tyka5 02.04.07, 16:59 wiadomosci.onet.pl/1512977,11,item.html wiadomosci.onet.pl/1513012,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tyka5 Re: Bezwstyd II 02.04.07, 20:30 KE: Gazociąg Północny nie przechodzi przez Natura 2000 "...projekt przechodzi przez unijną sieć natura 2000 w części fińskiej, szwedzkiej i niemieckiej. Także uczestnicząca w debacie w PE ekspert z polskiego przedstawicielstwa przy UE w Brukseli wskazywała, że "zanieczyszczenia, jakie spowoduje gazociąg, będą szkodzić obszarom Natura 2000 w Polsce, takim jak Zatoka Pomorska i Ławica Słupska". Planowaną trasę projektu krytykują też Szwecja i Finlandia, domagając się od inwestora propozycji alternatywnego rozwiązania. Jak pisał w ubiegłym tygodniu "Der Tagesspiegel", Finlandia chciałaby przesunięcia gazociągu bardziej na południe, choć wówczas znalazłby się on w estońskiej strefie ekonomicznej. W Szwecji ekolodzy wskazują na szkody dla obszarów chronionych w ramach programu Natura 2000, m.in. płycizn Hoburgs Bank i Północna Midsjoebank, znajdujących się w szwedzkiej strefie ekonomicznej na południe od Gotlandii. O zagrożeniu, jakie dla zimujących tam ptaków stanowiłaby budowa gazociągu, informował szwedzki państwowy Urząd Ochrony Środowiska (NVV) w oficjalnej opinii przekazanej zainteresowanym państwom nadbałtyckim 16 lutego br." biznes.onet.pl/0,1513019,wiadomosci.html KOMISJA EUROPEJSKA PRZECIWNA Tymczasem Komisja Europejska, uznała, że budowa obwodnicy Augustowa na terenach chronionych w ramach programu Natura 2000 jest niezgodna z prawem unijnym. Zażądała wstrzymania prac i rozpoczęła pierwszy etap standardowej procedury przeciwko Polsce. "Jesteśmy zdecydowani, jeśli Polska rzeczywiście postanowi wbrew naszym zastrzeżeniom rozpocząć budowę, wprowadzić przyspieszoną procedurę karną, która może się zakończyć dla Polski bardzo poważnymi sankcjami (finansowymi)" - mówiła w ubiegłym tygodniu Barbara Helfferich, rzeczniczka komisarza ds. ochrony środowiska Stawrosa Dimasa. Komisja Europejska ostrzegła, że z powodu decyzji rządu w sprawie Rospudy możemy stracić około 900 mln euro z funduszy unijnych na inwestycje drogowe i musi liczyc się z karami finansowymi. Zdaniem Komisji, prace nad budową obwodnicy powinny być wstrzymane do czasu wyjaśnienia wątpliwości dotyczących obciążeń dla środowiska. KE zażądała wstrzymania prac i wyjaśnień strony polskiej do 15 lutego tego roku. podbociankiem.pun.pl/viewprintable.php?id=167 Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Dwie wersje rektora Ceynowy czyli Wielgus Bis 03.04.07, 18:02 Wersja I "„Jako pełnomocnik rektora UG d.s. amerykańskiego stypendium Fulbrighta w drugiej połowie lat 70. byłem wzywany przez SB. Opiekowałem się zagranicznymi wykładowcami, sam kilka razy wyjechałem do USA. Namawiano mnie do donoszenia na uczelnianych kolegów i gości UG. Funkcjonariusze SB szybko zrozumieli, że żaden ze mnie pożytek, bo o przesłuchaniach natychmiast opowiadałem – powiedział Ceynowa „Gazecie Wyborczej”. Wersja II "Fragment stenogramu z rozmowy prof. Andrzeja Ceynowy z dziennikarką ?Wprost" - Czy pamięta pan swój pierwszy kontakt z SB? - Nie, nie pamiętam. - Znalazłam pana podanie, kiedy starał się pan jako student o wyjazd za granicę. Czy wtedy rozmawiał pan z przedstawicielem Służby Bezpieczeństwa? - Nie. - A gdy wyjeżdżał pan na stypendium Fulbrighta? - Też nie. - A kiedy doszło do kontaktu? - Nie jestem świadomy, żebym miał jakiekolwiek kontakty z oficerami Służby Bezpieczeństwa." gdanszczanin.salon24.pl/10285,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: Bezwstyd 03.04.07, 19:36 Bezwstyd jest wtedy gdy ktoś mówi, że z takimi ludzmi jak Lepper nie należy sie zadawac a potem robi z niego wicepremiera. Bezwstyd jest wtedy, gdy ktoś mówi z pogardą o Reni a potem czyni z niej swoje oparcie.Bezwstyd jest wtedy gdy ktoś mówi, że nie należy likwidowac imunnitetów poselskich/ bo inwigilacja prawicy/ ale jest przeciwko imunitetom gdy dotyczy to opozycji. Bezwstyd jest wtedy gdy małego wzrostem Wąsacza prowadzą uzbrojeni antyterroryści choc jest niewinny.Bezwstyd jest wtedy gdy Kurski fałszywie pomawia Tuska i korzysta sie z tego i czyni go pretorianem. Moge jeszcze pisac tak godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: Bezwstyd 03.04.07, 19:49 Ciekawe. Wałesa czekal 8 miesiecy na dokumenty z IPN aby dostac status pokrzywdzonego. Gilowska/ wicepremier/ nie miała dostępu do nich, Krawczyk dopiero przed sądem udowodnił że jest niewinny. Ale jak ktoś wejdzie na odcisk PIS-owi, dokumenty czyli haki natychmiast trafiają do prasy.Ekipa IPN pracuje dniem i nocą by zrealizowac zamówienie polityczne. Lustracja służy tylko do walki z inaczej myslącymi. Bolszwizm pierwszej wody. Ciekawe czy Tyka w PRL kiedyś przy wódce jakiemuś gliniarzowi czegoś nie powiedział i nie jest OZI. Ale moze spac spokojnie bo nie podlega lustracji. Odpowiedz Link Zgłoś
galicjanka1 Re: Bezwstyd 03.04.07, 21:18 To nie jest takie pewne. Był a może jeszcze jest "dziennikarzem", a ta grupa zawodowa podlega lustracji. Odpowiedz Link Zgłoś
ten_po_prawej Re: Bezwstyd 03.04.07, 21:32 Do jakiej walki?????Kto to jest inaczej myslacy????...czy jest nim szuja , która za kilka groszy "sprzedawała"przyjaciól a nawet rodzine???. Co złego jest w lustracji,która pokazuje,kim był człowiek(niejednokrotnie publiczny moralista).Walka z "inaczej myślącymi byłaby wtedy gdyby za donosicielstwo i podłośc np.wieszali. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: Bezwstyd 03.04.07, 21:46 Miałem język jakimi niektórzy się posługuja na forum, bo mózgu w tym nie widac Odpowiedz Link Zgłoś
legalna-blondynka BEZWSTYD....? Raczej mądrość i racjonalność 03.04.07, 21:45 PIS zdobył władzę nie po to , aby ją oddawać. Większość narodu liczyła na koalicję z PO....nie wyszło, więc trudno-są inni koalicjanci. Kaczyńscy nie są idiotami,aby zgodzić się na rząd mniejszościowy. Niczego nie udałoby się załatwić. Byłby to raj dla tych, którzy mają "Polskę w dupie"- czyli kolesi OLEKSEGO...i im podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: BEZWSTYD....? Raczej mądrość i racjonalność 03.04.07, 21:48 Gomułka też do Mikołajczyka mówił, że raz zdobytej władzy komuniści nie oddadzą. Podobnie bolszewicy. Dlatego PIS to bolszewia. Odpowiedz Link Zgłoś
legalna-blondynka Re: BEZWSTYD....? Raczej mądrość i racjonalność 03.04.07, 22:01 Obywatelu 28...eureka...ty nagrodę Nobla powinieneś dostać za te błyskotliwe wnioski....haha. NIKT nie oddaje dobrowolnie władzy.....nikt. A już z pewnością nie zrobią tego Kaczyńscy, aby sprawić przyjemność zdegenerowanej lewicy, na którą nawet Cimoszewicz się wypiął....(był najmądrzejszym człowiekiem w tej..klice...) Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: BEZWSTYD....? Raczej mądrość i racjonalność 03.04.07, 22:23 Naród im odbierze władze i pośle w polityczny niebyt. Kto dzis pamieta Suchocka, Mazowieckiego, Buzka, Jaskiernie i innych których też nie pamietam a którym sie wydawało że przejda do historii. Milera przypomina Oleksy a Oleksego Godzowaty. Ale to meteory - jak PIS- a swiat jest wieczny. Im dłużej Kaczyńscy porządzą tym bardziej upadną. Czego im życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
legalna-blondynka Re: BEZWSTYD....? Raczej mądrość i racjonalność 03.04.07, 22:33 Obywatelu 28.....te twoje banały aż mdlą....naród każdemu daje władzę i ją odbiera..nie zdążyleś jeszcze tego zauważyć?..... Zaprzeczasz sam sobie....wymieniasz nazwiska , których rzekomo nikt nie pamięta....ty je pamiętasz(bo wymieniasz). Ble ble........:) Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Nie musisz się o mnie martwić. 03.04.07, 23:29 Niemal dwa lata temu złożyłem w IPN wniosek o uznanie za pokrzywdzonego i do dziś czekam. Mój przyjaciel związany z Solidarnością Walczącą, obecnie pracownik IPN, czekał na podobne zaświadczenie przeszło półtora roku. Wiem, że wg moich wskazówek szukano materiałów w Gdańsku, Poznaniu i w Warszawie. Myślę, że jeśli coś się zachowało na mój temat, to jedynie w archiwach wojskowych, bo to co było w pilskiej komendzie milicji, zostało w całości zmielone. W tzw. międzyczasie otrzymałem zaświadczenie, że nie figuruję na liście Wildsteina. Sądzę, że nie wszyscy z naszego powiatu, których nazwiska występują na tej liście, takie zaświadczenie otrzymaliby. Teraz po zmianie ustawy procedura chyba się zmieniła, toteż dobrze, że mnie TYKASZ, będę musiał się im w IPNie przypomnieć. Zapewniam, że nawet gdybym był onegdaj w jakichkolwiek związkach peerelowskimi służbami, dążyłbym do ujawnienia wszystkiego, bowiem nawet najbardziej bolesna prawda lepsza jest od najbardziej przekonującego kłamstwa. Kto nie kłamie, nie musi się bać. I jeszcze jedno: gdybym należał do komunistycznej agentury, to "chłopaki" nie zostawiliby mnie w biedzie. Awanse by szły, byznesy, moniaki nie wiadomo skąd it.p. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: Nie musisz się o mnie martwić. 03.04.07, 23:53 A moich akt nie zmielili bo ich nie było. Chłopaki z SB na tym terenie ledwo żyją wiec jak mogliby pomóc agenturze.Jakos nie slyszalem o przesladowaniu przez komune osoby, ktora wedlug mnnie kryje za nickiem Tyka. Wiem kto w powiecie byl aktywny w opozycji. Ciebie tam nie bylo.Jesli miales zaslugi dlaczego PIS Cie nie dostrzega pomimo takiej aktywnosci na forum. Taki Podmokly czy Tomasz nie pisza a kariery poltyczne robią. Widzisz Twój przyjaciel czekał póltora roku.Ty czekasz 2 lata. A ci dwaj naukowcy? Od razu, po dwóch dniach ich namierzyli.Nie daje Ci to do myslenia? Napiosz coś na PIS i zaraz beda akta a kariery i tak w PIS nie robisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Re: Nie musisz się o mnie martwić. 04.04.07, 01:04 1. "Chłopaki z SB na tym terenie ledwo żyją wiec jak mogliby pomóc agenturze." Żyją, żyją i mają się całkiem nieźle. I pomagają. Ostatnio jednemu, kiedy miał pomroczność goleni w drodze do "pracy". Poza tym ciekawe, skąd znasz byłych esbeków i skąd wiesz, jak żyją? 2. "Jakos nie slyszalem o przesladowaniu przez komune osoby, ktora wedlug mnnie kryje za nickiem Tyka." Widzisz synu, niewiele o mnie wiesz. Na szczęście. 3. "Taki Podmokly czy Tomasz nie pisza a kariery poltyczne robią." Skąd wiesz, że nie piszą? 4. "kariery i tak w PIS nie robisz:)" Widzę, że dobroci i tolerancji starczyło tobie tylko na post "re: i vice versa" w wątku "Święty". Przy okazji odsłaniasz swoje myślenie o życiu i aktywności społecznej - kariera, jedynie to się twoim zdaniem liczy. Żal mi ciebie, karierowiczu. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: Nie musisz się o mnie martwić. 04.04.07, 18:18 Karierowiczu? Mylisz się. Nie zajmuję zadnego stanowiska, dobrze żyję z mojej pracy, nie interesyje mnie polityka. Nie udzialam sie politycznie bo mam to gdzieś. Nie mależe do zadnej partii - dla jasności ani zadnej nie popieram.Ty sie udzielasz i uchodzisz tu - jak widze- za guru. Dlatego tak napisałem. Zyczę Ci pomyslności i Wesołych Swiąt. Odpowiedz Link Zgłoś
legalna-blondynka Re: Nie musisz się o mnie martwić. 04.04.07, 19:36 Obywatel 28 nie należy do żadnej partii- i to mnie nie dziwi, bo ja i wiele osób również nigdzie nie przynależymy...ale nie rozumiem jak dorosły człowiek może "żadnej nie popierać"-to tak jakby nie miał żadnych poglądów. Korwin Mikke ma rację-mniejszość powinna rządzić większością, bo większość nie ma ochoty wiedzieć, co myślą ci, którzy rządzą bądź chcą rządzić. A już "najlepsi" są ci ignorujący wybory...nie idą do urn, bo im się nie chceeeeeeeeeeeee ,a później najgłośniej wrzeszczą,że im się krzywda jakaś dzieje. Udział w wyborach powinien być obowiązkowy - kto nie zagłosuje ten traci prawa obywatelskie. Po co nam jacyś "obywatele -nieobywatele " Odpowiedz Link Zgłoś
elmek Re: Nie musisz się o mnie martwić. 04.04.07, 20:32 To, że nie popiera się żadnej partii, nie znaczy, że nie posiada się poglądów. Zbyt daleko idące wnioski wyciągasz. Odpowiedz Link Zgłoś
legalna-blondynka Re: Nie musisz się o mnie martwić. 04.04.07, 22:27 Eeeeeeeeeelmek......napisałam "jakby"...to słówko ma znaczenie i mówiłam o konkretnej kategorii poglądów, a nie o poglądach na wszystko.....:) Ty uważniej czytaj...masz chyba IQ wyższe niż ja....co?:) Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: Nie musisz się o mnie martwić. 04.04.07, 23:14 Nie popieram bo nie jestem fanem. gdyby dzisiaj były wybory oddałbym głos na PO. W żadnym przypadku na PIS bo znowu byłąby koalicja z Samoobrona i LPR Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Re: Nie musisz się o mnie martwić. 04.04.07, 23:33 1. "Nie zajmuję zadnego stanowiska, dobrze żyję z mojej pracy, nie interesyje mnie polityka." Masz specyficzny tok myślenia. Ja o niebie, ty o chlebie. Przecież rozmawiamy w tym wątku o polityce właśnie, a ty wyskakujesz, że "dobrze żyjesz ze swojej pracy" (przy okazji, zastanawiający jest sens tego stwierdzenia: czyżby twoim zdaniem ktoś, kto zajmuje jakieś stanowisko, nie pracował, tylko żył z cudzej pracy?). Jesteś niezwykle skupiony na "swoim", polityką się nie zajmujesz, bo sprawy wspólnoty, w której "dobrze żyjesz", masz gdzieś (sam tak piszesz). Pomyśl, jakie świadectwo sobie wystawiasz? Mickiewicz twoją postawę wyraził w Odzie do młodości następująco: "Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem,/ goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,/ to się wzbija, to w głąb wali:/ Nie lgnie do niego fala ani on do fali;/ A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu./ Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:/ To samoluby!" 2. "Nie udzialam sie politycznie bo mam to gdzieś. Nie mależe do zadnej partii - dla jasności ani zadnej nie popieram." Ściemniasz, twierdząc, że nie udzielasz sie politycznie i że nie popierasz żadnej partii. Z twoich postów przeziera jaskrawo określony stosunek do konkretnych polityków i partii. Sam fakt wypowiadania się tutaj stanowi dowód zainteresowania sprawami polityki. Zatem albo się gubisz w wywodach, albo co bardziej prawdopodobne anykomunista i bufetowy zmartwychwstał w kolejnym wcieleniu. A tyle upominaliśmy się nawzajem, jak postępować z upiorami. 3. Również mam dla ciebie życzenia: życzę Tobie, abyś w Wielką Noc zmartywchwstał do życia, bowiem "nikt nie jest samotną wyspą". Odpowiedz Link Zgłoś
nina_zlotow Re: Nie musisz się o mnie martwić. 07.04.07, 13:12 obywatel28 napisała: > Jesli miales zaslugi dlaczego PIS Cie nie dostrzega pomimo takiej > aktywnosci na forum. Taki Podmokly czy Tomasz nie pisza a kariery poltyczne > robią. Oj, zdziwiłbyś się. Z jednym z tych panów miałam "przyjemność" na forum, a tego co robi nie nazwałabym karierą polityczną. Odpowiedz Link Zgłoś
tanges1 Tygodnik Nowy 04.04.07, 12:12 wiadomosci.onet.pl/1514048,11,item.html Gosiewski powiedział dosyć ciekawą tezę. hahahahahahahahah, dobre Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Re: Tygodnik Nowy 04.04.07, 13:49 Ktoś albo dał tyłka, albo daje tyłka. W tym drugim przypadku mam pewne typy Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Jak o tyłkach, to o TYŁKACH... 04.04.07, 23:39 Gejowskie kłamstwa Stosunkowo niedawno miałem, wraz z grupą innych dziennikarzy, przyjemność gościć u Rzecznika Praw Obywatelskich. Skorzystałem z okazji, aby zadać mu pytanie - to samo, które parę lat temu zadałem jego poprzednikowi. I otrzymałem taką samą odpowiedź. Pytanie brzmiało: ile jego biuro dostało skarg od osób, którym zdarzyło się być dyskryminowanymi lub w jakikolwiek sposób źle potraktowanymi z powodu ich homoseksualizmu. Odpowiedź - w obu wypadkach - brzmiała: zero. Organizacje homoseksualistów są w Polsce dość prężne. Z zamiłowaniem na przykład produkują tony pism do KRRiTV, doniesień do prokuratur i w ogóle wszystkich świętych, jeśli ktoś gdziekolwiek wyrazi się o pederastii bez należytego szacunku. Nie wierze, żeby nie skorzystały z okazji, gdyby znalazły bodaj jeden przypadek, że gdzieś kogoś z racji jego upodobań seksualnych wyrzucono z pracy albo coś podobnego. Nie wierzę, żeby się nie starały takich przypadków znaleźć i udokumentować. Wniosek z tego jeden: w Polsce nie ma żadnych "prześladowań" homoseksualitów. Można mówić jedynie o nieżyczliwych im wypowiedziach, a to co innego. Innymi słowy: histeria rozpętana wokół tych rzekomych prześladowań, podawanie ich jako coś oczywistego, to zwykłe kłamstwo, pic na wodę i propaganda. rafalziemkiewicz.salon24.pl/10521,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Dziwisz a lustracja 06.04.07, 01:53 Ciekawe rzeczy mówił w czwartkowej homilii kard. Stanisłąw Dziwisz. Chyba nie podziela entuzjamu z lustracji jaką tu mozna spotkac na forum."lustracja rani i krzywdzi ludzi" .... A arcybiskup Nycz mówił o zawzietości z jaką sie spotykamy przy lustracji. Chętnie poznam Waszą opinie. A tymczasem wesołych świąt wszystkim forumowiczom. Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Re: Dziwisz a lustracja 06.04.07, 17:52 Można ten mój post umieścić w kilku miejscach, np. w temacie o konkursach na dyrektorów, ale wstawiam tutaj w nadziei, że może coś dotrze do "obywatela". Zobacz obywatelu, jak "lustracja rani i krzywdzi ludzi". Mój nauczyciel esbek Niepokoi mnie opór wobec lustracji w środowiskach akademickich i edukacyjnych. Abstrahując od tego, że ustawa, najdelikatniej rzecz ujmując, jest niedoskonała, chodzi o opór wobec samej idei lustracji. Środowiska akademickie i nauczycielskie były spenetrowane przez tajnych współpracowników służby bezpieczeństwa. Chociaż należę do rocznika 1976 i pokolenia 1989, które dorastało już w wolnej Polsce to sam, może w niewielkim stopniu, ale na własnej skórze doświadczyłem działania współpracowników służb. Na przełomie roku 1988 i 1989 byłem uczniem 8 klasy szkoły podstawowej. Chociaż byłem jednym z najlepszych uczniów to naraziłem się nauczycielowi Wiedzy o Społeczeństwie z powodu niepoprawnych pro-solidarnościowych poglądów. Przyznaje, że być może nie były to moje własne, dojrzale poglądy, a jako 13- latek, powtarzałem poglądy zasłyszane w mojej rodzinie. Zapłaciłem za to jednak publicznym poniżaniem, wielomiesięcznym gnębieniem, a zakończyło się egzaminem komisyjnym z Wiedzy o Społeczeństwie, który pomimo wrednych sztuczek mojego nauczyciela, a dzięki uczciwości dyrektora Szkoły w końcu zdałem. Nauczyciel groził dzieciom, że jeśli będziemy podskakiwali to ma kolegów w SB, którzy się nami zajmą. Inni nauczyciele z mojej szkoły cicho mówili o nim per „wtyka SB”, ale widocznie nic nie chcieli robić, gdyż po latach dwóch nauczycieli z mojej szkoły przyznało, że sami czuli się zastraszeni. Zresztą tego nauczyciela, jako radnego PZPR chronił immunitet i nie można było go nawet zwolnić. Boli mnie to, że już w wolnej Polsce ów nauczyciel zrobił karierę. Już w latach 90-tych skończył zaoczne studia i niemal od razu został za rządów SLD został dyrektorem jednego z największych zespołów szkól handlowych w Polsce i co ciekawe, stanowisko dyrektora piastuje do dzisiaj! Gdyby lustracja i deubekizacja odbyły się na początku lat 90-tych tacy ludzie nie mogliby być dyrektorami Szkół. Choćby, dlatego warto poprzeć idee lustracji, co wcale nie oznacza, że powinniśmy pozostać bezkrytyczni wobec samej ustawy. I trzy komentarze do tej wypowiedzi: Chodziłem w latach 70-tych do ogólniaka w Wołominie."Przeżyłem" trzech dyrektorów i jednego wicedyrektora. -dyrektor pierwszy-zrzut komuszy z kuratorium-za karę:) -drugi-nauczyciel PO,który jeszcze brał zastępstwa z rosyjskiego-wyjątkowa świnia -trzeci-spoko,ale nie za długo A wicedyrektor,ten wieczny,był polonistą,olbrzymia wiedza,kultura,autorytet.No cóż,miał jedną wadę.Nie był czerwony,a jeszcze do tego co niedzielę uczęszczał do kościoła. PS.Panie Profesorze Czyżmański-serdecznie pozdrawiam:) KaZet TW szansa na szybką karierę. Niestety, tacy ludzie mieli szansę na szybki awans. Wielu jest na zasłużonych emeryturach i dziarsko udziela się jako medialni dyżurni Lewicy. kenozoik o nauczycielach Miałem w liceum doskonała polonistkę. Starą pannę, złosliwą, ale wspaniała. Doprowadziła mnie do tego, ze zostałem laureatem olimpiady polonistycznej i dostałem wolny wstęp na studia. Kiedyś dostała zaproszenie do Stanów, więc wyjechała. Na zastępstwo przyszła inna nauczycielka, cudowna, starej daty, absolwentaka przedwojennego UJ, inteligentna, prosta jak struba, nigdy nie siadła podczas zajęć, najwyżej oparła jedjo kolano na krześle. Pan dyrektor szybkos ię jej pozbył i zatrudnił idiotkę, która mówiła "Miża", zamiest "Mirza", żonę oficera LWP, na dodatek w ciąży... więc "dochodziła" na etaciku... Ten sam dyrektor u k r a d ł mojej polonistce nagrodę, którą dostała za sukces w olimpiadzie (grono moich przyjaciół tez zakwalifikowała sie do etapu ogólnopolskiego). Kiedy zaczęła się rozpierducha w 79-tym, pan dyrektor odszedł i został...prezasem spółdzielni mieszkaniowej. Dzieki temu nie musiał juz jeździc do szkoły małym fiatem, a na polowania z pułkownikami lepszym autem. Zastępcą, wiecznym, dyrektora, był człowiek broniacy Polaków przed napaściami band na Ukrainie. Nie mam cienia litości. Pora policzyc sie ze skurwielami, którzy donosili na uczniów za kilka litrów benzyny (jak wspomina Borusewicz). To nie zemsta, tylko sprawiedliwość. Dixi instytutsobieskiego.salon24.pl/10678,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Kombatantctwo Tyki 06.04.07, 20:43 powziąłem wątpliwośc czy sobie trochę nie dorabiasz przeszłości kombatantckiej. Ja też chodziłem do 8 klasy i nie wyobrażam sobie aby nauczyciel straszył uczniów SB. Nie zrobiłoby to na nas zadnego wrażenia bo nie wiedziałem co to SB. To pozwalalo mi gadac na ruskich, słuchac Radia Luksemurg i Wolnej Europy. Byłem też ministrantem i nikt z mojej rodziny nie należał do PZPR a wielu z nich nazywano wczesniej "zaplutymi karłami reakcji" Mogłes się tego przedmiotu nauczyc skoro byłeś dobrym uczniem.Jeśli jestes z rocznika 1976 to będąc w 1988 r. uczniem 8 klasy miałeś zaledwie 12-13 lat. Ja w tym wieku byłem uczniem dopiero 5 klasy / zacząłem jak miałem 7 lat/.Jesteś więc cudownym dzieckiem, bo zacząłeś nauke w szkole podstawowej w wieku 4 lat. Jest jednak pociecha. Jeśli byli tacy nauczyciele to juz sa dawno na emeryturze Odpowiedz Link Zgłoś
