Dodaj do ulubionych

Tragedia Polakow z Florydy

05.10.07, 20:18
Artykul z Nowego Dziennika z dn 01 pazdz 07 opisuje straszna
tragedie mlodego malzenstwa z Bialegostoku mieszkajacego w LARGO na
Fl. Piotr i Iza maja dom i oczekuja na swoje 1-sze dziecko.
Tragedia zburzyla ich szczesliwe zycie .Piotr mial wypadek jadac
motocyklem,doznal powaznego urazu mozgu,jest nieprzytomny ,lezy w
szpitalu.
Problem jest taki ze Ci mlodzi ludzie nie mieli tutaj
ubezpieczenia med i legalnego pobytu.
Iza jest bezradna i potrzebuje pomocy .
W artykule zamieszczony jest telefon gazety dla osob ktore
chcialyby wesprzec Ize: tel /1/ 212/ 594-2266 wew.48
i adres email ewa_kern@dziennik.com
Obserwuj wątek
    • daria45-net Re: Tragedia Polakow z Florydy 05.10.07, 21:42
      roza2004 napisała:

      > Artykul z Nowego Dziennika z dn 01 pazdz 07 opisuje straszna
      > tragedie mlodego malzenstwa z Bialegostoku mieszkajacego w LARGO
      na
      > Fl. Piotr i Iza maja dom i oczekuja na swoje 1-sze dziecko.
      > Tragedia zburzyla ich szczesliwe zycie .Piotr mial wypadek jadac
      > motocyklem,doznal powaznego urazu mozgu,jest nieprzytomny ,lezy w
      > szpitalu.
      > Problem jest taki ze Ci mlodzi ludzie nie mieli tutaj
      > ubezpieczenia med i legalnego pobytu.
      > Iza jest bezradna i potrzebuje pomocy .
      > W artykule zamieszczony jest telefon gazety dla osob ktore
      > chcialyby wesprzec Ize: tel /1/ 212/ 594-2266 wew.48
      > i adres email ewa_kern@dziennik.com




      Bialostocczakow w USA sa takie tlumy, ze z pewnoscia pomoga rodakom.
      Ja nie moge im pomoc bo bardzo mi dali w kosc podczas mojego 20
      letniego pobytu w USA. Jeszcze nigdy nie spotkalam zyczliwych
      bialostocczakow. Wczesniej lub pozniej pokazuja swoje prawdziwe
      oblicze.
        • marcysiaw1 daria45-net 07.10.07, 03:54
          rzeczywiscie bardzo trafny argument na to zeby nie pomagac ludziom.
          Przynajmniej moglabys powiedziec "przykro mi" i nic wiecej. Biedna
          dziewczyna naprawde! a propo! A lomzyniakow (tych prawdziwych nie
          tych z okolic) tez spotkalas niemilych? a wlasciwie skad Ty sama
          jestes?
          pozdrawiam
          marta
          • daria45-net Re: daria45-net 07.10.07, 21:34
            marcysiaw1 napisała:

            > rzeczywiscie bardzo trafny argument na to zeby nie pomagac
            ludziom.
            > Przynajmniej moglabys powiedziec "przykro mi" i nic wiecej. Biedna
            > dziewczyna naprawde! a propo! A lomzyniakow (tych prawdziwych nie
            > tych z okolic) tez spotkalas niemilych? a wlasciwie skad Ty sama
            > jestes?
            > pozdrawiam
            > marta



            Nie bede dyskutowala na temat bialostocczakow i lomzyniakow. Toz to
            jedno i to samo. Wszyscy o tym wiedza. Nie ciesze sie z powodu
            wypadku ale tez nie moge powiedziec ze jest mi przykro. A nie
            pomogla bym tylko i wylacznie z tego powodu ze to bialostocczaki.
            Ja jestem z Krakowa.
      • beatamc Re: Tragedia Polakow z Florydy 05.10.07, 23:09
        Brat mojego meza byl chorym zapalencem do czasu. Nie pomogly klotnie
        z zona, nie pomoglo pojawienie sie na swiecie 2 dzieci. Pomogl widok
        dziewczyny wystrzelonej z motoru. Panienka przeleciala na druga
        autostrade pod spodem, zdarlo jej ubranie i wiezchnia czesc skory.
        Panna wstala i wtedy brat podjechal do niej i zobaczyl jak w
        momencie cale cialo pokrylo sie drobnymi kropelkami krwi... to byl
        koniec jego jazdy na motorze.
        • artremi Re: Tragedia Polakow z Florydy 05.10.07, 23:19
          Niestety wielu milosnikow motocykli tak konczy. Ja jestem wielka przeciwniczka
          tego typu pojazdu, szczegolnie w Stanach.

          Mam kolege z bylej Jugoslawii, ktory mial wypadek na motocyklu i wyladowal w
          szpitalu - zlamane 2 nogi i 1 reka, ale przezyl. Bylismy na odwiedzinach i byla
          u niego w pokoju grupa kolegow i wiekszosc tez wiem ze ma motocykle. Ten
          kolega-pacjent zaczal sie chwalic, ze jechal 110 mil.godz kiedy zdarzyl sie
          wypadek. Zadzialalo to na mnie jak plachta na byka i strasznie mu wtedy
          nagadalam, co o tym mysle, ze w koncu kolega sie rozplakal. Moze nie byl to
          odpowiedni moment, ale po prostu nie moglam uwierzyc, ze czlowiek ktory ledwo co
          przezyl wypadek, byl taki dumny jak szybko jechal. :-(
          • edytkus Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 00:19
            Mojej Mamy brat dostal od swojej Mamy (a mojej babci) na 19 urodziny
            wypasiony (jak na wczesne lata 80e) japonski motor z USA. To byly
            jego ostatnie urodziny, zginal z winy innego pijanego motorzysty :(
            Dokladnie rok pozniej jego dziewczyna tez zginela w wypadku
            motocyklowym (ona nie prowadzila).
            • aniutek Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 05:24
              to juz chyba 3 lata, kiedy moj przyjaciel mial wypadek na motorze z
              zona, nie on zawinil, wjechala na nich ciezarowka, ona na miejscu on
              ciezko ranny ale jest.
              Piotrek jest super gosciem, naprawde wspanialym czlowiekiem i dalej
              gop ciagnie do motorow a ja tego nie moge zrozumiec, po takiej
              tragedii, kiedy zostal sam z 3 letnia corka, poraniony, zalamany...
              a moi faceci w domu ciagle planuja kupno kolejnego motoru, juz jeden
              sprzedalam za plecami, ze starchu, wybaczyli i czekaja na nastepny
              jak tylko skoncze szkole.....
              • marcysiaw1 Re: Tragedia Polakow z Florydy 07.10.07, 04:01
                teraz to juz nic nie da gdyz ubezpieczenie ni epokrywa nic wstecz a
                ja (beda tu legalnie) czekalam na medicaid okolo 2 miesiecy! zanim
                dadza ubezpieczenie sprawdzaja przede wszystkim czy nikt w rodzinie
                nie jest chory (wlasnie na wypadek takich wypadkow) a juz na pewno w
                szpitalu!
                pozdrawiam
                marta
    • edytkus Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 05:59
      Piotr i Iza maja dom...Ci mlodzi ludzie nie mieli tutaj
      > ubezpieczenia med i legalnego pobytu.

      na ich miejscu sprzedalabym dom zanim zajmie sie tym bank, to moja
      jedyna rada, jakos nie poruszyl mnie ten przypadek
      • artremi Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 06:16
        Nie wiadomo co to znaczy "maja" dom. Moze tak jak wiele osob kupilo dom za
        $1,000 down payment, wiec bank pewnie nie ma co zabierac. Rowniez Floryda jest
        stanem gdzie bardzo trudno jest odebrac dom, nawet w sprawach kryminalnych
        (dlatego OJ Simpson przeprowadzil sie z CA na FL gdy byla zamordowana jego ex-zona).

        Szkoda ze nie ma jakiejs zorganizowanej pomocy dla tych ludzi. Na pewno tej
        dziewczynie przydalaby sie pomoc, szczegolnie ze spodziewa sie dziecka. Nie
        wiadomo czy ma prace, rodzine na miejscu, itp.
        • tamsin Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 15:33
          moga rowniez wrocic do Polski, oczywiscie jak on juz zostanie
          wypisany z ICU. Bo jezeli sa tutaj nielegalnie to pewnie nie moga
          sie nawet kwalifikowac na medicaid. A z tej sprzedazy domu moze cos
          tam zarobia, i zawsze taniej im wypadnie rehabilitacja w Polsce niz
          tutaj, na dodatek jak ona ma zamiar tu rodzic? tez na tzw. krzywe
          ryjo? no chyba ze zebrali te 20-25K na jej porod tutaj, wiec tym
          bardziej w Polsce bedzie im latwiej. Szkoda rodziny, ale niestety
          USA to nie panstwo opiekuncze i lepiej bedzie im w Polsce bo
          przypuszczam, ze nigdy nie zbiora wystarczajaco pieniedzy na godziwe
          zycie tutaj.
        • amj02 Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 15:50
          Oczywiscie ,ze przydalaby sie jej pomoc. Nie zazdroszcze jej
          sytuacji. Jednak mimo wszystko sobie mysle (abstrachujac od tego
          konkretnego przypadku i z wasnych obserwacji), ze wiele ludzi ma to
          na wlasne "zyczenie". Zyja dniem dzisieszym , nie maja
          ubezpieczenia. Ja nie wyobrazam sobie zwlaszcza w USA mieszkac i nie
          posiadac ubezpiecznia.Jezdza pieknymi drogimi samochodami , dobrze
          ubrani (obrazek z pod polskiej szkoly)ale jak porozmawiasz to zadko
          kto ma ubezpieczenie medyczne.Zadko kto wykazuje swoje prawdziwe
          dochody, ciagnac z panstwa ile sie da. Nie jest dla mnie
          wytlumaczenie bo ja jestem nie legalnie. Ja tez bylam przez dlugi
          okres czasu. Ubezpieczenie jednak mialam od samego poczatku.
          Uwazam ,ze to jest nasz wlasny wybor, nasza odpowiedzialnosc.
          Dwa tyg temu pojechalam z dzieckiem na ER. Rachunek jak na razie to
          ponad $6 tys.a na tym sie nie skonczy. Nawet nie staram sie myslec
          co by bylo gdybym nie miala ubezpieczenia. Takich sytuacji jest
          wiele. Do konca zycia bym sie nie wyplacila.
      • marcysiaw1 Re: Tragedia Polakow z Florydy 07.10.07, 04:03
        dokladnie! bank zajmie sie tym co maja zeby tylko zebrac zalegla
        kase za szpital. szkoda mi tej dziewczyny bo jest sama ale
        motocyklistow z reguly nigdy nie zaluje! Jego zycie-jego wybor
        (glupi zreszta)moim zdaniem wybral motor a nie rodzine
        pozdrawiam
        marta
    • roza2004 Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 15:50
      Zaluje ale nie mam linku do tego artykulu,czytalam w gazecie.
      Podam wiecej szczegolow z gazety ,Piotr Z ma 31 lat ,stan po
      wypadku ciezki bez kontaktu,powazne uszkodzenie mozgu,peknieta
      czaszka,zlamane kosci policzkowe zlamany nos.Piotr hospitalizowany
      jest w szpitalu w Tampa. Do USA przyjechali 5 lat
      temu ,pracowali,Piotr na budowie Iza sprzatala domy,trzy lata temu
      Piotr zalozyl wlasna firme budowlana ,kupili pierwszy wlasny
      dom,zaplanowali pierwsze dziecko,/ciaza 6-mcy/.Probowali
      zalegalizowac status ,ale nie bylo takiej mozliwosci."Adwokat
      imigracyjny Jerzy Sokol nie widzi zbyt wielu opcji,nie ma zadnego
      przepisu ,ktory moglby pomoc im zalegalizowac status ze wzgledu na
      trudna sytuacje.A Urzad Im nie kieruje sie wzgledami humanitarnymi."
      Iza i Piotr nie maja tutaj zadnej rodziny.
      Iza szukala pomocy w polskiej ambasadzie,na transport Piotra do PL
      tez jej nie stac ,koszt obliczany jest na ok $$70 tys.Za szpital w
      Tampa do domu splywaja juz ogromne rachunki.

      Osoby ktore moga wesprzec Ize w jakikolwiek sposob proszone sa o
      kontakt z gazeta Nowy Dziennik tel: /1/212/ 594-2266 wew.48
      adres e-mail ewa_kern@dziennik.com
      • artremi Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 16:16
        Z opisu wyglada jak typowa polska rodzina. Szkoda, ze nie mozna zalegalizowac
        ich pobytu.... Podejrzewam ze ten ich dom jest niewiele warty, gdyz w ostatnich
        paru latach ceny spadly na FL. Wiec jesli maja jakiekolwiek oszczednosci,
        powinni te pieniadze zabezpieczyc na wydatki w Polsce. Mysle ze koszty szpitalne
        beda pokryte przez miasto/stan.
        • tamsin Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 16:44
          W MA byl bardzo podobny przypadek, w/g mnie wlasnie z typowo polska
          rodzina. Doslownie wszedzie ludzie dyskutowali ten przypadek z
          niesamowita doza sympatii dla tego malzenstwa, bo to taki przyklad
          budowania swojego "american dream" i kurcze z nie jego winy dostal w
          leb kawalem metalu na autostradzie. On cudem jakos zyje i nawet
          wrocil do domu, ale rehabilitacja bedzie dluga. Mysle, ze czeka ich
          duze odszkodowanie.
          tinyurl.com/247fu7
          Nie sadze zeby ta para na Florydzie zdobyla duzo sympatii, z ta
          nagonka na nieleglnych, wystarczy wymowic "illegal immigrant" i czar
          (sympatia) niestety pryska.
          • beatamc Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 21:02
            brak duzej sympatii nie jest, moim zdaniem, tu spowodowany
            nielegalnoscia, ale wlasnie tym cholernym motorem. Mi osobiscie
            takich ludzi nie jest zal. Facet wiedzial, ze ma zone w ciazy. Na
            motor bylo go stac, ale 200 na ubezpieczenie nie mial. Kobiety mi
            strasznie szkoda, bo bedzie miala malenstwo i kaleke na glowie.
            • tamsin Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 22:56
              racja, ludzie jada na wakacje do USA i wykupuja ubezpieczenie..a
              tutaj zona, dziecko w drodze a zadnego zabezpieczenia i takie granie
              z zyciem na motorze. sytuacja nie do pozazdroszczenia. Zastanawia
              mnie taka sytuacja: gdyby mieli byc deportowani do Polski to chyba
              ktos im te pieniadze na specjalny przelot musi zapewnic. Przeciez
              deportuje sie na koszt panstwa a nie nielegalnego.
              • amj02 Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 23:29
                Mysle ,ze ich tragedia moze byc przestroga dla wielu Polakow. Nie
                tylko oni zyli w ten sposob. Szkoda pieniedzy na ubezpieczenie. Tak
                naprawde nigdy nie wiadomo co moze sie komus przytrafic. Nawet bedac
                nielegalnie mozna posiadac ubezpieczenie (lepsze czy gorsze). To
                jest kwestia naszych priorytetow, odpowiedzialnosci. Nie mozna tyklo
                oczekiwac na pomoc.
        • marcysiaw1 Re: Tragedia Polakow z Florydy 07.10.07, 04:10
          przykre to co powiem ale miasto pokryje tylko wowczas jakby zmarl,
          tak bylo z moim tata, ktory lezal (1,5 tygodnia) w szpitalu w NY
          chory na nowotwor. Byl na tyle przytomny ze nie kazal mojej mamie
          podpisywac zadnych dokumentow, ktore by stwierdzaly, ze jest jego
          zona - i dobrze zrobil jak sie okazalo. Gdy juz zmarl przyszly
          rachunki do jego brata na okolo $30.000, ten skolei zadzwonil i
          powiedzial, ze chlopa juz nie ma i bylo po sprawie ale gdyby moja
          mama cos podpisala do tej pory mialaby to na karku, czyli nie jest
          to takie proste jak myslisz
          pozdrawiam
          marta
          marta
      • daria45-net Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 22:28
        roza2004 napisała:

        > Zaluje ale nie mam linku do tego artykulu,czytalam w gazecie.
        > Podam wiecej szczegolow z gazety ,Piotr Z ma 31 lat ,stan po
        > wypadku ciezki bez kontaktu,powazne uszkodzenie mozgu,peknieta
        > czaszka,zlamane kosci policzkowe zlamany nos.Piotr hospitalizowany
        > jest w szpitalu w Tampa. Do USA przyjechali 5 lat
        > temu ,pracowali,Piotr na budowie Iza sprzatala domy,trzy lata temu
        > Piotr zalozyl wlasna firme budowlana ,kupili pierwszy wlasny
        > dom,zaplanowali pierwsze dziecko,/ciaza 6-mcy/.Probowali
        > zalegalizowac status ,ale nie bylo takiej mozliwosci."Adwokat
        > imigracyjny Jerzy Sokol nie widzi zbyt wielu opcji,nie ma zadnego
        > przepisu ,ktory moglby pomoc im zalegalizowac status ze wzgledu na
        > trudna sytuacje.A Urzad Im nie kieruje sie wzgledami
        humanitarnymi."
        > Iza i Piotr nie maja tutaj zadnej rodziny.
        > Iza szukala pomocy w polskiej ambasadzie,na transport Piotra do PL
        > tez jej nie stac ,koszt obliczany jest na ok $$70 tys.Za szpital w
        > Tampa do domu splywaja juz ogromne rachunki.
        >
        > Osoby ktore moga wesprzec Ize w jakikolwiek sposob proszone sa o
        > kontakt z gazeta Nowy Dziennik tel: /1/212/ 594-2266 wew.48
        > adres e-mail ewa_kern@dziennik.com



        Jesli dobrze rozumiem to oni nie chca spredac domu, chca zeby im
        ludzie dali.
        • artremi Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 22:52
          Jeszcze raz sprobuje wytlumaczyc, ale Ty sama musisz postarac sie zrozumiec.

          Biorac pod uwage ze to sa mlodzi ludzie i dom kupili pare lat temu, jest bardzo
          prawdopodobne ze maja wieksza pozyczke na dom niz ten dom jest warty. Wiec
          sprzedanie domu zeby uzyskac $$ na leczenie pewnie nie wchodzi w rachube.

          daria45-net napisała:
          > Jesli dobrze rozumiem to oni nie chca spredac domu, chca zeby im
          > ludzie dali.
          • tamsin Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 23:05
            niekoniecznie musi to byc prawda. Jezeli on zajmowal sie zawodowo
            budowaniem domow i po kupieniu swojego wykonczyl lub unowoczesnil go
            sam, oczywiscie przy minimalnych kosztach materialu, ich dom moze
            byc warty o 40-60 tysiecy wiecej niz za co go kupili. Nie wiem czy
            ceny domow na FL ida do gory lub nie, ale czesto dom kupiony w 2000-
            2001 roku jest obecnie warty 100K lub 150K wiecej bez zadnych
            poprawek.
                • tamsin Re: Tragedia Polakow z Florydy 06.10.07, 23:27
                  uff, w/g mnie to ta para moze najbardziej liczyc na jakas laske ze
                  strony panstwa aby im zapewnili transport do PL. Tutaj to chyba ich
                  czeka kompletna nedza z bieda, nie sadze zeby zebrali wiele. A jak
                  ona nie bedzie w stanie sama placic miesiecznie za dom, to bank tym
                  sie zajmie stosunkowo niedlugo. Nie wiem czy pamietacie byl jakis
                  Polak w Kanadzie, ktory tam po wypadku samochodowym poprosil o azyl,
                  bo nie mial ubezpieczenia medycznego w USA i powrot tutaj zagrazalby
                  jego zyciu/zdrowiu (tak adwokat tam to rozumowal)
                      • daria45-net Re: Tragedia Polakow z Florydy 07.10.07, 02:42
                        artremi napisała:

                        > Wlasnie nie wiem, czy kazdy Polak ma bezplatna opieke medyczna,
                        czy tylko ci
                        > ktorzy placa skladki na ZUS?


                        Tylko ci ktorzy placa skladki. Jak moze byc ubezpieczony ktos kto
                        nic nie placi na swoje ubezpieczenie. Tak dobrze nie ma
                        zeby "oszczednym", leniom i wszelkiej masci cwaniakom polskie
                        spoleczenstwo fundowalo ubezpieczenie.
                        • edytkus Re: Tragedia Polakow z Florydy 07.10.07, 04:32
                          jesli ta kobieta nie sprzeda domu to wkrotce nie bedzie miec ani
                          domu ani na opieke medyczna. Zamiast sie nad soba uzalac, powinna
                          sprzedac dom loub chociaz na kogos innego przepisac. Za uzyskana
                          gotowke moze leczyc meza i zatrudnic opiekunke do dziecka, a sama
                          niestety zakac rekawki i do pracy. Albo moze tez sprobowac sie
                          rozwiesc, moze nie bedzie dzieki temu musiala ponosic
                          odpowiedzialnosci finansowej za leczenie meza (bynajmniej nie
                          sugeruje ze ma od niego odejsc).

                          Dlaczego zbieraja tylko na leczenie? Na utrzymanie domu, mortgage i
                          inne oplaty wystarczy? Swoja droga bylo ich stac na kupno domu w
                          mniej niz piec lat pobytu w USA? Jestem pelna podziwu ze tak szybko
                          uzbierali na downpayment :O

                          A propos tak wytykanego braku ubezpieczenia w USA: poki co glowny
                          antybohater tego watku jeszcze na bruku nie wyladowal.
                          • doctorjames Re: Tragedia Polakow z Florydy 08.10.07, 00:22
                            Wypadek to przykra rzecz,szczegolnie gdy sa ofiary.Chcialbym
                            wiedziec kto prosi o te pomoc?.Cz moze zona, a moze ktos trzeci co
                            chcialby sam na tym zarobic?Jezeli kupili dom po paru latach
                            pobytu,dostali mortgage to nie mysle zeby to byli biedni ludzie.Bank
                            nie daje porzyczek biednym.A samo kupno domu po paru latach swiadczy
                            otym ze byli raczej przedsiebiorczy i wiedzieli jak oszczedzac.Wiec
                            jakies apele o pomoc troche mnie dziwia.Edytkus jes tutaj wiecej niz
                            10 lat,ma tutaj rodzine i ciagle jej nie stac na kupno wlsnego
                            domu.A ludzie dopiero co tu przjechali,sa na czarno,stac ich na dom
                            to mysle ze sobie dobrze poradza z wlasnym problemem
                            pozdrawiam
                            • edytkus Re: Tragedia Polakow z Florydy 08.10.07, 01:21
                              doctorjames napisał:

                              > >Edytkus jes tutaj wiecej niz
                              > 10 lat,ma tutaj rodzine i ciagle jej nie stac na kupno wlasnego
                              > domu.

                              no jak mnie moze byc stac na dom skoro nawet na sucha bulke nie moge
                              sobie pozwolic :( Chcialbys mnie wesprzec? Podaj adres, wysle ci
                              troche swoich rachunkow do zaplacenia :O
    • takietam1 a co to za dyskusja?! Dajcie ludzie spokoj! 07.10.07, 08:52
      Nie zamierzacie placic, to nie placcie!
      Nalezy facetowi zdrowia zyczyc bo swoje marzenia realizowal.
      Wyjechal w kryzysie z Polski po szczescie do Ameryki, trafil na
      Floryde, Key Largo, wlasny dom - to przeciez jest szczyt sukcesu w 5
      lat.

      Trzeba gosciowi zyczyc zdrowia i szybkiego powrotu do sil.
      Gosc ma rozlegle uszkodzenia kosci twarzy co sugeruje pewne szanse
      na przezycie i obudzenie sie delikwenta.

      Uszkodzenia twarzy - to znaczy, ze ten facet jest w czepku urodzony!
      Nie ma robitego rdzenia kregowego - a nos - nawet jak krzywy - to da
      sie z tym zyc.

      Pamietajcie, ze uderzenia przednie sa amortyzowane przez kosci
      policzkowe. To oznacza duzo lepsza sytuacje jak uderzenie od tylu,
      kiedy nie ma co amortyzowac. Wy go tu juz zegnacie - a on jeszcze
      bedzie na motorze jezdzic. Zobaczycie. Kto wie, moze i ten mortgage
      splaci i wszystkim nam tu fige pokaze! Kto to widzial, zeby z forum
      stype robic zanim facet wykorkuje!




      Piotr Z ma 31 lat ,stan po
      wypadku ciezki bez kontaktu,powazne uszkodzenie mozgu,peknieta
      czaszka,zlamane kosci policzkowe zlamany nos.Piotr
    • awrey Re: Tragedia Polakow z Florydy 07.10.07, 13:09

      Tragedia. Straszne wydarzenie. Wspolczuje im - slowo. Ale przychodza
      mi tez inne mysli do glowy.

      Dobrze by bylo zeby wszytkie kobiety sobie to przeczytaly ktore
      swoje planowanie zycia opieraja wylacznie na mezczyznie z ktorym sa
      i jego pracy. Bo o takich przypadkach to wlasnie tez mowi ta Suze
      Orman, ktora tutaj kiedys ktos wspomnial na forum.

      Swoja droga - spoziewaja sie dziecka. Dom kupili. Jakis downpayment
      musieli wplacic.

      Ale ubezpieczenia nie maja? Nawet takiego od wypadku czy po prostu
      na szpital? Sa policy ktore juz za kilkadziesiat dolarow mozna
      wykupic wlasnie na szpital\wypadek.

      Hm. Znaczy za porod zaplaci county czy city? A jak przy porodzie
      (odpukac) tez cos wyjdzie, jaks cesarka itd.?




      • artremi Re: Tragedia Polakow z Florydy 07.10.07, 15:59
        Zdaje sie, ze w USA latwiej jest dostac pomoc nielegalnym imigrantom, niz
        zwyklym, biednym obywatelom. Jesli oni nic nie maja, to sie kwalifikuja na rozne
        rodzaje pomocy. Czesto biedne rodziny sie nie kwalifikuja, bo maja 2 samochody i
        kiepskie prace. W tym wypadku lepiej nic nie miec.
        A co do tego ze uzbierali na downpayment... W ostatnich latach nawet nielegalny
        imigrant bez downpayment i bez pracy mogl dostac pozyczke na dom, czesto na
        ponad 100% wartosci domu. Takich ludzi nie nazywalabym "wlascicielami" domu, a
        raczej wlascicielami dlugu. Ten dlug moze byc na 30 a nawet ostatnio na 50
        lat... Do tego trzeba dodac, ze wartosc domu na FL prawdopodobnie drastycznie
        spadla w ostatnich paru latach.

        P.S. Largo jest miasteczkiem kolo Tampy - i.e. nie jest to Key Largo.
      • tamsin Re: Tragedia Polakow z Florydy 07.10.07, 16:25
        tez mnie zastanawia, czy na Florydzie mozna jezdzic nieubezpieczonym
        pojazdem. Bo zwykle te ubezpieczenia pokrywaja leczenie po wypadku,
        nawet fizykoterapie. W moim stanie pokrywaja rowniez "lost wages"
        ale to chyba jest regulowane przez nasz stan.
        • doctorjames Do Marcysi z Lomzy 08.10.07, 00:31
          Marcysia ty przestan te Ameryke naciagac na koszty,idz do jakiejs
          pracy a nie czekaj na darmoche z Medicaid.Cz to jest ten
          Twoj "American Dream" zerowc na panstwie ktore ktore pozwala ci tu
          zyc. Wykorzystaj te szanse, ucz sie,a nie zdzieraj z governmentu bo
          tak mozna.Cz wszscy z Lomzy i okolic sa tak robia?
          Pozdrawiam
          • daria45-net Re: Do Marcysi z Lomzy 08.10.07, 00:40
            doctorjames napisał:

            > Marcysia ty przestan te Ameryke naciagac na koszty,idz do jakiejs
            > pracy a nie czekaj na darmoche z Medicaid.Cz to jest ten
            > Twoj "American Dream" zerowc na panstwie ktore ktore pozwala ci tu
            > zyc. Wykorzystaj te szanse, ucz sie,a nie zdzieraj z governmentu
            bo
            > tak mozna.Cz wszscy z Lomzy i okolic sa tak robia?
            > Pozdrawiam



            Tak wszyscy z bialostockiego i lomzynskiego tak i gorzej robia.
            Siedza w tej ameryce czesto na lewo, za nic nie placa ale chetnie by
            cos wzieli ...i biora co sie da po trupach rodakow. Wstretna nacja.
            • edytkus Re: Do Marcysi z Lomzy 08.10.07, 01:16
              daria45-net napisała:
              > Tak wszyscy z bialostockiego i lomzynskiego tak i gorzej robia.
              > Siedza w tej ameryce czesto na lewo, za nic nie placa ale chetnie
              by
              > cos wzieli ...i biora co sie da po trupach rodakow. Wstretna
              nacja.

              wypraszam sobie, ja na nikim nie zeruje!
            • bella41 Re: Do Marcysi z Lomzy 09.10.07, 05:06
              jedyna wstretna rzecz w tym watku to twoje posty, daria
              niestety, podlych ludzi nie tylko w prowincjonalnej lomzy nie
              brakuje, znajda sie tez w swiatlym krakowie
              przykre
              ja jestem z lomzy, nie jestem na lewo, za wszystko place, nic nie ma
              za darmo, nie jestem tez wyjatkiem

              "za nic nie placa ale chetnie by
              cos wzieli ...i biora co sie da po trupach rodakow"-a tego to
              zupelnie nie rozumiem
              • daria45-net Re: Do Marcysi z Lomzy 09.10.07, 05:21
                bella41 napisała:

                > jedyna wstretna rzecz w tym watku to twoje posty, daria
                > niestety, podlych ludzi nie tylko w prowincjonalnej lomzy nie
                > brakuje, znajda sie tez w swiatlym krakowie
                > przykre
                > ja jestem z lomzy, nie jestem na lewo, za wszystko place, nic nie
                ma
                > za darmo, nie jestem tez wyjatkiem
                >
                > "za nic nie placa ale chetnie by
                > cos wzieli ...i biora co sie da po trupach rodakow"-a tego to
                > zupelnie nie rozumiem



                No coz twoja ocena jest subiektywna. Zapewne wiesz jaka jest
                powszechna opinia o bialostocczakach i lomzyniakach. Nie ja to
                wymyslilam tylko te dwa regiony solidnie sobie na to zapracowaly.
                Pracowalam z tymi ludzmi i oczy wylazily mi z orbit / i nie tylko
                mnie/ do czego moga sie posuwac ludzie z zadzy pieniadza. OHYDA!
                Prostactwo meldowalo "my tu zadzim"
                  • daria45-net Re: Do Marcysi z Lomzy 09.10.07, 16:55
                    moniamm napisała:

                    > to samo mozna powiedziec o rzeszowiakach i tarnowiakach


                    Widze, ze wstawilas link Wiktorka. Mnie tez bardzo poruszyla jego
                    historia. Jakas dziewczyna wstawila ten link na forum "nowotwory-
                    damy rade. Kontaktowala sie tez ze mna . Poprosilam by skontaktowala
                    sie z: Dom Misi Forum, jest tam kicia ktora pomoze matce dziecka we
                    wszystkim, zalozy dziecka pokoik w domu misi, pomoze zorganizowac
                    aukcje itd. Jakos ta opcja nie zainteresowala rodzicow a jest to
                    wyjscie doskonale, wiele ludzi otrzymalo tam wielka pomoc. No to
                    teraz ja juz nic nie rozumiem chca pomocy czy nie. Bardzo mi
                    Woktorka zal.
                      • daria45-net Re: Do Marcysi z Lomzy 09.10.07, 18:12
                        moniamm napisała:

                        > juz wiele osob im pomaga. przydaloby sie pomoc rodzicom Zuzii ale
                        do
                        > nich jest tylko namiar na tel, wiec do konca nie jestem pewna
                        > ich "przypadku".


                        Jesli masz do rodzicow Wiktorka kontakt to zasugeruj im DOM MISI
                        forum jest tam wielu zapalencow min KICIA. To nic nie kosztuje ale
                        oni np samotnej matce z chorym na raka dzieckiem zalatwili
                        mieszkanie. Jesli Wiktorek bedzie tam mial "pokoik" to tam zagladaja
                        naprawde tysiace ludzi. Warto.
              • lucy58 Re: Do Marcysi z Lomzy 12.10.07, 03:23
                Co sie wogole dzieje z tym portalem.??? Od kiedy zaczela sie
                pokazywac ta reklama jakiejs Konferencji e-marketerow nie mozna
                normalnie wchodzic na forum. Trwa to godzinami. Moze jakies
                wytlumaczenie od kierownictwa portalu?
                Lucy
                • lucy58 Re: Do Marcysi z Lomzy 13.10.07, 02:53
                  Apel do Moderatorki.
                  Bozena. Cos jest nie tak z wejsciem na gazete.pl. Nie tylko na Twoje
                  forum. Na WSZYSTKIE. Od kiedy pokazala sie reklama tej konferencji -
                  nie mozna sie dostac na ZADNE forum. Jak widze - nikt nie pisze od
                  paru dni. Bo nie ma takiej mozliwosci. Trzeba odczekac przynajmniej
                  10 minut po kazdym kliknieciu. Jesli masz kontakt z portalem -
                  sproboj cos zrobic. Wydaje mi sie, ze to tzw. zbyt agresywna reklama
                  tych geekow z e-marketerow. Dopoki nie bylo tej reklamy - wszystko
                  gralo.
                  Bozena. Zrob cos!!!!!
                  Lucy
            • artremi Re: Do Marcysi z Lomzy 08.10.07, 03:38
              Przykro sie czyta niektore wypowiedzi zwlaszcza Marcysi i Dr Jamesa... Jak
              wiadac nie tylko w Polsce ludzie uwazaja, ze skoro ktos wyemigrowal do Ameryki
              to na pewno jest bardzo bogaty...
              Czesto sie tu mowi, ze wiekszosc Amerykanow jest o jedna chorobe (lub wypadek)
              od bankrupcji. Malo kogo jest stac na bardzo powazne leczenie, zwlaszcza gdy
              ubezpieczenie nie pokryje kosztow lub zupelnie skasuje polise, lub jesli sie nie
              ma ubezpieczenia.
            • zosiunia53 Re: Do Marcysi z Lomzy 09.10.07, 03:38
              Musze wtracic kilka slow - cos mi sie w tym wszystkim niepodoba:
              1. Jego insurance samochodowy/motocyklowy pokrywa szpital (tym samym
              leczenie)
              2. Jako wlasciciel businessu (czy to budowlaniec czy inny zawod)
              musi miec business insurance(abillity insurance) - inaczej nie moze
              wykonywac zawodu ewentualnie zatrudniac ludzi na budowie
              i wlasnie po trzeciez - jezeli ma business, zakladamy ze zatrudnia
              pracownikow - musi miec specjalny, dodatkowy insurance z Labor
              Departament(disability insurance),
              i po raz ostatni - nie wiem dokladnie jak to jest na FL, ale w wielu
              innych stanach gdy w IRS nie przedstawi sie abillity insurance, nie
              dostanie sie licencji na otwarcie businessu.
              To tylko takie malutkie spotrzezenia.
              Szkoda oczywiscie mlodej rodziny - ale badzmy dobrej mysli.
              • rhodeisland Sugerujesz probe wyludzenia pieniedzy? 09.10.07, 04:35
                Nikt nie podal linku, nie moge znalezc informacji o tej tragedii,
                wiec nie bede zabierac na jej temat glosu.
                Uwazam jednak, ze niektore osoby piszace w odpowiedzi na glowny post
                wykazaly sie zupelnym brakiem wspolczucia. Bardzo nie na poziomie
                brzmia dla mnie niektore wypowiedzi.
                W takich sytuacjach nie powinno sie pisac rzeczy w stylu "zupelnie
                mnie to nie wzrusza", "prosil sie o to" itp.
              • beatamc Re: Do Marcysi z Lomzy 09.10.07, 04:51
                musi miec biznes ubezieczenie, a nie wlasciciel ( tak mi sie wydaje)
                Jezeli jednak jest wymagane ubezpieczenie tez zdrowotne, to mogl
                tylko miec to ubezpieczenie jak zakladal firme, a potem sobie
                zrezygnowac.. w kazdym stanie jest jednak inaczej.
            • daria45-net Re: Do Marcysi z Lomzy 09.10.07, 05:25
              lucy58 napisała:

              > doctorjames napisał:
              >
              > > Marcysia ty przestan te Ameryke naciagac na koszty,
              >
              > A czemu nie? Przynajmniej ta czesc rzadowej forsy nie idzie na
              > zabijanie innych nacji.
              > Lucy



              Ciekawe podejscie do sprawy. Chyba poza Polakami nikt inny czegos
              takiego by nie wymyslil.
          • lucy58 Sprawa Piotra i Izy 09.10.07, 04:37
            Mieszkam akurat w Largo i podzwonilam co nieco po znajomych. Z tego
            co mi znajomi powiedzieli:
            Piotrek kupil sobie Harleya-Dawidsona i razem z kumplem zrobili
            sobie przejazdzke. Podobno na dwa motory. Nieco za mocno
            przyspieszyli. Piotrek ma rzeczywiscie uszkodzony mozg, ten drugi -
            polamane nogi. Stan Piotrka jest na
            tyle ustabilizowany, ze mozna go wyslac do Polski. Szpital ratowal
            mu zycie z pieniedzy miasta. Ale jego stan jest powazny. Szpital nie
            moze go trzymac w nieskonczonosc i stara sie by rodzina
            przetransportowala go do Polski. Ale rodzina Piotrka sie nie zgadza.
            Rodzina czyli kuzynka Irenka, i jej corka Kaska. Kaski maz - to ten
            ktory mial razem z Piotrem wypadek. Irena i Kaska dzwonily do moich
            znajomych (po wypadku) proszac o sponsorstwo dla Piotra. Kuzynki sa
            po obywatelami USA i maja swoje biznesy - mogly go same
            sponsorowac. Zadna nie ryzykowala - szukaly glupiego, polskiego
            milionera. Nie znalazly glupiego - wiec zadzwonily do Nowego
            Dziennika. Znajomi podkreslali - rodzina Piotrka nie chce go wyslac
            do Polski bo liczy na darmowe leczenie w USA. Podobno koszty
            operacji pokrylo miasto - ale dalszego leczenia miasto nie pokryje.
            Wiec rodzinka zwrocila sie do dobrych, polonijnych dusz. W tym
            wypadku trzeba milionow. Ale moje - przy okazji przemyslenia: Piotra
            bylo stac na Harleya- Dawidsona. Diabelsko kosztowny bike.I kupienie
            domu. Nie mowie o zajerestrowaniu jakiejs firmy subkontraktorskiej -
            bo na to nie trzeba miec w zasadzie zadnych funduszy.Jego rodzinka
            do tych biednych sie nie zalicza. Chcecie wyslac pare groszy -
            prosze bardzo. Z tego co wiem - po sprzedaniu domu i samochodow -
            starczyloby na przewiezienie Piotra do Polski. A co dalej w Polsce?
            Tego to i ja - ponoc Alfa i Omega (wedlug Dr.James) nie wiem.
            Lucy
            Ps. Postaram sie dowiedziec czegos wiecej na temat losow Piotrka i
            Izy Warzywo.
          • marcysiaw1 Re: Do Marcysi z Lomzy 10.10.07, 04:15
            ale patriota/ka sie znalazl/a! Sluchaj ja mam male dziecko i poki co
            nie zamierzam wrocic do zadnej pracy! Wole poswiecic ten czas
            dziecku a nie )tak jak Ty podejrzewam) charowac 12 godzin a dziecko
            widziec spiace (pod warunkiem ze je masz) a pozniej dziecko zamiast
            do Ciebie to wola mamo do niani! Jesli sa mozliwosci trzeba z nich
            korzystac dlaczego tylko czarnota i brudasy Meksyki maja cos
            dostawac?!
            Pozdrawiam
            marta
            • beatamc Re: Do Marcysi z Lomzy 10.10.07, 04:58
              Mam sasiadow z Meksyku bardzo mili zadbani ludzie. Pokore w ich
              oczach widze. Z tego co zauwazylam to ludziom z Meksyku zazwyczaj
              mniej sie placi, mimo ze bardzo ciezko pracuja.
              Nie nerwuj sie tak :) Lepiej tak ludzi nie nazywac, zeby potem o
              sobie czegos takiego nie uslyszec.
        • lucy58 Re: Mnie jest ich szkoda i sadze, ze zlosliwe 09.10.07, 05:40
          Largo jest w sumie malym miastem i Polacy tak czy owak sie znaja.
          Rozmawiajac z osobami znajacymi rodzine Irenki - nie wyrazali nici
          wspolczucia czy sympatii. I na mysl o przekazaniu jakiejs sumki na
          konto manhatanskiego numeru telefonu - po prostu sie smiali. Czemu
          to rodzina Piotra nie zwrocila sie do lokalnej polonii?. Do tej z
          Tampa Bay.? Prawda. Moze sie zwrocila - ale albo nikt o tym nie wie,
          albo nie bylo odzewu. I nikt z ktorym rozmawialam nawet nie
          wiedzial, ze rodzina wystosowala apel o datki milosierne. Nowy
          Dziennik tutaj rzadko dochodzi. A nawet jesli dojdzie, to nikt go
          nie czyta na biezaco. Ot, przy okazji kupowania kaszanki czy
          polskich kabanosow. Pisze o tragedii malzenstwa Warzywow tylko i
          wylacznie z wiesci zaslyszanych od paru znajomych, ktorzy nota bene
          nie znaja ich osobiscie. Moze wszystko to inaczej wyglada? Moze to
          nie byl Harley-Dawidson tlko zwykla Honda? A moze nie maja 3
          samochodow tylko 2? A moze byli biedni jak mysz koscielna a dom
          wynajmowali za 1200 dol. miesiecznie? Nie mam zamiaru wyslac zadnych
          pieniedzy na konto Evy Kern. Po pierwsze nie mam na zbyciu zadnych -
          po drugie - trzymam sie z daleka od Irenki i jej rodziny.
          Lucy
          • edytkus Re: Mnie jest ich szkoda i sadze, ze zlosliwe 09.10.07, 06:12
            A ja jestem teraz wkurzona na maxa. Pamietacie, kiedys zalozylam
            watek o Michalinie? Wyslalam (zreszta nie tylko ja) kilka e-mails i
            listow do Nowego Dziennika z prosba o pomoc w zbieraniu na leczenie.
            Nie bylo ZADNEGO odzewu (dopiero SuperExpress sprawe naglosnil) a o
            datki na takiego, jak sie okazuje wcale niebiednego, dupka na
            motorze wysmarowali artykul?! !
            • awrey Re: Mnie jest ich szkoda i sadze, ze zlosliwe 09.10.07, 09:15

              No dziewczyny, zebyscie sie tylko nie przejechaly na podawaniu imion
              i nazwisk oraz osobistych szczegolow na publicznym forum bez
              uzgodnienia tego z zainteresowanymi osobami.

              Lucy, a masz dobrego prawnika? :-)
              Jeszcze sie okaze ze to Ty na koniec bedziesz za to leczenie placic.

              Ta sprawa dziwne wrazenia robi. Zwlaszcza, ze chyba tymi motorami
              nie jechali bez ubezpieczenia?
              • edytkus Re: Mnie jest ich szkoda i sadze, ze zlosliwe 09.10.07, 15:02
                awrey napisała:

                >
                > No dziewczyny, zebyscie sie tylko nie przejechaly na podawaniu
                imion
                > i nazwisk oraz osobistych szczegolow na publicznym forum bez
                > uzgodnienia tego z zainteresowanymi osobami.


                Bez przesady, skoro sami sie upublicznili w mediach to teraz i
                prawnik nic nie pomoze.
                • moniamm Re: Mnie jest ich szkoda i sadze, ze zlosliwe 09.10.07, 16:34
                  a mi sie wydaje, ze nawet jakby sprzedali dom i samochody to raczej
                  wszystko bylo na KREDYT???? I raczej NIc by im nie zostalo i tak???
                  ale moge sie myslic.
                  nasuwa mi sie jedna konkluzja, ze jestesmy w wiekszosci narodem
                  zlosliwym i cieszy nas krzywda innych - to tyle.
                  • daria45-net Re: Mnie jest ich szkoda i sadze, ze zlosliwe 09.10.07, 17:00
                    moniamm napisała:

                    > a mi sie wydaje, ze nawet jakby sprzedali dom i samochody to
                    raczej
                    > wszystko bylo na KREDYT???? I raczej NIc by im nie zostalo i tak???
                    > ale moge sie myslic.
                    > nasuwa mi sie jedna konkluzja, ze jestesmy w wiekszosci narodem
                    > zlosliwym i cieszy nas krzywda innych - to tyle.



                    No nie, niektorzy ludzie sobie zapracowali na swoja opinie i zdarza
                    sie, ze musza zebrac zniwo
                  • zosiunia53 Re: Mnie jest ich szkoda i sadze, ze zlosliwe 09.10.07, 17:03
                    "nasuwa mi sie jedna konkluzja, ze jestesmy w wiekszosci narodem
                    zlosliwym i cieszy nas krzywda innych - to tyle."

                    ...i mozna tutaj dodac o wiele wiecej - miedzy innymi glupota. Jak
                    maz i przyszly ojciec nie mial na tyle wyobrazni, aby nie
                    ubezpieczyc czy tez zabezpieczyc mlodej rodziny, na jakiej podstawie
                    dostal prawo jazdy gdy byl nielegalnie, jaki #ss przedstawil w MVD?
                    Jaki mial insurance? Stac go bylo na motocykl - nie stac na $200.00
                    miesiecznie na ubezpieczenie? Szkoda mi ich jako mlodej rodziny, ale
                    z drugieuj strony nie cierpie glupoty, cwaniactwa i bezmyslnosci.
                    Kilka lat temu byla wsrod Polonii akcja bozenarodzeniawa na upominki
                    dla dzieci w Domach Dziecka w Polsce. Bylam jedna z wielu, ktora
                    dolaczyla sie do tego. Napewno nie dam moich pieniedzy na zborke na
                    FL.
              • lucy58 Re: Mnie jest ich szkoda i sadze, ze zlosliwe 17.10.07, 03:09
                awrey napisała:

                >
                > No dziewczyny, zebyscie sie tylko nie przejechaly na podawaniu
                imion
                > i nazwisk oraz osobistych szczegolow na publicznym forum bez
                > uzgodnienia tego z zainteresowanymi osobami.
                >
                > Lucy, a masz dobrego prawnika? :-)
                > Jeszcze sie okaze ze to Ty na koniec bedziesz za to leczenie
                placic.
                >
                > Ta sprawa dziwne wrazenia robi. Zwlaszcza, ze chyba tymi motorami
                > nie jechali bez ubezpieczenia?

                Nie sadze abym podawala jakies fakty.Bylo nie bylo GAZETA
                opublikowala ich przypadek. To polska gazeta podawala "FAKTY". Ja
                zastrzeglam, ze to co pisze sa tylko fakty "uslyszane" od znajomych.
                I ich opinie. Nie jestem reporterka i nie obowiazuje
                mnie "sprawdzanie" prawdziwosci pisanych artykulow. Zwlaszcza tych,
                ktore prowadza do wyciagania dolarkow z kieszeni czytajacych.
                Lucy
    • bozena73 Re: Czytajac ten watek nasuwa sie wniosek, ze Pol 09.10.07, 20:06
      Mam tylko nadzieje ze Ci ludzie ktorych dotknela ta tragedia nie
      przeczytaja tego watku..to smutne ze potrafimy z ludzkiego
      nieszczescia zrobic watek pelny nienawisci i typowej polskiej
      zawisci..
      Daria - sorry ale musialam Cie wypisac z listy uczestnikow..
      Twoj powyzszy wpis tez usuwam..
        • marcysiaw1 Re: Czytajac ten watek nasuwa sie wniosek, ze Pol 10.10.07, 00:54
          no tak! Od soboty czy niedzieli nie wchodzilam na ten post a tu
          calkiem fajna atmosfera sie zrobila. Laska powiedziala, ze ni pomoze
          bo z Biategostoku, ja powiedzialam, ze jestem z Lozmy i dostalo mnie
          sie za to po uchu! No ale coz ja sie nie wstydze przyznac skad
          jestem i uwazam, ze taka opinie lomzyniakom zrobili ludzie, ktorzy
          wsydza sie powiedziec skad sa i klamia, ze z Lomzy a tak naprawde
          maja 30km do centrum Lomzy! W Usa ogolnie panuje zasada, ze jak
          chwalic to cudze a swoje ganic! No ale to tylko my Polacy potrafimy
          siebie gnoic
          pozdrawiam
          marta
              • monnap DO Darii 10.10.07, 22:43
                Wiesz Daria,
                ja sie jedynie dziwie, ze nikt ostrzej nie reaguje na twoje
                obrazliwe wypowiedzi.
                Jestes zlosliwa, umyslowo ograniczona - wynika to z twoich
                klasyfikacji ludzi na podstawie miejsca zamieszkania i szczerze
                mowiac nie prezentujesz sie lepiej niz "typowy Lomzyniak".
                Nie masz nic sensownego do powiedzenia to sie nie odzywaj.
                A tak w ogole to jestemz Lomzy - powinnas mnie dodac do
                swojej "ulubionej grupy rodakow". Nie pozwole sobie jednak na
                przemilczanie tego co piszesz bo nijak ma sie to do rzeczywistosci i
                ogolnianie i powtarzanie za kims bzdur nie pozwala mi na inna
                reakcje. EJsli bym miala rozumowac tak jak ty - to otworzylabys moja
                liste "glupich i uprzedzonych Krakowiakow". Jednak jedna glupia z
                Krakowa nie czyni calej spolecznosci takowa, wiec moze sie nie
                przyznawaj skad jestes, bo robisz wstyd swemu miastu.
                      • marcysiaw1 do lomzynianek! 11.10.07, 19:34
                        hahaha dokladnie! jaki zbieg okolicznosci, pisze tu tyle czasu i
                        znam nicki dziewczyn i nie mialam bladego pojecia, ze sa z Lomzy i
                        nawet jedna znam (chodzi mi o Beatke chudziutka i malutka jak
                        powiedziala moja mama - Beata pozdrowienia od niej). Dziewczyny! a
                        moze jakies spotkanko "glupich i pustych lomzynianek"???
                        pozdrawiam
                        marta
                        • lucy58 Re: do lomzynianek! 17.10.07, 04:53
                          marcysiaw1 napisała:

                          > Dziewczyny! a
                          > moze jakies spotkanko "glupich i pustych lomzynianek"???
                          > pozdrawiam
                          > marta

                          jestem z mazowsza.Czyli odwieczni wrogowie to kurpie. Teoretycznie.
                          Praktycznie - nic sie nie sprawdza. Mieszkalam 2 lata w Ostrolece,
                          na stancji, i wspominam te lata jako najmilsze w moim zyciu. Moja
                          najblizsza kolezanka tu w USA jest lomzynianka. Wspaniala kobieta,
                          wspaniala kolezanka.
                          Lucy
                          Ps. Lucy - mazowszanka
                          • beatamc Re: do lomzynianek! 17.10.07, 13:18
                            lucy58 napisała:
                            mazowsza.Czyli odwieczni wrogowie to kurpie.


                            Tego to nie wiedzialam. Moi najlepsi, najtrwalsi znajomi
                            sa z Wawy. Nigdy od nich tego nie slyszalam...
                            Slyszalm natomiast, ze Bialystok i Lomza sie nie lubia, ale w
                            praktyce chyba jest inaczej.
                            • lucy58 Re: do lomzynianek! 18.10.07, 02:07
                              beatamc napisała:

                              > lucy58 napisała:
                              > mazowsza.Czyli odwieczni wrogowie to kurpie.
                              >
                              >
                              > Tego to nie wiedzialam. Moi najlepsi, najtrwalsi znajomi
                              > sa z Wawy. Nigdy od nich tego nie slyszalam...
                              > Slyszalm natomiast, ze Bialystok i Lomza sie nie lubia, ale w
                              > praktyce chyba jest inaczej.

                              Pochodze z Ostrowi Mazowieckiej. 50 km od Ostrowi lezy oficjalna
                              stolica kurpiowszczyzny - czyli Ostroleka. (nieoficjalna -
                              tradycyjna to Myszyniec). Ostrowiacy nie czuja zadnej awersji ani do
                              Myszynca ani do reszty kurpiowskiej braci. Ale na mysl o Ostrolece -
                              "lapia siekere". Jest to oczywiscie anegdotyczne, i nie ma nic
                              wspolnego z rzeczywistoscia. Mieszkalam na stancji w Ostrolece przez
                              dwa lata - i jako ostrowianka - mazowszanka czulam sie tam
                              wspaniale. Moze tam byly kiedys jakies przedwiekowe animozje, inne
                              tradycje swiateczne itp. Ale we wspolczesnym swiecie nikt na to nie
                              zwraca uwagi. Czasami w sezonie letnim pracuje z Polakami z roznych
                              regionow Polski. Nie ma znaczenia skad czleku jestes. Wazne jak
                              pracujesz i jaki masz stosunek do innych i do samej pracy. Slyszalam
                              kiedys taki komentarz - Kurp zawziety, Goral jeszcze bardziej,
                              Krakowiak - centus, a Warszawiak -cwaniak. Usmiac sie mozna z takich
                              komentarzy. No wiec sie smiejmy.
                              Lucy
                        • monnap Do Rhodeisland 11.10.07, 18:39
                          Powinnas wiec chyba przeczytac mojego maila uwazniej. Jak w tytule
                          jest to skierowane do Darii, ktorej opinie mam jak najbardziej w
                          powazaniu. Nie lecze kompleksow Lomzy i kazdy kto o to pyta wiec
                          skad jestem i ciesze sie ze moge swojemu miastu poprawic opinie.
                          Tak w ogole to poza tym forum nie spotkalam zbyt wielu ludzi z
                          Lomzy, wiec pozdrawiam wszystkie Lomzynianki - gdziekolwiek
                          mieszkacie!
                          • marcysiaw1 Do Rhodeisland 11.10.07, 19:37
                            kolezanko! nie miej pretensji do innych ze nazywaja Cie glupia czy
                            jakas tam skoro sama o sobie mowisz, ze nie uwazasz sie za
                            najmadrzejsza! Troche wiecej opymizmu w stosunku do siebie!
                            pozdrawiam
                            marta
                            • monnap Do Rhodeisland 16.10.07, 22:30
                              Szczerze mowiac to nie zartuje z samej siebie,ale staram sie miec
                              pewien dystans w stosunku do osob, ktore maja czelnosc wyrazac swoje
                              poglady - poniekad zasyszane o moim miescie, Ja nie obrazam ludzi na
                              forum i wymagam tego samego od innych - analogicznie jak juz
                              wspomnialam moglabym zaczac zle wyrazac sie o Krakowiankach -
                              bezpodstawnie. Nie zrobie tego jednak bo nie zostalam tak wychowana
                              w moim lomzynskim domu. Nauczono mnie rowniez, ze nie kopie
                              sie"lezacego". Bardzo mnie po prostu dziwni ta nienawisc skierowana
                              do innych osob. Przeciez wszystkie jestesmy z Polski i nawet jak nie
                              mamy checi pomagac innym - nie wnikajac w przyczyny, to przeciez
                              takie pelne nienawisci epitety sa po prostu podle i az ja nie
                              zyczylabym takiej sytuacji nawet najgorszemu wrogowi.
                              • lucy58 Re: Do Rhodeisland 17.10.07, 04:09
                                monnap napisała:

                                > . Przeciez wszystkie jestesmy z Polski i nawet jak nie
                                > mamy checi pomagac innym - nie wnikajac w przyczyny, to przeciez
                                > takie pelne nienawisci epitety sa po prostu podle i az ja nie
                                > zyczylabym takiej sytuacji nawet najgorszemu wrogowi.

                                Moglibysmy sie MY, POLACY, duzo nauczyc od braci zydowskiej. Nie
                                wazne z jakiej CZESCI SWIATA sa przybysze do nowej kongregacji.
                                Maja pelne wsparcie finansowe, biznesowe, spoleczne wsrod
                                pobratymcow. Moga mowic Idish lub wspolczesnym -zydowskim, po
                                rosyjsku, polsku, niemiecku czy arabsku. Mozemy sie uczyc, ale nie
                                mozemy sie porywnywac. Polacy mieli SWOJA przynaleznosc geograficzna
                                i kulturowa. I mimo tego, ze zydzi od tysiaca lat tego nie mieli
                                jakos moga sie w kupie trzymac.A czemu my, Polacy, nie mozemy tego
                                zrobic?. Bo ktos z Lomzy czy z Krakowa okazal sie szuja? Ja znam
                                rozne szuje. Z roznych szerokosci geograficznych. I duzo z nich
                                przynalezy do typowo amerykanskiej -kowbojowskiej kultury. Ile jest
                                ludzi - tyle jest charakterow - i tyle jest podejsc do zycia. Nie
                                wazne czy ktos jest z Bialegostoku, Krakowa ,Warszawy czy Detroit.
                                Jak jest szuja - to nim zawsze bedzie.
                                Co do dalszych losow rodziny Warzywow - dowiedzialam sie z innych
                                zrodel - inne kolezanki - Piotrek dalej jest w spiaczce. Jechal nie
                                Harley-Dawidson - tylko ta wyscigowka japonska. Kumpel mial zlamane
                                nogi w wypadku motocyklowym - ale nie tym. Kilka lat temu. W sumie
                                nie moge sie dowiedziec niczego wiecej.Moze Pani Eva Kern z Nowego
                                Dziennika poda pare nowych szczegolow.
                                Lucy
                                • edytkus Re: Do Rhodeisland 17.10.07, 04:33
                                  lucy58 napisała:
                                  > Moglibysmy sie MY, POLACY, duzo nauczyc od braci zydowskiej. Nie
                                  > wazne z jakiej CZESCI SWIATA sa przybysze do nowej kongregacji.
                                  > Maja pelne wsparcie finansowe, biznesowe, spoleczne wsrod
                                  > pobratymcow.

                                  to akurat nie jest prawda, wiem o tym wlasnie od Zyda z ktorym
                                  pracowalam


                                  > Co do dalszych losow rodziny Warzywow - dowiedzialam sie z innych
                                  > zrodel - inne kolezanki - Piotrek dalej jest w spiaczce. Jechal
                                  nie
                                  > Harley-Dawidson - tylko ta wyscigowka japonska. Kumpel mial
                                  zlamane
                                  > nogi w wypadku motocyklowym - ale nie tym. Kilka lat temu.

                                  a moze ta rodzina w ogole nie istnieje :O

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka