artekb1
21.03.03, 09:20
Z Busha teraz kazdy Kargul moze teraz wziac przyklad:
moj sasiad jest posiadaczem domu, ktorego fasada mi sie nie podoba. w zwiazku
z tym oglosze wszem i obec, ze u mojego sasiada dzieja sie niesamowite
rzeczy. no i ja czuje sie osobiscie zagrozony. znajde sobie trzech swiadkow
wsrod najblizszych sasiadow, ktorzy mie beda popierali. nastepnie oglosze ich
za niepoczytalnych.
nastepnie postawie sasiadowi ultimatum, ktorego ktorego on nie bedzie mogl
dotrzymac ponoiewaz bede moje oczekiwania zmienial nieustannie.
w zwiazku z niespelnieniem moich rzadan - wjade na dzialke sasiada olbrzymim
spychaczem rozwale dom i ostatecznie przejade po wszystkim walcem.
po czym zamowie firme budowlana /od ktorej otrzymuje prowizje za
posrednictwo/ i zaoferuje sasiadowi pomoc w budowie nowego domu wciskajac mu
ma sie rozumiec najwyzej oprocentowane kredyty.
moj sasiad zobowiazany jest w zwiazku z tym budowac tak ten nowy dom, zeby
mnie sie przede wszystkim podobal.
w zwiazku z tym ze nie bedzie w stanie spalacic zaciagnietych u mnie dlugow -
dom ostatecznie staje sie moja wlasnoscia - oczywiscie z dzialka na ktorej
przypadkowo
znajduja sie bogata zloza ropy naftowej.
Kiedys takie postepowanie nazywano grabieza, dzisiaj zwie sie wyzwalaniem!
hmmm...