tanges1 Re: Kombatantctwo Tyki 07.04.07, 11:58 Jeśli jestes z > rocznika 1976 to będąc w 1988 r. uczniem 8 klasy miałeś zaledwie 12-13 lat. Ja > w tym wieku byłem uczniem dopiero 5 klasy / zacząłem jak miałem 7 lat/.Jesteś > więc cudownym dzieckiem, bo zacząłeś nauke w szkole podstawowej w wieku 4 lat. Dziękuję Ci w imieniu Tyki za komplement, ale Tyka w 1988 roku już raczej uczył języka ojczystego. Mój brat był jego wychowankiem w Jastrowiu, kończył Technikum Mechaniczne.Dzięki Tyce ma zdrowe poglądy tak jak ja choć ostatnio boczy się troche na PIS. Nadal jednak nie może patrzyć na komuchów i temu podobnych s.......nów. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Kto to komuch? 07.04.07, 16:06 Często pada tu określenie komuch. Czy ktoś podałby mi definicje komucha? Jak poznac komucha i odróżnic go od innych? Będe wdzięczny. Spotykam tylu ludzi i byc może wśród nich są komuchy a ja o tym nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: Kto to komuch? 08.04.07, 01:18 Komuchy, kimkolwiek jesteście życzę Wam wesołych świąt. Reszcie społeczeństwa choc to znaczna mniejszośc/także. I jakoś w historii nie mogę znaleźc przykładu aby konserwatysta robił rewolucję. Rewolucja to specjalnoś komuchów choc ich partie różnie się nazywają. Czasami nawet maja władzę. Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Re: Kto to komuch? 09.04.07, 11:47 Kto to komuch? To np. człowiek, który bije słabszych, a potem korzystając z ochrony kolegów unika sprawiedliwej kary. Przykłady? Mógłbym ich podać tysiące. Tak w skali makro jak mikro. Tak gdy chodzi o historię PRL, jak i najnowszą historię Rzeczpospolitej. Nie chce jednak robić z forum Angory, a także robić przykrości pewnym osobom, które bywają na forum (piszą, czytają) wszak mamy święta. Komuch to też człowiek,który nie potrafi samodzielnie myśleć, który na białe mówi czarne, bo tak nakazują ogólnie przyjęte normy. Komuch to kundel, który widząc kawałek kiełbasy będzie machał ogonkiem, by dostać jej ochłap. Kundli jest wielu. Kundel to w zasadzie synonim słowa komuch. Nie wiem "Obywatelu28" jakimi normami kierujesz się życiu, sam sobie odpowiedz czy jesteś komuchem. ps. Życzenia Świąteczne dla Wszystkich, szczególne dla osoby o nicku: Nina; Droga Nino, zachęcam do lektury Waldemara Łysiaka, kiedyś wytłumaczę dlaczego ps. 2 Co ciekawe, przylot ptaków informuje nas, że nadchodzi wiosna, odlot antykomunistów, że zbliża się lato.... ps3. zachęcam do wymiany bypasów;-) Odpowiedz Link Zgłoś
galicjanka1 Re: kto to powiedział? 09.04.07, 12:10 "Komuch to też człowiek,który nie potrafi samodzielnie myśleć, który na białe mówi czarne, bo tak nakazują ogólnie przyjęte normy." Znam jednego polityka który powiedział cytuję: "białe jest czarne a czarne jest białe". Zgadzam się Tobą, to też jest komuch. Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Re: kto to powiedział? - Odpowiadam 09.04.07, 12:31 galicjanka1 napisał: Znam jednego polityka który powiedział cytuję: "białe jest czarne a czarne jest > białe". Zgadzam się Tobą, to też jest komuch. To był "lapsus słowny" (www.youtube.com/watch?v=TdfUk- F_28w&mode=related&search= ) a nie proza życia tego polityka...Kundli szukaj w "sitwie" Wesołych i .....Zdrowych Świąt Galicjanko :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Kolejny autorytet wykształciuchów 20.04.07, 11:37 "Zaczyna się moje piekło" - prof. Miodek o współpracy z SB - Profesor Jan Miodek zapewnił, że ma czyste sumienie. Skomentował w ten sposób informacje ujawnione przez publicystę Grzegorza Brauna w Polskim Radiu Wrocław. Dziennikarz powiedział, że znany wrocławski polonista współpracował w czasach PRL z policją polityczną. Znany językoznawca przyznał w rozmowie z Polskim Radiem Wrocław, że przed wyjazdem na zagraniczne stypendium był wzywany przez milicję, a po powrocie złożył sprawozdanie z dwuletniego pobytu i podpisał je "jak idiota". Dzisiaj rano dziennikarz Grzegorz Braun w Polskim Radiu Wrocław ujawnił, że nazwisko profesora Miodka jest wśród tajnych współpracowników policji politycznej w Polsce Ludowej. Profesor Jan Miodek powiedział Polskiemu Radiu Wrocław, że spodziewał się takiego ataku, bo jest przeciwnikiem lustracji.- Zaczyna się moje piekło - dodał profesor Miodek.REKLAMA Czytaj dalej Doktor Łukasz Kamiński z Instytutu Pamięci Narodowej nie chciał komentować tych doniesień do czasu ich weryfikacji. - Nie mówiłbym o tym, gdyby ta informacja nie wydawała się istotna i gdybym się nie obawiał, że ta osoba publiczna będzie znowu mówić w wywiadach o tym, jakie to moralne skrupuły wywołuje lustracja - dodał Grzegorz Braun. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: Kolejny autorytet wykształciuchów 20.04.07, 15:54 Gdyby Miodek milczal nikt nie nazwalby go agentem. Trzeba zrobic porzadek jak w 1945 r. Wtedy fornale doszli do wladzy.Inteligenja to byli ludzi gorszej kategorii i podejrzani. Zlikwidować wykształciuchów i powierzyć władzę towarzyszom ciemniakom. Tyka jest przykladem ciemniaka. W PRL mówiło się o takich szmaciaki. Kim jest Tyka do Miodka? Małym szczekającym psem ktory niczego nie stworzył, nie wymyslil i nieczego własna glową nie osiagnął- także w IV RP w której jest klimat dla takich jak on. Dziś każdego można opluć nawet jak w IPN nie ma dokumentów. Myślalem że Orwel posał o komunistach. On jednak przewidział PIS. Mam tylko pogarde dla TYki i jemu podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Re: Kolejny autorytet wykształciuchów 20.04.07, 22:41 a ja mam szacunek. Może jakbyś czasami pozapier....jak on fizycznie, to byś zmienił zdanie....Co do innych spraw, to jak śpiewał Twój ulubiony Kaczmarski " wolnych poznasz po tym, że kulawi" ........... Co do lustracji: Cieszy mnie zmierzch bogów, bogów rodem z PRL-u, którzy mamili ludzi w III RP, a dziś okazuje się, że byli tylko kundlami, szmaciakami itd gotowymi za kawałek kiełbasy zrobić wszystko. Pozdrawiam i zycze Ci obywatelu 28 byś nie dożył czasów, gdy Polską będzie rządzić koalicja SLD-PO Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Re: Kto to komuch? 15.04.07, 22:36 Już raz odpowiadałem na pytanie, kim jest komuch. Tutaj tylko cytat z jednego z autorów salonu24: "Prawda jest taka, że poruszając się od afery do afery w normalnym demokratycznym państwie ludzie pokroju komunistów nie byliby traktowani poważnie, ba nie powinni sprawować państwowych urzędów. Z czego wynika taki wniosek? Otóż może się narażę twórcy III RP Michnikowi ale moim skromnym zdaniem nie można z komunisty zrobić porządnego obywatela. To jest jak dżuma albo gorzej jak cholera, z której nie sposób wyleczyć tych ludzi. Komuniści bowiem nie mają poglądów, mają tylko i wyłącznie interesy, które próbują swoimi marnymi umiejętnościami prowadzić. Czy to ich wina, że nie potrafią konkurować z "milionami Polaków" na równych zasadach? Nie potrafią bo...nie chcą i nigdy to się nie zmieni. Jedynym rozwiązaniem jest pokazanie ludziom ich prawdziwych twarzy, ludzi bezideowych, chciwych, próżnych, pozbawionych życiowych talentów, jednym słowem życiowych nieudaczników." adamichnik.salon24.pl/11536,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
elmek Re: Kombatantctwo Tyki 07.04.07, 16:27 Trudno się ostatnimi czasy natknąć na post Tyki, który byłby jego własną wypowiedzią, umiłował bowiem ponad wszystko cytaty. To nie swoje przeżycia opisywał, co wyjaśnił już Tanges ;-) PS. Tyka, może ograniczysz się do podawania linku i kilku zdań komentarza od siebie, bo robisz z Forum "Angorę"? ;-) PS2. Zdrowych, spokojnych wszystkim... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: Dziwisz a lustracja 06.04.07, 20:49 Poza ty bez żadnej lustracji można dziś pisac, kto kim był. Po co zbiorowa gorączka, wyłącznie na zamówienie polityczne. A te jajca z naszymi agentami w dyplomacji, których omc nie umieszczono w internecie. Zapewniam Cię, że nie nawiazałbym wspólpracy z zadnym organem IV RP bo w V RP mogłbym zostac ujawniony pulicznie jako wspólpracownik slużb. I mając zainteresowania historyczne dobrze wiesz, że agentów się nie ujawnia. Najwyżej odwraca. Można do IPN dac spis nauczycieli, prawników, dziennikarzy i niech ujawnia IPN kto był kapusiem. Ale dlaczego obywatek w wolnym państwie ma na siebie donosic? Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Nic się nie stało, chłopaki nic sie nie stało 04.05.07, 11:32 W sitwie nie ma miejsca dla "kretyna i zdrajcy". "Mały krętacz", "narcyz", "buc nadęty", "chuj zawzięty", "oszust", "konfabulant" i pozostali "ambicjonerzy" mogą zostać. Oleksy musi odejść, bo złamał - uwaga! - Kartę Zasad Etycznych SLD. Tak, tak, jest coś takiego. Nieużywane, więc możecie nie kojarzyć, Oleksy też się dopiero dzisiaj dowiedział. Dziennikarze zmieniają zdanie w sprawie nagrywania i upubliczniania prywatnych rozmów. Media, które wprowadziły modę na granie taśmami i zostały za to obsypane poważnymi nagrodami dziennikarskimi dzisiaj krzywią się z niesmakiem. Tomasz Sekielski: "Żenadą jest, że „szanowany biznesmen” (oficjalnie jego ochrona) nagrywa prywatne rozmowy, które w niejasnych okolicznościach trafiają później w ręce dziennikarzy. Czyżby pan G. chciał przypodobać się braciom Kaczyńskim? Czy chce robić jakieś interesy z PiSem, albo dzięki PiSowi? ". Jak zdobywał nagrodę Dziennikarza Roku za nagranie zrobione przez Beger to sobie takich pytań nie zadawał. Renata nagrywać - dobrze, Oleksego nagrać - źle. Nie tylko dziennikarze zmieniają zdanie. Nielegalne nagrywanie prywatnych rozmów przestało się także podobać Tuskowi. Jeszcze wczoraj zachwalał taką metodę pozyskiwania informacji („Jestem poruszony zawartością tych taśm. Dziękuję dziennikarzom, za wspieranie demokracji poprzez ujawnienie kompromitującego przypadku skandalicznej korupcji politycznej, jakiej dopuścił się PiS. Miliony Polaków mogły poznać dzięki tym nagraniom kulisy kuchni politycznej kompromitującej obecny rząd”), dzisiaj jest już mocno zaniepokojony („Chciałbym zwrócić uwagę rządzących, że metody jakich dzisiaj jesteśmy świadkami, a więc podsłuchiwanie prywatnej rozmowy, a później pozyskiwanie materiałów z nielegalnego podsłuchu przez dziennikarzy, poprzez przecieki z prokuratury, to jest aspekt tej sprawy, na który nikt nie zwraca uwagi. A moim zdaniem, aspekt niezwykle groźny z punktu widzenia normalnego funkcjonowania państwa”). Co się zmieniło, panie Donku? Żal zmarnować okazji do dokopania PiSowi? Złość bo taśmy szkodzą potencjalnemu sojusznikowi? A może strach przez zawartością kolejnych? Na taśmie nic nie ma więc poważne media się nią zajmować nie będą. Gazeta Wyborcza napisała o taśmie dopiero na ósmej stronie, co zdziwiło nawet Monikę Olejnik ("W Gazecie Wyborczej, jakby tak ktoś popatrzył - szuka i sprawy Oleksego, a tam nie ma i nie ma, dopiero na ósmej stronie"), na szczęście zdziwiła się do Jerzego Szmajdzińskiego a on już wiedział co jest grane ("No bo jutro będzie wywiad z Aleksandrem Kwaśniewskim"). To tylko pozornie bez związku, związek jest taki, o ile dobrze rozumiem Szmajdzińskiego, że Gazeta celowo nie nagłaśnia niewygodnych dla prezia taśm aby mu nie utrudniać triumfalnego powrotu do polityki. Słusznie bo deklaracje prezia o potrzebie ratowania państwa przed zawłaszczaniem brzmią pociesznie w zestawieniu z józkowymi przemyśleniami na temat prezia - ojca kapitalizmu politycznego i reszty sitwy co to w dupie miała Polskę, skutkiem czego "gangi kosmopolityczne rozkradły Polskę". Lepiej więc taśm publice przed oczy nie pchać. I na wszelki wypadek nie sprawdzać czy Oleksy aby prawdy nie wysypał. Nie tylko w Gazecie próżno szukać wywiadów z Wiesławem Kaczmarkiem jak to z tym Ruchem było, czy innych prób rzetelnej weryfikacji tego co tam po pijaku Oleksy nachlapał. A nuż się coś potwierdzi, lepiej się skupić na Oleksym, oraz oczywiście Kaczorach bo na pewno maczali palce w tym, że Oleksemu się na zwierzenia się zebrało. A może po prostu nikt nie pyta bo Oleksy nie powiedział nic czego byśmy o SLD nie wiedzieli? www.tygodnikpowszechny.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Schamiała elita 06.05.07, 13:55 Schamiała elita Rafał A. Ziemkiewicz Marian Hemar, poza tym że autor niezapomnianych przebojów, to także jeden z najwybitniejszych naszych satyryków, napisał w roku 1944 wierszyk, w którym komunistkę Wandę Wasilewską nazwał „stalinowską la-valierą”. Była to aluzja misterna, zarazem do faworyty Ludwika XIV, Madame La Valiere, i do premiera francuskiego kolaboracyjnego rządu Vichy, Lavala – w ogóle cały wiersz był bardzo misterny, jak zresztą każda robota Hemara. Dlaczegoż Państwu o tym mówię? Bo chciałem na obrazowym przykładzie pokazać, czym różnił się prawdziwy, przedwojenny inteligent od ludzi, którzy w dzisiejszej, zdeptanej przez bolszewię Polsce zwykli inteligencją czy elitą nazywać siebie. W roku 1944 nie było wątpliwości, kim jest Wanda Wasilewska, nie było żadnego powodu, żeby się z nią, mówiąc potocznie, cackać. A jednak Hemar nawet kogoś takiego nie umiał potraktować inaczej niż szyderstwem bardzo cienkim, wysublimowanym, świadczącym o erudycji autora i wymagającym podobnej erudycji od odbiorców – których, warto dodać, na emigracji nigdy Hemarowi nie brakowało. Dzisiejszy polski inteligent w sytuacji podobnej do Hemara nazwałby Wasilewską „starą ka”, albo jaką inną chamską inwektywą, i toczyłby wokół dumnym wzrokiem, czy wszyscy widzą, jak jej przygadał. Dzisiejszy polski inteligent to taki osobnik jak ów profesor, który na oświadczeniu lustracyjnym napisał, żeby go całować w de, po czym strzelił sobie ze swym dziełem sesję zdjęciową dla gazet – i jak owi dziennikarze oraz inni profesorowie, którym czyn ów straszliwie zaimponował i którzy cieszyli się z tego aktu niezmiernej odwagi, jakby im kto w kieszeń narobił. Antoni Słonimski opisywał w jednej ze swych kronik tygodniowych, jak w latach dwudziestych na transatlantyckim statku spotkał się z pewnym amerykańskim Żydem, który rozeznawszy pobratymca z Polski, zaczął mu wylewnie i gorąco współczuć: tak, my w Ameryce wiemy, co was tam spotyka, jacy z tych Polaków antysemici, jak oni was prześladują. Słonimski, choć przecież krytycznie do ówczesnych władz nastawiony, najpierw uprzejmie, a potem z rosnącym gniewem usiłował wyprowadzić rozmówcę z błędu: owszem, w Polsce zdarzają się antysemici, ale Żydzi cieszą się tam pełną wolnością, czego on sam, uwielbiany pisarz, dowodem. O tym też opowiadam, żeby unaocznić Państwu różnicę pomiędzy przedwojennym inteligentem a tymi pętakami, którzy plując dziś w zagranicznych gazetach na własny kraj, już łowią uchem oklaski i szelest odliczanych na różne granty euro. Na Uniwersytecie Gdańskim cała rada wydziału, przy sprzeciwie jednego sprawiedliwego, wyraziła swe uznanie dla profesora-kapusia, przyłapanego na bezczelnych kłamstwach. I kto śmie się dziś czepiać, że krętactwa i wyroki sądowe nie przeszkadzają wyborcom Samoobrony? A czym się owi profesorowie różnią od hałastry Leppera, poza tytułami? Całe to towarzystwo nie posiada się z oburzenia, że je nazwano „wykształciuchami”. Ale jak je nazwać? Słowa „inteligenci”, a zwłaszcza „elita”, są tu zdecydowanie nie na miejscu. www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=2146 Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 POLSKA - PRL 7:8? 09.05.07, 13:08 Dlaczego TK uzna nową ustawę lustracyjną za prawny niewypał i zagrożenie dla demokracji? Sprawa jest banalna a niewiele osób to podnosi. Do TK lewica wybierała olbrzymią ilość przedstawicieli świata polityki. Starano się również znaleźć takie kandydatury, które całym swoim ciałem będą bronić własnej kariery. Drobna analiza nazwisk sędziów zasiadających w tym "szacownym" gremium... Stępień(AWS), wydaje się, że powinien w tej sprawie zachować się z godnie z poglądami środowiska, z którego pochodzi czyli PC. Problemem są jego polityczne aspiracje, które nie kończą się na funkcji Prezesa TK. Reasumując powinien głosować za lustracją. 1:0 Niemcewicz(UW), w zasadzie pewne, że partia, która go wybrała znała jego stosunek do lustracji, zapewne negatywny, ach ta nieboszczka Unia W... 1:1 Ciemniewski(UW), postać znana z "Nocnej Zmiany", gdy porównał ujawnienie agentów SB do łamania praw człowieka, jakiś komentarz? 1:2 Cieślak(PIS), domniemam, że nominacja przemyślana i Sz. Pan zagłosuje za lustracją. 2:2 Gintot-Jankowicz(PIS), bezapelacyjna zwolenniczka odtajnienia archiwum PRL, na 100 % zagłosuje za. 3:2 Grzybowski(SLD), przeciwnik lustracji z racji powołania przez ekipę Małego i Dużego Palca. 3:3 Hermeliński(PIS), jeżeli nic złego się nie wydarzy powinien zagłosować zgodnie ze swoim sumieniem i poprzeć nową ustawę. 4:3 Jamróz(SLD), niestety jako osoba wybrana przez lewicę na 100% doszuka się jakiegoś uzasadnienia żeby sprawę odsunąć. Przeciwnik lustracji. 4:4 Liszcz(PIS), szanowana przedstawicielka elity naukowej, powinna zagłosować za lustracją. 5:4 Łętowska(SLD), były Rzecznik Praw Obywatelskich(@ ?) PRL. 100% przeciwniczka ujawnienia akt, w których SB opisywało jej kontakty z policją polityczną i być może nieprzypadkową karierę. 5:5 Mazurkiewicz(SLD)...przeciwnik jawności życia publicznego. Wielokrotnie porównywał lustrację do działań stalinowskich. 5:6 Wyrzykowski(SLD)...zapewne przeciwnik 5:7 Zdziennicki(SLD)...prawdopodobnie przeciwnik 5:8 Granat(LPR), wybrany z nominacji partii prawicowych, 2/3 głosów w Obecnym Sejmie mówi samo za siebie, więc nie powinno być niespodzianek. 6:8 Kotlinowski(LPR), chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego zagłosuje za odtajnieniem akt. 7:8 POLSKA - PRL 7:8 A zatem, TK wcale nie został odzyskany jak twierdzi Red. Wołek, wręcz przeciwnie, wciąż znajduje się w posiadaniu lewicy. Dlaczego jednak Wołek nie bił na alarm znacznie wcześniej, a obudził się dopiero dziś w IV RP? Red. Wołek jednak nie potrafi zsumować do 15, a przecież wynik jest jak byk dla PIS niekorzystny, ale jak się chce psa uderzyć, to i kij się znajdzie...Jak widać przewidzenie wyroku TK jest trywialne, może ktoś nie wierzyć, że można tak banalnie to wyliczyć ale praktyka wskazuje, że i tym razem będzie podobnie. Na drodze do IV RP stoi wciąż PRL-owski monument zwany Trybunałem Konstytucyjnym...Zburzyć i wybudować od nowa, polski pomnik... Z orzekania wycofał się Kotlinowski jako poseł popierający lustrację oraz Granat ponieważ dopiero rozpoczął pracę jako sędzia. Wynik 5:8. Ale czy Ciemniewski, Mazurkiewicz, Niemcewicz nie powinni iść jego śladem, ponieważ starali się publicznie zdyskredytować idee lustracji? Byłoby 5:5 ale czy oni mają tyle honoru co Kotlinowski? Wątpie, to ludzie minionej epoki... adamichnik.salon24.pl/14361,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Po co nam Sejm... 09.05.07, 13:19 ...skoro mamy tak "sprawny" TK? Po to ich Jaruzelski powołał, żeby robili dokładnie to, co robią - zajmują się ochroną sowieckiej administracji w PRL i robią to doskonale. Marcin Bienkowski krzysztofleski.salon24.pl/14369,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Obywatelska postawa 09.05.07, 13:21 Z GazWyb (Duży Format): "Gaz: Czy Pani zdaniem profesor Uniwersytetu Białostockiego, który co prawda podpisał oświadczenie lustracyjne, ale złożył na nim dopisek: "Pocałujcie mnie w dupę, pajace", wykazał się obywatelską postawą? Wisława Szymborska: Myślę, że tak." Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Szymborska - zmierzch bogów 09.05.07, 14:47 Co się tak Tyka przejąłeś Szymborską...Pamiętasz jak ta stalinowska muza pisała: "Partia. Należeć do niej, z nią działać, z nią marzyć (...)"...Ona dalej z nią działa i dalej z nią marzy. To żaden autorytet. Kolaborantka i tyle W 1954 r. ukazała się antologia pt. "Wiersze i pieśni poświęcone pracownikom Bezpieczeństwa". Zamieszczono w niej m.in. wiersz "Towarzyszowi z Bezpieczeństwa": "Niełatwo jest stykać się z wrogiem codziennie (...) przyjmować spokojnie i z twardym uporem - i znowu codziennie, i znowu wieczorem ......dlatego jest im tak cięzko znosić wrogów Targowicy, dlatego dostają "piany u ryja", że Polska wraca (Kilka lat temu mówiłem swojemu promotorowi, że lustracja powinna objąć dziennikarzy i wykładowców wyższych uniwersytetów, bo to gremia opiniotwqórcze...jak widać nie myliłem się. Cieszy mnie zmierzch bogów...warto było czekać na te piękne czasy Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Zaczekaj do piątku... 09.05.07, 18:08 ...to ci mina zrzednie. "Bogowie" obronią "bogów". Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Wykształciuchy nie będą już anonimowe 09.05.07, 22:04 W latach 70. i 80. ponad 40% współpracowników SB to były osoby z wyższym wykształceniem. I to może być jeden z motywów sprzeciwu części środowiska dziennikarskiego i naukowego wobec lustracji - uważa prezes IPN Janusz Kurtyka. Wywiad z szefem Instytutu publikuje "Rzeczpospolita". - Dziennikarze i naukowcy w czasach PRL byli bardzo intensywnie i skutecznie inwigilowani - wyjaśnia prezes Instytutu Pamięci Narodowej. - Zaryzykowałbym tezę, że procentowy stopień udziału współpracowników w tych środowiskach był wyższy niż wśród ludzi Kościoła. W latach 70. i 80. ponad 40% współpracowników SB to osoby z wyższym wykształceniem. I to może być jeden z motywów ich obecnych zachowań - uważa. Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Wolność słowa w żydowskiej gazecie 10.05.07, 08:38 Polacy źli, Niemcy dobrzy "Rzeczpospolita": Prestiżowy izraelski dziennik "Haarec" opublikował w swoim magazynie komiks poświęcony Holokaustowi. Pochodzący z Polski Żydzi alarmują, że zawiera on antypolskie treści. Jest rok 1944, Generalna Gubernia. Trzy żydowskie dziewczynki uciekają przez las. Jedna przewraca się na ziemię. - Jest wystarczająco brudna, by wyglądać na Polkę - mówi jej koleżanka. Dziewczynki wsiadają do pociągu, którym Polacy jadą na roboty do Rzeszy. To, co się dzieje w wagonach, przypomina Sodomę i Gomorę. Opuchnięte, zwierzęce twarze obdartych, zarośniętych mężczyzn. Wulgarne, tłuste kobiety. Wódka leje się strumieniami. Dziewczynki zostają szybko zdemaskowane. - Popatrz Władek, jaki brzydki nos! Założę się, że to nie Anna i Maria, tylko Rachela i Estera - mówi jeden z Polaków. - Na następnej stacji oddamy je Niemcom i dostaniemy jeszcze wódki - wtóruje mu drugi. Jeszcze inny wyraża nadzieję, że Bóg spali Żydów w ogniu piekielnym. Dziewczynkom udaje się jednak przeżyć i docierają do najbliższej stacji. Tam spotykają "dobrego Niemca", który daje jednej z nich kostki cukru i ostrzega, by nie wracały do pociągu. W ten sposób ratuje im życie, pociąg zostaje bowiem zbombardowany.REKLAMA Czytaj dalej Taką wizję historii drugiej wojny światowej podaną formie kolorowego komiksu zaserwował swoim czytelnikom "Haarec". Publikacja wywołała oburzenie w środowisku pochodzących z Polski Izraelczyków. Listy protestacyjne napisała do "Haareca" szefowa Towarzystwa Przyjaźni Izrael- Polska. Do redakcji piszą również osoby prywatne. M.in. były szef magazynu "Haareca" Roman Frister. - Za moich czasów coś takiego nie miałoby szans na publikację. To obraża nie tylko Polaków, ale również Żydów. Co to za pomysł, żeby robić komiks o Holokauście? - powiedział "Rz". Redakcja "Haareca" nie zamierza przepraszać. - To kwestia wolności słowa. Gdybyśmy się za każdym razem zastanawiali, czy kogoś nie urazimy, nie moglibyśmy niczego drukować - powiedział "Rz" Nir Becher, obecny szef magazynu. wiadomosci.onet.pl/1532630,12,item.html----------------------------------------------------------------------------- Rozumiem, że Polacy mogą w związku z tym pisać podobnie o Żydach. Bo wolność słowa, naturalnie, jest najważniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Sędziowie TK współpracowali z SB 10.05.07, 11:43 Dwaj sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zostali zarejestrowani jako kontakty operacyjne SB - poinformował Arkadiusz Mularczyk na początku posiedzenia TK. Powiedział, że z materiałów Instytutu Pamięci Narodowej wynika, iż Marian Grzybowski i Adam Jamróz współpracowali z tajnymi służbami PRL. Poseł PiS złożył wniosek o wykluczenie tych sędziów. Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Autorytaryzm TK - niektóre zwierzęta są równiejsze 11.05.07, 10:20 jacekczabanski.salon24.pl/14656,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
elmek Re: Sędziowie TK współpracowali z SB 11.05.07, 10:37 Szkoda tylko, że nie napisałeś, iż bycie zarejestrowanym jako kontakt operacyjny nie jest równoznaczne ze współpracą ze służbami. Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Re: Sędziowie TK współpracowali z SB 11.05.07, 11:38 Niektóre informacje o sędziach Trybunału Konstytucyjnego mogły nie być znane , gdyż pochodziły ze zbioru zastrzeżonego IPN i były w dyspozycji służb specjalnych. Zbiór zastrzeżony IPN - w którym na wniosek obecnych szefów służb specjalnych znajdują się akta tajne ze względu na dzisiejsze interesy państwa - nie jest ujawniany przez IPN na ogólnych zasadach. - Szkoda Elmek , że tego ni epowiedziałeś. A tak na marginesie, osoby wypowiadające się publicznie (radio, prasa, telewizja) przed wyrażeniem swoich opinii powinni podpisywać oświadczenioe lustracyjne......,zaczynając od Zolla a na d...ch z pz skończywszy Odpowiedz Link Zgłoś
elmek Re: Sędziowie TK współpracowali z SB 11.05.07, 14:51 To, że nie znano faktów nie przeszkodziło wypowiadać się o obu jako współpracownikach SB. Jeszcze jedno mnie ciekawi - jak to możliwe, że na pokazanie swojej teczki Pan Premier potrzebował pół roku a na zademonstrowanie teczek dwóch sędziów wystarczyła jedna noc? W sumie, to Grzybowski ma najbardziej przekichane, bo jego teczka się nie zachowała. A w tym kraju wiadomo od niedawna, że jak nie ma dowodów, to wiadomo, że winny. Tylko w przypadku Kaczyńskiego jest na odwrót - jest teczka, więc wiadomo, że jest fałszywa. Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Re: Sędziowie TK współpracowali z SB 11.05.07, 18:12 elmek napisał: > To, że nie znano faktów nie przeszkodziło wypowiadać się o obu jako > współpracownikach SB. Jeszcze jedno mnie ciekawi - jak to możliwe, że na > pokazanie swojej teczki Pan Premier potrzebował pół roku a na zademonstrowanie > teczek dwóch sędziów wystarczyła jedna noc? No wybacz, nie można być sędzią we własnej sprawie....dobrze, że wyłączono tych polityków ze składu Trybunału Konstytucyjnego....Jestem przy necie, bo miało być orzeczenie o 18 a przesunięto na 19. Mam nadzieję, że to IV RP będzie tym razem górą, bo jak każdy normalny człowiek mam dosyć PRL-u bis (III RP). A co do przygotowania teczek, to chyba dobrze, że IPN tak sprawnie podziałał, Tak narzekamy na przewlekłość postępowań a tu bziaaaam i jest. A jest, bo teki wszystkich znaczących osób piastujących najwyższe godności są przygotowane i tak powinno być. Grzybowski to nie mały miś ze Złotowa czy Okonka, zasiada w instytucji mającej znaczący wpływ na kształt prawa w naszym kraju, dobrze, że zadziałano tak szybko. Ty Elmek brawo bij zamiast narzekać. A jeśli chcesz, zeby ni ebyło tematu teczek w przyszłości to się módl, zostało 50 minut, by Trybunał , choć raz w swojej historii zachował sie przyzwoicie Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Trybunał Konstytucyjny a IV RP 11.05.07, 21:26 Nie będę się rozpisywał, nie ma sensu rozwlekać problemu, który jest oczywisty. Nie chodzi o konstytucyjność lub jej brak - gra idzie o coś dużo poważniejszego. Stawka w tej grze jest bardzo wysoka. Poczucie bezpieczeństwa donosicieli, donosicieli z "wyższej półki". Są ludzie, którzy ze sprawy Bp. Wielgusa wyciągają następujący wniosek: szedł w zaparte - widocznie myślał, że archiwa są czyste - czyli sb zapewniła go w swoim czasie, że jego archiwa są wyczyszczone. To bardzo wysoka stawka. Podobnież aby rządzić Polską wystarczy mieć kilka tysięcy szabel. Kto wie - może tak właśnie wygląda rzeczywistość. poczytny.salon24.pl/14745,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
przemytnik_rabarbaru Re: Trybunał Konstytucyjny a IV RP 12.05.07, 00:22 Niech w takim razie w pelni ujawnia akta i dadza dostep wszystkim chetnym. Tego kaczory nie chca i oficjalnie o tym kwacza. Rozumiem te ich rozterke, bo wtedy skonczylyby sie teczkowe szachy a poki co to jakies 80% ich aktywnosci od wyborow. Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Re: Bezwstyd 12.05.07, 00:17 Instytut Pamięci Narodowej ma teraz komfortową sytuację, bo nie musi np. lustrować niektórych kategorii osób czy udostępniać akt dziennikarzom - ocenił Stępień Ekstra wypowiedź!!!! Ręce mi opadły, Poland Farm (AD2007) wszystkie zwierzęta są równe......ale niektóre równiejsze Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Niesiołowski w Trybunie,czyli w końcu u siebie 12.05.07, 10:00 "Trybuna": Zapytany jak ocenia IPN, prof. Stefan Niesiołowski odpowiedział, że Instytut uległ w ciągu ostatniego roku gruntownej degeneracji i że ta instytucja właściwie staje się powoli niepotrzebna i szkodliwa. Przynosi więcej szkody niż pożytku. - Jeśli IPN na polityczne zlecenie szuka "papierów" na niewygodnych sędziów i przykłada rękę do szkalowania ludzi, to staje się karykaturą idei, z której się zrodził, oświadczył senator Platformy Obywatelskiej i dodał, że należałoby chyba zlikwidować tę instytucję i pomyśleć o nowej ustawie. Zdaniem Niesiołowskiego IPN został opanowany przez ludzi dyspozycyjnych politycznie, którzy używają tej instytucji do walki z przeciwnikami politycznymi PiS-u. A to miała być bezstronna grupa rzetelnych historyków i prokuratorów. Oni mieli badać historię, ale robią to w niewielkim zakresie. Głównie zajmują się bowiem walką z opozycją. - Jak PiS utraci władzę, być może trzeba będzie powołać jakiś nowy instytut, wyraźnie apolityczny. Być może to nie politycy powinni go powoływać, tylko należałoby to oddać historykom i sądom. W obecnym kształcie IPN jest instytucją niepotrzebną i szkodliwą, twierdzi Niesiołowski. wiadomosci.onet.pl/1534136,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Pod tym Trybunałem lustracji nie będzie 12.05.07, 10:14 Lustracji widoki marne Najważniejsze zdanie dnia wczorajszego nie padło w sali obrad TK. Nie znalazło się w sentencji wyroku, szkicu uzasadnienia, ani zdaniach odrębnych. Wygłosił je prezes TK na konferencji prasowej tuż przed północą, a dotyczyło - przyszłości. Słuchając szkicu uzasadnienia skupiałem się na tym, co mogło wyjaśnić skutki samego wyroku. Tylko półuchem łapałem inne akcenty. Czułem jednak, że styl argumentacji większości sędziowskiej brzmi dość uniwersalnie i da się odnieść do paru innych ustaw. Na konferencji zapytałem Jerzego Stępnia, czy w świetle uzasadnienia jakieś szanse w Trybunale może mieć ewentualna następna ustawa - o powszechnym ujawnieniu akt bezpieki. Odpowiedź, choć dość filozoficzna, była jasna, a pointa - oczywista: Czy wszyscy muszą wiedzieć wszystko o wszystkich? krzysztofleski.salon24.pl/14813,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Wykształciuch, czyli sędzia we własnej sprawie 12.05.07, 10:17 Zdzisław Czeszejko-Sochacki, sędzia Trybunału Konstytucyjnego zmarły w 2002 roku, współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. Jak wynika z dokumentów zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej, był zarejestrowany jako TW Lech - pisze współpracownik "Rzeczpospolitej" Piotr Pałka Ukoronowaniem bogatej kariery Zdzisława Czeszejki-Sochackiego, jednego z najbardziej znanych adwokatów, było powołanie go w 1993 r. do Trybunału Konstytucyjnego (z rekomendacji SLD). Był już wówczas uznanym autorytetem prawnym, na jego opinie jako sędziego TK często powoływali się parlamentarzyści, szczególnie ci z lewej strony sceny politycznej. Gdy w życie weszła ustawa lustracyjna 11 kwietnia 1997 r., działalność Czeszejki-Sochackiego w Trybunale nabrała nowego wymiaru: broniąc własnego życiorysu, konsekwentnie torpedował próby rozszerzenia lustracji. Pierwszą okazją do tego było zaskarżenie przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego przepisów nowelizacji ustawy lustracyjnej. Trybunał uznał ten wniosek za bezzasadny, ale sędzia Czeszejko-Sochacki zgłosił zdanie odrębne, bo nie podobało mu się poszerzenie kompetencji rzecznika interesu publicznego. Powodowały one - zdaniem Czeszejki-Sochackiego - dostęp "do konstytucyjnie chronionej sfery życia prywatnego, czci i dobrego imienia" i brak kontroli nad poczynaniami rzecznika. Pomysł, by posłowie i senatorowie mogli zwracać się do rzecznika z wnioskiem o wszczęcie postępowania lustracyjnego, nazwał Czeszejko- Sochacki - za jednym z posłów - donosem parlamentarnym. W końcu przyznał, że postępowanie lustracyjne w jakiejkolwiek formie jest ograniczeniem prawa jednostki do prywatności. Podobnie argumentował także w grudniu 2000 r., gdy Trybunał uchylił skargę konstytucyjną dotyczącą publikowania faktu przyznania się do współpracy z aparatem bezpieczeństwa PRL w Monitorze Polskim. W zdaniu odrębnym Czeszejko- Sochacki przekonywał, że publikacja takich informacji powoduje "naruszenie konstytucyjnie chronionych wolności i praw". Harcerstwo i studia prawnicze Kilka tygodni przed śmiercią mecenas Czeszejko-Sochacki z okazji 75. urodzin otrzymał od ówczesnego marszałka Sejmu Marka Borowskiego kartkę z życzeniami: "Swoim autorytetem, rozległą wiedzą oraz powszechnie cenionymi umiejętnościami wspierał Pan zawsze działania dobrze służące polskiej praworządności"- pisał marszałek. Tymczasem z dokumentów IPN wynika, że Czeszejko-Sochacki był na przełomie lat 60. i 70. jednym z agentów, dzięki którym SB ograniczała niezależność samorządu adwokackiego. Współpracując, ułatwiał sobie karierę w samorządzie zawodowym. Pierwsze kontakty Czeszejki-Sochackiego ze Służbą Bezpieczeństwa nastąpiły w czasie jego pobytu we Wrocławiu, gdzie studiował prawo i angażował się w harcerstwo. W listopadzie 1949 roku został pozyskany do współpracy przez tamtejszą bezpiekę. Jako tajny współpracownik "Lech" rozpracowywał "wrogie elementy pracujące we wrocławskim Związku Harcerstwa Polskiego". Współpracy wrocławska bezpieka nie wspominała dobrze. "Za okres współpracy z wrocławskim b. WUBP otrzymał charakterystykę negatywną, gdyż często zrywał spotkania z błachych (pisownia oryginalna - red.) powodów, jak również nie chciał wykorzystać swoich możliwości, oprócz tego określono go w charakterystyce jako człowieka inteligentnego, spokojnego i dwulicowca". W 1951 roku przeniósł się do Krakowa - tamtejszy oddział Urzędu Bezpieczeństwa nie podjął z nim współpracy. Po skończeniu studiów trafił do Opola, gdzie dzięki swojej pracowitości doszedł do funkcji dziekana okręgowej rady adwokackiej. Trzeba wpłynąć na członków komisji Esbecy zainteresowali się nim ponownie w marcu 1968 r., gdy był już sekretarzem Naczelnej Rady Adwokackiej w Warszawie. "Z.Cz. posiada duże możliwości udzielania nam informacji z terenu NRA oraz inspirowania w Radzie ewentualnych naszych sugestii, przy czym jest chętny do współpracy ze Sł. Bezpieczeństwa" - napisał po pierwszym spotkaniu jego późniejszy oficer prowadzący porucznik J.Podolski. Ze względu na przynależność do PZPR Czeszejko-Sochacki rozpoczyna pracę dla SB jako kontakt poufny "Z.Cz.". Od początku jest aktywny. "Mówiąc o planowanym rozszerzeniu składów zespołów specjalistycznych "Z.Cz." spytał mnie, czy będzie mógł konsultować ze mną kandydatury adwokatów przed ich wysunięciem i niezależnie od normalnego trybu postępowania w tych sprawach. Odpowiedziałem twierdząco (...)" - pisze dalej Podolski. Początkowo zadania kp. "Z.Cz." dotyczą postępowania przed Wyższą Komisją Dyscyplinarną adwokatury w sprawie pozbawienia prawa do wykonywania zawodu dwóch niepokornych wobec władz adwokatów: Władysława Siły-Nowickiego i Witolda Lisa-Olszewskiego. Władze chciały, bez względu na materiał dowodowy, aby prawa do wykonywania zawodu został pozbawiony jedynie Siła-Nowicki. Chciano dzięki temu uniknąć zarzutu zamachu na wolność wykonywania zawodu, ale także wprowadzić nieufność między sądzonymi adwokatami. Orzekać w tej sprawie miało trzech adwokatów. "(...) Skład ten, zdaniem "Z.Cz." nie gwarantował załatwienia sprawy zgodnie z wytycznymi NRA, wobec czego z Hryckowianem i Noakowskim "Z.Cz." przeprowadził rozmowy, podczas których ustalono, że obaj w.wym. zachorują". Interwencja Czeszejki-Sochackiego umożliwiła tym samym powołanie nowego składu orzekającego. 