Dodaj do ulubionych

Wrażliwość;-))

26.02.09, 07:06
Wrażliwość, delikatność - to cechy niekoniecznie przynależne tylko dzieciom. W
życiu dorosłym mogą one odgrywać przecież bardzo istotną rolę. Zastanawiałaś/
zastanawiałeś się kiedyś nad tym, czy łatwo Cię zranić, czy reagujesz
emocjonalnie na to co Cię spotyka? Czy łatwo poddajesz się smutkom?
Obserwuj wątek
    • czarna12.3 Re: Wrażliwość;-)) 26.02.09, 07:27
      Kiedyś łatwo można było mnie zranić- teraz nie.Po pierwsze: stawiam granicę, nie
      pozwolę siebie ranić, po drugie:jest mi żal tego, który próbuje zranić, bo wiem,
      dlaczego on to robi. Na to " pracowałam" wiele lat.Myślę,że nie zaszkodziło to
      mojej delikatności i wrażliwości, a życie stało się piękniejsze.
      • jaga_22 Re: Wrażliwość;-)) 26.02.09, 07:53
        No nie wiem ,ja jakoś nie potrafię się obronić przed myślami przykrymi Zawsze
        byłam wrażliwa,ale
        nieprzewrażliwiona.Potrafię rozmyślać długo co mnie spotkało.
        To siedzi w człowieku i powraca jak fala.Zależy też ,kto zranił.
        http://i42.tinypic.com/23iv1q1.gif
        • marii51 Re witam milutko.... super że jesteście:) 26.02.09, 08:25
          cieplanata i czarna z cyferkami -
          bardzo serdecznie was witam- smile
          Już po powitaniu moim możecie odgadnąć moją wrażliwość
          • kasia1500 Re: Re witam milutko.... super że jesteście:) 26.02.09, 08:52
            Zdarzyło mi się kilka razy po przekroczeniu granicy wytrzymałości wywalić z
            siebie coś niezbyt sympatycznego w stosunku do drugiej osoby. Niestety już po
            paru chwilach zaczynałam się trząść ze złości, że to zrobiłam. Ten wyrzut
            sumienia zagnieżdżał się głęboko we mnie i siedzi do dziś. Obok mam przegródkę
            na siedzące przykrości których doznałam od kogoś. Nie ma tego wiele, ale nijak
            nie chcą wyjść z pamięci. Dawno już relacje są normalne, a to cholerstwo ciągle
            gdzieś tam siedzi.
            • cieplanata Re: Re witam milutko.... super że jesteście:) 26.02.09, 09:36
              bo pamięć jest niestety okropną rzeczą, niby serce już nie boli, ale w tych
              szarych komóreczkach cały czas coś siedzi
              • agat-a52 Re: Re witam milutko.... super że jesteście:) 26.02.09, 11:39
                Ja nie lubię niedomówień. Jeżeli są kwestie sporne, staram się nawiązać kontakt z rozmówcą i doprowadzić do spokojnej wymiany poglądów. Ale jeżeli rozmówcą jest osoba agresywna, to ją ignoruję. Szukam jakiegoś antidotum, żeby zapomnieć o sprawie. Wyznaję tą zasadę "Bądź miła dla niemiłych, nic ich bardziej nie denerwuje".
                • kasia1500 Re: Re witam milutko.... super że jesteście:) 26.02.09, 11:46
                  Ale czasem jest tak, że rozmówca jest całkiem miły, tylko głuchy na drugą osobę
                  i musi swoje wytokować do końca. To nie jest groźne tylko trochę męczące.
                  • kasia1500 Re: Re witam milutko.... super że jesteście:) 26.02.09, 11:48
                    sorry, właśnie zobaczyłam, że poprzednia wypowiedź dotyczyła innego wątku. A co,
                    pomylić się nie wolno? smile
                    • annrez Re: Re witam milutko.... super że jesteście:) 26.02.09, 12:07
                      mnie tez latwo zranic , czasem nie umiem sie bronic przed zwyklymi
                      zlosliwosciami . Dlugo tez pamietam te przykrosci . Zazdroszcze
                      ludziom , ktorzy potrafia z tym raz dwa sie uporac . Ale ja jestem
                      typowym rakiem . Dlaczego dluzej pamieta sie zle chwile ?i
                      przychodza wtedy gdy np nie mozna zasnac ?
                      • cieplanata Re: Re witam milutko.... super że jesteście:) 26.02.09, 12:32
                        hmmmmmmmm ja tez jestem rakiem, a mam krótka pamięćsmile
                        • czarna12.3 Re: Re witam milutko.... super że jesteście:) 26.02.09, 13:15
                          Mam sposób na to,żeby nie przeżywać: jeśli ktoś ma rację- daję sobie prawo do
                          błędów i przepraszam,a także wybaczam sobie, jeśli nie było w tym mojej winy-
                          dostrzegam,że ktoś ma problem z emocjami, których nie biorę do siebie. I po
                          sprawie. Ktoś powie, że to nie jest łatwe- owszem, pracowałam nad tym latami.
                          • tesunia Re:wrazliwosc 26.02.09, 13:37
                            uszch.....
                            no jestem wrazliwa na piekno/zlo/na bol

                            najbardziej mnie serce boli kiedy sie czyta/widzi w telewizorni zle
                            traktowane zwierzeta,
                            o cechach ludzkich mozna w nieskonczonosc,
                            jestem pamietliwa,choc byczek jestem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka