pia.ed 20.03.18, 13:09 weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,23163687,monika-jaruzelska-wchodzi-do-polityki.html#Z_MT Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marii51 Re: Monika Jaruzelska 21.03.18, 12:43 Córka generała Wojciecha Jaruzelskiego wchodzi do polityki. Monika Jaruzelska chce bronić wojskowych rodzin przed skutkami ustawy degradacyjnej wymierzonej w jej ojca. I walczyć o to, by generacja jej syna nie uczyła się w szkole jedynej obowiązującej według obecnej władzy wersji historii Polski. Jej mieszkanie przy warszawskiej Alei Szucha jest pełne książek. Uwagę gości rozpraszają piękny, ogromny szorstkowłosy jamnik oraz pewny siebie rudy kot. Z okna pokoju, w którym rozmawiamy, widać kancelarię premiera, w której rządzi opcja daleka od jej poglądów. Poglądów, które nagle stały się istotne, bo córka generała Jaruzelskiego wchodzi do polityki. Będzie kandydować w wyborach samorządowych z ramienia SLD. Impulsem była przepchnięta przez PiS ustawa, która umożliwi politykom obozu władzy zdegradowanie wojskowych z czasów PRL, w tym jej ojca. Monika Jaruzelska zapala papierosa. Pierwszego z wielu. Rozmawiamy. Ma pani widok na pierwszy sort Polaków. - Tak. Ogrody Kancelarii Premiera. Nawet widziałam raz jakąś "nocną zmianę" za czasów PiS - u. Limuzyny podjeżdżały późnym wieczorem. Trzeba przyznać, że urzędnicy mają teraz więcej pracy. Za Donalda Tuska w piątek o godzinie 15 prawie nikogo już tu nie było, teraz do późna pali się światło. Myślałem, że zobaczę osobę wściekłą na tych tam w KPRM. - Emocje są złym doradcą. Strategiczne myślenie wymaga spokoju ducha. Odpowiedz Link
marii51 Re: Monika Jaruzelska 21.03.18, 12:47 Zobaczymy czy wyborcy ja potraktują pozytywnie i zaakceptują rodzin wojskowych jest sporo Odpowiedz Link
marii51 Re: Monika Jaruzelska 21.03.18, 13:09 znalazłam wtwiad z RadiaNATALIA DURMAN Monika Jaruzelska zdradza kulisy startu w wyborach Córka zmarłego przed blisko czterema laty generała Wojciecha Jaruzelskiego postanowiła kandydować w wyborach samorządowych z list Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Jak się okazuje, propozycje polityczne otrzymywała już wcześniej. Jaruzelska chce zminimalizować konsekwencje ustawy degradacyjnej Jaruzelska chce zminimalizować konsekwencje ustawy degradacyjnej (PAP, Fot: Paweł Supernak) O starcie w wyborach Jaruzelska mówiła na antenie radia TOK FM. Zdradziła, że jej "podejścia" do zaangażowania się w politykę mają kilkuletnią historię. Przyznała, że miała niegdyś propozycję uczestnictwa w polityce od Janusza Palikota, potem od Leszka Millera, ale wówczas - jak podkreślała - jej osobista sytuacja nie była sprzyjająca. Ostatecznie Jaruzelska umówiła się na kandydowanie z list SLD z Włodzimierzem Czarzastym. Nie zdecydowała jeszcze, czy zapisze się do partii; nie wie też, o jaki mandat będzie się ubiegać - prawdopodobnie będzie kandydować na radną, raczej Sejmiku. Zadeklarowała, że chce raczej zająć się pracą organiczną. Nie wchodzi w grę ubieganie się o bardziej eksponowane funkcje, jak np. prezydenta miasta. "Mówi się, że w tamtych czasach kraj w ogóle nie istniał..." Jaruzelska przyznała, że inspiracją do startu w wyborach było dla niej zamieszanie wokół przepisów tzw. "ustawy dezubekizacyjnej" i degradacyjnej. Podkreśliła, że jej aktywność polityczna ma właśnie zminimalizować jej konsekwencje. Córka PRL-owskiego ministra obrony, premiera i I sekretarza KC PZPR, a wreszcie prezydenta RP, opowiadała w TOK FM o tym, jak jeżdżąc po Polsce, spotykała się z wojskowymi. - Miałam wrażenie, że patrzę na ludzi, którzy całe swoje życie poświęcili służbie, bo służba wojskowa ma tę służbę w nazwie, i w jakiś sposób zostali zdradzeni przez państwo. Oni przysięgali na konstytucję - owszem, PRL-owską, bo taką wówczas mieliśmy Polskę i wojsko. Dzisiaj mówi się, że w tamtych czasach ten kraj w ogóle nie istniał, ale jeżeli tak było, to wszyscy, którzy urodzili się przed 1989 rokiem, nie powinni mieć polskiego obywatelstwa. Przypomnijmy, premier Mateusz Morawiecki podczas lutowej wizyty w Niemczech stwierdził, że w czasie antysemickiej nagonki z 1968 r. Polska nie istniała - zamiast niej był reżim komunistyczny. Odpowiedz Link
marii51 Re: Monika Jaruzelska 04.04.18, 16:16 Z netu: Ballada o córce i ojcu Widzieliście kiedyś z bliska Jaruzelską? Panią Monikę Jaruzelską? Szczuplutka, drobniutka… Mówiąc między nami chuchro właściwie. I oto ta delikatna, słaba niewiasta okazuje się najsilniejszą obrończynią wojska, najmężniejszym marszałkiem. To ona, a nie oni – dowódcy, wyszamerowani, wielogwiazdkowi generałowie – zwróciła się do obecnego prezydenta w obronie żołnierzy: - Chciałam prosić, ponieważ jest to konieczne dla pańskiego środowiska politycznego, aby zdegradować mojego ojca, ale nie upokarzać jego byłych podwładnych, ich rodzin ani tych żołnierzy, który swoją służbę zaczęli po 1989 roku… Ona to powiedziała. A oni, ci generałowie – gdzie są? Pełno ich było w telewizjach, w radiach, na łamach… I tego wielkoluda od Akademii i tego łysego, i tego z wąsikiem, i tego teoretyka od systemu dowodzenia, co to na „Anakondzie” tematem żartów był, no i oczywiście tego wygadanego, co to tak szybko mówi, że aż skrzypi i zrozumieć go nie można. Książkami własnego autorstwa się chwalili, stowarzyszenia pozakładali w służbie ojczyzny, fundacje. Tylko jeden, taki kurduplowaty, który - gdyby nie Petelicki, ani chybi ogłosiłby się twórcą Gromu, i drugi - z zagranicznym szlifem, wypowiadają się publicznie - o starych hełmach stalowych przywracanych w wojsku (ha, ha, ha) i o ruskiej wredocie… O żołnierzach żaden. Ani słówkiem nie pisną, że ustawa degradacyjna pozwoli takiemu Błaszczakowi, czy Dudzie dowolnie degradować każdego, kto im podpadnie, albo pod rękę się nawinie. Że każdego mogą zgnoić, każde życie. Bo w ich móżdżkach myśl taka się zalęgła, że przed 1989 rokiem Polski nie było. Tylko Ruskie. Że nie było tu flagi biało-czerwonej, że nie śpiewano tu „Jeszcze Polska”, tylko „Sojuz nieruszimych…” a flaga czerwona z sierpem i młotem ich owiewała. Pochowali się ci generałowie odważni inaczej. Wzięli dupy w troki i tylko spode łba łypią, czy aby Błaszczak albo Duda nie patrzą w ich stronę. To się w wojsku nawet nazywa, ale ze względu na obecną tu panią Jaruzelską, nie wypada mi się wyrażać. Osobiście znam tylko kilku, którzy mają odwagę mówić i pisać jak jest. Jeden choruje, drugi zaczął chorować, ale ponieważ jest podejrzenie, że może się wylizać, to go po prokuratorach w tej chorobie ciągają. Pozostałych kilku nadal kopie się z koniem. Ale się nie poddają. A przecież dowódców jest cała chmara. Dlaczego milczą? Mają szczęście, że mają Jaruzelską. Ona za nich mówi. Ona się nie boi. Tak, jak ojciec jako dowódca zawsze brał na siebie odpowiedzialność, tak i ona „pije herbatę z jego szklanki”. Na pewno byłby niej dumny. Bo, że jego podwładni tak łatwo dali się zdominować wojskowym parweniuszom, tak szybko zmienili płaszcze, wyrzekli się własnych życiorysów, zdradzili własne życie, to gnębiło go bardzo. Wiem to od niego. Do końca starał się jednak ich zrozumieć. – Ludzie są słabi, chcą spokojnie żyć – mówił. Tylko, że to bezrozumne, bez honoru poddaństwo doprowadziło do zrakowacenia. To są wielkie i chyba nieodwracalne straty, spustoszenia wojskowej mentalności nie do odbudowania. Jeszcze kilkanaście lat temu minister Szmajdziński, czy premier Miller jadąc do żołnierzy do Iraku, czy Afganistanu, nie przebierali się w wojskowe stroje, nie udawali starych wiarusów, byli sobą. Jechali z poczucia obowiązku, z potrzeby serca, posłuchania na miejscu, co jest tam niezbędne, co trzeba załatwić… Byłem, widziałem. Głódź świadkiem. Dziś najważniejszymi ludźmi w wojsku są dwaj przebierańcy. Jadą robić sobie wielkanocne - „żołnierskie”, „wojenne”, selfie… Mundury, naszywki, biało-czerwone banderki, modlitewne zatopienia w kiczowatej do bólu kaplicy polowej… Operetka. Ale chyba mogę uspokoić panią Jaruzelską. - Proszę pani, prawie 40 lat po ogłoszeniu stanu wojennego, prawie 56 proc pytanych przez IBRIS na zlecenie „Rzeczpospolitej” mówi degradacji pani ojca „nie”. To mniej więcej tyle samo, ilu obywateli z ulgą przyjęło wtedy stan wojenny. Degradacji Generała chce niewiele ponad 13 proc. „Macierewiczów”. Skoro takie są wyniki badania opinii publicznej po tylu latach młotkowania, oskarżania o największe zbrodnie, odsądzania od czci i wiary, to jest to wielkie zwycięstwo moralności i godności nad podłością i małością. Dlatego, żeby nie wiem ile razy ci dwaj degradowali pani Ojca, to i tak go nie zdegradują. On na zawsze będzie Generałem, a oni na zawsze Dudą z Błaszczakiem. Wstydem. Odpowiedz Link
marii51 Re: Monika Jaruzelska 04.04.18, 16:20 Na Prezydencie aż huczą ujemne komentarze z partii jego rodzicielkipis---- oni jak on stawia weto naich ustawę Odpowiedz Link
marii51 Re: DLACZEGO ZAWETOWAŁ AD USTAWĘ 04.04.18, 16:26 www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1744146,1,co-sklonilo-prezydenta-do-zawetowania-ustawy-degradacyjnej.read Odpowiedz Link