jorn
30.03.10, 21:11
Dzień dobry.
Podczas miesięcznego turystycznego pobytu w Nowej Zelandii postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami na tym forum. Teraz po dwóch tygodniach od powrotu w końcu się zebrałem, żeby to postanowienie przekuć w czyn.
Nie chodzi mi tu jednak o wychwalanie tego pięknego kraju, bo już dosyć o tym napisano zarówno na niniejszym forum jak i gdzie indziej i w mojej ocenie to wszystko prawda. Ja jednak chciałbym skupić się na zagadnieniach praktycznych takiego wyjazdu z punktu widzenia turysty z Europy po to, żeby kolejnym polskim turystom było łatwiej taki wyjazd zorganizować.
Zacznę może od przedstawienia naszego sposobu podróżowania. Zdecydowaliśmy się na najdłuższy urlop, jaki udało nam się uzyskać. W naszym przypadku było to od 12 lutego do 15 marca. Podróżowaliśmy w składzie dwuosobowym (żona i ja) w wariancie najbardziej elastycznym, czyli podróż indywidualna wynajętym samochodem. Na wycieczki zorganizowane decydowaliśmy się tylko tam, gdzie indywidualny turysta nie ma wstępu. Nasz budżet nie był tak ograniczony, żeby wszędzie się decydować na najtańsze opcje, ale też nie szaleliśmy za bardzo.
W kolejnych postach mam zamiar przedstawić kilka aspektów praktycznych takiej wyprawy, mam nadzieję, że uda mi się samo zdyscyplinować i umieścić je w krótkim czasie. Jeszcze raz chciałbym zaznaczyć, że nie jest to wątek typu „co zobaczyć” lecz „jak to zorganizować”.
Oczywiście moja opowieść będzie oparta o nasze własne doświadczenia i subiektywne wrażenia, może się więc okazać, że trafiłem na jakieś szczególne okazje (wydaje mi się, że mogło tak być przy okazji wynajmu samochodu) lub przeciwnie, że coś można było zorganizować taniej lub lepiej.
Pozdrawiam