13 marca 1968 roku "Z.Cz." informuje Podolskiego o nowym składzie komisji dyscyplinarnej, która, jego zdaniem, gwarantuje "załatwienie sprawy" zgodnie z zaplanowanym scenariuszem. Pojawiły się jednak kolejne komplikacje. Mecenas Lis- Olszewski wyjechał na urlop, co jego obrońcy zamierzali wykorzystać do odroczenia rozprawy dyscyplinarnej. "Celem przeciwdziałania odroczeniu sprawy "Z.Cz." zobowiązał się wpłynąć na członków komisji, aby wydali orzeczenie w pierwszym terminie. Obecność obwinionego bowiem nie jest w drugiej instancji obowiązkowa" - pisał oficer prowadzący. Komisja postąpiła zgodnie z sugestiami Czeszejki-Sochackiego i mimo nieobecności Lisa-Olszewskiego wydała orzeczenie. Zawieszono jednak obu adwokatów, co "Z.Cz." uznał za nadgorliwość komisji. Noworoczna whisky W kontaktach z esbekami Czeszejko-Sochacki czuł się coraz swobodniej. Szczegółowo omawiał z nimi sytuację w adwokaturze, klasyfikował adwokatów ze względu na poglądy polityczne i cechy charakteru, chętnie podejmował próby wpływania na innych adwokatów w NRA. 30 grudnia 1969 r. porucznik Podolski wręcza mu jako upominek noworoczny butelkę whisky zakupioną z funduszu operacyjnego. Dzięki kontaktom z SB zaczął też budować swoją pozycję w środowisku adwokackim. "Na zakończenie rozmowy "Z.Cz." prosił, aby o adwokatach zajmujących wrogą postawę przekazać mu informacje, które mógłby on przeciwko nim wykorzystać. W związku z tym podałem mu nazwisko trzech adwokatów, których dzieci brały udział w organizowaniu ekscesów studenckich (chodzi o protesty studenckie w marcu 1968 r. - red.), oraz obiecałem, że zorientuję się, co jeszcze będziemy mogli ujawnić" - napisał w kolejnej notatce Podolski. W swoich raportach "Z.Cz." nie waha się forsować związanych ze sobą adwokatów kosztem swoich przeciwników. "Należałoby bardziej niż dotychczas wykorzystać w pracach organów korporacyjnych adwokatury adwokatów P., B., P. i B. Adwokata Cz. określił jako człowieka nic sobą niereprezentującego i absolutnie nienadającego się na żadne stanowiska w samorządzie adwokackim" - notował esbek. W 1970 r., ze względu na nową instrukcję operacyjną SB, kp. "Z.Cz." zostaje przemianowany na kontakt obywatelski "Lech". W swoich raportach "Lech" nie oszczędzał dziekana NRA Kazimierza Godlewskiego. Obarczał go winą za złą sytuację w Radzie, a jednym z głównych powodów krytyki było to, że... źle wyrażał się o Czeszejce-Sochackim. W meldunku z 24 marca 1971 r. inna wtyczka bezpieki w NRA, kontakt obywatelski "Lucky" donosi, że Czeszejko-Sochacki wraz Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Re: Wykształciuch, czyli sędzia we własnej sprawi 12.05.07, 10:19 ciąg dalszy artykułu W 1970 r., ze względu na nową instrukcję operacyjną SB, kp. "Z.Cz." zostaje przemianowany na kontakt obywatelski "Lech". W swoich raportach "Lech" nie oszczędzał dziekana NRA Kazimierza Godlewskiego. Obarczał go winą za złą sytuację w Radzie, a jednym z głównych powodów krytyki było to, że... źle wyrażał się o Czeszejce-Sochackim. W meldunku z 24 marca 1971 r. inna wtyczka bezpieki w NRA, kontakt obywatelski "Lucky" donosi, że Czeszejko-Sochacki wraz z innym adwokatem, Zdzisławem Krzemińskim, prowadzą skierowaną przeciwko Godlewskiemu akcję "odnowy w adwokaturze". Zaznacza jednak, że głównym podłożem konfliktu jest niechęć osobista: "Obaj oni nienawidzą Godlewskiego" - pisze "Lucky". Kilka miesięcy później "Lech" zastępuje Godlewskiego na stanowisku dziekana Naczelnej Rady Adwokackiej. W momencie objęcia tej funkcji jego kontakty z SB się kończą. W dokumentach są jednak ślady tego, że być może był prowadzony również w latach 1975-1979. Odźwierny SB Czeszejko-Sochacki był lojalny wobec SB do tego stopnia, że w listopadzie 1970 r. pożyczył swojemu oficerowi prowadzącemu klucze do pomieszczeń Zespołu Adwokackiego nr 6 przy ul. Wspólnej 35 w Warszawie, w którym pracował. Biura adwokatów były urządzone w części mieszkania znanego z "reakcyjnych" poglądów mecenasa Witolda Bayera, który w czasach stalinowskich z powodów politycznych spędził kilka lat w więzieniu. Na podstawie szczegółowych instrukcji "Lecha" porucznik Podolski sporządził plan pomieszczeń i wiedział, w jakich godzinach lokal jest pusty. "(...) Wypożyczyłem od "Lecha" klucze do zespołu i spowodowałem dorobienie ich duplikatów. Tego samego dnia klucze zostały "Lechowi" zwrócone. Przekazano mu także dorobione duplikaty celem sprawdzenia prawidłowości ich wykonania" - pisał Podolski w raporcie z 10 listopada 1970 r. Dlaczego SB interesowała się siedzibą akurat tego zespołu adwokackiego? Bo mecenas Bayer spotykał się tam z Władysławem Bartoszewskim. Aby rozpracować Bartoszewskiego, bezpieka prowadziła od 1965 roku zakrojoną na szeroką skalę operację o kryptonimie "Olcha" (szerzej pisał o niej w "Rz" dr Paweł Machcewicz). Stworzono w tym celu m.in. siatkę agentów i zakładano podsłuchy w mieszkaniach osób, z którymi stykał się były minister spraw zagranicznych. Witold Bayer poznał Bartoszewskiego w więzieniu na Rakowieckiej, gdzie od czerwca 1947 r. przez kilka miesięcy odsiadywali wyroki. - Po wyjściu z więzienia utrzymywaliśmy częste kontakty towarzyskie. W tym mieszkaniu bywałem wielokrotnie, rozmawialiśmy sobie z Witoldem przy kawce i koniaczku - wspomina w rozmowie z "Rz" profesor Bartoszewski. Jednak zaznacza, że nie wtajemniczał Bayera w swoją działalność opozycyjną. Według znanego warszawskiego adwokata Stanisława Szczuki, który w latach 60. bronił oskarżonych w procesach politycznych, w środowisku opozycyjnej adwokatury mówiło się o tym, że SB wchodziła potajemnie do zespołu adwokackiego Bayera: - Mówiła mi o tym Aniela Stajnsbergowa, ale nikt nie wiedział, w jaki sposób się tam dostawali, żadnych nazwisk się nie domyślano - wspomina Szczuka. - To był naprawdę bardzo dobry prawnik, choć biorąc pod uwagę jego poglądy polityczne, nie dziwi mnie informacja, że współpracował z SB - mówi dziś Władysław Bartoszewski. W latach 1993 - 2001, kiedy Zdzisław Czeszejko-Sochacki był sędzią Trybunału Konstytucyjnego, nie było obowiązku składania oświadczenia lustracyjnego. Piotr Pałka Zdzisław Czeszejko-Sochacki NIESPEŁNIONYM marzeniem tego znanego adwokata była funkcja przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego. Zdzisław Czeszejko-Sochacki urodził się 10 kwietnia 1927 r. w Rokitnie na Wołyniu. Pochodził z rodziny o tradycjach lewicowych. W swoim życiorysie podawał, że w latach 1943 - 1945 był łącznikiem Szarych Szeregów o ps. Biały. Po wojnie związany z ZHP. Po studiach prawniczych na UJ związał się z radą adwokacką w Opolu, gdzie przez kilka lat pełnił funkcję dziekana. W 1967 roku przeniósł się do stolicy, gdzie rozpoczął swoją błyskotliwą karierę w adwokaturze, której ukoronowaniem było przewodniczenie Naczelnej Radzie Adwokackiej w latach 1972 - 1981. W latach 1980 - 1985 był posłem na Sejm PRL, po zakończeniu kadencji wyjechał do Szwajcarii, gdzie został ambasadorem. W latach 1993 - 2001 był sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Napisał blisko 150 książek i publikacji naukowych. www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070511/opinie_a_1.html Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Władza Strażników Postkomuny 12.05.07, 10:44 Za niezgodne z konstytucją zostały uznane przepisy art. 36, które stanowią podstawę udostępniania dokumentów IPN w celu prowadzenia badań naukowych oraz prowadzenia działalności dziennikarskiej za zgodą Prezesa Instytutu Pamięci i które nie wskazują jednocześnie kryteriów warunkujących uzyskanie takiej zgody. Teraz wyrok: 51. Art. 36 ust. 1 pkt 2 i 3 oraz ust. 1a ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2 i art. 51 ust. 2 Konstytucji. Konstytucja: Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Art. 31. 1.Wolność człowieka podlega ochronie prawnej. 2.Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. 3.Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Art. 32. 1.Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2.Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Art. 51. 1.Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby. 2.Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. USTAWA z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Art. 36. 1. Dokumenty zgromadzone przez Instytut Pamięci, z wyjątkiem dokumentów, o których mowa w art. 39, udostępnia się organom władzy publicznej oraz innym instytucjom, organizacjom i osobom w celach: 1) wykonywania zadań ustawowych, 2) prowadzenia badań naukowych, o ile Prezes Instytutu Pamięci wyrazi na to zgodę, 3) prowadzenia działalności dziennikarskiej, o ile Prezes Instytutu Pamięci wyrazi na to zgodę. 1a. Prezes Instytutu Pamięci odmawia udzielenia zgody na udostępnienie dokumentów, o której mowa w ust. 1 pkt 2 lub 3, po zasięgnięciu opinii Kolegium Instytutu. NIECH MI KTOŚ WYTŁUMACZY NA CZYM POLEGA NIEZGODNOŚĆ TYCH ARTYKUŁÓW Z POSZCZEGÓLNYMI ZAPISAMI KONSTYTUCJI! A tak na marginesie to chyba nie będzie otwarcia archiwum bo TK zawsze może skorzystać z art. 51 ust. 2 Konstytucji W mojej opinii, wczorajszy dzień był dniem smutnym dla Polski. Nie dlatego, że została obalona ustawa lustracyjna. Dlatego, że Polacy utracili swoją konstytucję. Praktycznie każdą ustawę można obalić za pomocą art. 2 Konstytucji. Okazało się, że Polacy głosowali za zupełnie inną konstytucją, niż im się wydawało. W tej chwili grupa polityków zasiadająca w TK może dowolnie interpretować konstytucję, dowolnie naginać jej zapisy do własnych potrzeb. Coś chyba jest nie tak! Nie czujecie się oszukani? Czy nie uważacie, że na czele Polski stoi coś na kształcie irańskiej Rady Strażników Rewolucji. Proponuję też zabawę. Ostatnio weszły przepisy nakazujące jazdę z włączonymi światłami przez całą dobę (na marginesie jestem za). Jako zabawę, proszę o wykazanie, że jest on niezgodny z art. 2 Konstytucji (potrzebne jest krótkie uzasadnienie). Myślę, że bez problemu da się to jakoś powiązać. Niestety Panie i Panowie. Lustracja jest przy tym wszystkim mało ważna. Żyjecie w kraju, w której tak naprawdę nie chroni Konstytucja, bo jest ona we władaniu TK. A teraz przyjmijmy, że zmienimy Konstytucję (poza zapisami o TK). Czy Wam coś to da? Nie! Bo interpretować w dowolny sposób może ją TK. Nigdy nie będziecie pewni, że dany zapis, który uznacie za doskonały nie zostanie opacznie zrozumiany przez TK. Ryba psuje się od głowy. Czas na zmianę w Konstytucji zapisów o TK. Ja mam następującą propozycję. Po pierwsze wyroki TK powinny zapadać większością 3/4 głosów. W TK nie mogą zasiadać osoby, należące kiedykolwiek do partii politycznej. Członka TK wybiera sejm i senat większością 4/5 głosów (żeby był konsensus, co do wybranej osoby). Innymi słowy partia rządząca nie miałaby szans na wybór członka TK bez porozumienia się z opozycją. krzysztofleski.salon24.pl/14813,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Re: Władza Strażników Postkomuny 14.05.07, 12:41 W dzisiejszym "Dzienniku" Antoni Dudek przypomina wypowiedź sędziego Stępnia, udzieloną "Naszemu Dziennikowi" sprzed kilku miesięcy: (otwarcie archiwów IPN) jest absolutnie niedopuszczalne. To były dokumenty gromadzone nielegalnie, a jeśli jakieś dokumenty w archiwum zostały zgromadzone nielegalnie, to jako obywatel, z mocy konstytucji, mam prawo do ich usunięcia, zniszczenia. Szkoda, że ta wypowiedź nie została przypomniana przed tygodniem. Świetnie ilustruje faktyczny sposób myślenia prezesa TK. Swoją drogą, czyżby służby PRL działały bez oparcia o regulacje prawne? Z każdym dniem pojawia się coraz więcej faktów nie pozostawiających cienia wątpliwości co do kwestii, że decydującą rolę dla wyroku TK miał światopogląd polityków zasiadających w Trybunale, a nie analiza zgodnosci ustawy z Konstytucją, dokonana przez sędziów. Dowodzi tego zresztą totalne ograniczenie dostępu naukowców do archiwum IPN (blokada prac naukowych, projektów, doktoratów, habilitacji, itd.). Czegoś podobnego nie było nawet zanim IPN powstał, gdy minister SWiA mógł wydać pozwolenie zwracajacym się o to badaczom. Co więcej - TK nie dał żadnej wykładni dot. np. sytuacji pracowników IPN, mających status naukowców. Dr Dudek zwraca również uwagę na fakt, iż dwa lata temu TK uznał, że arbitralność prezesa IPN w udostępnianiu akt jest zgodna z Konstytucją... foxx.salon24.pl/15073,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 czego sie obawia kaczyński? 14.05.07, 22:26 Moim zdaniem trzeba ujawic całe teczki. Tymczasem Kaczyński chce by nie ujawniac danych sfery seksualnej. Czego sie obawia, że może z nim cos nie tak? Komuchojadek twierdzi, że kto tego nie robi z kobietą jest zboczeńcem. Zobaczmy kto jest zboczeńcem w polityce. Kto jest gejem i kto nie gustuje w kobietach. Jak ktos sie porządnie prowadził to nie ma czego sie obawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Re: czego sie obawia kaczyński? 16.05.07, 22:01 obywatel28 napisała: > Komuchojadek twierdzi, że kto tego nie robi z kobietą jest zboczeńcem. Zobaczmy > > kto jest zboczeńcem w polityce. Kto jest gejem i kto nie gustuje w kobietach. > Jak ktos sie porządnie prowadził to nie ma czego sie obawiać. Nie ma się czego bać także ten kto nie miał dziadka w werma(c)hcie.... Rzeczywiście, kto nie robi tego z kobietą , a np z facetem (pozdrawienia dla faziego) jest zboczeńcem i kropka. Ale Lustracja winna dotykać tylko kablowania, a nie sfery intymnej, bo ineresujące jest, kto donosił , by zrobić karierę, kto komuś przez tozłamał życie, a nie kto kogo .... Dyskusyjne jest natomiast czy pedałowi można powierzyć urząd. Czy np. pedał i alkoholik mógłby rządzić Złotowem, alkoholik i erotoman Okonkiem i td. Czy gdyby to od Was zależało powierzylibyście takim osobom urząd? Jestem ciekawy jak bardzo jesteście tolerancyjni Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: czego sie obawia kaczyński? 17.05.07, 18:59 Wełniak lubi kobitki wiec jest normalny. Duszara też, wiec normalny. Giertych bzyka z powodzeniem. Chłopaki z Samoobrony rżną aż miło - asystentki i posłanki. A taki Jarek K. kobitek nie lubi. Ciekawe jak u niego z popędem seksualnym i jak go zaspokaja.A może on nie jest normalny? Czy ktoś kto nie potrafi ułozyć życia rodzinnego ułoży zycie innym Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: czego sie obawia kaczyński? 17.05.07, 19:01 W polityce powinniśmy wiedzieć kto jest gejem. Taka osoba może byc szantazowana i wtedy istnieje zagrożenie dla interesu publicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
przemytnik_rabarbaru Re: czego sie obawia kaczyński? 17.05.07, 21:28 Dopoki w tym kraju bedzie mialo znaczenie czy ktos jest hetero bi czy homo dopoty beda sie pojawiac takie bezsensowne dociekania. Niech sobie Kaczynski bedzie gejem. Na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Podali sobie lewe nóżki na zgodę 18.05.07, 00:55 Wśród uczestników konferencji poświęconej europejskim standardom demokratycznym byli przedstawiciele świata kultury i sztuki, m.in. Andrzej Wajda i Zbigniew Hołdys, Daniel Olbrychski. Pojawili się też Piotr Tymochowicz i Mieczysław Wachowski. Wajda powiedział po spotkaniu, że niestety dostrzega zagrożenia demokracji w Polsce. To się spiętrza i trzeba dać temu odpowiedź - nie - powiedział. Lider zespołu rockowego Zbigniew Hołdys mówił, że obecnie czuje się "podle" w Polsce. Nienawidzę chamstwa, agresji w życiu prywatnym, zawodowym i publicznym, a polityka jest teraz najpodlejsza w całej historii mojego życia - stwierdził. Muzyk powiedział, że nawet "za komuny" tak fatalnie nie czuł się. Za komuny była podła ekipa rządząca, a my myszkowaliśmy obok niej, ale obecny rząd nas wszystkich psychicznie zabija - powiedział. Hołdys stwierdził, że nie podobają mu się rzucane bez żadnej odpowiedzialności oskarżenia publiczne. Gdyby ktoś powiedział o mojej koleżance, że być może jest ulicznicą, to bym go zdzielił, ale co mam zrobić, gdy robi to sto razy dziennie przedstawiciel władzy - pytał. Dodał, że w sprawie poszanowania godności ludzkiej Kwaśniewski, Wałęsa i Olechowski mogą liczyć na niego w każdej chwili. Nie mam do nich żadnego żalu, czy pretensji o nic z przeszłości. To bardzo wartościowi ludzie - dodał. Daniel Olbrychski powiedział, że słowa, które padły w czasie spotkania w Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego były tym, co wyjęto nam z głów, serc, co chcieliśmy powiedzieć i wyrazić. Nie chcemy żyć w Polsce, gdzie historii będą nas uczyły teczki ubeckie - mówił aktor. Piotr Tymochowicz, specjalista od kreowania wizerunku politycznego powiedział, że przyszedł na spotkanie z zawodowego obowiązku. Ale - jak podkreślił - po raz pierwszy postanowił być w życiu nieprofesjonalistą i w obliczu tego co się dzieje nieprofesjonalnie zdeklarować się. Nietrudno zauważyć, jakie standardy demokracji są w tej chwili ewidentnie łamane - podkreślił. Mieczysław Wachowski powiedział dziennikarzom, że już od roku przygotowywał wspólne wystąpienie obu b. prezydentów. Niestety minister Zbigniew Ziobro zaprosił mnie do swojego pensjonatu i przerwał moją pracę - powiedział Wachowski (Wachowskiego aresztowano w styczniu pod zarzutem m.in. usiłowania wyłudzenia 2 mln zł od irackiego biznesmena Hassana Al Zubaidiego za pomoc w zwolnieniu go z aresztu tymczasowego, wyszedł z aresztu w lutym za poręczeniem majątkowym w wysokości 200 tys. zł). Chcemy Polski zgody, a nie nienawiści i lustracji - stwierdził b. minister. Jego zdaniem, takie spotkanie pokazuje, że naród nie kłóci się, a byli prezydenci rozmawiają ze sobą w trosce o Polskę. Z zaproszenia na konferencję nie skorzystali politycy PO i PSL. Pojawił się za to doradca Bronisława Komorowskiego (PO) - Jarosław Szczepański. Powiedział, że przyszedł "w swoim imieniu i pryncypała". Pytany, czy w Polsce są realne zagrożenia demokracji, odpowiedział pytaniem: "a nie są?". wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8867675&rfbawp=1179429969.400&ticaid=13c30 Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Dlaczego Wałęsa wygrywał, a dziś jest CIENIEM? 18.05.07, 01:26 Pamietacie wojne na górze? I fantastyczne, zwycięskie riposty Wałęsy. Że niby nietrudno było Żółwiowi słownie dołozyć? Moze i nietrudno. Ale Wał dokładał nie tylko Żółwiowi. Dowalał wszystkim jego zaprzysięzonym poplecznikom, Z tuzami GW oraz "autorytetami" włącznie. Robił to często tak dowcipnie i precyzyjnie, że nie sposób sie było nie zachwycać. Tak jakością wypowiedzi jak i róznicą między tym, co sie słyszało wtedy i tym, co mówił pare lat wczesniej.A było tych wykształciuchów obok żółwia wtedy na kopy. A dlaczego Boluś takie przewagi w owym czasie posiadywał? Proste. Bo po prawej ręce miał cały czas Kaczyńskiego. A jak nie mial, to po lewej stał... drugi Kaczynski. Dlatego prezydentem został Boluś w cuglach. Jak, po roku, nastapił rozbrat z Kaczorami (abstrahuję od powodów) to się okazało, że wrócił wielki niemowa. Wróć: wielki oratorski analfabeta. Przestal Jarek, po prostu, teksty pisac i przykłady podsuwać. Trzeba się było podeprzeć Wachowskim. I tak do dzisiaj. (HareM) krzysztofleski.salon24.pl/15617,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 przyjaciele z boiska 18.05.07, 01:33 www.youtube.com/watch?v=qLLh2Jepn1Y&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Re: przyjaciele z boiska 18.05.07, 01:40 Olbrychski - gość tak sfrustrowany skończonym fartem w karierze komedianta, że kilka dni temu na wyjazdowych występach w ruskiej telewizji przyrównywał IPN do KGB. Geremek - klasa sama w sobie. Ulubiona pozycja: skubanie się po brodzie podczas oklaskiwania go przez zachwyconą Europę. Wajda - zdobywca Oscara za najlepszą adaptację lektury szkolnej sfinansowaną przez zaprzyjaźniony budżet. Hołdys - muzyk tak wielki że aż zapiera dech. Jimi Hendrix chętnie stroiłby mu gitarę gdyby tylko jeszcze żył. Mazowiecki - skarb narodowy! Wsławił się tym że zasłabł kiedyś w kluczowym momencie. Niestety zbyt szybko doszedł do siebie i mruknął coś o jakiejś grubej kresce. Mazowiecki ma się do dzisiaj dobrze, Polska zasłabła. krzysztofleski.salon24.pl/15617,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Orzeczenie TK ws. lustracji to ewenement 18.05.07, 09:31 Ja powiedziałbym SKANDAL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ---------------------------------------------------------------------- "Rzeczpospolita" Były sędzia Trybunału Konstytucyjnego Wiesław Johann powiedział dziennikowi, że Trybunał uchylając część przepisów ustawy lustracyjnej i powodując zamknięcie archiwów Instytutu Pamięci Narodowej przed dziennikarzami i naukowcami złamał konstytucyjną zasadę jawności życia publicznego. Wiesław Johann podkreślił swoje zaskoczenie orzeczeniem Trybunału i jego uzasadnieniem. Dodał, że wszyscy jego koledzy, byli sędziowie również są zdumieni, i to nie tylko samym orzeczeniem, ale też pouczeniem prezesa Trybunału Jerzego Stępnia, że wyrok ma być niezwłocznie opublikowany. Były sędzia zaznaczył, że jest to ewenement i zauważył, że w orzeczeniu Trybunału zbyt wiele było publicystyki i polityki. Więcej o poglądzie byłego sędziego Trybunału Konstytucyjnego Wiesława Johanna na orzeczenie w sprawie ustawy lustracyjnej - w dzienniku "Rzeczpospolita". wiadomosci.onet.pl/1537686,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Profesor Jan Miodek to TW "Jam" 21.05.07, 17:15 Prof. Jan Miodek był - według dokumentów szczątkowo zachowanych w IPN - tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Jam. Zarejestrowano go w 1979 roku, a jego teczkę skierowano do archiwum dopiero w 1989. Gdy miesiąc temu pojawiła się pierwsza informacja o współpracy profesora, ten twierdził, że jedynie podpisał milicji sprawozdanie z pobytu na stypendium w Niemczech. Według informacji uzyskanych z IPN przez Uniwersytet Wrocławski (tam pracuje Miodek), profesor był w roku 1978 wytypowany na tajnego współpracownika i w grudniu tego roku bądź w styczniu 1979 zarejestrowano go jako TW "Jam". Jego teczka została skierowana do archiwum w końcu 1989 roku - już w czasie, gdy premierem był Tadeusz Mazowiecki, ale SB nie była jeszcze zlikwidowana. Profesor Włodzimierz Suleja, szef wrocławskiego oddziału IPN, wyjaśnia dziennikowi.pl, że w archiwach odnaleziono tylko tzw. wpisy rejestrowe agenta i informacje o psudonimie i latach współpracy profesora Miodka. "Nie wiemy, co się zstało z teczkami. Czy zostały zniszczone, czy też nie" - dodaje profesor Suleja. Władze uczelni mają ogłosić ten fakt na najbliższym posiedzeniu senatu uczelni - jeszcze w maju. Podane mają być także do wiadomości publicznej nazwiska współpracowników SB za PRL, w tym jednego z obecnych dziekanów. "Mam czyste sumienie, to bzdury" - bronił się miesiąc temu Miodek, gdy na antenie Polskiego Radia Wrocław ujawniono fakt umieszczenia nazwiska profesora na liście agentów SB. Polonista współpracował w czasach PRL z policją polityczną - twierdził Grzegorz Braun, który ujawnił te informacje. www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=45249 Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Dostałem maila 22.05.07, 00:00 Dostałem maila spieszę wyjaśnić, że wątek o Eurowizji został usunięty przez administrację portalu, jako niezwiązany z tematyką oraz pisany przez jedną osobę. Został przeniesiony na "oślą ławkę". Jednocześnie zakomunikowano mi, że recydywa z Twojej strony w łamaniu regulaminu i netykiety będzie się wiązała z zablokowaniem konta. ......Tyka, to co zostawimy im to forum na jakiś czas, a potem wrócimy.....JESZCZE BARDZIEJ PASKUDNI :)? Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 No to mamy przechlapane u ELYTY 22.05.07, 00:24 Pewnie u samego Drogiego Adama interweniowali. Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Re: No to mamy przechlapane u ELYTY 22.05.07, 10:50 Moze brat Stefan mu tak doradził, albo był seansik spirytystyczny i sam Ozjasz nakazał. Zlewam to. Uzasadnienie do wyrzucenia tego wątku równie trafne jak uzasadnienie TK w sprawie lustracji. Wątek istniał 1, 5 dnia i zniknął.....Są wątki ,które istnieją kilka tygodni i jakoś nikt ich nie wyrzuca, choć dominują w nich posty jednego autora. Jeżeli tak ściśle trzymać się zasad przewidzianych w regulaminie, to posty faziego winny być natychmiast kasowane, gdyż reklamuje on homoseksualizm, a jak wiadomo reklamować na forum niczego nie wolno. No to tyle. Pozdrowienia dla Elmeka ps. Wiem, że jesteś homofobem i antykomunistą, gdyby to od Ciebie zależało moglibyśmy z Tyka pisać jeszcze dosadniej na forum o zboczeńcach i zdrajcach. Pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś zostaniesz naczelnym GW Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 próbowali mnie wrobić w zabójstwo męża 24.05.07, 09:44 "Super Express": W obronie Edwarda Mazura, podejrzanego o podżeganie do zabójstwa generała Marka Papały, staje przed chicagowskim sądem były dyrektor ABW płk Ryszard Bieszyński. - On przez lata wybielał Mazura i próbował w zabójstwo Papały wrobić wdowę po generale - mówi policjant z Komendy Głównej. Od kiedy oficerowie UOP (a później ABW) zorientowali się, że ekipa śledcza kierowana przez pogromcę mafii, prokuratora Jerzego Mierzewskiego zainteresowała się Mazurem, zaczęli forsować wersję, według której za zabójstwem generała Papały miała stać... jego żona. - Mieliśmy wrażenie, że chcą wbrew faktom wrobić wdowę po generale - wspomina jeden z emerytowanych funkcjonariuszy UOP.REKLAMA Czytaj dalej Adam Rapacki, twórca CBŚ, twierdzi, że Bieszyński stale nagabywał go i przedstawiał wersje rodzinną jako najbardziej prawdopodobną. - Powiedziałem mu: "Nie masz dowodów, przedstaw je, to będziemy gadać" - wspomina po latach Rapacki. Oficerowie UOP - pisze dziennik - jako zabójcę wytypowali zawodowego żołnierza, krewnego Marka Papały. Wszystko pasowało. Wojskowego, który ma dostęp do broni, do zabójstwa miała nakłonić Małgorzata, żona generała Papały. Motywem była według UOP chęć zdobycia pieniędzy z ubezpieczenia po poległym komendancie głównym oraz rozwiązanie problemów małżeńskich Papałów. Przesłuchiwany żołnierz niczego istotnego jednak nie powiedział. Do UOP wezwano wiec wdowę po generale. - Położyli przede mną kartkę papieru, obok długopis i zaczęli sugerować, abym przyznała się do zbrodni - opowiada Małgorzata Papała. Ze zdumienia i żalu nie mogła nic wówczas z siebie wykrztusić. Do dzisiaj wspomina to zdarzenie z wielkim bólem. Jerzego Mierzewskiego zdumiewa upór, z jakim pułkownik Bieszyński i jego ludzie, pomimo braku dowodów, wracali do wątku rodzinnego. - Pracowali nawet solidnie - ocenia. - Dwukrotnie weryfikowali wszystko i nie znaleźli nawet cienia dowodów - dodaje rozmówca gazety. Policjanci i prokuratorzy z zespołu śledczego, którzy przygotowali wniosek ekstradycyjny spodziewają się teraz, że Bieszyński wróci do swojego ulubionego wątku przed sądem w Chicago. - Mam tego dosyć - oburza się Małgorzata Papała. - Jeśli pan pułkownik będzie publicznie pomawiał mnie i moją rodzinę, skieruje przeciwko niemu sprawę do sądu - zapowiada na łamach "Super Expressu" wdowa. Pytany o doniesienia gazety szef MSWiA Janusz Kaczmarek powiedział w RMF FM, że "w swoim czasie była taka wersja", iż służby specjalne próbowały wrobić żonę byłego komendanta Policji Marka Papały w to, że stała za jego zabójstwem. - Hipoteza śledcza, lansowana przez ówczesny Urząd Ochrony Państwa, która w żaden sposób się nie potwierdziła. Została zanegowana przez zespół śledczy prokuratorsko-policyjny - podkreślił minister. - Prokuratorzy z tego zespołu twierdzili, że były - jak gdyby - usilne naciski, żeby tylko tę hipotezę lansować - dodał Kaczmarek. wiadomosci.onet.pl/1540991,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Jak było w czasach "obrońców demokracji"? 24.05.07, 13:20 foxx.salon24.pl/16462,index.html Czytajcie jełopy spod czerwonej gwiazdy, odświeżcie sobie pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Trzeba uczcić pomnikiem morderców 25.05.07, 10:57 Czytelnik Trybuny, niejaki Edward Mały, zdradza swe przemyślenia na tematy polityczno-historyczne: "W goebelsowskiej propagandzie wobec krajów okupowanych obowiązywała teza: aby naród przestał istnieć, wystarczy pozbawić go historii. W ustawie według PiS-u o usunięciu symboli komunizmu z życia publicznego zmierza się w tym samym kierunku. Wykreślenie pół wieku historii z życia narodu jest przestępstwem. Nikt nigdy nie proponował zburzenia Coloseum w Rzymie, chociaż na nim mordowano chrześcijan. Bo to po prostu fragment dziejów. Jak Polska Ludowa." Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Szef strajkujących lekarzy jest bogaczem 30.05.07, 10:58 Od kilku dni opowiada o tym, że polscy lekarze zarabiają psie pieniądze i żąda podwyżek. Tymczasem sam Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy i przywódca strajkujących medyków, wybudował niedawno pod Szczecinem okazały dom. Bukiel mieszka w ekskluzywnym Morzyczynie, oddalonym o 20 km od Szczecina. Domy w tej okolicy są warte nawet milion złotych - pisze "Fakt". Tańsze posiadłości kosztują tu ok. 700 tys. zł. Willa Bukiela należy do tych bardziej okazałych. Jest tu nawet boisko do koszykówki. "Fakt" informuje, że pensja Bukiela w związku lekarzy to około 7500 zł brutto miesięcznie. Ale to przecież nie wszystko. Oprócz tego razem z żoną zarabia też prywatnie. Marzena Bukiel, alergolog i pulmonolog, prowadzi swój własny gabinet lekarski. Zorganizowali go w swoim starym mieszkaniu w Stargardzie Szczecińskim. Podobno przyjmuje w nim również jej mąż. Za jedną wizytę żądają ok. 100 zł. Krzysztof Bukiel wychował się w rodzinie pracownika portowego i pielęgniarki. Potem przez wiele lat pracował jako zwykły internista w Stargardzie Szczecińskim. Wiele razy próbował dostać się do Sejmu. Bez skutku. Ale zaczął realizować swoje ambicje w inny sposób - jako główny jastrząb w związku lekarzy. Od ubiegłego tygodnia jest przywódcą ogólnopolskiego strajku. wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=368009 --------------------------------------------------------------------------- Ciekawe z jakiej partii Bukiel startował do sejmu? Stawiam, że z SLD albo z UW. Odpowiedz Link Zgłoś
tyka5 Filozofia Kalego 30.05.07, 11:01 Rzeczpospolita: Platforma każe sobie płacić za stołki Od wiceprezydenta Warszawy do zastępcy wójta małej gminy. Wszyscy mają płacić 5% pensji na partyjne konto PO. Nawet jeśli do partii nie należą - ustaliła "Rzeczpospolita" Dziennik zaznacza, że sprawa Samoobrony nie jest odosobniona. Także Platforma Obywatelska chce, żeby urzędnicy z jej mianowania płacili na partię. Uchwała regionu mazowieckiego Platformy mówi wprost o "obowiązkowej darowiźnie" od osób, które sprawują funkcje publiczne "z rekomendacji PO". Sprawa budzi kontrowersje w samej partii. - Nic o tym nie wiem i nie płacę. To w ogóle jakieś niedobre rozwiązanie. Powinny liczyć się kwalifikacje, a nie jakaś niejasna kategoria rekomendacji - krytykuje Jerzy Miller, wiceprezydent Warszawy, który jednak do Platformy nie należy. Członkowie wszystkich partii płacą składki, ale dodatkowe darowizny za zajmowane stanowisko to co innego. W ogólnopolskiej instrukcji finansowej Platformy czytamy m.in. "(...) zarząd regionu podejmuje uchwałę o wysokości opodatkowania się osób sprawujących funkcje publiczne z ramienia PO w danym regionie". - To zupełnie co innego niż w przypadku Samoobrony. Nie ma mowy o żadnych stanowiskach z konkursu - przekonuje skarbnik i poseł PO Mirosław Drzewiecki. Jednak na podstawie tego fragmentu instrukcji każdy region Platformy przyjmuje swoją. Dla przykładu w uchwale zarządu regionu mazowieckiego Platformy Obywatelskiej z 20 lutego 2007 roku zapisano: "osoby sprawujące funkcje publiczne z rekomendacji Platformy Obywatelskiej, w tym osoby niebędące członkami PO, zobowiązane są do comiesięcznych darowizn na rzecz partii". Do uchwały dołączony jest załącznik, w którym wymienione są funkcje publiczne, za które trzeba się partii odwdzięczyć. wiadomosci.o2.pl/?s=513&t=8979 Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel28 Re: Szef strajkujących lekarzy jest bogaczem 30.05.07, 17:14 A Tyka jest gołodupcem, który niczego sie nie dorobil i najchetniej jak bolszewik zabieralby innym.Wedlug leninowskiej zasady: grabic grabione. Nie piszcie,ze nie miał możliwości. Gdyby miał jakieś talenty to od PIS dostalby posadę. A tak może tylko marzyć, że przyjdzie znowu kolektywizacja. Ciekawe jak znosi to jego kobieta? Odpowiedz Link Zgłoś
komuchojadek Czerwoni 30.05.07, 20:36 Kochane komuchy, pragnę Wam zapowiedzieć, że gorące lato to nic, czeka nas gorąca jesień....Szykujcie się !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elmek Re: Szef strajkujących lekarzy jest bogaczem 31.05.07, 09:45 Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka? Czy z tego powodu, że jest majętny, nie ma prawa stanąć na czele związku i prowadzić w jego imieniu negocjacji? Czy gdyby na czele OZZL stanął jakiś, za przeproszeniem gołodupiec, to cokolwiek by to zmieniło? Dodało wiarygodności? Raczej pojawiłyby się głosy - wystawili specjalnie bidoka, żeby pokazać jak to mają źle! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
radiomarian1 Alicja1000 19.06.07, 20:04 Myślę, że tej kobiecie odebrało nie tylko wzrok, ale i mózg, więc powinna aplikować o 50 tyś euro. Natomiast natychmiast po wypłacie tej sumy powinno się odebrać jej dziecko. Inaczej jak to zrobić?? Najgorsze jest to ze dziecko za dwadzieścia lat dowie się za co stara nakupowała mebli i innych pierduł dwie dekady wcześniej. Chce odszkodowanie za to, że musiała urodzić mimo, woli zabicia płodu. Ostatnio pewna kobieta nie przyjeła terapi, żeby urodzić dziecko zdrowe co przypłaciła życiem. Ta natomiast zwyrodniała -1000 urodziła zdrowe dziecko i zamiast dziekować lekarzom, że podjęli słuszną decyzję skarzy nasz kraj i pokazuje całemu świata jakie ści.rwo wydało polskie plemię. Po tysiąc nią gardze to potwór nie człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś