tropem_misia1 09.02.09, 06:08 wstawać tak rano. Do pracy trzeba iść. Weekend się skończył. Poniedziałek. Brzydki taki. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaga_22 Re: Tak ciężko 09.02.09, 10:12 Misiu...a długo tak jeszcze będziesz się męczyła.) Temu biedakowi z sygnaturki niedługo głowa odpadnie. Odpowiedz Link
tesunia Re: Tak ciężko 09.02.09, 10:38 oj wiem,jak to jest ciezko do pracki czasmi sie zebrac, ale moze Misiu juz niedlugo tak bedziesz miec, zycze udanego dnia. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Tak ciężko 09.02.09, 13:54 tesunia napisała: > oj wiem,jak to jest ciezko do pracki czasmi sie zebrac, > ale moze Misiu juz niedlugo tak bedziesz miec, > > zycze udanego dnia. Niedługo Od przyszłego tygodnia będę chodzić na 12:15 ,ale słodka godzina . Odpowiedz Link
marii51 Re: Tak ciężko 09.02.09, 14:11 jeden rok na 31 l pracy- trafiło mi wstawać do pracy na 6.. nocki nie spane- czujność oby nie zaspac- nie pomagaly mi nawet dwa wstawione budzenia- jesli ktos musi chodzic tak rano- wiadomo musi- ale ja solennie współczuję misiu młoda jeszcze kobietko Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Tak ciężko 09.02.09, 13:53 jaga_22 napisała: > Misiu...a długo tak jeszcze będziesz się męczyła.) > Temu biedakowi z sygnaturki niedługo głowa odpadnie. > zmienię ją za jakiś czas gdy stan mego ducha sie poprawi Odpowiedz Link
kasia1500 Re: Tak ciężko 09.02.09, 14:18 Misiu rozumiem, że Ci ciężko, ale ten kiwający się osobnik tak mnie rozśmieszył, że ciężko mi zachować powagę. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Tak ciężko 09.02.09, 14:52 Tak sobie myślę,że gdyby było tylko ciężko wstawać rankiem , to w sumie byłoby bardzo lekko w życiu Odpowiedz Link
agat-a52 Re: Tak ciężko 09.02.09, 15:08 A ja lubię wstawać rano. Pewnie pomyślicie, że jakaś anormalna jestem, nie wszystko w normie. Nigdy nie używam budzików. Mogę położyć się spać i zasnąć, a mam wstać za dwie godziny i wstaję. Poprostu kładąc się intensywnie myślę, koduję sobie o której mam się obudzić. Jeżeli ma to być dodzina 6, to o 5,55 ja otwieram oczy. Nigdy się nigdzie nie spóźniam. Rano mam dużo energii, ale już późnym popołudniem i wieczorem, nikt mnie nie zmusi do żadnej pracy, czy wysiłku. Odpowiedz Link
kasia1500 Re: Tak ciężko 09.02.09, 15:15 Boś ty ze skowronków. Ja jestem stara sowa i w nocy mogę dłuuugo , ale ranne wstawanie to tragedia. Odpowiedz Link
tesunia Re: Tak ciężko 09.02.09, 16:47 powiem Wam, ze nie zaliczam sie do typu porannego czlowieczka, jestem nocny marek, natomiast siostra odwrotnosc do mnie i wiecznie mi przycina,ze nie jestem z niektorymi rzeczami gotowa, *Misiu, kladz sie moze wczesniej spac,jak mozesz,bedzie ranek lzejszy. Odpowiedz Link
annrez Re: Tak ciężko 09.02.09, 17:44 ja mam tak jak Agata . Nigdy nie mialam problemu zeby sie obudzic o wlasciwej porze . Jednak lubie sobie wieczorkiem posiedziec z ciekawa ksiazka albo z robotka w reku albo obejrzec dodry film Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Tak ciężko 09.02.09, 18:32 Ja mam jeszcze inaczej.Jak w nocy się budzę,to właściwie mogłabym wstawać,bo już jestem wypoczęta.Muszę się zmusić do ponownego uśnięcia Nigdy nie miałam problemu z rannym wstawaniem,tylko kiedyś o 20 to już byłam zmęczona i śpiąca,a teraz chodzę póżno,najwcześniej o 23 Stanowczo za mało śpię,ale co zrobić Odpowiedz Link
kasia1500 Re: Tak ciężko 09.02.09, 21:09 jaga_22 napisała: > >> Stanowczo za mało śpię,ale co zrobić Spać więcej? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Tak ciężko 09.02.09, 21:27 No to posłucham twojej rady i dzisiaj spróbuję,ale najpierw szkiełko obejrzę. Odpowiedz Link