Dodaj do ulubionych

Do polskich Australijczyków

05.12.21, 02:23
Wtam wszystkich polskich Australijczyków. Niedawno mineło mi 40 lat na emigracji , 1 rok na emeryturze australijskiej i 2 lata na polskiej. Przy tej okazji pozdrawiam tych co jeszcze żyjá. Wielu kolegów, ktorzy lecieli ze mná Quantasem do Australi już nie ma na tym świecie a wielu zmaga sie z różnymi dolegliwościami. Ciekawy jestem jak z perspektywy czasu oceniacie decyzję o emigracji? Czy osiágnęliście zamiary? Czy zrealizowaliście marzenia?
Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Re: Do polskich Australijczyków 06.12.21, 11:33
      W lutym przyszlego roku mignie mi 30. Dobry kraj. Pytanie kto zrealizowal czy osiagnal zamiary? Kto osiagnal zamiary gdy zostal w Polsce, kto sie zrealizowal oraz spelnil marzenia. Gdybania.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Do polskich Australijczyków 14.12.21, 07:47
      Mnie do czterdziestki w Australii brakuje jeszcze kilkanascie lat, ale uwazam ze emigracja byla dobra decyzja. Znalazlam tu swoje miejsce. Co do zamiarow i marzen, od czasu emigracji bardzo sie zmienily, niemniej jestem gdzie chce byc i robie to co lubie, czyli jestem na plusie.
      • krakkrakusek1au Re: Do polskich Australijczyków 15.12.21, 00:35
        Luiza-w-ogrodzie napisała: ..."uwazam ze emigracja byla dobra decyzja. Znalazlam tu swoje miejsce. Co do zamiarow i marzen, od czasu emigracji bardzo sie zmienily, niemniej jestem gdzie chce byc i robie to co lubie, czyli jestem na plusie". -Ja mam podobne zdanie. Dodam tylko, że będác na emeryturze mam więcej czasu przez to więcej jeżdżę na rowerze i odkrywam piękno naszych okolic. Jest naprawdę pięknie, dużo zieleni i parków a także miejsc rekreacyjnych. Jako emeryt posiadam także wydzielone miejsca parkingowe w większości okolicznych centrów handlowych, darmowe prawo jazdy, darmowá rejestrację samochodu i całodzienná podróż publicznym transportem za jedyne A$2,50. Ogród dostarcza świerzych warzyw, recepta za tylko A$5,60, nawet dentysta za darmo (nie robiá tylko leczenia kanałowego).
        • kan_z_oz Re: Do polskich Australijczyków 22.12.21, 10:30
          Mam do emertytury wciaz 10 lat a malym kawalkiem. Jestem ulokowana w okolicy emerytalnej oraz turystrycznej. Widze wielu emerytow w swietnej formie oraz z w dobrej jako przecietna.
          • krakkrakusek1au Re: Do polskich Australijczyków 23.12.21, 01:05
            Wczoraj pochowaliśmy członka rodziny (nie Polaka), był młodszy ode mnie o 4 lata i 5 miesięcy... Dzisiaj już zrobiłem 35 kilometrów na rowerze z przeciętná prędkościá 25km/godz. W czasie jazdy spotkałem biegnácych dwóch kolegów z klubu truchtacza, obydwaj powyżwj 60-tki, jeden dwa lata starszy ode mnie (po 70ce). Chłodno, przyjemny wiaterek, przepiękna okolica, dużo zieleni, po prostu super.
            • dicksmith Re: Do polskich Australijczyków 23.12.21, 05:57
              też jestem po 60-ce i całe dni siedzę przed kompem grając na giełdzie i dobrze się mam
              • kan_z_oz Re: Do polskich Australijczyków 12.01.22, 10:43
                Spedzilismy dzisiaj wiekszosc dnia na pracach w ogrodzie. Ogrod nie jest latwy do pracy bo jest na stromym stoku. Trzyma nas w formie. Prace musza byc bo ogrod wymaga. Nazywam to funkcjonalnym gymem.
                Jest to zestaw cwiczen, ktore moga byc probowane w sztucznym srodowisku i absolutnie nie do odtworzenia w naturze.
                Nie udalo nam sie do tej pory zyskac czlonkow klubow fitness mogacych pracowac na naszym stoku. Nie udalo nam sie rozwniez zyskac zadnych czlonkow klubu zielonych, ktorzy chyba glownie siedza w kafejkach. Gdy chodzi o prace na ziemi oraz konserwacje to nie widze nikogo. Glownie nikogo o zielonych pogladach. Uwazam calych ruch za...siedzenie w kafekjach nic nie robiac. Bardzo niepokojace oraz zupelny shit..ale tak to wyglada. Ludziom rece wyrastaja z doopy w szczegolnosci zielonym, mielacymi jezykami na temat zmian klimatycznych.
                • krakkrakusek1au Re: Do polskich Australijczyków 20.01.22, 21:39
                  Kan_z_oz, jest super, że jesteście aktywni fizycznie i, że macie z tego zadowolenie. Uważam, że aktywność fizyczna pomaga w posiadaniu dobrego zdrowia i przedłuża życie.

                  Podobnie do Ciebie mam trochę ogrodu i uprawiam warzywa i owoce. Zmagam sie jednak z pasożytami. Już się poddaję, zwłaszcza z jabłkami- nie jestem w stanie zapobiec pasożytom bo deszcz przeszkadzal mi w częstszym opryskiwaniu. Figi też majá czarne kropki na liściach, które praktycznie je wysuszajá. Nawet pomarańcze i cytryny majà takie plujáce i parzáce karaluchy, które zwalczam odkurzaczem. Jedynie na warzywa znalazłem dobry spoób- mieszam np. cebulę z pomidorami, sałatá i szpinakiem i to odgania pasożyty. Przypuszczam, że w Queensland możecie mieć więcej wszelkiego robactwa niż my w NSW. Ja robię compost z trawy i resztek jedzenia. Używam także fusy z kawy jako nawóz. Warzywa rosná jak szalone.
                  • kan_z_oz Re: Do polskich Australijczyków 24.02.22, 12:39
                    Ok Krakusek, Jests w ogrodzie czyli zupelnie odmienny temat. Po latach eksperymentow na dzien dzisiejszy mamy zestaw warzyw do uprawy. Do tego imbir, tumeric, moringe oraz banany 'lady finger'. Nie tylko pasozyty ale motyle, bandicotes, indyki. Yep, karaluchy na cytrusach. Cokkolwiek znalazles i dziala to jest to samo co tutaj znajdujemy. Totalna improwizacja.
                    • adria231 Re: Do polskich Australijczyków 09.03.22, 06:30
                      A ja pozdrawiam polskich Australijczyków, którzy osiedlili się w St Albans w Melbourne, z którymi zwiedzałam Ulure, Gold Cost, i wiele wieczorów spędzilismy na grach karcianych. Dodam tylko , że na turnieju karcianym w kole emerytów zajęłam trzecie miejsce i nagrodę w postaci paczki ciastek.Za pierwsze miejsce była butelka alkoholu, a za drugie paczka kawy. Nigdy wcześniej, ani później nie szły mi karty tak dobrze, jak wówczas.....
                  • mtt44-mtt44 Re: Do polskich Australijczyków 30.08.22, 08:47
                    chodować należy to co chce rosnąć
                    wszelkie przyprawy ,zioła bez problemów
                    zielona cebula ,kalarepa ,szpinak ,wszelkie azjatyckie zieleniny ,daikon
                    gorzki melon ,dragon fruit ,cytryna ,lima pomarańcze ,mandarynki .mango , avocado ,banany ,. star fruit - co suszone jest doskonale. , pomidory jedynie te małe bo nie padają ...a opryskiwać nie będę ,...ogurki tez padają
                    a co do zyjatek. to blue tongue lizard ..sporo ..water dragon mnustwo .gecko ...I nieszczęście ..ZIELONE żaby to halasuje .....
                    ptaki to amatorów na brzoskwinie i figi jest mnóstwo ....raczej one to jedzą ...zadko coś zostawia dla nas. surprised)
                    no I te flying foxes ..oj to śmierdzi.
    • sparky123 Re: Do polskich Australijczyków 21.10.22, 00:01
      Przyleciałem do Australii dokładnie do Sydney 13.11.1981 roku. East Hills Hostel był fajnym miejscem i bardzo mile ten okres wspominam tak jak i cały pobyt w Australii. Mieszkałem w Sydney, Newcastle i Melbourne. Wróciłem do Polski, ale bywałem w Australii na krótko. Jestem na polskiej emeryturze i od 5 miesięcy czekam na decyzję a propos australijskiej częściowej Age Pension. Pobyt w Australii oceniam bardzo dobrze i w Polsce również bardzo dobrzesmile Pozdrawiam serdecznie całą Polonięsmile
      • krakkrakusek1au Re: Do polskich Australijczyków 22.10.22, 18:14
        Witaj sparsky123. Ja przyleciałem do Sydney 21.11.1981 roku do Leyghtonfield Hostel. W East Hills krótko pracowałem w 1982 roku. Teraz East Hills jak i Leightonfield hostele sā siedzibá armii.Ten ostatni to obecnie także obóz dla nielegalnych emigrantów oczekujácych na deportacje Ja też na emeryturach: częściowej polskiej i australijskiej. W Polsce od 1981 roku byłem już 20 razy i prawdopodobnie już nigdy nie pojadę. Również pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka