Dodaj do ulubionych

Nie tylko dla voyerystow: Google Street View w NZ

02.12.08, 15:18

Od dzis Google Street View dziala rowniez w NZ. Mozna ogladac domy
(swoj aktualny lub byly; cudze; te o ktorych sie marzy lub te, ktore
ma sie konkretnie na oku, jezeli ktos zamierza kupowac i chce sie
zorientowac na odlegosc o danym sasiedztwie). Fajna zabawka nie
tylko do podgladania!

www.nzherald.co.nz/technology/news/article.cfm?c_id=5&objectid=10546099
Obserwuj wątek
    • beatrix10 Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 02.12.08, 19:33
      Super sprawa.
      • ogzinka Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 03.12.08, 09:31
        Nie no, genialnie! smile))) Wlasnie czegos takiego bylo mi potrzeba w tych momentach, kiedy sie decyduje, w ktory rejon jechac! big_grin W dodatku NZ ma streetview przed wiekszoscia Europy smile))) Dzieki za cynk!
        • sennys Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 03.12.08, 11:07
          Ogzinka, rozumiem że piszesz z punktu widzenia turysty ...
          do takich celów wg. mnie lepsze jest Google Earth - są zdjęcia innych turystów z
          Panoramio lub Picassy ...
          ja tak robię, upatruję sobie cel i sprawdzam gdzie w okolicy coś fajnego można
          zobaczyć po zdjęciach osób, które już tam były ...
          a wracając do tematu to opcja ta jest super, bardzo przydatna jęsli ktoś chce
          komuś wytłumaczyć jak gdzieś dojechać ... smile ... pokazujemy na zdjęciu np. za
          tym obleśnym podwórkiem skręcasz w prawo smile
          • ogzinka Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 03.12.08, 12:36
            No wlasnie nie turysty... zdjecia na google earth mam juz przejrzane i to wielokrotnie i raczej nie pokazuja one jak naprawde wyglada dana okolica, ale co w niej najpiekniejszego. Brakowalo mi wlasnie takiej wizualizacji niektorych mniej turystycznych miasteczek, w ktorych byc moze bedziemy ladowac niedlugo smile
    • poledownunder Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 03.12.08, 21:56
      Wygooglowalam swoj dom i musze powiedziec, ze jakos tak mi sie
      dziwnie zrobilo. Po pojazdach wiem, ze bylismy w domu kiedy bylo
      robione zdjecie i jakies takie dziwne uczucie ze ktos nas
      obfotografowywal bez naszej wiedzy. Potem sobie wygooglowalam swoje
      biuro, z ktorego wychodzily akurat dwie panie, ktore poznaje, mimo
      ze twarze sa rozmyte (owszem, ktos obcy nie rozpoznal by, ale jak
      sie zna osobe to sie pozna), a zaraz obok znajomi z pracy popijaja
      kawe przy sasiedzkiej kawiarence...i jeszcze dziwniej mi sie
      zrobilo. Zaczelam sie ogladac przez ramie czy przypadkiem ktos
      sobie nie robi ze mna streetview jak beztrosko gdzies spaceruje
      dlubiac w nosie. Fajna zabawka, ale czy naprawde jest do czegos
      potrzebna czy jest to po prostu kolejny wynalazek wynaleziony "bo
      mozna"?
      • kairos55 Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 03.12.08, 23:14
        Uwazam, ze dla tych, ktorzy sie rzeczywiscie interesuja lokalizacja konkretnej nieruchomosci z celem kupna lub wynajemu (nie aby tak sobie podgladac ludzi) to wlasnie taki Street View jest bardzo pozytecznym narzedziem. Wprawdzie na stronach www agenci umieszczaja zdjecia domow z zewnatrz i zwykle spory wybor ujec wewnetrznych, ale nigdy nie widac, jak wyglada w sasiedztwie, jaka to jest ulica lub dzielnica. Moze byc piekny dom obok rudery albo naprzeciwko smietniska, czego zdjecia marketingowe w gazetce lub na stronach www agentow nie pokaza. Wiec zamiast zawracac sobie i agentom glowe, jezdzic po miescie marnujac czas i pieniadze na benzyne, mozna odrazu odrzucic nieodpowiednie objekty mieszkaniowe po sprawdzeniu ulicy/dzielnicy na sieci.

        Ze mozna uzyc tej zabawki rowniez z mniej etycznymi zamiarami, to niestety prawda. Ale nawet dlugopisem mozna komus oko wydlubac, jezeli sie chce, co nie znaczy, ze dlugopis per se jest niebezpieczna bronia.
        • iza42 Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 05.12.08, 09:52
          Hm, obejrzalam nas dom w NZ, gdzie ostatnio mieszkalismy i ogarnela
          mnie jakas nostalgia. Zdjecie zrobione bylo za moich czasow w NZ
          Dom pokazany w calej okazalosci, samochod sasiada latwy do
          zidentyfikowania, ale sprzedal go i teraz ma inny, stad wiem,ze
          zdjecie zrobione bylo jakis czas temu . Naszych samochodow nie
          widzialam, pewnie schowane byly w garazu.
          • minimus Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 14.12.08, 02:04
            oj tak, nostalgia straszna sad
            Kiedy były robione te zdjęcia?
            • poledownunder Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 14.12.08, 04:08
              zdaje sie, ze na poczatku tego roku - od stycznia do kwietnia czy
              jakos tak.
              • minimus Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 14.12.08, 23:09
                czyli niewiele się zmieniła uncertain
                I średnia wieku samochodów się nie zmieniła smile)
                Autobusy za to nowe.
                • poledownunder Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 15.12.08, 21:14
                  A z jakim okresem porownujemy? Bo ja z ciekawosci przespacerowalam
                  sie wirtualnie po wellingtonskiej dzielnicy Newtown, ktora swego
                  czasu kagan w jednym ze swoich wcielen uporczywie staral sie nam
                  przyblizyc, AD 1982, i ta sie sporo zmienila.
                  • minimus Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 04.01.09, 15:33
                    Druga połowa lat 80tych. Tak jak wtedy średnia wieku samochodów to
                    ok 10 lat chyba. Tak jakby nadal w ogonie krajów rozwiniętych.
                    IIRC Newtown w Wellingtonie to faktycznie był raczej kiepska
                    dzielnicą. takie Mangere w Auckland.
              • iza42 Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 14.12.08, 23:11
                poledownunder napisała:

                > zdaje sie, ze na poczatku tego roku - od stycznia do kwietnia czy
                > jakos tak.
                >
                Czyli prawie rok temu, nie wiedzialam ze tak dawno.
                • iza42 W obronie Street View 04.01.09, 02:56
                  W obronie street view musze powiedziec, ze daje okazje to wspanialych wycieczek,
                  ktore mozna uskuteczniac za pomoca klikniecia mysza. Wlasnie przespacerowalam
                  sie wirtualnie po Paryzu i bylo super! Odwiedzilam stare katy, gdzie bylam przed
                  laty, oraz miejsca, ktore znam z literatury, wspaniale doswiadczenie, obiecuje
                  sobie w tym roku tam pojechac i zobaczyc te miejsca na zywo. Paryskie ulice sa
                  obfotografowane bardzo dokladnie, widoczne sa numery rejestracyjne samochodow i
                  mysle, ze ludzi na ulicy moznaby rozpoznac bez trudu. Przy adresie podane sa
                  nawet nazwiska lokatorow domu. szkoda, ze nie dotarlo to jeszcze do Polski.
      • nadau_pl Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 04.01.09, 10:14
        poledownunder napisała:

        Fajna zabawka, ale czy naprawde jest do czegos
        > potrzebna czy jest to po prostu kolejny wynalazek wynaleziony "bo
        > mozna"?

        ---------

        Przydatna jest i to bardzo Al-Kaidzie i ich współtowarzyszom.
        No, może akurat nie te zdjęcia, o których piszesz.
        • kairos55 Re: Nie tylko dla voyerystow: Google Street View 04.01.09, 13:27
          nadau_pl napisał:

          > poledownunder napisała:
          >
          > Fajna zabawka, ale czy naprawde jest do czegos
          > > potrzebna czy jest to po prostu kolejny wynalazek wynaleziony "bo
          > > mozna"?
          >
          > ---------
          >
          > Przydatna jest i to bardzo Al-Kaidzie i ich współtowarzyszom.
          > No, może akurat nie te zdjęcia, o których piszesz.

          Nozem mozna zarznac czlowieka. Widelcem mozna wykluc komus oko. Zapalka mozna podpalic dom. Samolotem moza wleciec do jakichs wiez i spowodowac masakre – i.t.d. Wiec noze, widelce, zapalki i samoloty sa narzedami do morderstwa, zlodziejstwa i.t.d.
          Chyba jasne, do czego daze taka argumentacja, i tak samo podchodze n.p. do innowacji technicznych jak Street View. Zalezy, do czego zostana uzyte.
          • nadau_pl ?????? 04.01.09, 22:25
            kairos55 napisała:

            Chyba jasne, do czego daze taka argumentacja...

            --------------

            Nie łapie bazy o czym ten wykład.
            Ja tylko odpowiedziałem poledownunder na zadane pytanie: czy ta fajna zabawka
            naprawdę jest do czegoś potrzebna.

            Al-Kaida oficjalnie się przyznała, że intensywnie korzysta z Google Earth.
            Dlatego podejrzewam, że równie chętnie skorzysta ze Street View.

            Terroryści w Bombaju przyznali, że korzystali z BlackBerry i dzięki CNN mieli
            podgląd co się dzieje na zewnątrz hotelu.

            Nigdy nie twierdziłem, że należy zaprzestać produkcji noży, widelców, telefonów
            BlackBerry, czy zapałek.
            Chociaż sam używam zapalniczki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka