poplecznicy pójda w
              polityczny niebyt.
              Flatower napisz proszę że jesteś dumny z rządu Rzeczpospolitej:)
              • flatower Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 30.04.06, 12:00
                Leper przy tych którzy rządzili w latach 90-tych jest pryszczem.Osławiony
                Balcerowicz/lobby z banku światowego/ wywołał tyle społecznych skutków, że
                Leper przy tym jest blady. Ilu ludzi popełniło samobójstwa, ilu ludzi opuściło
                ten nieprzyjazny kraj. I kto to kiedyś policzy?
                • psychiatraflatowera Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 30.04.06, 17:30
                  Flatower, weź Ty się przejedź na tym rowerze ze 100 kilometrów. Na pewno dobrze
                  Ci zrobi świeże powietrze.
                  • tyka5 Psychiatro, lecz się sam. 30.04.06, 20:12
                    Flatower. Co będziemy tłumaczyć takim jak krowom na łące. Jeśli potrafią czytać
                    ze zrozumieniem, niech postudiują choćby felieton Waldemara Łysiaka będący
                    polemiką z Ziemkiewiczem na temat polityki monetarnej Balcerowicza i kompanii.

                    Si vis bellum...
                    Waldemar Łysiak

                    Z Rafałem A. Ziemkiewiczem (R. A. Z.) znamy się od lat. Moja sympatia do niego
                    była zawsze szczera, czego dowodem peany na jego cześć w
                    książce „Rzeczpospolita kłamców. Salon”. Książka jednak ukazała się w
                    listopadzie 2004, kiedy R. A. Z. pracował już dla różnych salonowych firm (m.
                    in. „Newsweek” i michnikowskie radio TOK–FM), więc te superlatywy spod mojego
                    pióra nie były mu zbytnio na rękę. Wybrnął bardzo zgrabnie: machnął dla „GP”
                    pochwalną recenzję książki, ale dał tej recenzji tytuł: „Z brzytwą na salony”,
                    co mnie dotknęło, bo wiadomo, że z brzytwą rzuca się na kogoś tylko
                    przysłowiowa małpa, ergo: człowiek niespełna rozumu, człowiek niepoważny,
                    wariat. Teraz pan doktor R. A. Z. potwierdził swoją diagnozę, sugerując — jako
                    poważny, odpowiedzialny publicysta — że klepki publicysty W. Ł. są do luftu.

                    Dwa tygodnie temu opublikowałem na tym miejscu felieton „Colosseum”,
                    krytykujący L. Balcerowicza za stymulowanie (mocarstwowo silną złotówką) nędzy
                    społecznej i cienizny ekonomicznej kraju. Tydzień temu R. A. Z. (gorący
                    wielbiciel Balcerowicza zawsze) dał mi swoim felietonem odpór, inicjując tekst
                    po wersalsku („mój czcigodny sąsiad z tej kolumny...”), by niżej dowodzić, że
                    Łysiak plecie androny, bredzi, jak to wariat. Te brzydkie słowa oczywiście nie
                    padły, lecz cały twardy wywód miał taki właśnie cel. Rację Ziemkiewicz przyznał
                    mi tylko jedną frazą, według mnie kluczową: „To prawda, że silna waluta krajowa
                    nie sprzyja eksportowi, a słaby eksport nie sprzyja szybkiemu wzrostowi”.
                    Pomijając fakt, że słaby eksport nie sprzyja żadnemu gospodarczemu wzrostowi,
                    bez względu na tempo — sądzę, iż ta jedna konstatacja winna eliminować
                    dyskusję. Tymczasem R. A. Z. rozwinął atak, i to przy pomocy argumentów tak
                    kuriozalnych — tak przeczących faktom — że czytając tarłem ze zdumienia oczy,
                    nie mogąc uwierzyć. Reklamowe teoryjki rodzimych ekspertów — salonowych
                    ekonomistów, hołdowników Balcerowicza, Sorosa, Sachsa — brzmią bowiem bardzo
                    ładnie dopóki nie skonfrontuje się ich z realną, namacalną rzeczywistością. W
                    zderzeniu z nią — pękają jak mydlane bańki. Mamy respektować propagandę
                    spekulantów, a lekceważyć fakty, czcigodny polemisto?

                    Pisze R. A. Z.: „Aby przyspieszyć wzrost, niektóre państwa stawiają na walutę
                    słabą. Płacą za to ich obywatele, metodycznie rabowani z owoców swej pracy.
                    Słaba waluta bowiem to, ni mniej, ni więcej, niskie (licząc w sposób
                    obiektywny, w sile nabywczej) wynagrodzenia”. Rozumując logicznie (2 + 2 = 4, a
                    4 – 2 = 2), musimy z takiej tezy domniemać odwrotność: silna waluta daje
                    wysokie uposażenia. To nam wmawia R. A. Z. No więc spójrzmy: Polska ma
                    najsilniejszą walutę Europy, iście mocarstwową, a pensje tyrających Polaków
                    (nauczycieli, lekarzy, techników, robotników itd.) tudzież renty i emerytury
                    (prócz mundurowych postkomunistycznych) są głodowe! Wykwalifikowana
                    pielęgniarka, mająca osiemnastoletni staż pracy, i nauczycielka mająca
                    dwudziestoletni staż pracy — dostają 1500 zł miesięcznie (w Anglii już
                    pierwszego roku 3000 funtów). Pielęgniarki i lekarze masowo uciekają z Polski
                    do innych krajów, a nauczyciele zazdroszczą im, gdyż belfrów Zachód nie
                    importuje. Czy w pańskim równaniu (słaby złoty = niskie pensje; ergo: silny
                    złoty = wysokie pensje) dalej się wszystko panu zgadza, panie Ziemkiewicz? I
                    będzie pan twierdził, że słaby dolar (Jankesi dbają, by nie nabrał siły)
                    powoduje niskie uposażenia Amerykanów?

                    Pisze R. A. Z.: „Osłabienie złotego o 10 proc. oznaczałoby zmniejszenie o jedną
                    dziesiątą wszystkich pensji i oszczędności Polaków”. Tak? No to Leszek Miller
                    winien mieć dzisiaj pomniki w każdym miasteczku i kapliczki w każdej wiosce, bo
                    za jego premierowania dolar bardzo szybko spadł z poziomu 4 zł do poziomu 3 zł,
                    co oznacza — jeśli przyjąć pańskie rozumowanie — że wszyscy Polacy wzbogacili
                    się wtedy nagle o 25 proc.! Tymczasem z zeszłorocznych danych Głównego Urzędu
                    Statystycznego wiemy, iż 23 miliony rodaków żyją poniżej granicy wyznaczającej
                    strefę niedostatku (!!), czyli mają na życie mniej niż wynosi minimum socjalne.
                    Ten sam GUS zapewnia, że 6 milionów rodaków wegetuje w głębokim ubóstwie,
                    vulgo: poniżej ustawowej granicy ubóstwa, z czego 3,5 miliona poniżej granicy
                    skrajnego ubóstwa, prowadzącego do biologicznego wyniszczenia organizmu (!!!).
                    To jest stan charakterystyczny dla najuboższych krajów afrykańskich. Pan,
                    oczywiście, ma na szyneczkę, co? I proszę mi nie mówić, że takie pytanie jest
                    demagogią lub chwytem poniżej pasa, bo według mnie uderzeniem niżej straszliwie
                    zaciśniętego pasa biedaków i czystą demagogią jest obrona Balcerowicza oraz
                    jego mocarstwowej złotówki, a te 23 miliony, te 6 milionów i te 3,5 miliona to
                    są fakty! Balcerowicz dyrygował gospodarką kraju i walutą kraju przez
                    szesnaście lat. Efekt? Polska jest najbiedniejszym spośród 25 państw UE, ma
                    najniższe tempo rozwoju gospodarczego, najgorsze finanse publiczne, najwyższe
                    bezrobocie, najniższe płace (4–5 razy mniejsze niż np. w Czechach), najmniejszą
                    liczbę przedszkoli, największą liczbę niedożywionych dzieci, itp., itd. No i
                    owe 23 miliony...

                    Kontrujący mnie probalcerowiczowsko R. A. Z. zło dostrzega jedynie w rozdętej
                    biurokracji, więc człowiek czytając to nie wie: śmiać się czy płakać? Z jednej
                    strony gładkie trele–morele spekulantów — z drugiej fakty. Jeśli fakty nie
                    pasują do salonowej teorii — tym gorzej dla faktów! Ta stara mądrość Salonu
                    współgra ze starym porzekadłem: „gdzie drwa rąbią — tam wióry lecą”. Faktem są
                    23 miliony wiórów, zupełnie nieistotnych wobec PR geniuszu ekonomicznego
                    Balcerowicza i kultu szczerozłotej złotówki. Kto by się przejmował wiórami? —
                    toż „psie głosy nie idą w niebiosy”. Otóż ja, panie Ziemkiewicz, niczym ta
                    małpa z brzytwą, mam sobie za honor machać moim piórem niby mieczem dla tych
                    właśnie nędzarzy, bo oni mnie obchodzą bardziej aniżeli pańskie neosalonowe
                    chrzanienie. Moje pióro jest sługą tych ludzi poniżanych przez spekulancki
                    terror ekonomicznego Salonu. Tyle.

                    • tyka5 Re: Psychiatro, lecz się sam. 30.04.06, 20:14
                      Felieton pochodzi z Gazety Polskiej.

                      www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=920
                      • tyka5 Zwalczanie cholery za pomocą dżumy. 30.04.06, 20:31
                        Może jeszcze ta lektura coś uświadomi piewcom Balcerowicza.

                        Reguła św. Mateusza

                        Jednym z mnóstwa problemów, jakie pozostawił po sobie ostatni "komunistyczny"
                        rząd premiera Rakowskiego, była galopująca inflacja, która już w drugiej
                        połowie 1989 roku stała się "trzycyfrowa". Przyczyną było finansowanie wydatków
                        państwowych z "kredytu Narodowego Banku Polskiego", czyli - emisji "pustych
                        pieniędzy" zarówno w postaci gotówki, jak i zapisów księgowych. Tylko w
                        pierwszym półroczu 1989 r. wypuszczono ok. 40 bilionów (40 tys. miliardów) zł.

                        Dlatego też jedną z ustaw, w które ostatecznie przepoczwarzył się plan
                        Balcerowicza, była ustawa z 28 grudnia 1989 r. o uporządkowaniu stosunków
                        kredytowych. Wbrew opinii, że pośpiech wskazany jest tylko w dwóch przypadkach:
                        przy biegunce i przy łapaniu pcheł, tutaj tempo było iście stachanowskie;
                        ustawa została uchwalona 28 grudnia, a 30 grudnia była już wydrukowana w
                        Dzienniku Ustaw! Chodziło o to, by ściągnąć z rynku "nawis inflacyjny", tzn.
                        masę pieniądza, wyemitowanego za pierwszej komuny.

                        Ta ustawa uchylała postanowienia umów kredytowych dotyczących przywilejów i
                        preferencji w zakresie dostępu do kredytów i oprocentowania i wprowadzała
                        tzw. "zmienne stawki oprocentowania" zamiast umownych. Dlatego już od stycznia
                        1990 r. oprocentowanie kredytów wzrosło od 3-4 proc. nawet do 115! W rezultacie
                        banki z dnia na dzień zwielokrotniły swoje wierzytelności wobec obywateli,
                        którym też warto trochę się przyjrzeć.

                        Kredyty w tym okresie zaciągali bowiem rolnicy posiadający rozwojowe
                        gospodarstwa oraz przedsiębiorcy prowadzący średnie przedsiębiorstwa usługowe i
                        produkcyjne. Wielkich w tym okresie w sektorze prywatnym jeszcze nie było. Nie
                        ma niestety żadnej wiarygodnej statystyki bankructw spowodowanych zmianą
                        oprocentowania kredytów (bo i po co rozdrapywać stare rany?), ale - po
                        pierwsze - było ich sporo, a po drugie - rujnowały one, można powiedzieć,
                        awangardę naszego rolnictwa, usług i średniego przemysłu, która przetrwała
                        komunę i stanowiła zalążek potencjalnej konkurencji dla subwencjonowanych EWG-
                        owskich tuczników.

                        Opanowanie inflacji było oczywiście niezbędne, ale można było dokonać tej
                        sztuki unikając rabunku obywateli (nawiasem mówiąc, ówczesny Trybunał
                        Konstytucyjny, tak wkrótce energiczny w sprawie lustracji, nie śmiał nawet
                        pisnąć w obronie "praw nabytych" przez kredytobiorców; po prostu nie było
                        takiego rozkazu!). Władze państwowe dysponowały bowiem niemal wszelką
                        własnością.

                        Można było więc ściągnąć "nawis inflacyjny" z rynku, sprzedając obywatelom
                        państwowe nieruchomości. Widocznie jednak intencją rządu premiera Mazowieckiego
                        nie było dogodzenie obywatelom, tylko zasilenie banków pieniędzmi ściągniętymi
                        z obywateli tytułem odsetek i własnością przejętą od bankrutów. Czy było jakieś
                        ustalenie przy okrągłym stole w tym zakresie, czy też dla wszystkich
                        administratorów "transformacji" było to zrozumiałe samo przez się - oto
                        pytanie.

                        Pytanie bardzo ciekawe, bo uruchomienie przepływu pieniędzy od obywateli do
                        banków nie dotyczyło wyłącznie banków polskich. Badający finanse FOZZ Michał
                        Falzmann informował zwierzchność, że w 1990 r. do banków polskich wpłynęło co
                        najmniej 3 mld dolarów ponad ekwiwalent za wyeksportowane towary i usługi. Ile
                        tych pieniędzy było naprawdę - tego chyba nikt dokładnie nie wie. A wpływały
                        one do Polski w roku 1990 dlatego, że na mocy umowy międzynarodowej Polska
                        zobowiązała się do utrzymywania przez rok stałego kursu dolara na poziomie 9
                        500 zł, zaś oprocentowanie złotówkowych lokat w bankach polskich wzrosło do 80
                        i więcej procent.

                        Tedy "inwestorzy" przede wszystkim ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych
                        (ci sami, którzy potem nosili się z zamiarem przyznania prof. Balcerowiczowi
                        Nagrody Nobla) zamieniali swoje dolary na złotówki, złotówki lokowali w bankach
                        polskich, po czym, przed upływem roku, wycofywali je z niemal podwójnym
                        zyskiem, zamieniali na dolary po tym samym, bo "stabilizowanym" kursie i
                        zadowoleni wracali do domu. W ten sposób, z biednej Polski, tylko w 1990 roku
                        zostało wyssane co najmniej 6, a być może nawet ponad 16 mld dolarów. Zgodnie
                        ze spostrzeżeniem z Ewangelii św. Mateusza, że kto ma, to będzie miał jeszcze
                        więcej, a kto nie ma, to straci i to, co ma.

                        Oczywiście, premier Tadeusz Mazowiecki wcale nie musiał wiedzieć, do jakiej
                        operacji został użyty w charakterze listka figowego, dzięki czemu również i
                        dzisiaj jak zwykle może być z siebie zadowolony. Zresztą w pewnym sensie ma
                        rację; okrągłego stołu całkiem obalić się nie da, bo - jak pisze Boy-Żeleński -
                        "darmo - co raz człek stracił, tego nie odzyszcze".>>

                        Stanisław Michalkiewicz

                        biznes.interia.pl/news_pyt?inf=716701
                        • petros6 Re: Zwalczanie cholery za pomocą dżumy. 05.05.06, 01:58
                          Nie mówiąc nic "za" ani nic "przeciw" a jedynie o autorze tekstu w interii:
                          Stanisław Michalkiewicz-prawnik i publicysta ,Przygotował projekt konstytucji,
                          w którym zawarty był m.in. zakaz uchwalania budżetu z deficytem. Był też
                          autorem projektu nowelizacji kodeksu karnego przewidującej przywrócenie kary
                          śmierci. Z przekonań konserwatywny liberał. W latach 1997-1999 prezes, a od
                          2004 roku do 18 kwietnia 2005 roku wiceprezes Unii Polityki Realnej. Jego
                          felietony emituje Radio Maryja. .....
                          Czyli mówił "chłop" o gwiazdach, bo na gwiazdach wszyscy się przecież znają.
                          Nie polecam tekstów tego pana jako autorytetu w dziedzinie makroekonomii.
                          Nie trzeba być ani piewcą Balcerowicza, ani autorytetem ekonomicznym, żeby
                          ocenić tekst na daleki od podstaw wiedzy, którą atakowany profesor ekonomii w
                          końcu reprezentuje.
                • skraj100 Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 03.05.06, 19:08
                  "Balcerowicz musi odejść". Dzieki Flatowerowi wiem, że PIS przejął to hasło
                  Samoobrony i to jest dowód na jedność myśli obu ugrupowań. Oczywiście Flatower
                  z nostalgią zapewne wspomina system kartek i galopującą inflancje, gdyż zapewne
                  miał dostęp do towarów reglamentowanych.Po co było obalać komunę skoro teraz
                  doszła do władzy neokomuna?
                  Na razie ten" nieprzyjazny" kraj opusciło setki tysięcy ludzi w poszukiwaniu
                  lepszych warunków życia. A co proponuje im PIS aby wrócili? Igrzyska urzadzone
                  do spółki z PRZESTĘPCĄ Lepperem.
                  "Folwark zwierzęcy" nadal aktualny.
            • adasieniek Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 01.05.06, 09:20
              widocznie sam dostałeś i teraz są tego skutki! Ja na szczęście nie dałem się
              omotać tej całej mafii pis-samoobrona-tvtrwam!Ty pewnie jesteś już stary i
              jedyną rozrywką jest dla ciebie chodzenie na grzyby i oglądanie tv trwam.
              Niestety młodzi ludzie chcą czegoś więcej - chcą dobrze płatnej pracy, własnych
              mieszkań, chcą zakładać rodziny a nie siedzieć po 11h w marnie płatnej
              robocie,chcą spełnić chociaż część swoich marzeń,chcą się czuć bezpiecznie w
              swoim kraju i być z niego dumnym. Niestety przez takich starych głupich dziadów
              nadal jest ciemnota z której jedyne rozwiązanie to emigracja.
              • antykomunista11 Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 04.05.06, 09:59
                PiS uchyla swój zakaz zawierania koalicji z Samoobroną

                Rada Polityczna PiS, wiedziona "koniecznością dziejową" uchyliła swoją własną
                uchwałę z kwietnia 2002 roku o zakazie zawierania jakichkolwiek koalicji z
                Samoobroną, pisze "Super Express".

                To jednak dla partii sprawa bardzo wstydliwa - na stronach internetowych po
                dokumencie precyzującym zakaz sprzed czterech lat nie ma śladu. W biurze partii
                również nie można się go doprosić, twierdzi gazeta.
                Uchwała o zakazie wchodzenia w jakiekolwiek koalicje z Samoobroną i SLD została
                podjęta 13 kwietnia 2002 roku z myślą o wyborach samorządowych. Mimo iż na
                stronie internetowej partii znajdują się wszystkie dokumenty - tego akurat
                próżno szukać. Ktoś go usunął. "Przepraszamy, strona o podanym adresie nie
                istnieje" - taki komunikat pojawia się w miejscu, gdzie jeszcze do niedawna
                można było zapoznać się z uchwałą nr 2.
                Co stało się z dokumentem, nie wiedzą w biurze partii. Gdzieś "zapodział" się
                nawet oryginał. Niestety nasze archiwum nie sięga tak daleko stopuje
                chęć "Super Expressu" zapoznania się z pismem Anna Ostrowska z biura prasowego
                PiS.(PAP)

                A teraz zagadka!!! Kiedy politycy Prawa i Sprawiedliwości mówią prawdę a kiedy
                ordynarnie kłamią???

                Poseł Ludwik Dorn (polemika z posłem Szteligą z SLD, który kwestionował
                powołanie Ujazdowskiego na wicemarszałka sejmu, 13.11.2003):
                "Najzabawniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że mówi to przedstawiciel
                klubu, który głosował za powołaniem pana posła Andrzeja Leppera w skład
                Prezydium Sejmu i który jest głównym autorem - bo bez Sojuszu Lewicy
                Demokratycznej byłoby to niemożliwe"

                (w innym słynnym cytacie Dorn o obecnym koalicjancie : "zapluta wycieraczka
                SLD")

                Jarosław Kaczyński, 16 lutego 2004, PR3:
                "My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w
                Polsce uczestniczyć nie będziemy !!!!!!!!!!!!!!, bo proszę zauważyć, że kolejne
                takie rządy w Polsce jak te, które mamy obecnie, albo te które były w
                poprzedniej kadencji i mamy do czyniena z Samoobroną przy władzy i naprawdę z
                nieszczęściem dla naszego kraju !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!."

                Jarosław Kaczyński, 22 marca 2004, Czat gazeta.pl
                "Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Mamy dwa
                wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w
                nowym parlamencie - SLD i Samoobrona. A dziś powinno się powiedzieć odwrotnie -
                Samoobrona i SLD." !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                Jarosław Kaczyński, 15 listopada 2002, Trójka
                "Władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo większy niż ten
                austriacki." !!!!!!!!!!!!!!!!!!

                Marzec 2005 rok / antena RMF FM
                RMF FM: Czy w przyszłej kadencji Sejmu będzie możliwa sytuacja kiedy partia
                poprze ludzi mających kłopoty z prawem ?

                Lech Kaczyński: Nie ma takiej możliwości. PIS jest partią ludzi praworządnych
                (!!!!!!!!!!!!), którzy dążą do rozliczeń krzywd. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem
                sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami
                PIS. (!!!!!!!!!!!) I GDZIE TE IDEAŁY ????????????????????????

                RMF FM: Czyli poparcie dla takiego polityka jak na przykład Andrzej Lepper
                gdyby starał się o fotel marszałka jest niemożliwe?

                Lech Kaczyński: Nie ma takiej możliwości !!!!!!!!!!!!!!!. Najwyższe funkcje w
                państwie muszą sprawować ludzie czyści jak łza. Andrzej Lepper udowodnił, że ma
                za nic prawo i jest politycznym awanturnikiem. Poparcie PISu dla tego polityka
                w jakiejkolwiek sytuacji jest nierealne. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                I NA TYM POWINNA SIĘ CAŁA DYSKUSJA ZAKOŃCZYĆ ...........
                • skraj100 Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 05.05.06, 13:07
                  WITAJCIE w IV RZECZPOSPOLITEJ!!!!!!!!!!!!!

                  Tysiace rąk, miliony rąk,
                  a sercebije jedno.
                  Wzniesiemy dom: Rzeczpospolitą
                  Słoneczną, niepodległą.
                  Wesoły marsz, milionów krok
                  uderza wspólnym rytmem.
                  Budować świat, prominny świat
                  zadanie to zaszczytne.

                  Marzenia lat uskrzydlą nas
                  szeregów nikt nie zliczy.
                  Wzniesiemy gmach, słoneczny gmach
                  my, szczęścia przodownicy.



                  • tyka5 Tusk i Rokita -fachowcy od becikowego dla bogatych 06.05.06, 09:18
                    W kwestii relacji z Platformą Obywatelską, premier powiedział, że ta
                    partia "trwoni swój dorobek". Zdaniem Marcinkiewicza "PO jest wprawdzie dzisiaj
                    dużym ugrupowaniem, ale dla Polski nie robi kompletnie nic. Pół roku jej
                    działalności w Sejmie to jedynie druga ustawa becikowa. Uchwalili dwie ustawy w
                    tej samej sprawie, co jest rzeczywiście wyczynem i rekordem, jeśli nie świata,
                    to Polski. Proszę mi pokazać jakikolwiek sensowny projekt ustawy, który
                    zgłosili. A krytyka? To recenzje prawie zupełnie niemerytoryczne. Cała masa
                    epitetów i to zazwyczaj skierowanych personalnie. I pytam publicznie: co PO
                    zrobiła dla Polski w tym roku"? - mówi w wywiadzie dla "Dziennika" premier
                    Marcinkiewicz.
                    • tyka5 Myślisz Tusk, mówisz Lepper. 06.05.06, 09:30
                      Z Forum onetu:

                      Lepper po wyborach nawet nie mógł marzyć o tym że zostanie wicepremierem.
                      Dlaczego głos oddany na Platformę okazał się głosem na Leppera w rządzie? Czy
                      to była cyniczna kalkulacja że w ten sposób PiS się skompromituje? A gdzie
                      Polska? Czy wąski partyjny interes jest ważniejszy? Zerwanie rozmów
                      koalicyjnych z PiSem i odmowa przeprowadzenia nowych wyborów dawała prawie
                      pewność że Samoobrona wejdzie do rządu. Dlaczego Tusk z Rokitą otworzyli
                      Lepperowi drogę do władzy jeżeli uważali go za tak groźnego dla Polski ?
                      Liberalnych wyborców charakteryzuje niezdolność do określenia właściwej
                      hierarchii problemów przed jakimi stoi nasz kraj. Główny problem nie dotyczy
                      zakresu liberalizmu w gospodarce ale jest to spór o odzyskanie Polski przez
                      przyzwoitych obywateli od politycznych mafii które bezprawnie lub tworząc
                      przestępcze prawo zawłaszczały Polskę w sferze materialnej ale również
                      deformowały świadomość Polaków poprzez fałszywą propagandę która ubezpieczała
                      grabież. Najlepiej pokazały to instytucje sondażowe w czasie wyborów
                      bezwstydnie pokazujące fałszywe preferencje wyborców. Widać było że to raczej
                      tuby propagandy "układu postkomunistyczno-lumpenliberalnego" próbującego
                      zachować swoje wpływy niż niezależne ośrodki. Przekonanie większości Polaków o
                      tym że ich głos nic nie znaczy pokazuje niezwykle niska frekwencja w wyborach.
                      Twórcy polskiego postkomunizmu SLD,KLD,PSL i UW powinni zejść z politycznej
                      sceny. Teraz z wielką siłą destabilizują próbę utworzenia większości sejmowej
                      wiedząc że projektowane ustawy antykorupcyjne i sprawnie działające komisje
                      śledcze uderzą w najważniejszych polityków "układu" i jego materialną podstawę.
                      Najlepszy dla Polski byłby sojusz PiSu z konserwatywnymi liberałami wspierany
                      przez rozsądych polityków ludowych i narodowych. Samoobronie będącej
                      zakładnikiem swoich haseł o rozliczeniu elit trudno byłoby przeciwstawiać się
                      takiemu rządowi jeżeli rzeczywiście ujawniałby przestępcze praktyki elit
                      postkomunistycznego układu SLD,UW,KLD,PSL. Niestety wyborcy konserwatywno-
                      liberalni to chyba najbardziej naiwna grupa wyborców która już kilkanaście lat
                      daje się oszukiwać liberalnej lewicy związanej z UW i KLD zakładającej fałszywe
                      prawicowe maski. Głosy oddane na Platformę okazały się stracone. To jedyny
                      fakt. To tak jakby skierować energię milionów wyborców w próżnię. To było
                      jednocześnie wprowadzenie Leppera do układu rządowego ponieważ inną alternatywa
                      dla PiSu byłaby zgoda na wieczny szantaż Platformy. Było jasne że Kaczyńscy na
                      to się nie zgodzą. Gilowska,Religa,Płażyński i Sośnierz pokazują że realizacja
                      wiekszości liberalnego programu jest z PiSem możliwa. Platforma której 45%
                      wyborców według sondażu PBSu jest za koalicją z PiSem a 35% z SLD nie może w
                      takim kształcie być w żadnej koalicji rządowej ani z Prawicą ani z Lewicą.
                      Próba skonsumowania jednej z tych możliwości spowodowałaby jej rozpad.
                      Poszerzenie elektoratu PO o postkomunistów było tragicznym błędem
                      Tuska,marzącego o prezydenturze,ponieważ taka pozornie silna Platforma może
                      jedynie trwać w bezsensownej opozycji do rządu realizującego dużą część jej
                      programu. Inwestorzy doceniają to masowo kupując polskie akcje na Giełdzie. To
                      najlepszy komentarz do asurdalnych zarzutów ekonomicznej nieodpowiedzialności
                      jakie z Platformy kierowane są w stosunku do rządu Marcinkiewicza. Albo jest to
                      jedynie cynizm i perfidne okłamywanie wyborców lub przejaw prawdziwego
                      kretynizmu. Każda z tych możliwości dyskwalifikuje Tuska i Rokitę.




                    • sraj100 Czyszczenie szeregów warszawskiej PO 17.05.06, 19:54
                      10 dotychczasowych warszawskich działaczy Platformy zostało usuniętych z
                      Platformy Obywatelskiej pod zarzutem szkodzenia wizerunkowi tej partii -
                      powiedział sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna.
                      "Główny zarzut to szkodzenie wizerunkowi partii. Każda osoba to inna historia" -
                      mówił Schetyna po posiedzeniu zarządu krajowego partii.

                      Jak powiedział, rozważano usunięcie z partii większej liczby działaczy, ale
                      skończyło się na dziesięciu. Decyzja zarządu jest ostateczna, nie można się od
                      niej odwołać.

                      Demolka w PO

                      Wyrzycono na bruk 10 Gniewnych Ludzi! Kto ich teraz ... ~urzędnik

                      Dziś już wiem ..
                      głosując na platwormę kierowałem się tylko i wyłącznie ... ~wiesiek student

                      Nosił Schetyna razy kilka POnieśli i Schetynę [1]

                      Wkrótce czyszczenie wrocławskiej PO, następnie gdańskiej, ... ~~ POlska
                      Babcia...

                      PO = SLD nic dodać nic ująć ~szmboludek

                      Tusk czyści Warszawke przed kongresem.Jak zwykle obstawia się
                      swoimi ludżmi.Walka polityczna wewnątrz PO o przetrwanie.A ... ~FRANEK

                      "Prezydent Tusk" 17.05.2006 18:36
                      Ktoś go jeszcze pamięta ? Salaboss

                      Jakie to jednak szczęście, że to PiS wygrał wybory... 17.05.2006 18:36
                      !!!!! ~wstydliwy anonim

                      Chłopaki, dajcie sobie już spokój ! Zostanie po was śmiech pokoleń
                      . ~Dziad

                      No proszę, tylko wzmianka o aferze w MF i już... 17.05.2006 18:23]

                      A Schetyna czyściutki jak aniołek... ~Zb1

                      Czy PO dotrwa do kongresu 29.maja?
                      A może kongres juz odwołany? ~stałyCzlonek

                      Mają inne poglądy? [1] 17.05.2006 18:23

                      Chyba nie są na bakier z prawem. ~janK

                      Czyzby strach ma wielkie oczy -Wyprzedzaja aby tego nie ... ~wiesiek

                      Wykluczyć należy "sterników "wtedy platworma odzyska ... ~wyborca

                      Tak między nami to ile oni sobie "kasy wzieli" i skąd ? czy średnio na "łba"
                      50tys/mies +1 kombinacja/rok to dużo ? ~Konrad44

                      A kiedy Polska oczyści się z PO?
                      Może Tusk tym się zajmie? ~kuba

                      A RESZTA?



                      • sraj100 Zwierzęca niechęć Hanny Gronkiewicz - Waltz 17.05.06, 20:16
                        Usunięci zostali Jan Artymowski, Jacek Chudziak, Jan Dziubecki, Piotr Fogler,
                        Andrzej Kobel, Dariusz Orzechowski, Sławomir Potapowicz, Marcin Widawski, Marek
                        Zwierzyński i Andrzej Zyguła.

                        Łącznie Platformie ubędzie jedenaście osób - Maciej Świderski - b. asystent
                        Rokity, radny PO na Targówku - sam zrezygnował w środę z członkostwa w partii.

                        Potapowicz nazwał skandalem usunięcie z PO jego i 9 innych, dotychczasowych
                        warszawskich działaczy partii. Jego zdaniem, decyzja zarządu krajowego partii
                        to dowód, że w Platformie trwa wewnętrzna wojna, w której przeciwników tępi się
                        w bezwzględny sposób.

                        Zwierzęca niechęć Hanny Gronkiewicz - Waltz?

                        Potapowicz - dotychczas wiceszef mazowieckiej PO i działacz jej warszawskich
                        struktur powiedział, że nie wie, jakie zarzuty stawiało mu kierownictwo partii,
                        jak były one uzasadniane, nie miał możliwości porozmawiania z zarządem i nie
                        dano mu możliwości obrony.

                        On sam - jak powiedział - nie ma sobie nic do zarzucenia. - Jedyny - jak
                        rozumiem - powód wyrzucenia mnie to fakt, że w niezrozumiały, wręcz zwierzęcy
                        sposób nie cierpi mnie pani Hanna Gronkiewicz-Waltz - powiedział Potapowicz.

                        Gronkiewicz-Waltz to kandydatka PO na prezydenta Warszawy, która w ubiegłym
                        roku kierowała odtwarzaniem warszawskich struktur partii po ich rozwiązaniu.

                        Według niego, rolę odgrywał zapewne też fakt, że w przeszłości przez pewien
                        czas współpracował z Pawłem Piskorskim - b. prezydentem Warszawy i b.
                        politykiem PO wyrzuconym z partii pod koniec kwietnia. - Nie ma tu
                        merytorycznej oceny działalności, jest bezwzględne tępienie politycznych
                        przeciwników - ocenił Potapowicz.

                        Jego zdaniem, usunięcie grupy działaczy, w której znalazł się i on, oznacza
                        początek marginalizowania środowiska, które w warszawskiej Platformie było od
                        początku i które tę stołeczną PO tworzyło.

                        W jego opinii, jest to również bardzo mocne osłabienie warszawskiej PO oraz
                        sygnał dla innych struktur, że jak się nie jest "w odpowiedniej frakcji" - w
                        tym przypadku związanej z Hanną Gronkiewicz-Waltz - to nie ma się miejsca w
                        Platformie.

                        Według Potapowicza, Platforma staje się partią totalitarną, z której usuwa się
                        ludzi, nie dając im możliwości obrony i w której nie dopuszcza się do
                        wewnętrznej dyskusji.

                        Artymowski, Dziubecki, Fogler i Potapowicz byli delegatami na konwencję krajową
                        PO, która odbędzie się 21 maja.

                        • skraj100 Czy sraj100 to Tyka5? 21.05.06, 22:49
                          Tyka, sraj100 pisze w Twoim stylu. Czy to przypadek?
                          • elmek Re: Czy sraj100 to Tyka5? 22.05.06, 08:18
                            Chyba się Tyce loginy pomyliły, stąd taka wpadka ;-P
                      • tyka5 Co PO zrobiła dla Polski przez ostatnie miesiące? 21.05.06, 16:59
                        Warto zapytać PO, co zrobiła przez ostatnie siedem miesięcy dla Polski, co
                        zrobił Donald Tusk, co zrobił Jan Rokita - powiedział premier Kazimierz
                        Marcinkiewicz.
                        W ten sposób premier odniósł się do apelu szefa PO Donalda Tuska, który wezwał
                        do zbudowania wokół PO społecznego ruchu, zrzeszającego wszystkich tych, którzy
                        chcą "normalnej władzy".

                        Z apelem o tworzenie ruchu społecznego na rzecz zmiany władzy Tusk zwrócił się
                        podczas niedzielnej konwencji krajowej partii. "Co Platforma, największa partia
                        opozycyjna, zrobiła przez siedem miesięcy?" - pytał premier.

                        Marcinkiewicz podkreślił też, że rząd "sukcesywnie, krok po kroku rozbija
                        wszystkie stoliki" i - jak zapewnił - będzie w tym rozbijaniu bardzo
                        konsekwentny.

                        Była to też odpowiedź Tuskowi, który na konwencji PO mówił, że "ponurym, ale
                        trafnym proroctwem" okazały się jego słowa sprzed kilku miesięcy o tym,
                        iż "stoi jak stał stolik" polityków, biznesu i służb, o którym kiedyś mówił
                        Jarosław Kaczyński, że stolik ten PiS będzie chciał wywrócić.

                        Premier odniósł się też do zarzutu Platformy, że to z winy Jarosława
                        Kaczyńskiego nie doszło do utworzenia koalicji z PO. "Polacy przez ostatnie
                        miesiące zwrócili uwagę, że to Platforma Obywatelska wpychała nas w ramiona
                        takiej właśnie koalicji. Sama nie chciała wziąć odpowiedzialności za Polskę.
                        Polska stoi przed wielką, ogromną szansą, takiej szansy dawno nie mieliśmy i PO
                        tej szansy wykorzystać nie chce" - powiedział Marcinkiewicz.

                        Jak ocenił, w PO strach "przed odpowiedzialnością za Polskę wygrał z
                        rozsądkiem".

                        • obserwator16 Re: Wypowiedź Niesiołowskiego 21.05.06, 23:02
                          "Natomiast o "recydywie gomułkowszczyzny" w Polsce mówił w swoim wystąpieniu na
                          konwencji PO senator Stefan Niesiołowski. Stwierdził m.in., że szef PiS Jarosław
                          Kaczyński przypomina mu Wiesława Gomułkę. "On się nawet zewnętrznie do niego
                          upodabnia, ten skrzekliwy głos, ten sposób argumentacji, to jest jakaś recydywa
                          gomułkowszczyzny" - powiedział Niesiołowski, wywołując żywiołową reakcję sali.
                          Mówił też o prezydencie Lechu Kaczyńskim. "Wydawałoby się, że z Lechem
                          Kaczyńskim niewiele mnie łączy, ale to nieścisłość. W latach 70. zajmowaliśmy
                          się Leninem, tyle że ja wysadzałem w powietrze jego pomniki, a on cytował jego
                          dzieła w swojej pracy doktorskiej" - powiedział senator.
                          Według niego, program PiS świadczy o tym, że Lech Kaczyński nie tylko cytował
                          Lenina, ale że go sobie "przyswoił". Obecną koalicję rządową Niesiołowski
                          określił mianem "załganej". Według niego, koalicję można określić trzema
                          słowami: "nieuczciwość, niekompetencja, nieudolność".
                          wiadomosci.onet.pl/1326235,11,item.html. Ostra wypowiedź
                          charakterystyczna dla Stefana Niesiołowskiego. Ruch społeczny na rzecz zmiany
                          władzy! Kto by miał go tworzyć? Chyba nie Platforma?
                          • elmek Re: Wypowiedź Niesiołowskiego 22.05.06, 08:23
                            Nudno było w poprzedniej kadencji, gdy zabrakło Pierwszego Entomologa RP w
                            ławach parlamentarnych. Powrócił w swoim stylu, ale w nowym wcieleniu. Na każdym
                            dworze potrzebny jest błazen ;-)
                        • bawelniak Przypomnijmy. 24.05.06, 17:15
                          "Wieczerzak stwierdził także, że z obecnym szefem klubu PO Janem Rokitą łączyły
                          go – wbrew opiniom polityka – kontakty biznesowe, towarzyskie i polityczne.
                          Wieczerzak przyznał, że PZU Życie przekazywało dotacje na fundacje, we władzach
                          których zasiadali członkowie Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. Wieczerzak był
                          wiceprzewodniczącym SKL regionu małopolskiego. W 2000 r. prezesem SKL został
                          Rokita."
                          "Zdaniem Wieczerzaka, do klubu Krakowskiego Przedmieścia należała również m.in.
                          była prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Waltz. – Jest ona jedną z kluczowych osób –
                          stwierdził. Jego zdaniem, b. prezes, zamiast przyglądać się prywatyzacji,
                          powinna wysłać do BIG BG zarząd komisaryczny. – Stosując inżynierię finansową
                          BIG zbliżył się do spółek takich jak Enron – powiedział Wieczerzak. Chodziło o
                          wydatkowanie 1 mld zł na akcje PZU, podczas gdy kapitał własny wynosił 1,6 mld
                          zł i przeniesienie własności tych akcji do BIG Inwestycje. Gronkiewcz-Waltz
                          jednak nic nie zrobiła.
                          Członkami klubu są także – zdaniem Wieczerzaka – prezes BIG (obecnie Millenium)
                          Bogusław Kott i obecny prezes PZU Cezary Stypułkowski. Do klubu zaliczył także
                          doradcę ekonomicznego Platformy Obywatelskiej, b. wiceministra finansów Stefana
                          Kawalca"
                          "Udział w klubie mieli mieć pobocznie także ministrowie rządu Buzka: Marek
                          Biernacki (MSWiA) i Lech Kaczyński (Ministerstwo Sprawiedliwości)."
                          "Głównymi rozgrywającymi w tzw. klubie Krakowskiego Przedmieścia byli prezydent
                          Aleksander Kwaśniewski i obecny premier Marek Belka. Do klubu mógł należeć
                          także redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik."

                          www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005031808
                          users.nethit.pl/forum/read/mp/2967947/

                        • antykomunista11 Co PiS zrobi dla Polski 25.05.06, 10:01
                          Kończy się kadencja prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pozostający w otwartym
                          konflikcie ze swoim bratem Jarosławem, Prezydent udzielił oficjalnie swego
                          poparcia w nadchodzących wyborach prezydenckich obecnie urzędującemu premierowi
                          Andrzejowi Lepperowi popieranemu przez macierzystą partię SAMOPIS (powstałą w
                          roku 2007 z połączenia Samoobrony, LPR i fundamentalistycznego skrzydła PiS).
                          W kraju trzeci rok z rzędu działa Wielka Komisja Prawa i Sprawiedliwości. Po
                          osądzeniu komunistów, socjalistów, liberałów, gayów i lesbijek komisja
                          wnikliwie bada działalność organizacji studenckich, ruchów pacyfistycznych,
                          ekologicznych oraz ludzi nauki. Obrady komisji transmituje na żywo telewizja
                          Trwam-7 "Komisja" oraz trzeci program Radia Maryja. Jerzy Owsiak oskarżany od
                          początku wieku o, cytat, "szerzenie pornografii, działalność rozbijacką w łonie
                          narodu polskiego i organizację akcji charytatywnych na szkodę Caritas Polska"
                          zbiegł z kraju. Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, generał Mariusz
                          Kamiński, zapowiada rychłe ujęcie uciekiniera przebywającego najprawdopodobniej
                          w Argentynie. "Akcja "Sie Ma - zaraz Cie mam" dobiega końca." twierdzi generał
                          Kamiński. Polska jest już tylko formalnym członkiem UE. Urzędujący prezydent i
                          premier zostali uznani przez państwa członkowskie UE jako osoby niepożądane.
                          Podobny status prezydent Lech Kaczyński ma w Rosji. CzwartaErPe utraciła
                          znaczenie jako kraj tranzytowy (umierają Białystok, Lublin i Rzeszów). Fatalne
                          stosunki z Rosją, z roku na rok pogarszane przez spór dotyczący sprawy
                          katyńskiej, zaowocowały drastycznymi podwyżkami cen nośników energii (benzyna
                          kosztuje 9,50 zł za litr). Rząd forsuje ustawę nacjonalizacyjną. Dobiega końca
                          czternasta już zmiana grupy operacyjnej Narodowego Wojska Polskiego w Iraku,
                          misja "Demokratyczna Pięść". Minister Obrony Narodowej i Kontroli Wewnętrznej
                          Renata Beger oświadczyła, że ze względu na zobowiązania sojusznicze w stosunku
                          do USA, liczba polskich żołnierzy stacjonujących w Iranie i Iraku zostanie
                          zwiększona do sześciu i pół tysiąca. W kraju dobiega końca budowa tarczy
                          antyrakietowej. Beger wątpi w doniesienia prasy niemieckiej jakoby w odpowiedzi
                          na ulokowanie w Polsce amerykańskiego systemu przeciw-rakiet Rosja rozmieściła
                          w Okręgu Kaliningrackim broń jądrową. Powstała w roku 2007 Unia Miast
                          Zachodnich (Poznań, Wrocław, Gdańsk itd.) poszukuje możliwości secesji z IV RP.
                          W kraju odsetek osób z wyższym wykształceniem spadł do 3%. Wyjechali lekarze,
                          informatycy, pielęgniarki. Większość pracuje w Irlandii,Wielkiej Brytanii,
                          Niemczech, pozostali w Czechach. W związku z tym, prof. Roman Giertych,
                          Minister Nauki i Katechizacji planuje utworzyć na uczelniach Katolickich
                          dodatkowe kierunki techniczne. Przewiduje się powstanie kierunków Misyjno-
                          Informatycznych, Multimedialnych Technik Sakralnych i.t.p.



                          Powyższa historia wydaje Ci się głupawa? Surrealistyczna? Przesadzona?
                          Wydumana? Zbyt nieprawdopodobna by stała się rzeczywistością?
                          Pewnie masz rację...

                          Tylko, że jeszcze rok temu nawet najwięksi fantaści nie sądzili, że w
                          wyniku działalności dwóch braci paranoików wicepremierem zostanie młot
                          oderwany od brony, rząd będzie naszpikowany działaczami Młodzieży
                          Wszechpolskiej, facet z twarzą konia i światopoglądem oficera SS pełnić
                          będzie obowiązki Ministra Edukacji Narodowej, a patronem tego zoo będzie
                          ksiądz-dyrektor, którego wyznawcy zagazowaliby Cię i wraz z całą rodziną
                          spalili w piecu za semickie pochodzenie.

                          I jak mawia Ojciec Dyrektor: "Alleluja i do przodu!". Najlepiej na
                          zachód - tam musi być jakaś cywilizacja.
                          • gamek_2005 Re: Co PiS zrobi dla Polski 25.05.06, 17:31
                            WOJĘ TWOJĄ BAJKĘ NIŻ RZECZYWISTOŚĆ,która uraczył nas poprzedni rząd i prezydent.
                            Myślę ze Kaczyński nie będzie sie przewracał pijany w sztok na grobach
                            pomordowanych Polaków W Charkowie,nie będzie szydził z papieża,nie uwolni
                            bandyty aby w Szwajcarii "prał"mu kasę,ani nie skumpluje się z agentem
                            rosyjskim.
                            Mam nadzieje że nie wyśle nikogo z propozycją sprzedania ważnej ustawy
                            komukolwiek byle była kasa.
                            TAMTO CI NIE PRZESZKADZAŁO???!!!...JASNE TO WINA Pis-u SLD JEST CZYSTE HEHEHEHE
                            • antykomunista11 Re: Co PiS zrobi dla Polski 26.05.06, 08:29
                              no tak ....... a u was biją murzynów..............miłej lektury........

                              Kontrowersyjna propozycja zmiany prawa
                              "Gazeta Prawna" pisze, że Prawo i Sprawiedliwość przygotowało jedną z
                              najbardziej kontrowersyjnych propozycji zmian prawa. Projekt ustawy opracowanej
                              przez partię Jarosława Kaczyńskiego umożliwia wywłaszczenie pół miliona
                              mieszkań zakładowych.Własności mają zostać pozbawione osoby, które kupiły
                              mieszkania w okresie od 12 listopada 1994 r. do 7 lutego 2001 r. za mniej niż
                              10 proc. wartości rynkowej. Autorzy projektu uważają, że zostały one sprzedane
                              za bezcen osobom trzecim. Nie mogli ich natomiast wykupić najemcy - byli
                              pracownicy przedsiębiorstw państwowych.Wywłaszczone mieszkania stawałyby się
                              własnością gminy, chyba że właściciel sprzedałby je najemcy - za cenę nie
                              wyższą, niż sam zapłacił. Odszkodowania dla właścicieli miałyby wypłacać gminy,
                              które nie otrzymają na to dodatkowych pieniędzy - zaznacza "GP"
                              "Takie działania są sprzeczne z konstytucją, która zakłada możliwość
                              wywłaszczenia wyłącznie na cel publiczny" - podkreślają eksperci.
                              • tyka5 Re: Co PiS zrobi dla Polski 26.05.06, 10:43
                                Gdybyś jeszcze wiedział, o czym piszesz.
                                W wielu miejscach Polski "sprzedawano" mieszkania pracownicze nowym właścicelom
                                zakładów za bezcen, nie pytając lokatorów - wieloletnich pracowników tych
                                zakładów o zdanie, ani nie informując o tym, że są sprzedawani. A chyba jako
                                najemcy powinni mieć prawo pierwokupu? Tak było na przykład w Okonku z
                                mieszkańcami bloku, który był własnością Pomorskich Zakładów Przemysłu
                                Wełnianego. Nowy właściciel, nota bene polecony przez posła komunistów Marka
                                Borowskiego, kupił na kredyt nie tylko fabrykę, główną żywicielkę mieszkańców
                                Okonka, ale i ich samych z mieszkaniami. Następnie fabrykę doprowadził do
                                upadłości i wszystko wyprzedał. Nie tylko nie nie spłacił kredytu, za który
                                nabył fabrykę, ale narobił wielokrotnie więcej długu. Mieszkanie mojej rodziny
                                sprzedał dwukrotnie, ponieważ po raz pierwszy transakcja odbyła się bez aktu
                                notarialnego (sic!). Była to kawalerka i pierwszy raz poszła za około 50
                                starych milionów (cała fabryka z blokiem, plażą miejską i jeszcze paroma
                                nieruchomościami poszła za 480 starych milionów ! , o ile pamiętam). Czy nie
                                były to przewalanki? Czy nie należy tego rozliczyć? To przecież woła o pomstę!
                                Tak było, a często jeszcze gorzej, w całej Polsce przez ostatnie 16 lat. Zbóje
                                łupiły bezkarnie i dziś nie myślą ponieść odpowiedzialności.

                                Tak a propos zmian w funkcjonowaniu forum, to powiem, że być może pragnący tych
                                zmian mogą tego pożałować. Wydaje mi się, że do tych zmian motywuje ich
                                bezsilność i przerażenie spowodowane faktem, że ludzie prawej strony wzięli tu
                                górę (takie macie po prostu kadry komuszki - słabizna, ot co). Ale jeśli
                                rzeczywiście chcecie pisania o lokalnych sprawach, to proszę bardzo, zaczniemy
                                o nich pisać. Gazety naszego powiatu milczą, to będziemy pisać tu na forum. O
                                czym? A no na przykład o tym, jaki to miejscowy układ wyssał z PePedów 20
                                milionów z górką nowych złociszy i nikt nie poniósł odpowiedzialności. A na
                                przykład o tym, kto komu i kiedy umarzał nieprawnie podatki. Na przykład o tym,
                                jak to niektórzy urzędnicy gminni przez lata przyznawali sobie niezgodnie z
                                prawem dodatki i nie ponieśli do dziś odpowiedzialności. Na przykład o tym, że
                                CBŚ prowadzi śledztwo w sprawie boiska wiejskiego, na które "nawieziono" ziemi
                                za przeszło 100 tysięcy zł. Albo o tym, jak to za 140 tys. zł kredytu gmina
                                wyremontowała dom komunalny jednej rodzinie, gdy za tę kwotę można było
                                zbudować z dwa, trzy mieszkania komunalne. Albo o tym, kto z miejscowych
                                bossów, którą ziemię pod przyszłą krajówkę wykupił z nadzieją wzbogacenia się,
                                czy o urzędniku, który potwierdził nieprawdę i nie poniósł odpowiedzialności,
                                więcej - zamiótł sprawę pod dywan i ukarał tych, którzy chcieli dochodzić
                                prawdy. O tym, jak to jeden burmistrz sprzedaje działki użytkowane przez
                                nauczycieli bez informowania tych nauczycieli o zamiarze sprzedaży. Może też o
                                tym, co łączy media lokalne z lokalną władzą. Tematów jest mnóstwo. Chcecie o
                                lokalnych sprawach, to będzie o lokalnych sprawach.
                                • elmek Re: Co PiS zrobi dla Polski 26.05.06, 11:34
                                  tyka5 napisał:

                                  > Wydaje mi się, że do tych zmian motywuje ich
                                  > bezsilność i przerażenie spowodowane faktem, że ludzie prawej strony wzięli tu
                                  > górę.

                                  Źle się Tobie wydaje. Motywuje mnie nawałnica wątków kompletnie nie związanych z
                                  tematyką tego Forum. Zauważ, że w żaden sposób Ciebie nie ograniczam. Po prostu
                                  porządkuję tematy i przywracam temu Forum lokalny, odpolityczniony charakter.

                                  > (takie macie po prostu kadry komuszki - słabizna, ot co)

                                  Przepraszam a te słowa do kogo były skierowane? Jeśli do mnie, to czuję się
                                  urażony epitetem "komuszek".

                                  > Tematów jest mnóstwo. Chcecie o lokalnych sprawach, to będzie o lokalnych sprawach

                                  I bardzo dobrze! :-)
                                  • tyka5 Re: Co PiS zrobi dla Polski 26.05.06, 13:34
                                    Moje zastrzeżenia do "porządków" wynikają m.in. z tego, że na wielu innych
                                    forach Gazety można swobodnie wypowiadać się na ogólnokrajowe tematy polityczne
                                    i nikt nie robi z tego powodu rabanu. Po drugie mieliśmy już na forum
                                    złotowskim długie okresy, w których koncentrowanie się na lokalnych tematach
                                    powodowało, że z forum wiało przeraźliwą nudą (podejmowano tak "ważne" lokalne
                                    sprawy jak "Kawa czy herbata"). Po trzecie nikt nie protestował na tym forum,
                                    kiedy systematycznie opluwano np. Radio Maryja.
                                    Uważam, że problemem naszego forum jest niesłychany prymitywiżm i chamstwo
                                    niektórych piszących i to właśnie należy kategorycznie zwalczać, np. epitety
                                    prymitywa fazarro, czy niejakiego kosy miesiące temu (zakładam zresztą, że kosa
                                    ma wiele wspólnego z obecnym fazarro; ten sam styl i poziom, choć kosa jakby
                                    był bardziej lotny).
                                    Jeśli uraził Ciebie, Elmek, epitet "komuszki", to z radością odcinam Cię od
                                    tego "towarzystwa" i przepraszam. Wybacz, zawsze miałem wrażenie, że blisko
                                    Tobie do nich, jeśli jednak nie, to miło.
    • flatower Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 04.06.06, 20:56
      Wg nieoficjalnych informacji inspiratorem strajku lekarzy jest PO. Mimo ,że
      lekarze otrzymali dużo to zaogniają celowo gdyż dostali instrukcje. PO
      chce "podpalić kraj" ze złości, że doznała totalnej klęski. Inspirują nawet
      zagranicznych dziennikarzy do pisania bredni na temat naszego kraju. Pełno tego
      w prasie. Zapominają gdzie jest dobro tego kraju? Zapominają gdzie kończą się
      prywatne interesy, a gdzie jest interes kraju?
      • tyka5 Wyprowadzali pieniądze z kasy PO 19.06.06, 11:57
        "Newsweek": Rozliczenia kampanii wyborczej PO stały się gorącym tematem, gdy
        przed paroma dniami PKW odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego
        kandydata PO na prezydenta, stwierdzając, że jako jedyny przekroczył on limit
        wydatków na reklamę.
        Jak to możliwe, że potężna, doskonale zorganizowana ogólnopolska partia nie
        zmieściła się w ustawowych ograniczeniach i nie zauważyła tego? - stawia
        pytanie publicysta.

        Być może choć częściowym wyjaśnieniem tej tajemnicy jest historia młodych,
        przedsiębiorczych działaczy partyjnych cieszących się dużym zaufaniem liderów
        Platformy Obywatelskiej: Marcina Rosoła oraz blisko z nim współpracującego
        Piotra Wawrzynowicza. Ci dwaj 27-latkowie (rocznik 1979) używając banalnie
        prostych, wręcz wulgarnych metod, wyprowadzili z partyjnej kasy grube
        pieniądze - informuje tygodnik. Jachowicz zaznacza, że obaj są dziś w partyjnym
        aparacie ludźmi wpływowymi, by nie rzec - potężnymi. Marcin Rosół, będąc
        asystentem sekretarza generalnego partii Grzegorza Schetyny, jest jednocześnie
        od dwóch lat szefem biura klubu parlamentarnego PO. Od blisko pół roku pełni
        też obowiązki asystenta Donalda Tuska. Cieszy się ogromnym zaufaniem lidera
        Platformy (...). Natomiast Piotr Wawrzynowicz, asystent odpowiadającego za
        finanse partii Mirosława Drzewieckiego jest wiceskarbnikiem PO, jego prawą ręką.

        Dlatego świadkowie i uczestnicy przestępczego procederu zorganizowanego przez
        Rosoła i Wawrzynowicza początkowo rozmawiali z dziennikarzem "Newsweeka"
        niechętnie, gdyż - jak mówili - obawiają się ich zemsty. Jednak w trakcie
        wielotygodniowego śledztwa tygodnika, po sprawdzeniu wielu rachunków z
        kampanii, udało się w końcu dotrzeć do osób, które głośno potwierdziły to, o
        czym w biurach Platformy dotąd mówiło się tylko szeptem; do osób które gotowe
        są swoje opowieści powtórzyć przed sądem.

        Marcin Rosół i Piotr Wawrzynowicz pieniądze z kasy PO wyprowadzali zwykle w
        czasie kampanii wyborczych - czyli w momencie, gdy znacznie trudniej wykryć
        nieprawidłowości, bo na partyjnych kontach jest duży ruch - wciąż wpływają na
        nie i wypływają z nich kolejne sumy. Mechanizm, który zastosowali
        przedsiębiorczy działacze, był banalnie prosty i często stosowany w
        przestępczości gospodarczej. Chodzi o tak zwane "słupy", czyli osoby
        podstawione do przeprowadzania fikcyjnych transakcji - opisuje J. Jachowicz.

        Według niego, w Platformie Obywatelskiej wyglądało to w następujący sposób:
        najpierw podstawieni ludzie (wolontariusze lub pracownicy sztabu wyborczego)
        podpisywali umowy na wykonanie fikcyjnych zadań dla sztabu wyborczego. Potem
        sztab przelewał na ich konta pieniądze (zwykle po 3-5 tysięcy, ale bywało też,
        że powyżej 10 tys. zł). Następnie "słupy" oddawały większość tych sum Marcinowi
        Rosołowi (najczęściej w żywej gotówce, choć czasem przelewem na jego prywatne
        konto), sobie zostawiając niewielkie kieszonkowe.

        Według relacji rozmówców "Newsweeka", Rosół i Wawrzynowicz po raz pierwszy
        przeprowadzili taką operację podczas kampanii wyborczej do europarlamentu w
        maju 2004 r., a powtórzyli ją przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi w
        2005 r. - m.in. podczas prawyborów we Wrześni.


        • tyka5 PO skręca w lewo. 02.01.07, 13:03
          Nelly Rokita odeszła z Platformy Obywatelskiej. "Największy wpływ na moją
          decyzję ma złe i niesprawiedliwe potraktowanie mojego męża" - napisała żona
          Jana Rokity w oświadczeniu. Uważa również, że partia skręca za bardzo w lewo.
          "Ja osobiście podjęłam decyzję o rezygnacji z bycia członkiem Platformy, tę
          rezygnację wysłałam do swojego koła (w Krakowie)" - powiedziała Nelly Rokita
          rano w radiowej Trójce.

          W oświadczeniu adresowanym do swojego krakowskiego koła Nelly Rokita napisała,
          że decyzja o odejściu była dla niej bardzo trudna. Zaznaczyła, że chciała
          budować partię konserwatywno- liberalną, tymczasem - według niej - "Donald Tusk
          z pełną odpowiedzialnością buduje partię liberalną, w której nie ma miejsca dla
          ludzi, takich jak ona, o poglądach chrześcijańsko- konserwatywno-
          ludowych". "Największy wpływ na moją decyzję o opuszczeniu PO ma złe i
          niesprawiedliwe potraktowanie mojego męża. Myślałam przez dłuższy czas, że to,
          co się stało między Tuskiem a Rokitą to jedynie nieporozumienie" - podkreśliła.

          Jak zaznaczyła, liczyła na to, że szef partii przeprosi jej męża, który -
          według niej - zachował się przyzwoicie. Podkreśliła, że "nie było i nie mogło
          być zakazu popierania człowieka przyzwoitego jakim jest prof. Ryszard
          Terlecki", kandydat PiS na prezydenta Krakowa w listopadowych wyborach
          samorządowych.

          "Nie uważam, że był to wystarczający powód, aby w taki sposób upokarzać Jana,
          odbierając mu nawet kierowanie +Gabinetem cieni+, który był jego autorskim
          pomysłem. Ten ostatni fakt definitywnie wpłynął na moją decyzję" - zaznaczyła.

          Według Nelly Rokity, członkowie PO przestali szczerze dyskutować, boją się
          ujawniać różnice zdań. Ponadto - napisała - po wyborach samorządowych Platforma
          coraz ostrzej skręca na lewo, o czym "świadczą przyjacielskie relacje Tuska z
          Aleksandrem Kwaśniewskim".

          W jej ocenie, Tusk dba o realizację własnych celów i nie potrafi być przywódcą
          dużej partii. W radiowej Trójce prognozowała, że Tusk chce budować "małą partię
          liberalną" i tworzyć "jakiś sojusz z lewicą". "Ja siebie w takim sojuszu
          absolutnie nie widzę" - mówiła.

          W oświadczeniu oceniła, że Tusk stawia na drużynę, ale "jest to drużyna oparta
          bardziej na etykiecie dworskiej niż na partnerskiej współpracy".

          "Zmuszenie do odejścia najpierw Macieja Płażyńskiego, a potem prof. Zyty
          Gilowskiej było przemyślanym działaniem Donalda Tuska. Mam jednak nadzieję, że
          Tuskowi nie będzie tak łatwo zmusić do odejścia Jana Rokity, choć pracuje on
          nad tym od dawna, o czym świadczą brutalne zwolnienia pracowników Klubu
          Parlamentarnego PO, współpracujących z Rokitą" - czytamy w oświadczeniu.

          Uznała, że dla Platformy nastał "zły czas", a partia musi zastanowić się nad
          przyszłością. "Jestem bardzo rozczarowana i smutna z tego powodu, co się stało
          w PO" - powiedziała.


    • komuchojadek Re: Żegnaj POooooooooooo!!! 04.01.07, 19:28
      Bufetowy ZOMO jak ORMO, więc kopiuj - wklej i masz news: Wiceprezydent Siedlec
      na Mazowszu, Marcin Kulicki z PO służył w ZOMO i nie powinien sprawować tej
      funkcji - uważa Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych
      oraz siedlecki obwód Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej
      • tyka5 Usuńcie Śpiewaka. 26.01.07, 19:09
        Poseł PiS Karol Karski zaapelował do klubu Platformy Obywatelskiej, by usunął
        ze swoich szeregów posła Pawła Śpiewaka. Apel Karskiego ma związek z wywiadem,
        jakiego poseł PO udzielił niemieckiemu dziennikowi "Die Welt".
        "Pan poseł Śpiewak udzielił wywiadu obrażającego Polaków, w którym jednocześnie
        kwestionował podstawowe interesy państwa polskiego - opowiedział się za budową
        Gazociągu Północnego. Jednocześnie czynił polskiemu rządowi i osobiście
        ministrowi spraw zagranicznych zarzuty z tego tytułu, iż opowiada się przeciwko
        budowie tego Gazociągu" - podkreślił Karski na konferencji prasowej w Sejmie.

        Sprawa dotyczy wywiadu Śpiewaka, który ostatnio ukazał się w niemieckim "Die
        Welt". Polityk PO skrytykował szefową polskiego MSZ Annę Fotygę za to, że
        przeciwstawia się budowie Gazociągu Północnego. Dodał, że polityka Fotygi jest
        dla niego "całkowicie niezrozumiała".

        "Mam już trudności ze zrozumieniem jej języka. Niszczy ona parlamentarną zgodę
        w polityce zagranicznej. Nie informuje parlamentu, lekceważy demokratyczne
        procedury. To polityka mówienia nie: nie wobec bałtyckiego gazociągu, nie wobec
        projektu konstytucji UE. A przecież ta konstytucja jest już politycznym faktem.
        Wzmacnia ona jedność Europy. Jeżeli Polska ją odrzuci, to Polska może stać się
        niebezpieczeństwem dla Europy" - mówił Śpiewak dla "Die Welt".

        "Pan poseł Śpiewak, będąc posłem na Sejm, osobą publiczną i funkcjonariuszem
        publicznym, podjął działania, które są wymierzone przeciwko polskiej racji
        stanu" - ocenił Karski.

        Jego zdaniem, "odpowiedzialność za słowa" nakazuje, aby klub PO "jasno i
        wyraźnie" opowiedział się albo po stronie polskiej racji stanu, albo przeciwko
        niej.

        "Wypowiedź pana Śpiewaka jest zwróceniem się do niemieckiego społeczeństwa i
        rządu z sygnałem: my, Platforma Obywatelska popieramy ten projekt (budowy
        Gazociągu Północnego), nie zwracajcie uwagi na to, co mówi polski rząd" - uważa
        Karski.

        Podkreślił, że "dotychczas w sprawie Gazociągu Północnego istniał w Polsce
        absolutny konsensus polityczny co do tego, że jego budowa jest wymierzona
        przeciwko Polsce i jest projektem dla nas niekorzystnym".

        "Wiemy, że w czwartek pan Donald Tusk (szef PO) odciął się częściowa od posła
        Śpiewaka stwierdzając, że nie jest on członkiem partii, a jedynie członkiem
        klubu" - dodał Karski.

        Paweł Śpiewak powiedział w piątek PAP, że apel Karskiego to "dość przesadna
        reakcja" i w gruncie rzeczy nie rozumie, czym jest ona podyktowana.

        • tyka5 PO rozpada się na trzy frakcje 17.03.07, 23:29
          wiadomosci.onet.pl/1504577,11,item.html
          Przy tej informacji przytaczam wypowiedź Warzechy z salonu24 /z grudnia 2006
          r./ i jeden z komentarzy do tej wypowiedzi:

          "Na linie Tusk, nie Rokita

          Igor Janke napisał, że Rokita stąpa po linie. Nie, Igorze, to nie Rokita stąpa
          po linie, ale Tusk i cała Platforma razem z nim.

          Paweł Siennicki pisze, że Tusk przymierza się do gambitu: poświęcić Rokitę w
          zamian za poszerzenie pola na lewicy. Gambit ma to do siebie, że jest manewrem
          niezwykle ryzykownym. Ten, obawiam się, może się Tuskowi nie opłacić.

          Romansowy nastrój jest coraz wyraźniejszy między PO a LiD-em, choć szef SLD
          twierdzi, że dzisiaj z PO nie ma co rozmawiać. Podkreśla jednak: dzisiaj. W
          dyplomacji to się nazywa rebus sic stantibus - umowa obowiązuje, dopóki nie
          zmienią się okoliczności. Okoliczności mogą się zmienić, począwszy od
          wyznaczenia przez HGW na wiceprezydentów Warszawy przedstawicieli lewicy.
          Wejście PO w sojusz z lewicą - choćby nawet nie centralny i oficjalny, a
          jedynie faktyczny - będzie oznaczać przedefiniowanie wizerunku tej partii.

          No i będzie zwycięstwem Jarosława Kaczyńskiego, który nad popchnięciem PO w
          ramiona SLD pracował od miesięcy. Tym samym będzie to przegrana Tuska, który da
          się Kaczyńskiemu wmanewrować. Okaże się słabym graczem, działającym pod
          dyktando politycznego rywala.

          Kto w PO tego nie przełknie? Ileś takich osób będzie. Ci bardziej pragmatyczni,
          jak Komorowski, pewnie nie będą mieć problemu. Ci bardziej zasadniczy, jak
          Pitera, będą mieć problem ogromny. Co zrobią - trudno powiedzieć. Ale wyobrażam
          sobie, że już demonstracyjne odejście Pitery (abstrahując od ewentualnego
          odejścia Rokity) byłoby dla Platformy wielkim wizerunkowym kłopotem.

          I teraz o gambicie. Operacje typu: tę część elektoratu już mamy, zrobimy to i
          to, więc będziemy mieli i tę, a tamta nam nie odpadnie - mają może sens w
          warunkach profesjonalnej polityki amerykańskiej, gdzie zarejestrowani wyborcy
          są przez komitety wyborcze partii prześwietleni na wskroś i istnieją specjalne
          programy komputerowe, wyliczające, jakie jest prawdopodobieństwo, że dany
          wyborca zagłosuje tak albo inaczej. A żeby z tego wyciągać wnioski, trzeba
          jeszcze być Karlem Rovem, a nie Grzegorzem Schetyną. A i Rove się myli.

          W warunkach naszej amatorskiej i prymitywnej kuchni politycznej jest to o niebo
          bardziej ryzykowne. Gambit może się okazać podłożeniem się do mata. Zakładam,
          że jakąś część wyborców i sympatyków PO tworzą popisowcy - ludzie, którzy
          liczyli na koalicję z PiS, którzy zgadzali się z diagnozą Kaczyńskich, choć już
          nie ze zdecydowaną większością proponowanych przez nich metod rozwiązywania
          problemów, społecznie konserwatywni, gospodarczo liberalni, a przede wszystkim
          uznający rządy postkomunistów za nieszczęście. Ci ludzie nie pogodzą się z
          odpływaniem PO na lewo, choćby nie wiem jakie zaklęcia Tusk wygłaszał. Nie będą
          mogli patrzeć na pełen satysfakcji szeeeeeroki uśmiech Kalisza albo słuchać,
          jak Michał Tober poucza innych o etyce. Pozostanie im albo z zaciśniętymi
          zębami wesprzeć PiS, pocieszając się, że przecież platformopodobny
          Marcinkiewicz nie został wyrzucony poza nawias, albo udać się na wewnętrzną
          emigrację, w naiwnej nadziei, że pojawi się jakaś kolejna siła, z którą będą
          się mogli utożsamić.

          Teraz powstaje pytanie: o jakiej części elektoratu PO mowa? Jakąś orientację
          mogłoby nam dać badanie, w którym zapytano by wyborców PO, czy gotowi są
          zgodzić się na sojusz tego ugrupowania z lewicą. Na razie takiego badania nie
          kojarzę. Ale zakładam, że to może być spora część.

          Z pragmatycznego punktu widzenia sens ten manewr miałby więc tylko, gdyby
          Tuskowi udało się jednocześnie zebrać więcej sympatyków na lewo. To jest, moim
          zdaniem, nierealne. Platforma wypełniła w zasadzie całe centrum, a lewica dość
          zgrabnie definiuje się na nowo (nawet jeśli jest to wiele formy, mało treści),
          zgarniając w zasadzie wszystkich, którzy mogą o sobie powiedzieć, że mają
          wyraźnie lewicowe poglądy i chcą głosować. Pytanie brzmi: dlaczego wyborca
          lewicy miałby popierać Platformę, choćby i bez Rokity? Ja takiego powodu nie
          widzę.

          Sekując Rokitę, Tusk popełnia zatem wielki błąd. Rokita nie jest bowiem w PO
          tylko Janem Rokitą, politykiem wybitnie zdolnym i inteligentnym (jak chwalił
          łaskawie wicepremier Endrju), ale też jest częścią wizerunku PO od początku jej
          istnienia. Jego rola w wyświetlaniu afery Rywina jest z tego punktu widzenia
          symboliczna. Jeśli odejdzie Rokita, odejdzie część tożsamości PO, z wielką dla
          niej szkodą."

          "Gambit jest możliwy.Panie Redaktorze!

          Gambit, nie jest tak nieprawdopodobny. Spróbujmy powiązać takie fakty.
          Jakiś czas temu jeden z "trzech tenorów" ojców założycieli PO czyli b.
          agent "wywiadu gospodarczego" Andrzej O. (pytanie, czy ze służb specjalnych
          można się "wypisać" są tacy (i to nie tylko w Polsce) którzy twierdzą, że nie)
          napisał w GW, że jak tak dalej pójdzie z PO to trzeba będzie pomyśleć o
          założeniu nowej partii. No ale kto miałby zorganizować tą "nową jakość"? Sam
          pan O.? Możliwe, choć obecny klimat dla "byłych" jest dość "niezdrowy" w
          związku z czym może ktoś inny? O! Może pan Rokita! Postać znana i sprawdzona
          także w boju (np. patrz obalenie rządu Olszewskiego film "Nocna Zmiana" tu:
          hotnews.pl/artpolska-552.html).
          Rozpatrzmy teraz scenariusz świadomego i celowego podziału PO.
          Pan Rokita popiera w Krakowie kandydata PIS, z czego jasno widać w którą stronę
          sceny politycznej kierują się "odłamowcy". Taki ruch (choć bez znaczenia
          zważywszy na przewagę już w pierwszej turze kandydata hm... "niezależnego" w
          Krakowie z pewnością budzi wśród ludzi popierających PIS cieplejsze uczucia w
          kierunku popierającego. Odłam PO "wypisuje" się z PO ;) i
          zakłada "nową" "lepszą" partię. W tym samym czasie reszta partii powoli co by
          nie straszyć króliczka kontynuuje zbliżanie broń Boże nie do SLD ale na
          przykład do Demokratów.pl albo SDPL (to ci "lepsi" czerwoni). Oczywiście zwrot
          bezpośredni też wchodzi w rachubę ale nie zajmujmy się szczegółami.
          Oderwanie sie części partii PO z panem R. na czele niesie ze sobą koszty w
          postaci spadku poparcia, ale nawet takie okrojone poparcie jest wartością
          dodaną dla "odradzającego" się bloku Lewicy (i Demokratów.pl).
          "Nowa Lepsza Jakość" odpowiednio przedstawiona przez media (o których podobno
          jest sporo w protokole likwidacji WSI) z pewnością "podgryzie część elektoratu
          PIS. Część tą, której mimo poparcia dla oczyszczenia państwa, nie podoba się
          (przymusowa) koalicja, oraz jednak socjalistyczne podejście do gospodarki
          (mimo, że ta radzi sobie bardzo dobrze ostatnimi czasy). Sumując: Politycy
          zainteresowani w utrzymaniu status quo ostatnich 15 lat (czego dowiedli słowem
          i czynem kilkukrotnie) łącznie zyskają większe poparcie jednocześnie osłabiając
          PIS, "tego wroga znienawidzonego". Doprowadzić to może do dalszego halsowania
          okrętu Ojczyzny "raz my raz wy" tak jak to było przez ostatnie 15 lat
          cechujących się korupcją, uwikłaniem w politykę tajnych służb (nie tylko
          polskich zapewne), dalszym uzależnieniem od Rosji w sprawie dostaw surowców i
          innych ciemnych interesów, oraz wiernopoddańczą niejednokrotnie polityką w
          stosunku do innych państw Europy zachodniej. Na tych przykładach można postawić
          tezę, że halsowanie owo odbywało się "pod wiatr" interesu narodowego.

          PS.
          Oczywiście istnieje ryzyko, że Polacy okażą się mądrzejsi i nie dadzą się po
          raz kolejny nabrać na roszady, no ale stawka warta jest ryzyka...

          PPS
          Czy scenariusz jest możliwy? Zapenwne tak. Czy nastąpi? Przyszłość pokaże.

          2006-12-03 10:32 aw"

          Warto poczytać również pozostałe komentarze.

          <a href="lukaszwarzecha.s
          • tyka5 Re: PO rozpada się na trzy frakcje 17.03.07, 23:34
            ciąg dalszy poprzedniego postu

            Warto poczytać również pozostałe komentarze.

            lukaszwarzecha.salon24.pl/1910,index.html
            Jedno może stanąć na przeszkodzie zrealizowaniu się scenariusza z komentarza
            niejakiego aw - nowa forma lustracji, która jest od dwóch dni w toku. Te
            nerwowe ruchy różnych środowisk postkomunistycznych w łonie SLD i PO przede
            wszystkim stąd się biorą.



            • obywatel28 Re: PO rozpada się na trzy frakcje 19.03.07, 01:05
              Myślę, ze wszyscy myślący wielbiciele PO po dzisiejszej Konwencji PIS pójdą po
              rozum do głowy i porzucą te partię i masowo przejdą do PIS. Mieliśmy pokaz
              sprawności organizacyjnej oraz mogliśmy sie przekonac jak skuteczny jest rząd
              PIS.Spodziewam się ze klub Po pęknie i wielu jego posłów przejdzie do PIS.Dorn
              to wie a oni jeszcze tego nie wiedzą.
              Ale oni nie mają takich przywódców jak PIS, którzy wiedzą to czego ludzie nie
              wiedzą a o czym się przekonają gdy sie dowiedzą ze nie wiedzieli tego co
              przywódcy PIS wiedzieli ale im na razie nie powiedzieli, żeby nie wiedzieli
              dopóki się nie przekonają, że przywódcy PIS wiedzieli.
              Tyka, proszę wytłumacz niedowiarkom to prostymi słowami.
              • tyka5 Rokita o słowach Schetyny: głupot nie słucham 19.03.07, 23:22
                - Wybieram się w piątek na konferencję PO do Gliwic, bo jeżdżę po Polsce
                prezentując program Platformy - powiedział Jan Rokita. Dodał, że nie słyszał
                słów sekretarza generalnego PO Grzegorza Schetyny o konsekwencjach udziału w
                konferencji, "bo głupot nie słucha".
                - Jeżdżę cały czas po Polsce, prezentując program przygotowany przez PO,
                prezentowałem go już w kilku miastach w Polsce, będę go prezentował w dalszych
                kilku miastach, także w Gliwicach zapewne - powiedział Rokita dziennikarzom.

                Pytany, czy słyszał wypowiedź sekretarza generalnego PO Grzegorza Schetyny, z
                której wynikało, że ten, kto się pojawi w Gliwicach, może znaleźć się poza PO,
                powiedział: - Dzięki Bogu, nie słyszałem, bo takich głupot nie słucham.

                O spotkaniu w Gliwicach napisała w ubiegłym tygodniu "Rzeczpospolita". Jego
                głównym organizatorem miał być prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz, a jednym z
                inicjatorów - Jan Rokita. Zaproszono około 80 osób - pisze "Rz" - m.in.
                Andrzeja Olechowskiego, Pawła Piskorskiego, Jarosława Gowina, Pawła Śpiewaka,
                Sławomira Nitrasa i Jerzego Buzka. Część z nich otwarcie krytykuje styl
                rządzenia partią przez Donalda Tuska i osoby z jego otoczenia, m.in. Schetynę.

                W ubiegły piątek Zarząd Krajowy PO zdecydował o zawieszeniu w prawach członków
                partii Frankiewicza i marszałka województwa śląskiego Janusza Moszyńskiego.
                Władze PO uznały, że obaj działacze organizując konferencję programową w
                Gliwicach bez wiedzy kierownictwa partii naruszyli statut partii i uchwałę Rady
                Krajowej, określającą tryb prac nad programem. Sprawę zawieszonych działaczy ma
                teraz rozpatrzyć sąd koleżeński PO.

                Schetyna powiedział w Legnicy, że ma informacje, iż planowana na piątek
                konferencja w Gliwicach może się nie odbyć.

                - Nie chcę straszyć. Bo to duża partia i wszyscy się w niej pomieścimy. Jeżeli
                jednak ktoś jest w PO i w dodatku jest prominentnym działaczem partii, a robi
                działania, które usytuują go poza Platformą, to musi liczyć się z
                konsekwencjami takich działań. Uważam, że relacje między ludźmi PO muszą być
                uczciwe i przejrzyste - podkreślił sekretarz generalny Platformy.

                Jan Rokita uczestniczył w poniedziałek w debacie "Być i mieć w Europie. Polski
                głos w sprawie eurokonstytucji", zorganizowanej przez Tygodnik Powszechny i
                Wyższą Szkołę Europejską. W debacie prowadzonej przez red. Janusza Majcherka
                uczestniczyli także prof. Andrzej Zoll, Tomasz Lis i prof. Andrzej Bryk.

                wiadomosci.onet.pl/1505432,11,item.html
              • komuchojadek Re: PO rozpada się na trzy frakcje 22.03.07, 19:32
                obywatel28 napisała:

                > Myślę, ze wszyscy myślący wielbiciele PO po dzisiejszej Konwencji PIS pójdą
                po
                > rozum do głowy i porzucą te partię i masowo przejdą do PIS. Mieliśmy pokaz
                > sprawności organizacyjnej oraz mogliśmy sie przekonac jak skuteczny jest rząd
                > PIS.Spodziewam się ze klub Po pęknie i wielu jego posłów przejdzie do
                PIS.Dorn
                > to wie a oni jeszcze tego nie wiedzą.
                > Ale oni nie mają takich przywódców jak PIS, którzy wiedzą to czego ludzie
                nie
                > wiedzą a o czym się przekonają gdy sie dowiedzą ze nie wiedzieli tego co
                > przywódcy PIS wiedzieli ale im na razie nie powiedzieli, żeby nie wiedzieli
                > dopóki się nie przekonają, że przywódcy PIS wiedzieli.
                > Tyka, proszę wytłumacz niedowiarkom to prostymi słowami.
                ....a co tu tłumaczyć, oddałeś sedno, ale ty mądry jesteś!!!, szkoda Cię na to
                forum, tu same oszołomy, nieudacznicy i flustraci piszą (cyt. za pewną mądralą,
                co to mu się upiekło, bo premier słowa nie dotrzymał)
                • tyka5 Czy wykształciuchy myślą? 12.04.07, 10:51
                  kataryna.salon24.pl/11099,index.html
                  • tyka5 Gdzie PO ukryła swój projekt ustawy lustracyjnej? 11.05.07, 21:21
                    Trybunał Konstytucyjny dał głos. Ustawa lustracyjna, krytykowana często przez
                    zwolenników PiS za zbytnią łagodność jest niekonstytucyjna. Co to dokładnie
                    znaczy nie wiadomo. Dziewięciu Sędziów złożyło zdania odrębne, co podejrzliwym
                    nasuwa pytanie, czy aby nie mamy dziewięciu wersji Konstytucji RP. Aż strach
                    snuć dalsze implikacje takiego założenia.

                    No, ale nieważne - nie ma się, co wyzłośliwiać, bo to temat na inną dyskusję.
                    Sytuacja jest klarowna - ustawa nie została uchylona w całości, ale
                    poszatkowana na części tak, że wygląda dziś jak szwajcarski ser. Jej
                    naprawianie jest bezcelowe.

                    Prezydent Lech Kaczyński już zapowiedział, że jedynym wyjściem w obecnej
                    sytuacji jest otwarcie archiwów. Problem w tym, że Sejm musi popełnić kolejny
                    akt prawny. Czekam na inicjatywę tych, którzy twierdzili, że otwarcie archiwów
                    to najlepsza sposób na lustrację. Czekam żeby pokazali, co potrafią. Być może
                    TK unieważni również nową ustawę, niech nie będzie wtedy wymówką nieudolność
                    rządu.

                    PiS nigdy nie popierał pełnego otwarcia teczek. Nie ma powodu żeby posiadał
                    gotową ustawę. Jest jednak partia, która od wiosny 2005 głosi tą idee. Myślę,
                    że czas zweryfikować, co przez ten czas zrobili w sprawie lustracji. Jakoś się
                    tym nie chwalą. Czyżby znów oszukali wyborców?

                    waleryslawek.salon24.pl/14767,index.html
                    • tyka5 PO zmierza ku sojuszowi z SLD 17.09.07, 20:04
                      PO zmierza nieuchronnie szybkim krokiem ku sojuszowi z SLD, z
                      postkomunistami".

                      wiadomosci.onet.pl/1607063,11,item.html
                      • tanges1 Re: PO zmierza ku sojuszowi z SLD 17.09.07, 23:49
                        Ciągle trudno określić, komu poza Unią Wolności odbiera głosy
                        Platforma Obywatelska. Ugrupowanie nowe, programowo nieokreślone,
                        udające, że nie jest partią polityczną i celowo unikające zabierania
                        głosu we wszystkich ważnych kwestiach społecznych, ekonomicznych i
                        politycznych - lecz za to dające popisy hipokryzji i cynizmu, dość
                        skutecznie żerujące na znanych fobiach, ignorancji i naiwnej wierze
                        ludzi zniechęconych do polityki. Liderzy PO już zaczynają napotykać
                        trudności z przekonaniem wyborców do szczerości intencji swych
                        polityków - dobrze przecież znanych, i to nie zawsze z najlepszej
                        strony. Teraz owi politycy nagle zapewniają, że stali się inni,
                        uczciwsi, bardziej autentyczni i bardziej prawdomówni niż wszyscy
                        pozostali. Przy okazji nasuwa się pytanie, jak to możliwe, by ktoś z
                        takim życiorysem jak Andrzej Olechowski - płytki intelektualnie i
                        pod wieloma względami po prostu niewiarygodny - mógł zdobyć kilka
                        milionów głosów w wyborach prezydenckich. PO najprawdopodobniej
                        skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm,
                        hipokryzja i konformizm. Ciekawe tylko, czy nastąpi to jeszcze przed
                        wyborami, czy zaraz po.

                        * Źródło: Rozbijacze na prawicy, "Gazeta Wyborcza" nr 168,20 lipca
                        2001
                        • tyka5 Świetny cytat! 18.09.07, 08:40
                          Pozdrawiam.
                          • tyka5 Może Cię przelicytuję w cytatach 18.09.07, 19:19
                            "Uważam, że PO to twór sztuczny i pełen hipokryzji. Oni nie mają
                            właściwie żadnego programu. Nie wyrażają w żadnej trudnej sprawie
                            zdania. Nie występują pod własnym szyldem, bo to ich zwalnia z
                            potrzeby zajmowania stanowiska w trudnych sprawach. To jest
                            oczywiście gra na bardzo krótką metę. Udają, że nie są partią, a nią
                            są. Udają, że wprowadzają nową jakość, że są tam nowi ludzie. (...)
                            O PiS nie chcę mówić. Tam są moi przyjaciele. (...) Samego PiS nie
                            chcę oceniać, jest tam dużo wspaniałych ludzi."

                            Stefan Niesiołowski - w wywiadzie "Naśladujmy Litwę", Życie
                            01.08.2001

                            "Platforma jest przede wszystkim wielką mistyfikacją. (...) W
                            istocie jest takim świecącym pudełkiem. Mamy do czynienia z
                            elegancko opakowaną recydywą tymińszczyzny lub nowym wydaniem
                            Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, której kilku liderów znakomicie się
                            odnalazło w PO."

                            Stefan Niesiołowski - "Świecące pudełko", Gazeta Wyborcza 19.09.2001


                            • tyka5 A co tam, jeszcze sobie pozwolę. 18.09.07, 23:04
                              "Tanie" państwo Platformy

                              bufetowa.pl/2007/09/72-000-zotych.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka